alik-w-plomieniach
10.11.10, 08:52
Jak już mówiłem, zdarzało mi się na studiach mieć Środę w piątek, a dziś sytuacja odwrotna - piątek w środę. Innymi słowy, za siedem godzin weekend.
A jak jeszcze pomyślę, że w lodówce czeka na mnie 0,7 kanadyjskiej whisky do rozpracowania grupowego na dzisiejszej imprezie, to już w ogóle zajebiście.