dala.tata
23.06.09, 00:47
moj syn od przyszlego roku akademickieg zaczyna sie uczyc w liceum (sixth-form
college). jest to szkola zalozona w XVI wieku. dzis tam bylem, pryncypala
sluchalem i sie zastanawialem.....jak wazne jest to, ze szkola, uniwersytet ma
taka tradycje?
kiedy studiowalem na UJ naprawde mi robila swiadomosc, ze przede mna chodzil
po uczelni Malinowski, a duyzo wczesniej Kopernik. czesto siadalem na
dziedzincu Collegium Maius i 'wdychalem historie'. nawiasem mowiac, kiedys, na
drugim roku, kiedy sobie tak siedzialem (dziedizniec byl pusty), podszedl do
mnie jakis staruszek i zapytal, co tam robie. pwoeidzialem, ze wdycham.
spodobalo mu sie - przedstawil sie jako emerytowany profesor prawa. i
powiedzial, ze tez lubi przychodzic do Collegium Maius powdychac. powiedial
tez o wymianie pokolen - mnie sie wtedy bycie profesorem wydawalo calkowicie
nie do osiagniecia. sauvignon blanc (chile) szumi mocno. dobranoc.