annabetka 09.09.09, 23:49 PYTANIE: jak gotujecie ?tylko to co mąż/partner lubi? czy wszystko co same lubicie i w nosie macie że chłop zje to owszem ale bez zachwytu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
deela Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 00:08 ja co ugotuje to chlop zje i tyle Odpowiedz Link
annabetka Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 00:19 deela napisała: > ja co ugotuje to chlop zje > i tyle No tak ale nie stresujesz się nie martwisz tym ,że zrobisz np.te nieszczęsne gołąbki nad którymi notabene trza się narobić,wiesz że on za tym nie przepada....a ty uwielbiasz-narobisz się a i tak ktoś będzie nie usatysfakcjonowany.W zasadzie ja źle pytanie Wam zadałam..bo powinno być "czy lubicie gotować ze świadomością ,że ten ktoś tego nie lubi ale zje przez grzeczność?" Odpowiedz Link
najeeli Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 07:45 nie mam tego problemu jakby mąz gotował miałby większy problem ze mną bo to ja jestem ta wybredniejsza Odpowiedz Link
e.logan Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 08:07 Wiec ogolnie piszacmaz je prawie wszystko jednak wiem ze jesli pytasz o dania obiadowe to on woli zestaw ziemniaki+porcja miesa lub zamiennika+masa surowki+przymusowo picie.A ja wole taki zestaw z makaronem czy ryzem.Wiec raz w tyodniu gotuje cobie makarony badz ryze coś co wiem ze m zje na zasadzie dawno nie bylo wiec spox.Np. spagetti , chinszczyzne, potrawke z kurczaka.. Jedna rzecz nas laczy nie przepadamy za miechem na slodko, (oprocz wspomnianej potrawki) Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 08:16 zjada wszystko, poza warzywami gotowanymi (kalafior i fasolkę zje) - ja też za nimi nie szaleję, więc sie dogadujemy poza tym lubimy podobne rzeczy - makarony, ryż, pierogi, kluski, pyzy gotowane na parze + mięcho + surówka. Odpowiedz Link
wilma1970 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 08:40 Gdybym gotowała tylko to, co mi smakuje, nasza dieta byłaby bardzo uboga - tylko pyry z gzikiem. Nie lubię innych warzyw. Ale ciężko się gotuje, gdy trzeba się przemóc nawet do spróbowania potrawy - fasola, kalafior... blee Za to mój mąż to prawdziwy Winnetou - dopiero po kilku latach małżeństwa bąknął, że nie przepada za pomidorową z kluskami, woli z ryżem. Zawołałam - Dlaczego mi nie powiedziałeś?! Odpowiedział - Bo nie pytałaś. I potem podrążyłam temat i dowiedziałam się, że buraczki to tylko na zimno... albo na ciepło, kurwa, nie pamiętam, ale walę to. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 08:41 wilma1970 napisała: > Gdybym gotowała tylko to, co mi smakuje, nasza dieta byłaby bardzo uboga - tylk > o pyry z gzikiem. a Ty Poznanianka albo wielkopolanka jesteś? Odpowiedz Link
wilma1970 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 09:03 Nie. Mazowieckie. Lubię też lasagne - nie jestem Włoszką. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 09:09 wilma1970 napisała: > Nie. Mazowieckie. > Lubię też lasagne - nie jestem Włoszką. nie no, pyry z gzikiem typowo poznańskie Odpowiedz Link
wilma1970 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 09:12 Mam przyjaciółkę z Poznania. Robiła mi pyry. A teściowa jest z okolic Wrocławia i od niej przejęłam kluchy na parze. Mniam. Odpowiedz Link
wilma1970 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 09:14 Aaa ...mój praprapradziad był Włochem - kucharzem. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 09:14 wilma1970 napisała: > > i od niej przejęłam kluchy na parze. Mniam. w sensie 'pyzy na parze'? Odpowiedz Link
doniak0 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 09:20 u nas najgorszy problem z zupami. Ja bardzo lubie, a mąz nie bałdzo- zawsze mówi, że pic mu sie nie chce !!! Ale i tak zje co zrobię ! Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Tabakierko 10.09.09, 09:27 wilma1970 napisała: > Teściowa na to mówi pampuchy. To pewnie to samo. takie? pu.i.wp.pl/?k=NDMxODMyNjIsNjExNzIz&f=kluski_1.JPG Odpowiedz Link
wilma1970 Re: Tabakierko 10.09.09, 09:33 Tak. Z kapustą czerwoną (modrą) i wołowiną w sosie. Mniam. A u nas jest awaria gazu - nie gotuję i obiad w MacDonaldzie. Odpowiedz Link
doniak0 Re: Tabakierko 10.09.09, 09:34 takie ze smietana i truskawkami...... mniam, mniam Odpowiedz Link
princy-mincy Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 11:37 pyzy to wlasnie kluchy na parze ja jestem Poznanianka Odpowiedz Link
tabakierka2 princy 10.09.09, 11:43 princy-mincy napisała: > pyzy to wlasnie kluchy na parze > > ja jestem Poznanianka a na spotkanie maglowe się piszesz? 17.09.2009 ok. 18stej??? Odpowiedz Link
tedesca1 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 09:33 mój na szczęście zjada wszystko: ziemniaki+mięso, makarony-bardzo chętnie, ryż z warzywami - i owszem,kluski-mniam, frytki, a zupy koniecznie jedyne co nie za bardzo lubi to ryba także u mnie akurat problemu z gotowaniem nie ma bo np mój brat uznaje tylko schabowyz ziemniakami takze bratowa ma nie lada problem Odpowiedz Link
ajike Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 09:47 Zwykle gotuję to, na co mam ochotę. Mój mąż zjada praktycznie wszystko. Czasem tylko powie, że jutro to może coś bez mięsa albo zamiast tradycyjnego obiadu może placki. W weekendy gotujemy razem. A jak wiem, ze nie będzie w domu jadł obiadu, to gotuję to co ja lubię a on niespecjalnie. A czasem jak mam wenę i czas to dla każdego z domowników ugotuję coś innego, coś to każde z nas uwielbia. Odpowiedz Link
margotka28 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 10:02 mam w dupie to, czy mąż lubi, czy nie to co ja gotuję. Jak mu nie odpowiada może sobie sam gotować, a że nie umie to jest niejako skazany na moją kuchnię. A ta ostatnio dość uboga, bo dzieci "znielubiły" prawie wszystko Odpowiedz Link
madame_zuzu Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 10:14 mój mąż zjada wszystko co ugotuję. Zawsze pytam co by chcciał zjeśc, na co ma ochote, a on zawsze odpowiada " obojętne", "ty rządzisz w kuchni, nie wtrącam sie" wiec je to co zrobie ja. A ja gotuję tak, zeby mnie smakowało i zeby dziecko mogło z nami zjeść ( młody ma rok i je to co my) raz wydało się ze mąż nie lubi pierogów po wiejsku ( z kaszą gryczaną i twarogiem)- które to ja uwielbiam Odpowiedz Link
liwilla1 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 10:09 najczesciej gotuje tak, by obojgu nam smakowalo. czasem jednak robie cos nawet jesli wiem, ze malz za tym nie przepada. albo zje albo sobie sam cos musi upichcic. Odpowiedz Link
bryanowa-1 Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 10:42 ja nie mam problemów mój zje wszystko prócz gwoździ i drutu kolczastego he he.no moze do kaszy nie pała miloscia ale jeden dzien jeszcze zje nastepnego dnia juz nie.tak zjada wszystko i nie musze sie specjalnie wysilac he he.gotuje lepiej niz jego mama i inaczej.nie przypalam ziemniaków i zupy he he. Odpowiedz Link
ez-aw Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 11:14 Na ogół lubimy te same potrawy. Mało jest różnic, więc nawet jak czasem zrobię flaki, to on nie marudzi. Albo robię "swoje" danie wtedy, gdy on ma obiad z dnia poprzedniego. Na ogół je wszystko co ugotuję. A jak mi się nie chce gotować, to mówię mu by kupił coś po drodze I też jest zadowolony Odpowiedz Link
princy-mincy Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 11:39 gotuje glownie pod siebie, moj chlop zje prawie wszystko tylko co do warzyw jest wybredny (lubi tylko kapuste, fasolke, buraki i surowki) wiec jesli gotuje kalafiora czy brokuly, to tylko dla siebie Odpowiedz Link
semida Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 11:43 Gotuję to co lubią i domownicy i ja. Jeśli mam na coś straszną ochotę a M tego nie lubi(i wiem że nie zje mimo tego ze bedzie glodny),gotuję osobno dla niego i osobno dla mnie.Ale to rzadko się zdarza. Odpowiedz Link
karra-mia Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 12:55 co ugotuję, to chłop zje Odpowiedz Link
grave_digger Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 13:02 analfabetka toś mi walnęła z grubej rury, bo mąż w odzewie do mojego postu napisał, że mu ledwo co gotowałam. o zgrozo tak sobie jeszcze dodam: że jak byłam w drugiej ciąży on nie pracował, ja owszem, i jak wracałam z pracy do domu to musiałam sama sobie jeść zrobić i jeszcze posprzątać dom, bo on nic dla mnie nie zrobił chociaż w domu siedział. już narzekać więcej nie będę... bo nie muszę Odpowiedz Link
grave_digger Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 13:03 nie do mojego postu tylko mojego pozwu - miało być. pozwu o rozwód. Odpowiedz Link
agusia79-dwa Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 13:17 ja gotuję to co ja lubię, na szczęście m. jest wszystkożerny (z zup nie jada tylko grzybowej).Jedyne na co muszę uważać, to ilość przypraw bo tak ostrego jak ja lubię, to on raczej nie zje Odpowiedz Link
agusia79-dwa i jeszcze zapomniałam dodać, że 10.09.09, 13:18 chyba dobrze gotuję skoro m. przytył na mojej kuchni 10kg Odpowiedz Link
exotique Re: Pasjonujący temat na nocne rozmyślania:P 10.09.09, 23:36 gotuje glownie pod siebie, bo mezu wszystkozerny. nie jemy w wiekszosci tego samego- czyli wszelakich podrobow. Nawet jakby lubil- to nie widzialabym jak to zmontowac. Teraz gotuje mniej, a on na kolacje wciaga platki i jogurty- probuje zrzucic nadmiar domowego jedzenia Odpowiedz Link