Dodaj do ulubionych

najpopularniejsze kierunki AD2009

08.07.09, 13:18
Najpopularniejsze
kierunki AD 2009
Obserwuj wątek
    • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 08.07.09, 13:25
      i o czym to swiadczy?
      • niewyspany77 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 08.07.09, 13:42
        moze o niczym, choc chetnie dowiedzialbym sie, co jest takiego fajnego w
        kosmetologii, kulturoznastwie, dziennikarstwie, stosunkach miedzynarodowych i
        polotologii, ze mlodziez pcha sie drzwiami i oknami.
        • tocqueville Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 08.07.09, 13:46
          a teraz korelacja:
          gazetapraca.pl/gazetapraca/1,91736,6796748,Po_co_mi_byly_te_studia_.html

          • charioteer1 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 08.07.09, 14:14
            KOrelacja czego z czym, tocq?
            • tocqueville Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 08.07.09, 14:28
              między wyborem kierunku a brakiem pracy
              • charioteer1 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 08.07.09, 14:32
                Bueh, germanista nie dlatego zostaje kostiumologiem, ze nie ma dla niego pracy w
                wyuczonym zawodzie. Troche sie zagalopowales.
                • pfg Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 08.07.09, 15:23
                  charioteer1 napisał:

                  > Bueh, germanista nie dlatego zostaje kostiumologiem, ze nie ma dla
                  niego pracy
                  > w
                  > wyuczonym zawodzie.

                  To może być prawdą, ale sama - nawet biegła - znajomość jezyka
                  obcego nie wystarcza AD2009 do znalezienia pracy. (Co to zresztą
                  jest "wyuczony zawód" w wypadku filologa?) Gdyby to był germanista i
                  ichtiolog, germanista i inżynier-górnik, germanista i księgowy,
                  germanista i <cokolwiek>, a, to co innego.
                  • thersites Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 08.07.09, 23:49
                    Sori, ale co to za zawód - fizyk? A biolog? I czym niby absolwenci/studenci
                    różnią się od adeptów innych dziedzin oprócz zaawansowanego trądziku niezależnie
                    od wieku i posiadania wąsa? Każdy z nich to potencjalny noblista? Brnijmy w
                    stereotypy, brnijmy
              • charioteer1 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 08.07.09, 14:37
                A propos zmiennych ksztaltujacych edukacje wyzsza:
                chetkowski.blog.polityka.pl/?p=767
    • sendivigius 1000 zlotych nie pomoglo 08.07.09, 16:48
      Widac bogatsi ida dzis na studia, bo ostatecznie latwiej znalezc
      prace w Biedronce po europeistyce niz po biotechnologii.
      • pfg Re: 1000 zlotych nie pomoglo 08.07.09, 17:45
        Z mojego punktu widzenia pomogło. Tak wielu rejestracji kandydatów
        nie mieliśmy od lat, przy czym nie mam wątpliwości, że są to w
        znacznej części kandydaci, których odbieramy innym kierunkom ścisłym
        i technicznym. Ile z tych osób się ostatecznie zapisze, to już jest
        inna historia. A jeszcze inna jest taka, że po fizyce lub informatyce
        problemów ze znalezieniem pracy w zawodzie (lub w okolicach) nie ma;
        problemem jest skończenie tych studiów ;-)
        • sendivigius Re: 1000 zlotych nie pomoglo 08.07.09, 18:22
          pfg napisał:

          A jeszcze inna jest taka, że po fizyce lub informatyce
          > problemów ze znalezieniem pracy w zawodzie (lub w okolicach) nie
          ma; problemem jest skończenie tych studiów ;-)

          A ja to widzisz zawsze jestem pechowy. Mam wielka kolekcje znajomych
          bezrobotnych fizykow, z tym ze za bezrobotnych licze tez tych co
          zajmuja sie akwizycja proszku do prania. Osoba jak dala.tata odpowie
          ze oni, zapewne tak jak ja, nic nie umieja. Tak tez byc moze, ale
          jak to sie dzieje ze nieudacznicy koncentruja sie na
          biotechnologiach i inzynieriach materialowych a nie na przyklad na
          europeistyce.

          • nomanslave Re: 1000 zlotych nie pomoglo 08.07.09, 18:33
            taaaa
            A w ogole to wszystkie koty sa szare.
            Propagowanie opinii, ze w Polsce wszyscy lub domiujaca wiekszosc
            po studiach nie moga znalezc pracy i zasilaja szeregi
            bezrobotnych jest strasznie irytujace.
            Typowe dramatyzowanie i czarnowidztwo.
            To chyba cos nie tak z twoimi znajomymi skoro ty masz prace a oni
            nie. Nikt nikogo nie zmusza do studiowania na danym kierunku. W
            kazdej chwili mozna odejsc i zajac sie czyms innym. Ludzie sa wolni
            i obdarzeni rozumem (przynajmniej niektorzy)
            5 lat to wygodnie sie siedzi i piwko pije.
            A poziej placz, mamuuuusiu nie wiem co robic dalej.
            • sendivigius Re: 1000 zlotych nie pomoglo 08.07.09, 18:58
              nomanslave napisał:

              > taaaa
              > A w ogole to wszystkie koty sa szare.
              > Propagowanie opinii, ze w Polsce wszyscy lub domiujaca
              wiekszosc
              >
              po studiach nie moga znalezc pracy i zasilaja szeregi
              > bezrobotnych jest strasznie irytujace.
              > Typowe dramatyzowanie i czarnowidztwo.
              > To chyba cos nie tak z twoimi znajomymi skoro ty masz prace a oni
              > nie. Nikt nikogo nie zmusza do studiowania na danym kierunku. W
              > kazdej chwili mozna odejsc i zajac sie czyms innym. Ludzie sa
              wolni
              > i obdarzeni rozumem (przynajmniej niektorzy)
              > 5 lat to wygodnie sie siedzi i piwko pije.
              > A poziej placz, mamuuuusiu nie wiem co robic dalej.


              1. Nawet irytujace opinie wolno propagowac.

              2. Zaznaczylem ze bezrobotny fizyk to nie tylko wogole bezrobotny,
              ale tez taki ktory pracuje w dziedzinie calkowicie niezwiazanej ze
              studiami. Tak wiec wsrod moich znajomych bezrobotnych fizykow sa tez
              osoby co maja na przyklad zaklady uslug budowlanych wiec nie
              mieszkaja pod mostem jesli tak sobie to wyobrazales. Nie o to chodzi
              w programie ministerstwa aby ludzie konczyli dane kierunki i robili
              potem cos kompletnie innego.

              3." > Typowe dramatyzowanie i czarnowidztwo." Przedstawiasz
              opinie opinii, przedstaw dane. Na formie na przyklad w roku 2003
              wydzial fizyki UAM ukonczylo tyle i tyle osob i tyle pracuje tu,
              tyle tu. Gdzie sa takie dane. Albo lepiej dlaczego ich nie ma?

              4. Twoj punkt widzenia jest nietypowy. Dzieki przeroznym zabiegom
              politycznym medycyna jest wolna od bezrobocia.

              5. Przekonanie ze fizyka to 5 lat picia piwka jest calkowicie wziete
              z ksiezyca. Gdyby tak bylo rzeczywiscie czyli: fizyka = 5 lat piwka
              + pewna i dobra praca, to czemu minister daje pieniadze za
              studiowanie tego a nie za studiowanie europeistyki?
              • nomanslave Re: 1000 zlotych nie pomoglo 08.07.09, 19:03
                Ja sendi nie o fizyce pisalem. Ale o roznych wynalazkach typu
                kosmetologia. Ktos kto idzie na taki keirunek musi byc albo bogaty,
                albo zafascynowany albo ... . to jest 5 lat picia piwa.
                Wkurza mnie ze sie mowi ze po szkole wyzszej nie ma pracy. Bo to
                odstarsza ludzi od nauki.
                To fakt ze w medycynie, farmacji, weterynarii czy stomatologii uwaza
                sie ze bezrobocia nie ma (znazcy sie jak ktos nie chce pracowac to
                nie bedzie).
          • pfg Re: 1000 zlotych nie pomoglo 08.07.09, 18:58
            sendivigius napisał:

            > A ja to widzisz zawsze jestem pechowy. Mam wielka kolekcje
            znajomych
            > bezrobotnych fizykow, z tym ze za bezrobotnych licze tez tych co
            > zajmuja sie akwizycja proszku do prania.

            No to faktycznie jesteś pechowy. Ja - lepiej lub gorzej - znam kilka
            wydziałów nauczających w Polsce fizyki i o takiej sytuacji nie
            słyszałem. Z tym, że ja osób, które po sześciu (lub więcej) latach
            studiowania fizyki, w mękach uzyskały dyplom z oceną końcową
            "dostateczny" nie uważam za fizyków, więc wyłączam je ze swojej
            klasyfikacji. Natomiast kilku znanych mi fizyków, po tej i po tamtej
            stronie Atlantyku, faktycznie zajmuje się akwizycją, ale nie proszków
            do prania, ale gadżetów typu mikroskopy po kilkanaście+ tysięcy
            dolarów sztuka, lasery operacyjne lub sprzęt do MRI. Ci żyją całkiem
            nieźle.

            > jak to sie dzieje ze nieudacznicy koncentruja sie na
            > biotechnologiach i inzynieriach materialowych

            Koncentrują? Nie sądzę, ale krzywa Gaussa swój ogon ma.
            • sendivigius Re: 1000 zlotych nie pomoglo 08.07.09, 19:30
              Badzmy na serio, kazdy kto dostal dyplom liczy sie do statystyki.
              Nie tylko 3 najlepszych.

              Owszem mozna pracowac w sprzedazy sprzetu high-tech, to tez sie
              liczy za prace w zawodzie, ale w Polsce, bo o tym kraju rozmawiamy,
              takich pozycji jest tyle co kot naplakal. Ponadto fizykom taka prace
              trudniej dostac bo konkuruja tu na przyklad z inzynierami
              elektroniki.

              Jesli zas chodzi o prace dla biotechnologow w Polsce to zycze im
              duzo zdrowia, nie mam bowiem najmniejszego pojecia gdzie takie
              tabuny ludzi beda pracowac. Jesli zas ty masz to jestem pewien ze
              sie uciesza. Powiedz im gdzie, smialo, zrob cos dla dobra ludzkosci.
              • nomanslave Re: 1000 zlotych nie pomoglo 08.07.09, 19:37
                Tu musze poprzes sendiego.
                Z ta biotechnilogia to niewypal. Toz naczy to przyszlosciowy kierune
                kstudiow ale nasze firmy farmaceutyczne (polskie) maoga tylko w
                znikomym stopniu wykorzystac takich specow. Jednak ja sadze ze
                znajda oni zatrudnienie za granica, popracuja i wroca. Oczywiscie
                nie wszyscy ale 60-70% z roznych powodow wroci.
                I wtedy moze cos z tego bedzie.
              • pfg Re: 1000 zlotych nie pomoglo 09.07.09, 12:16
                sendivigius napisał:

                > Jesli zas chodzi o prace dla biotechnologow w Polsce to zycze im
                > duzo zdrowia, nie mam bowiem najmniejszego pojecia gdzie takie
                > tabuny ludzi beda pracowac. Jesli zas ty masz to jestem pewien ze
                > sie uciesza.

                Też nie mam, ale że, po pierwsze, nie jestem biotechnologiem, a po drugie, nie
                jestem w żaden sposób zaangażowany w organizowanie, prowadzenie lub promowanie
                tych studiów, czuję się zwolniony z odpowiedzi. Osobiście uważam, że run na
                biotechnologię jest w znacznym stopniu spowodowany modą.
                • sendivigius Re: 1000 zlotych nie pomoglo 09.07.09, 17:07
                  pfg napisał:


                  > Też nie mam, ale że, po pierwsze, nie jestem biotechnologiem, a po
                  drugie, nie jestem w żaden sposób zaangażowany w organizowanie,
                  prowadzenie lub promowanie tych studiów, czuję się zwolniony z
                  odpowiedzi.


                  Owszem, wszyscy tu uprawiamy mniemanologie wyrazajac opinie oparte
                  na anegdotycznych obserwacjach. Ale to jest forum, od ministra
                  nalezy wymagac wiecej. Ministerstwo powinno przedstawic konkretne i
                  rzetelne dany dotyczace karier absolwentow danych kierunkow.
                  Oczywiscie tak by bylo... dalej nie pisze bo to nie jest forum
                  polajanek na tematy ogolnopolityczne.
              • un.invited Re: 1000 zlotych nie pomoglo 09.07.09, 18:50
                > Jesli zas chodzi o prace dla biotechnologow w Polsce to zycze im
                > duzo zdrowia, nie mam bowiem najmniejszego pojecia gdzie takie
                > tabuny ludzi beda pracowac.


                a skad wiesz, ze oni planuja zostac w Polsce?
                • sendivigius Re: 1000 zlotych nie pomoglo 09.07.09, 20:08
                  un.invited napisała:

                  > > Jesli zas chodzi o prace dla biotechnologow w Polsce to zycze
                  im
                  > > duzo zdrowia, nie mam bowiem najmniejszego pojecia gdzie takie
                  > > tabuny ludzi beda pracowac.

                  >
                  > a skad wiesz, ze oni planuja zostac w Polsce?


                  A gdzie planuja jechac?
                  • un.invited Re: 1000 zlotych nie pomoglo 10.07.09, 19:16
                    do Niemiec, UK, USA, Indii, Singapuru, Kanady?... gdziekolwiek?
    • eni.huso Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 08.07.09, 17:43
      w związku z tym, ze obecnie wiekszosc studiow nie zapewnia pracy w zawodzie,
      albo w ogole "lepszej" pracy, to uwazam ze lepiej 5 lat studiowac przynajmniej
      to co się lubi.
      • niewyspany77 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 12:12
        trzeba tez zwrocic uwage na jeszcze dwa drobiazgi:
        1. poradnictwo zawodowe, ktore w PL kuleje, nie tyle ze ma jedna noge krotsza od
        drugiej ale bardziej ze jednej po porstu nie ma ;) inaczej mowiac, jak zadania
        doradcy zawodowego w szkole spelnia teraz psycholog, ktory zazwyczaj ma jakies
        200-300 uczniow na glowe, to nie ma szans, by racjonalnie pomoc uczniowi w
        wyborze. stad masa pomyslow od czapy, wzorowania sie na kolegach, problemy ze
        sprecyzowaniem co sie wogole chce w zyciu robic i tak dalej. stad wybor
        kierunkow, a nomanslave slusznie wskazuje, ze rejestracja na kilku kierunkach,
        co jest powszechne, wiecej ma wspolnego z poboznymi zyczeniami niz faktycznym
        wyborem sciezki. no sory, jesli juz sam wybor studiowania to przypadek, no to
        jak ma wygladac dalsza kariera?
        2. po 'zelaznych' kierunkach na porzadnych uczelniach praca jest, medycy,
        weterynarze, prawnicy (nie po wszystkich uczelniach), psychologowie i jeszcze
        paru innych nie powinni miec problemu ze znalezieniem pracy.
        3. jezeli roczniki oraz grupy bedzie tworzyc sie jedynie biorac pod uwage
        najwiekszy zysk i najmniejsze koszty, zamiast zwyczajnie ksztalcic na mozliwie
        najwyzszym poziomie, to jest to zwykle psucie rynku absolwentow. nie watpie, ze
        kulturoznawca czy polonista nie mialby problemu ze znalezieniem pracy, ale skoro
        podaz zdecydowanie przekracza popyt, a czesc z podazy jest juz na starcie
        zepsuta, to nie ma bata, by spelnic studenckie marzenia i miec 'srednia krajowa
        do reki na dzien dobry'.
        • eni.huso Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 16:11
          wszystko to prawda, ale 15 lat temu kiedy ja szlam na studiach takich poradni
          rowniez nie bylo, pedagoga szkolnego to chyba nigdy nie widzialam na oczy. a
          ludzie jacys inni byli, nie mieli sieczki w glowie, wiekszosc miala sprecyzowane
          cele, chociaz moze nie calkiem do konca..

          > 2. po 'zelaznych' kierunkach na porzadnych uczelniach praca jest, medycy,
          > weterynarze, prawnicy (nie po wszystkich uczelniach), psychologowie i jeszcze
          > paru innych nie powinni miec problemu ze znalezieniem pracy.

          lekarze narzekaja na zarobki i warunki, a mimo to kolejne tłumy wala na medycyne
          (nie moge tego zrozumiec), po weterynarii ciezko znalesc prace (tu bym mogla
          długo opowiadac), a psychologow ostatnio tyle co marketingowców i zarzadzaczy, z
          tym ze wiekszosc w przyslowiowej Biedronce albo w Londynie.

          jedyne do czego nie moge sie przyczepic to prawo, rzeczywiscie nie znam nikogo
          kto mial problem z praca albo z zarobkami.
          • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 16:22
            eni.huso napisała:
            > lekarze narzekaja na zarobki i warunki, a mimo to kolejne tłumy
            wala na medycyne (nie moge tego zrozumiec)

            to proste - nic tu nie ma do rozumienia, wszystko jest oczywiste

            > po weterynarii ciezko znalesc prace (tu bym mogla długo opowiadac)
            Ty jednak skonczylas studia weterynaryjne (tak samo ciezkie jak
            medyczne) i znalazlas prace. Powiedz prawde ilu z twoich znajomych z
            roku nie ma pracy? Moi wszyscy znajomi lek. wet. nie maja problemow
            (podobnie jak w medycynie jest kilka kierunkow do wyboru - kilinika,
            nauka, firma farmaceutyczna)

            > psychologow ostatnio tyle co marketingowców i zarzadzaczy

            Tu niestety nie moge sie wykazac

            > jedyne do czego nie moge sie przyczepic to prawo, rzeczywiscie nie
            znam nikogo kto mial problem z praca albo z zarobkami.

            I tu bym mial inne zdanie. Problemem jest dostanie sie na wymarzona
            aplikacje. Jak ktos sie zdecyduje to zazwyczaj musi jechac do
            mniejszego osrodka lub dojezdzac do pracy duze odleglosci.

            Widzisz od tego kogo znasz zalezy jak oceniasz studia.
            • eni.huso Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 17:05

              z aplikacja sa problemy, to fakt,
              ale wielu znajduje prace w zawodzie bez aplikacji.

              z praca "prawdziwego" weterynarza są problemy, nie ma problemu z zostaniem
              przedstawicielem wszelkich farmaceutycznych firm itp
              Ilu znajomych nie ma pracy w zawodzie? w tym "prawdziwym" - 3/4.
              • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 17:11
                > Ilu znajomych nie ma pracy w zawodzie? w tym "prawdziwym" - 3/4.

                To nieprawda.
                Pare lat temu wspolpracowalismy z jedna z Katedr na Wydz. Med. Wet.
                w jednym z miast.
                Ludzie tam pracujacy chwalili sie nam ze 99% ich studenci (kto jak
                kto ale oni chyba maja najlepszy przeglad) w pracuje zawodowo.
                Uwazasz ze praca reprezentanta nie jest prawdziawa praca?
                Po kosmetologii czy germanistyce takiego nie zatrudnia.
                • eni.huso Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 17:55
                  jezeli za "prawdziwa" prace weterynarza uznajesz handel obwozny po wsiach z
                  pasza dla bydla, to rzeczywsicie 99% ma prace i ja tez sie z tego ciesze.
                  • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 18:01
                    Wydaje mi sie ze deprecjonujesz swoj wlasny zawod.
                    U mnie czesc ludzi nie chce leczyc i swiadomie wybralo "jezdzenie z
                    lekami".
                    Zarobki dobre i praca mniej odpowiedzialna. Nie wszyscy sie nadaja
                    do leczenia.
                    Poza tym nie wiem jak weterynarz ma "wozic pasze".
                    Znaczy co? do farmerow ja wozi czy do innych weteryanrzy?
                    To tak jakby u mnie lekarz "wozil chleb"
                    • fergie1975 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 19:14
                      wszystko jedno czy weterynarz "jezdzi z lekami czy z pasza" - nie leczy wtedy
                      zwierzat, nie prowadzi praktyki, a to wlasnie weterynarz jest od leczenia a nie
                      np zootechnik, czy mgr rolnik.
                      Wozi ją i inne towary do rolnikow majacych trzode albo bydło, albo kury. Wozi ją
                      ciezarowka. oj to taki przyklad, ale z zycia, pewnie ze bardziej prestizowo jest
                      wozic leki przynajmniej ;)

                      > To tak jakby u mnie lekarz "wozil chleb"

                      no dokladnie, wiec jak lekarz wozi "chleb" to ja sie pytam po co medycyne
                      konczył, tak czy owak troche to dziwne.
                      • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 19:17
                        He he he
                        Kto to jest zootechnik? Technik od zoo? Na to studia sa?
                        Nie jsestes chyba z branzy medycznej bo nie wiecz co znaczy "jezdzic
                        z lekami"
                        • eni.huso Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 19:21
                          nomanslave napisał:

                          > He he he
                          > Kto to jest zootechnik? Technik od zoo? Na to studia sa?
                          > Nie jsestes chyba z branzy medycznej bo nie wiecz co znaczy "jezdzic
                          > z lekami"

                          no wiesz co?
                          zajrzyj chociaz do wikipedii.
                          nie jestem z branzy medycznej. Kiedy to napisalam? jestem z nauk przyrodniczych :)
                          • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 19:26
                            czytasz odpowiedz na nie swoj post.
                            Zootechnika to nauka - sprawdzilem , sorki zwracam honor. gdzie w
                            polsce sa wydzialy zootechniki?
                            Nie odpowiedzialas mi co znaczy jezdzic z pasza?
                            • eni.huso Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 19:28
                              nomanslave napisał:

                              > czytasz odpowiedz na nie swoj post.

                              a to przepraszam, nie wiedzialam ze nie mozna :)

                              > gdzie w polsce sa wydzialy zootechniki?

                              np na akademiach rolniczych ?

                              > Nie odpowiedzialas mi co znaczy jezdzic z pasza?

                              to samo co jezdzic z lekami. Jak mam to opisac?
                              • fergie1975 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 19:29
                                eni.huso napisała:


                                > > gdzie w polsce sa wydzialy zootechniki?
                                >
                                > np na akademiach rolniczych ?
                                >

                                teraz sie to nazywa wydzialami nauk o zwierzetach ;)

                                Wiktor
                                • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 19:33
                                  A jak jest zootechnik po angielsku i gdzie sa akademie rolnicze w
                                  polsce?
                            • pfg Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 10:08
                              nomanslave napisał:

                              > gdzie w
                              > polsce sa wydzialy zootechniki?

                              Na pewno na SGGW i na krakowskiej Akademii Rolniczej, pardon, Uniwersytecie
                              Rolniczym (tych uniwersytetów się w Krakowie namnożyło ostatnio, już nie zadążam
                              z liczeniem). Ten krakowski wydział też się zresztą przemianował na Wydział
                              Hodowli i Biologii Zwierząt.
                              • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 10:12
                                no wiec wlasnie o to pytalem. ;-DDDD
                                Nie ma wydzialow zoogtechniki i nie ma akademii rolniczych.
                                Z tego co znalazlem to ostal sie instytut zootechniki nomem omen w
                                Balicach
                                • fergie1975 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 13:09
                                  nomanslave napisał:

                                  > no wiec wlasnie o to pytalem. ;-DDDD
                                  > Nie ma wydzialow zoogtechniki i nie ma akademii rolniczych.
                                  > Z tego co znalazlem to ostal sie instytut zootechniki nomem omen w
                                  > Balicach

                                  Akademie rolnicze są:
                                  www.google.pl/search?hl=pl&rlz=1B3GGGL_plPL268PL269&q=akademia+rolnicza&btnG=Szukaj&lr=
                                  czesc akademi przeksztacila sie w uniwersytety jak np Uniwersytet Warminsko
                                  -Mazurski w Olsztynie.

                                  Wydziały zootechniki przeksztalcily w inne nazwy np wydzial nauk o zwierzetach,
                                  pozostaly kierunki :zootechnika lub wydzial bioinzynierii zwierzat, prosze
                                  bardzo tu historia:
                                  www.uwm.edu.pl/wbz/new/?page=96
                                  a tu na nieistniejace AR wydział o nowej nazwie powstaly na bazie wydzialu
                                  zootechniki
                                  www.ar.krakow.pl/zoo/index.html
                                  po ang. zootechnician

                                  moze juz nie ma wydzialow zootechniki, ale jest tysiace zootechnikow w Polsce,
                                  nie wiem co tu smiesznego?
                                  • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 13:24
                                    Zanim wrzucisz link z google to go sprawdz bo sie osmieszysz.
                                    Bo otwieram niby AR krakow a tu Uniwersytet Rolniczy w Krakowie
                                    Otwieram strone niby AR szczecin a tu Zachodniopomorski Uniwersytet
                                    Techonologoiczny w Szczecinie, AR wroclaw a tu Uniwersytet
                                    Orzyrodniczy we wroclawiu.
                                    Itd

                                    A smiesze jest to,
                                    ze jak sie zapytalem kto edukuje zootechnika to okazuje sie ze
                                    akademie rolnicze ktoych nie ma , na wydzialach zootechnicznych
                                    ktorych nie ma. Wiec jak mozna zdobyc zawod zootechnika skoro
                                    wydzialy o ktorych mowa ksztalca biologow i hodowcow zwierzat.
                                    Zootechnik czyli zawod ktorego nie ma.
                                    Wiec czym sie zajmuje zootechik chyba technika w zoo.
                                    • fergie1975 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 14:21
                                      > Zootechnik czyli zawod ktorego nie ma.

                                      czyli Akdemia Medyczna, ktora zamienila sie na Warszawki Uniwersytet Medyczny
                                      wyksztalcila lekarzy, ktorych nie ma???

                                      zawod zootechnik istnieje, inzynierow i mgr zootechniki ksztalci sie na
                                      kierunkach zootechniki na bylych (niech Ci bedzie) Akademiach Rolniczych.

                                      ale pisanie czego takiego:
                                      > "Wiec czym sie zajmuje zootechik chyba technika w zoo."

                                      swiadczy o braku kultury i calkowitej ignorancji w temacie, jak mzona wysmiewac
                                      sie z ludzi i ich zawodu, ktorzy koncza studia o takim kierunku (obecnie i w
                                      przeszlosci)

                                      a co do technikow w zoo. to tak, glownie sa to zootechnicy i zoolodzy (po BIOLOGII).
                                      • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 14:30
                                        fergie1975 napisała:

                                        > czyli Akdemia Medyczna, ktora zamienila sie na Warszawki
                                        Uniwersytet Medyczny wyksztalcila lekarzy, ktorych nie ma???

                                        ????? co zannonsens, po pierwze w nazwie ciagle jest medyczny a po
                                        drugie o ile wiem to wydzial lekarski/stomatologiczny ciagle
                                        istnieje :-DDDDD

                                        > zawod zootechnik istnieje, inzynierow i mgr zootechniki ksztalci
                                        sie na kierunkach zootechniki na bylych (niech Ci bedzie) Akademiach
                                        Rolniczych.

                                        czy na pewno po skonczniu wydz, biologii i hodowlii zwierzat
                                        uzyskujes tytul mgr zootechniki?


                                        > ale pisanie czego takiego:
                                        > > "Wiec czym sie zajmuje zootechik chyba technika w zoo." swiadczy
                                        o braku kultury i calkowitej ignorancji w temacie, jak mzona
                                        wysmiewac sie z ludzi i ich zawodu, ktorzy koncza studia o takim
                                        kierunku (obecnie i w przeszlosci)
                                        >
                                        Ale ale , ja sie wcale z nikogo nie wymsmiewa. Po prostu twierdez ze
                                        obecnie nie ksztalci sie zootechnikow bo nie ma nawet takich
                                        wydzialow w polsce. To ze ktos w medycynie ma specjalizacje
                                        kardiologiczna nie swiadzcy ze wykonuje zawod kardiologa (ciagle
                                        jest lekarzem medycyny).
                                        • pfg Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 12.07.09, 18:32
                                          nomanslave napisał:

                                          > czy na pewno po skonczniu wydz, biologii i hodowlii zwierzat
                                          > uzyskujes tytul mgr zootechniki?

                                          Jasne, nawet doktorat można z tego zrobić:
                                          www.ar.krakow.pl/zoo/index.html
                        • pr0fes0r Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 11.07.09, 09:17
                          nomanslave napisał:

                          > Kto to jest zootechnik? Technik od zoo? Na to studia sa?

                          kierunkistudiow.pl/zootechnika
                    • eni.huso Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 19:20
                      nomanslave napisał:

                      > Zarobki dobre i praca mniej odpowiedzialna. Nie wszyscy sie nadaja
                      > do leczenia.

                      no masz racje ;)
                      ale Ty nie leczysz skoro jestes naukowcem? :P
                      • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 09:44
                        eni.huso napisała:

                        > no masz racje ;)
                        > ale Ty nie leczysz skoro jestes naukowcem? :P

                        I tu widzisz jestes w bledzie. Bo w moim przypadku jedno drugiego
                        nie wyklucza.

                        He he he. Przed chwila dzwonilem do moich znajomych z weterynarii i
                        pytalem sie jak lek. wet. moze "jezdzic z pasza". Powiedzieli mi ze
                        to nonsens, zaden lekarz nie ponizy sie do wozenia paszy dla
                        zwierzat. Natomiast lekarze zazwyczaj dystrybuuja karmy dla zwierzat
                        o znaczeniu terapeutycznym (bilansowanie mikroelementow lub witamin
                        itd.). Ale taka sprzedaz karmy znajdziesz w kazdej, ale to kazdej
                        lecznicy u praktykujacego lekarza.
                        Dlatego ze 1) to element terapii 2) calkiem niezly biznes i wielu
                        nie-lekarzy chce pracowac jako przedstawiciel tkaiej firmy.
                        Tak wiec jak widac "jezdzenie z karma" jest nie tylko praca w
                        zawodzie ale takze calkiem dochodowym sposobem na zycie
                  • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 18:08
                    reni mam do ciebie jesze jedno pytanie.
                    Kiedys napisalas:
                    "masz rację z przedmiotem, jednakże trzeba go najpierw wymyslec ;),
                    a pozniej zlozyc do komisji programowej, nie wydaje mi sie zeby do
                    tego kierownik był potrzebny, ja zlozylam od razu do komisji, szef
                    niczego nie podpisywał. jako fakultet na poczatku, a potem wszedl
                    jako obowiazkowy przedmiot specjalizacyjny"

                    Jak ty prowadzisz przedmiot nie bedac habilitowanym i o jakiej
                    specjalizacji piszesz?
                    • eni.huso Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 19:26
                      no normalnie prowadze wyklady nie bedac habilitowana, a co? zakaz jakis jest ? ;),
                      czy u was doktorzy tylko cwiczenia prowadzą?
                      tzn zeby nie bylo cwiczenia tez prowadze.

                      na danym kierunku studiow mgr wybiera sie specjalizacje i o takiej wlasnie pisalam.
                      • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 19:34
                        A wpisujesz do indeksu ty ocene czy twoj przelozony.
                        Bo u mnie zeby prowadzic przedmiot trzeba byc "samodzialem"
                        • tocqueville Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 23:11
                          to u was jakieś dziwne zwyczaje
                          już jako magister prowadziłem wykłady, a jako doktor to już standard (podobnie
                          jak egzaminowanie)
                          zresztą wolę ostatnio prowadzić wykłady niż ćwiczenia
                          • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 08:30
                            No coz tak juz jest cwiczenia ponizej hab.
                            Wyklady tylko z hab. Nie jestem pewien ale wydaje mi sie ze jest to
                            regulopwane uchwala senatu. Nie samodzielny nie moze egzaminowac (bo
                            to o to chodzi i wpisywac ocen do indeksy). Fakultety to co innego.
                            Ale przedmioty zakonczone egzaminem nie.
                        • eni.huso Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 01:16
                          ja wpisuje.
                          • nomanslave Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 08:28
                            No a jak jest ten
                            zootechnik po angielsku
                            i gdzie sa te akademie rolnicze w Polsce?
                            • biolog_teoretyk Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 15:49
                              nomanslave napisał:

                              > No a jak jest ten
                              > zootechnik po angielsku

                              zootechnik
                              www.merriam-webster.com/medical/zootechnician
                              zootechnika
                              www.merriam-webster.com/medical/zootechnics
                • sendivigius Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 20:06
                  nomanslave napisał:

                  > > Ilu znajomych nie ma pracy w zawodzie? w tym "prawdziwym" - 3/4.
                  >
                  > To nieprawda.
                  > Pare lat temu wspolpracowalismy z jedna z Katedr na Wydz. Med.
                  Wet. w jednym z miast. Ludzie tam pracujacy chwalili sie nam ze 99%
                  ich studenci (kto jak kto ale oni chyba maja najlepszy przeglad) w
                  pracuje zawodowo.


                  Otoz nie. Kadra ma "the Nile" problem. Zacznijmy od tego ze w
                  wiekszosci przypadkow nie ma zadnego kontaktu wiec skad moze
                  wiedziec. Nastepnie ulega jakiemus zludzeniu perspektywy. Jak prace
                  ma kilku najlepszych, kilku z ustawionymi rodzicami i kilku fuksow
                  to juz twierdzi ze jest cudownie. Ty tez tu nie jestes wyjatkiem.

                  Jak sie poczyta to forum to mozna dojsc do wniosku ze praca lezy na
                  ulicy, ale jak juz sie poczyta forum "Praca" to widac co innego. Do
                  mnie jednak bardziej przemawia fakt ze miliony bezrobotnych i
                  miliony tych co przed bezrobociem uciekly w emigracje sa faktem a
                  nie zludzeniem optycznym, niz samozadowolenie pan i panow jakiegos
                  wydzialu.
                  • charioteer1 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 20:16
                    sendivigius napisał:

                    > bardziej przemawia fakt ze miliony bezrobotnych i
                    > miliony tych co przed bezrobociem uciekly w emigracje sa faktem

                    Sendi, nie chce mi sie sprawdzac aktualnych wskaznikow, ale wydaje mi sie, ze
                    Polska nie ma 60 milionow obywateli.
                    • sendivigius Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 09.07.09, 20:30
                      charioteer1 napisał:

                      > sendivigius napisał:
                      >
                      > > bardziej przemawia fakt ze miliony bezrobotnych i
                      > > miliony tych co przed bezrobociem uciekly w emigracje sa faktem
                      >
                      > Sendi, nie chce mi sie sprawdzac aktualnych wskaznikow, ale wydaje
                      mi sie, ze
                      > Polska nie ma 60 milionow obywateli.
                      >

                      Wydaje ci sie prawidlowo. Tym bardziej dramatyczne sa liczby
                      bezrobocia i emigracji. Ja wiem, wiem - wciaz ten sam argument -
                      wiktymologia. Ci bez pracy to nieudacznicy i nieroby, ci na
                      emigracji to frustraci.
          • niewyspany77 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 01:51
            15 lat temu jakos inaczej sie podchodzilo do studiow, jakos tak bardziej
            powaznie, w sumie bylo to jeszcze dobro luksusowe. teraz kazdy moze isc na
            wszystko, bo uczelnie biora jak leci. "a zdam se i zobaczy sie".

            >a psychologow ostatnio tyle co marketingowców i zarzadzaczy,
            > z
            > tym ze wiekszosc w przyslowiowej Biedronce albo w Londynie.

            dlatego tez mowilem, ze nie po wszystkich uczelniach. choc oczywiscie rynek sie
            wysyci predzej czy pozniej.

            > jedyne do czego nie moge sie przyczepic to prawo, rzeczywiscie nie znam nikogo
            > kto mial problem z praca albo z zarobkami.

            zarobkami??? powiedz to calym rzeszom referentow po prawie w miejskich urzedach.
            prawda jest bardzo brutalna - po 5 latach trudnych studiow nawet na najlepszych
            wydzialach jestes - o ile sie dostales - aplikantem albo asystentem,referentem
            itp na poslednim stanowisku typu przynies, podaj, pozamiataj, pieczatke przybij
            i zanies na poczte. po kilku latach nauki na aplikacji, dajmy na to
            sedziowskiej, zdajesz egzamin. jak dostajesz gorsza ocene (mniej niz dobry, a
            chyba juz teraz musi byc bardo dobry) to jestes asystentem do usranej smierci,
            bo taki egzamin zdajesz tylko raz. ustnie :D bez swiadkow, bez dowodu.
            zdziwilbys sie, ile absolwentow "elitarnego" prawa dziennego UW ma problem z
            dobiciem do 3000 netto po kilkunastu latach pracy. tyle w temacie zarobki, bo
            prace za 2k brutto to owszem, wszedzie dostanie.
            • eni.huso Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 16:13
              no tak, jezeli 2000 na reke to za mało, to przepraszam, faktycznie bez sensu.
              • niewyspany77 Re: najpopularniejsze kierunki AD2009 10.07.09, 23:49
                nie ma to jak walnac ironia, prawda? nawet jesli bez sensu, no ale niewyspany
                zostal osmieszony. chyle czola nad glebia przekazu i ide sie schlac z rozpaczy.
      • flamengista to wytłumacz mi 09.07.09, 18:03
        czemu przeciętny student stosunków międzynarodowych nie interesuje się zimną
        wojną, sytuacją na bliskim wschodzie, rozmowami o tarczy antyrakietowej,
        interwencją w Afganistanie, kryzysem finansowym.

        Przecież studiuje to, co lubi... I mówimy o kierunku, na który było u nas w
        zeszłym roku 9 kandydatów na 1 miejsce.

        Ja mogę się jedynie domyślać, że tu główną rolę odgrywa przede wszystkim "fajna
        nazwa: i to, jakie się wiążą z nią oczekiwania. Tzn., że po stosunkach będę
        pracował albo w dyplomacji, albo w Brukseli, od biedy jako menedżer w korporacji
        międzynarodowej.
        • sendivigius Re: to wytłumacz mi 09.07.09, 23:23
          flamengista napisał:

          > czemu przeciętny student stosunków międzynarodowych nie interesuje
          się zimną wojną, sytuacją na bliskim wschodzie, rozmowami o tarczy
          antyrakietowej,interwencją w Afganistanie,


          Przypuszczam ze problem polega na rozumieniu slowa: miedzynarodowy.
          MYsle ze zdaniem studenta on to jest narod, a jak jest on, to juz
          Basia to inny narod, a Kasia jeszcze inny, wiec interesuje
          sie "stosunkami" miedzynarodowymi, tak jak on je rozumie. I tak
          bardzo sie tym interesuje ze juz nie starcza mu czasu na cokolwiek
          inne "narody".

          Takie sa moje "przemyslenia" na ten temat :)
        • niewyspany77 w kwestii formalnej 10.07.09, 00:16
          bylo by milo gdybys w swoim poscie dal jakikolwiek sygnal, do kogo kierujesz
          swoje pytanie, bo ja nie jestem w stanie przez 15 cm biezacych ekranu wysledzic,
          czy odpowiadasz na post nomanslave, enihiso czy tez moj. w sumie dla Ciebie
          drobiazg, a klarownosc dyskusji wzrasta.
          • flamengista no tak 10.07.09, 10:15
            faktycznie, to mankament tego forum.

            Odpowiadałem eni.huso, który pisał że to dobrze, że ludzie studiują to, co lubią.

            Moim zdaniem wcale tak nie jest, niestety. Wiele osób wybierając studia nie ma
            pojęcia, co to za kierunek. A później się na nim nudzi.
            • niewyspany77 Re: no tak 10.07.09, 10:50
              mam podobne spostrzezenia. ciekawe ilu z nich zamiast przyznac sie do porazki i
              dac sobie siana, brnie dalej.
            • eni.huso Re: no tak 10.07.09, 15:22
              sorry, ze nie zauwazylam pytania,

              mnie chodzilo o to, ze powinno sie studiowac to co sie lubi, a nie ze
              wszyscy studiuja to co lubią, wiec masz racje ze wcale tak nie jest a powinno
              tak byc.
              Najlepiej oczywiście studiować kierunek ktory sie lubi i w przyszlosci nie
              bedzie problemu z praca w zawodzie, ale skoro z czymś takim są obecnie trudności
              to lepiej chyba posiedziec na wykladach, ktore sa przynajmniej ciekawe.

              jezeli ktos rozpoczyna studia w dziedzinie ktore lubi to przynajmniej z grubsza
              wie o co chodzi i raczej sie nie nudzi i raczej nie rezygnuje.

              niestety i ja obserwuje ze wiekszosc studentow nie wie po co co studjuje to co
              studjuje, az sie odechciewa...

              • eni.huso Re: no tak 10.07.09, 15:24
                a ja nie studjowalam polonistyki, wiec z góry proszę, żeby się odczepić ode
                mnie, chociaż podobno studia wyższe zobowiązują to jednak jak piszę szybko robię
                błędy :)
                • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 15:31
                  gorzej eni ze popelniasz merytoryczne bledy jak te z "weterynarzami"
                  czy "zootechnikami".
                  A to juz od kierunku studiow nie zalezy.
                  • eni.huso Re: no tak 10.07.09, 15:33
                    ja spasowalam, nie moge juz dluzej dyskutowac na ten temat, nie wiem moze do
                    tego wszystkiego nie umiem sie jasno wyrażać?
                    • eni.huso Re: no tak 10.07.09, 15:37
                      a i jeszcze , czasami mi rece opadaja, mam wrazenie że siedzisz w swoim podworku
                      medycznym i wydaje Ci sie ze tak jka jest u Ciebie jest wszedzie oraz ze jesli
                      gdzies jest inaczej to jest to dziwne i na pewno ktos sie mysli albo do konca
                      nie wie co mowi, albo ze zmysla. Zakladasz, ze ludzie na forum piszą bzdury?
                      moze jest jeden taki, ale chyba nie większość?
                      Strasznie trudno dysktuje sie z kims komu trzeba tlumaczyc i udowadniac ze
                      czarne jest czarne....
                      • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 15:40
                        ja doskonale wiem, ze w roznych uczelniach jest inaczej.
                        i do tego to forum sluzy, aby wymienic sie pogladami jak jest u mnie
                        i porownac to do ciebie.
                        A caly haczyk polega na tym ze tak na prawde to wszedzie powinno byc
                        tak samo bo
                        1. Jestesmy czlonkien Unii
                        2. nasza dzialalnosc reguluja ustawy krajowe
                        3. mniej wiecej wszyscy zajmujemy sie ta sama dzialka (dydaktyka i
                        nauka)
                        • eni.huso Re: no tak 10.07.09, 15:58
                          chodzi o to że szczegoly zgodnie z ustawą poszczegolne jednostki moga sobie
                          regulowac same i stąd pojawiają się roznice.

                          ale ogolnie z grubsza jest tak samo.
                          • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 16:02
                            eni.huso napisała:

                            > ale ogolnie z grubsza jest tak samo.

                            No widzisz ty znowu swoje
                            Jednak nie jest skoro ty u siebie mozesz prowadzic wyklady i
                            przedmiot bez hab. a umnie byc nie mogla
                            • eni.huso Re: no tak 10.07.09, 16:08
                              a jak ty myslisz? powinnam móc czy nie?
                              • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 16:12
                                Ja nie chce myslec za ciebie.
                                Jedynie uprzejmie cie informuje (jesli ty chcesz sie dowiedziec) ze
                                pracujac na moim uniw. bys nie mogla.
                                A swoja droga czy moglabyc wymienic sie ze mna doswiadczeniami w
                                kierowaniu grantami promotrskimi?
                                • eni.huso Re: no tak 10.07.09, 16:19
                                  ale o co chodzi, czyzby o urazoną dumę, bo gdzieś tam, jakiś doktor może wyklady
                                  prowadzic?
                                  ja uwazam ze liczą sie kompetencje i zdolnosci do przekazywania wiedzy a nie
                                  tytul akurat w tym wypadku. W ustawach nic nie ma o tym ze wyklady moga
                                  prowadzic tylko samodzielni

                                  Doswiadczeniem w prowadzeniu grantu promotorskiego nie moge sie podzielic, bo
                                  nie moge byc promotorem, o czym zreszta wiesz.
                                  moge sie podzielic doswiadczeniem w prowadzeniu grantow wlasnych...
                                  Jezeli chodzi o moj wlasny grant promotorski pod kierownictwem oczywiscie mojego
                                  promotora, to mam bardzo mile wspomnienia :) prowadzilam wszystko sama, wlasnym
                                  pomyslem, napisaniem wniosku i sprawozdania koncowego i finansami, moj wspanialy
                                  promotor sie tylko podpisywal :)
                                  • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 16:21
                                    fiuu, fiuu to ten promotor byl jednak do czegos potrzeby.
                                    Poooodpisywal.
                                    A tak ladnie wczoraj dyskutowalas na temat skladania grantow
                                    promotrskich.
                                    • eni.huso Re: no tak 10.07.09, 16:43
                                      no pewnie ze byl potrzebny, do podpisu, czyli jednak urażona duma.

                                      gdzie dyskutowalam o grantach promotorskich?
                                      • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 16:45
                                        eni.huso napisała:

                                        >
                                        > gdzie dyskutowalam o grantach promotorskich?


                                        Ufff, zaluje ze dyskutuje, ide ogladac TdF
                                        • eni.huso Re: no tak 10.07.09, 16:52
                                          no wlasnie, bo ja jakos sobie przypomniec nie moge a nawet przejrzalam
                                          archiwum... pewnie znikło w tajemniczych okolicznościach...
                                          • eni.huso Re: no tak 10.07.09, 16:53
                                            ok znalazlam, no i co? czy ja pisalam ze promotor bedacy kierownikiem grantu ma
                                            go nie podpisywać?
                        • adept44_ltd Re: no tak 10.07.09, 17:42
                          powinno być??? tak samo??? dzięki Bogu (kimkolwiek miałby być) uczelnie mają
                          autonomię i mogą sobie różnicować...
                          • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 17:56
                            bierzesz to zbyt doslownie. Nie wszyscy maja sie tak samo ubierac i
                            tak samo pachniec.
                            Gdy nie ma czytelnych zasad regulujacych zycie na uczelni i kryteria
                            awansu dla wszytskich to system dziala demoralizujaco.
                            Bo juz widze szereg osob pomstujacych do nieba ze pracuja na Uniw. X
                            i prowadza cwiczenia gdy na Uniw. Y by juz wykladali. Widze
                            niedoszlych adiunktow i prof. ktorzy na tej uczelnie spelniaja
                            wymogi a na swojej nie. Itd.
                            Jest to powodem do biadolenia a nie stanowi pozytywnej konkurencji.
                            • charioteer1 Re: no tak 10.07.09, 18:02
                              Dzizas, ale to chyba ty biadolisz, bo ona ma swoj przedmiot, a ty nie ;-)
                              • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 18:10
                                Ale ona chce w ciagu 4 lat zdodbyc IF=3 co ja zarabiam 1 praca.
                                • charioteer1 Re: no tak 10.07.09, 18:18
                                  To jak ma byc wszedzie tak samo? U mnie nie ma nawet czasopism o takim IF, chyba
                                  ze sie kiedys zalapie do Nature ;-)
                                  • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 18:19
                                    kazdy zolnierz nosi w tornistrze bulawe.
                                    pisz i probuj.
                                • adept44_ltd Re: no tak 10.07.09, 18:24
                                  nie wszystkie dyscypliny gwarantują zdobywanie takiego IF, jak pisze chario,
                                  różnorodność... ot, co ;-)
                                  • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 18:30
                                    Adept, zadaj sobie pytanie dlaczego nie gwarantuja?

                                    • adept44_ltd Re: no tak 11.07.09, 12:50
                                      chodzę od wczoraj z tym pytaniem i mam za dużo odpowiedzi... ;-), nie jest
                                      jednak tak, by to świadczyło o ich poziomie..., przyczyny są różne, np. durne
                                      zaniedbanie... podam przykład - w mojej działce numer jeden to "Pamiętnik
                                      Literacki", pismo w literaturoznawstwie polonistycznym światowe (cytowane,
                                      ludzie starają się o publikacje) i co z punktami? pozawalali... teraz dopiero
                                      zaczynają spełniać wszystkie wymogi 'techniczne'...; no ale i tak nie będą mieli
                                      takich punktacji jak pisma z nauk ścisłych, co nie przeszkadza być im na
                                      poziomie najlepszych anglosaskich pism literaturoznawczych (czytam i nie widzę
                                      różnicy), zresztą też bez takich punktacji. No tak już jest...
                                    • adept44_ltd Re: no tak 11.07.09, 12:52
                                      dodam jeszcze, że istnieje coś takiego jak specyfika pisania tekstu w danej
                                      dyscyplinie, np. pisanie przez wiele lat artykułu..., za który dostaje się kilka
                                      punktów, a jest świetny... podczas gdy w innej działce za sprawozdanie na dwie
                                      strony dostaje się mnóstwo punktów (itd. itp.) - do Sendiego: zakładam, że i owo
                                      sprawozdanie i ów artykuł są świetne i powstały po pracochłonnych badaniach,
                                      więc nie dyskutujmy na temat tego, że humanistyka nie jest nauką... ;-)
                            • adept44_ltd Re: no tak 10.07.09, 18:21
                              no biedactwa, ale na większości uczelni doktorzy prowadzą wykłady, egzaminują i
                              ja nie widzę w tym nic zdrożnego...
                              • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 18:29
                                naprawde nie moge w to uwierzyc. Gdyby u mnie cos takiego sie
                                wydarzylo to chyba podwazano by egzamin i kazano przystapic do niego
                                jeszcze raz.
                                Naprawde, nie znam nikogo, kto bez habilitacji prowadzilby w mojej
                                dzialce przedmiot zakonczony egzaminem.
                                To kwestia wiarygodnosci i renomy uczelni i podejscia do studentow.
                                Zaden powazny dziekan na to nie pozwoli. Teraz rzoumiem co eni miala
                                na mysli mowiac "wymysl swoj przedmiot i go prowadz". Skoro kazdy
                                dokotr moze prowdzic przedmiot to faktycznie zaden wysilek.
                                • sendivigius Re: no tak 10.07.09, 19:03
                                  nomanslave napisał:

                                  > naprawde nie moge w to uwierzyc. Gdyby u mnie cos takiego sie
                                  > wydarzylo to chyba podwazano by egzamin i kazano przystapic do
                                  niego jeszcze raz. Naprawde, nie znam nikogo, kto bez habilitacji
                                  prowadzilby w mojej dzialce przedmiot zakonczony egzaminem. To
                                  kwestia wiarygodnosci i renomy uczelni i podejscia do studentow.
                                  Zaden powazny dziekan na to nie pozwoli. Teraz rzoumiem co eni miala
                                  > na mysli mowiac "wymysl swoj przedmiot i go prowadz". Skoro
                                  kazdy dokotr moze prowdzic przedmiot to faktycznie zaden wysilek.


                                  Teraz juz chyba jasne czemu w tyn Hameryce krynzys. Byle doktorzy
                                  egazminuja, byle doktorzy prowadza wyklady i byle doktorzy sa
                                  dziekanami na uczelniach co nie maja zadnej wiarygodnosci. Ale na
                                  szescie noman o takim kraju nie slyszal (Naprawde, nie znam
                                  nikogo...
                                  ) i szafa gra.
                                  • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 19:08
                                    Zapominasz ze nikt w tej Hameryce nie ma habilitacji.
                                    Nieprawdaz?
                                  • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 19:10
                                    A ty sendi jak zwykle nie doczytujesz
                                    "Gdyby u mnie cos takiego sie wydarzylo to chyba podwazano by
                                    egzamin i kazano przystapic do niego jeszcze raz. Naprawde, nie znam
                                    nikogo, kto bez habilitacji prowadzilby w mojej dzialce
                                    przedmiot zakonczony egzaminem."

                                    Zanim cos napiszesz pomysl.
                                    • sendivigius Re: no tak 10.07.09, 19:41
                                      Doczytuje wszystko co trzeba. Takie sformulowanie "Gdyby u mnie..."
                                      po prostu sugreruje ze "u was" jest jak w Sevres pod Paryzem -
                                      standard metra i kilograma, a cala reszta to nedzota i lichota.

                                      W drugim zdaniu tez doczytalem co trzeba. Moze byc tak ze "twoja"
                                      dzialka to jest zbior jednoelementowy, ale ze nie jest szansa jest
                                      wieksza. Jest tez duza szansa ze ktos z twojej dzialki pracuje w
                                      USA, dalej, jak tak, to z prawdopodobienstwem wysokim prowadzi wykad
                                      i egzaminuje, nastepnie polaczylem te informacje z wiedza ze nikt tu
                                      nie ma habilitacji i z tego wszytkiego wyszedl wpis jak powyzej.

                                      Mozg trzeba oszczedzac - jest kryzys, wiec mysle rzadko.
                                      • nomanslave Re: no tak 10.07.09, 19:48
                                        sendivigius napisał:

                                        > Mozg trzeba oszczedzac - jest kryzys, wiec mysle rzadko.

                                        i slusznie wszak neurony sie nie regeneruja. Uzwaj w odstepach
                                        tygodniowych. Jak za tydzien odwiezysz memo to cie inforuje, ze u
                                        mnie znaczy "u mnie na moim uniwersytecie" i na prawde nic nei
                                        sugeruje. To ty sie doszukujesz jakiegos masonskiego spisku.
                                        Aha
                                        A Lance Armstrong niestety nie wygral etapu i nie jest liderem.
                                        Kiepska ta Hameryka.
                                • adept44_ltd Re: no tak 11.07.09, 12:45
                                  uwierz, jak byłem doktorem, miałem tak na kilku uczelniach..., a teraz
                                  zostawiłem główny przedmiot doktorce z mojego zakładu, niech się wciąga...
                                  jeśli problem trwa dalej, niewierny Nomanie ;-), dotknij planów zajęć w
                                  internecie ;-)))
                      • nomanslave i na margnesie 10.07.09, 15:51
                        mam wrazenie, a nawet pewnosc ze nie masz dystansu do siebie i
                        rzeczywistosci i nie umiesz znoasic krytyki. Cizeko bowiem jak widac
                        przyjmujesz do wiadomosci ze jednak nie zawsze to co uwazalas za
                        pewnik w rzeczywistosci nim jest. Nie chcesz sluchac ze ktos inny ma
                        inny punkt widzenia albo czegos juz doswiadzcyl i moze sie z toba
                        podzielic doswiadzceniem bo sam wiesz lepiej.
                        To bardzo zla cecha takze w naukach przyrodniczych.
                        • eni.huso Re: i na margnesie 10.07.09, 15:59
                          no wlasnie i vice versa !!!
              • biolog_teoretyk Re: no tak 10.07.09, 16:00
                Przypomniał mi się pewnien cytat:

                "Stobajos opowiada, jak to pewnien człowiek, który rozpoczął studia geometrii u Euklidesa, opanowawszy pierwszy teoremat zadał mu pytanie: Ale co z tego będę miał, gdy już tego wszystkiego się nauczę? Wtedy Euklides przywołał swego niewolnika i powiedział: Daj mu jakiś grosz, bo on musi mieć coś z tego, czego się uczy." :)
                • eni.huso Re: no tak 10.07.09, 16:10
                  często uczysz się rzeczy nieprzydatnych?
                  szczesciarz, ja nie mam na to czasu ;)
              • flamengista BTW 10.07.09, 22:28
                Mój brat właśnie zrezygnował z drugiego kierunku, na którym i tak od roku był na
                dziekance. I bardzo dobrze, bo w jego wykonaniu to była tylko strata czasu;)

                Szkoda, że niektórzy ciągną studia na które się po prostu nie nadają. Kiedyś to
                było zrozumiałe - lepsze nielubiane studia niż żadne. Teraz, gdy można
                przebierać w ofercie to ja się tym ludziom dziwię.

                A już szczególnie dziwię się tym ludziom u mnie na studiach, bo skoro dostali
                się na dzienne - to znaczy że mieli dobry wynik z matury (było 9 na 1 miejsce).
                Więc nie studiują z musu - każda uczelnia przyjmie ich z pocałowaniem ręki,
                również na dzienne.
            • eeela Re: no tak 11.07.09, 14:03
              flamengista napisał:

              > faktycznie, to mankament tego forum.


              Wystarczy zacytować fragment, na który się odpowiada, o właśnie tak :-)
    • nomanslave To wiele tlumaczy 09.07.09, 10:45
      wiadomosci.onet.pl/2681,2005260,krakow_studenci_bija_absolutne_rekordy,wydarzenie_lokalne.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka