deela
09.09.09, 09:05
jestem przekonana juz na 99,9%
nie wracam
nie mam zlobka ani przedszkola dla mlodych
moja praca nie daje mi zadnej satysfakcji
pracuje z durnymi ludzmi mam durnego prezesa umiem z nich wszystkich najwiecej
wiec sie mna wysluguja
mialam sie uczyc - i nie mam od kogo - strata mojego czasu
mam marna pensje - zgodnilam sie na nia bo rysowali mi wizje rozwoju
zawodowego - tymczasem sie cofam i ucze - jak sie rasowo poobijac
mam wielki zal do firmy o to jak mnie potraktowali tuz przed zajsciem w ciaze
- niech zyje kumoterstwo, ja jestem spadochroniarz wiec kto by sie mna przejmowal?
pogonilo im kota jak wiekszosc ciazy spedzilam w lozku na przemian spiac i
zygajac i chodzac ostroznie zeby znowu nie wyladowac na IP z krwawieniem -
zabraklo im mnie i dobrze im tak
ponoc na mnie czekaja - czekajcie zdrowi
pomoge chlopu firme rozwijac - o swojej formie pomysle za jakis rok, wiec tak
calkiem bezrobotna nie bede, lepiej pracowac na swoim i nie miec durnych
przelozonych i nie zebrac o dzien wolnego, czy o godzine rano zebym mogla
dzieci zaszczepic np
koniec z patrzeniem na mnie wilkiem ze mi dziecko zachorowalo - no jak ono ma
czelnosc chorowac- a jak juz mu sie zdarzylo powinnam wynajac opiekunke (za
swoja marna pensje) albo podrzucic babci (obie pracujace)
a poza tym raz w m-cu wpada mi zazwyczaj jakies zlecenie - wiec tez 1000 zl
zazwyczaj mam
jeszcze pojde do fabryki pongocjowac godne warunki pracy - ale pewnie sie nie
zgodza
wibrator z nimi
ja raczej nie wroce