01.09.09, 23:05
Wiem, ze pytanie nie jest do konca zwiazane z tematem dzialu, ale moze trafie
tutaj na jakiegos specjaliste. ;-) Czy wg Ciebie wynagrodzenie za prace w
formie pienieznej jest motywatorem psychologicznym? Bo mi sie wydaje, ze jest,
ale nie chce gafy strzelic ;-) W sumie odpowiednio wysokie zarobki wplywaja na
nasze nastawienie do wykonywanych obowiazkow pracowniczych. Czy dzialaja one
na nasza psychike?
Obserwuj wątek
    • rumcajs68 Re: pytanie 01.09.09, 23:48
      A skąd te wątpliwości? Bo ja na przykład ich nie mam w tej kwestii...
    • dala.tata Re: pytanie 02.09.09, 00:10
      zastanow sie czy chodzilbys do pracy gdyby ci nie placili.
    • h_hornblower Re: pytanie 03.09.09, 10:49
      mysterious1988 napisał:

      > motywatorem psychologicznym?

      Nie znam sie na psychologii, ale chyba wiekszość motywatorów ma
      taki - psychologiczny - charakter.

      > W sumie odpowiednio wysokie zarobki wplywaja na
      > nasze nastawienie do wykonywanych obowiazkow pracowniczych. Czy
      dzialaja one na nasza psychike?

      A jak Ci się wydaje? :)


      CETERUM: byłbym wdzięczny za odpowiedź na moje pytanie (w
      wątku "Doktorat przez internet" - przepraszam, jesli sformułowałem
      je tam w mało salonowy sposób...), co to jest "polska mentalność".

      pzdr
      horny
      • rumcajs68 Re: pytanie 03.09.09, 14:29
        h_hornblower napisał:

        > mysterious1988 napisał:
        >
        > > motywatorem psychologicznym?
        >
        > Nie znam sie na psychologii, ale chyba wiekszość motywatorów ma
        > taki - psychologiczny - charakter.

        Mimo, że motywacja to pojęcie jak najbardziej psychologiczne, motywatory mogą być też np. fizyczne (gdy ktoś stoi z batem i każe wykonywać pracę, do której pracownik ma (psychologiczną) awersję), ekonomiczne, biologiczne, pewnie też socjologiczne i różne inne takie :)
        • h_hornblower Re: pytanie 03.09.09, 15:12
          rumcajs68 napisał:


          > Mimo, że motywacja to pojęcie jak najbardziej psychologiczne,
          motywatory mogą b
          > yć też np. fizyczne (gdy ktoś stoi z batem i każe wykonywać pracę)

          No chyba nie. Wtedy to jest przymus bezpośredni a nie obowiązek.
          Ewentualnie motywuje cię wtedy strach - czyli mot. psychologiczna.

          > ekonomiczne, biologiczne, pewnie też socjologiczne i różne inne
          takie :)

          Tak, tak - np. pozapłacowe :) To sprecyzujmy: Jak mały Jerzyk kwili
          w domu, do garnka nie ma co włozyć - to dla Ciebie motywator
          ekonomiczny, tak? Tylko, że działa on w sferze psychologii...

          pzdr
          horny
          • rumcajs68 Re: pytanie 03.09.09, 16:44
            Czy motywacja i motywatory to to samo?

            Motywacja – stan gotowości istoty rozumnej do podjęcia określonego działania, to wzbudzony potrzebą zespół procesów psychicznych i fizjologicznych określający podłoże zachowań i ich zmian. To wewnętrzny stan człowieka mający wymiar atrybutowy (pl.wikipedia.org/wiki/Motywacja)

            Wydaje mi się, że o ile motywacja odnosi się do stanu psychicznego człowieka, o tyle motywatory mogą być zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne (motywator - czynnik wzbudzający motywację).
            • rumcajs68 Re: pytanie 03.09.09, 17:19
              Przy takim rozumieniu wynagrodzenie za pracę byłoby motywatorem ekonomicznym, a nie psychicznym (mimo że działa na psychikę, to ma "naturę" ekonomiczną).
              • h_hornblower Re: pytanie 04.09.09, 21:45
                rumcajs68 napisał:

                > Przy takim rozumieniu wynagrodzenie za pracę byłoby motywatorem
                ekonomicznym, a
                > nie psychicznym (mimo że działa na psychikę, to ma "naturę"
                ekonomiczną).

                No właśnie - musimy to więc załatwić uznaniowo... Albo nie musimy.
                Taki Buchanan Nobla dostał co prawda z ekonomii, ale sam o sobie
                mawiał, że działa na rubieżach ekonomii, psychologii, socjologii - i
                trudno mu identyfikowac się z jedną z tych nauk.

                pzdr
                horny
                • rumcajs68 Re: pytanie 04.09.09, 23:28
                  h_hornblower napisał:


                  >
                  > No właśnie - musimy to więc załatwić uznaniowo... Albo nie musimy.

                  Moim zdaniem w tym przypadku o żadnej uznaniowości mowy być nie może. Może to forum czyta jakiś psycholog?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka