0rmo 09.12.07, 17:45 Czy GW żyje tylko i wyłącznie kopulacją? Nazwać Wyborczą tabloidem to obraza dla SE i Faktu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kopakabana Kiedyś czytałam pewną książkę o afrodyzjakach... IP: *.ramtel.pl 09.12.07, 17:54 już nie pamietam tytułu, "Rosliny erotyczne" albo "Rośliny miłości" czy coś w tym rodzaju, nie pamiętam. I tam ten temat był znacznie, znacznie bardziej rozinięty. Jak można o afrodyzjakach/anty napisać kilka marnych zdań, to śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr.verte Re: Kiedyś czytałam pewną książkę o afrodyzjakach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 18:04 ku.. książkę mieli napisać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopakabana Re: Kiedyś czytałam pewną książkę o afrodyzjakach IP: *.ramtel.pl 09.12.07, 18:20 Nie, ku... sensowny artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: Kiedyś czytałam pewną książkę o afrodyzjakach 09.12.07, 18:34 Ale to jest o antyafrodyzjakach, a nie o afrodyzjakach. Sadze, ze temat i przeslanie artykulu zasadniczo inne niz tej ksiazki. A do autora pierwszego wpisu - zauwaz, ze jest to artykul w dziale artykulow o seksie. O czym maja tutaj pisac, o zbieraniu znaczkow? Nie podobaja sie takie tematy to nie odwiedzaj tego dzialu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anty Antyafrodyzjaki IP: *.chello.pl 09.12.07, 19:00 Komentarze wcale nie dotyczą tematu artykułu. Wydaje się że ludzie mnie maja z tym problemów. A ja mam uraz do męża i nie mogę się z nim kochać. Fizyczny uraz. Nie chcę, żeby mnie dotykał. Najgorsze, że on o tym wie, ale niewiele z tym robi. Czuję, że nic z tego małżeństwa już nie będzie. Tzn. będzie tylko w sferze ekonomicznej. A gdzie przytulanie?? Pomijam już sex. Nie przeszkadza wam np. niechlujny partner/partnerka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alamakota Re: Antyafrodyzjaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 22:41 oj przeszkadza. Facet musi ładnie pachnieć, odrobina higieny osobistej jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Inaczej nici z przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GJC Re: Antyafrodyzjaki IP: *.client.mchsi.com 09.12.07, 23:03 Reasumujac dotychczasowe komentarze, zly jest zarowno temat artykulu, sam artykul, cala ta Gazeta z Michnikiem na czele, wszystkie komentarze na tym forum, oraz to ze zima idzie. :> Na taki zbieg okolicznosci to jedno co warto, to upic sie warto! I narzekac dalej. W koncu napisac cos pozytywnego to jest taaaki strrraszny wysilek, ze az wrecz nie wypada. :>> Natomiast moim skromnym zdaniem wypowiedz "Anty" jest wrecz wzorcowa ilustracja tego do czego moze sie przydac taki artykul, takie forum, a nawet i ta (a zeby ja Dunder swisnal (co to znaczy?)) cala Gazeta. Do podzielenia sie swoim doswiadczeniem w nadziei, ze ktos zamiast krytykowac napisze cos z sensem i na temat. Ha... To ja moze sprobuje na temat. Sytuacja jaka opisala "Anty" jest dosyc dramatyczna i zostawiona sama sobie najpewniej pojdzie sobie naturalna droga skokow w bok, a potem rozwodu. Ja kiedys, za jakas glupia reakcje na zaloty mojej partnerki zalozylem nam obu blokade na intymnosc na dobre 5-6 miesiecy. A ja tylko w raczej wulgarny (w zamiarze mial byc zartobliwy) sposob pokazalem, ze mnie sie akurat nie chce. Strasznie zranilem jej uczucia. Niechcacy, oczywiscie. I oczywiscie, skoro niechcacy, to czemu akurat ja mialbym sie starac jakos wytlumic ten uraz. A w zyciu! Latwiej sie samemu obrazic (w koncu kto tu rzadzi i co to jest zeby mi baba robila takie fanaberie z byle powodu). W koncu "sytuacja" jakos rozwiazala sie sama. Wyjechalismy na narty z postanowieniem zostawienia wszystkiego w tyle, i tyle. Znowu udalo nam sie "zaczac wszystko od nowa", ale slady ogromnego emocjonalnego urazu wciaz gdzies tam drzemia. Jestem tylko szeregowym czytelnikiem i nie wiem jak leczyc takie rany (mimo sporego talentu do ich zadawania). Ale wiem, ze na ogol mozna sie odbic od dna, jesli obie strony zrobia ten wysilek bez obwiniania siebie nawzajem. Teoria brzmi tak: "Niewazne kto winny. Wazne, ze wciaz chcemy byc razem w intymnym zwiazku. I ze wlasnie to chcemy razem osiagnac". A praktyka? No nie wiem. Urazy zostawione same sobie trwaja roznie, od kilku dni do konca zycia. Slyszalem cos o poradniach rodzinnych, ale nigdy z nich nie korzystalem. A moze warto by sprobowac? Co do niechlujstwa to mnie bardzo ono przeszkadza. (Szczegolnie nieszczegolny oddech mnie odstrecza.) Ale nie moje wlasne, do wlasnego niechlujstwa mam ogromna wyrozumialosc (wrecz przywiazanie). :)) Pozdrawiam, GJC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Antyafrodyzjaki IP: *.chello.pl 09.12.07, 20:17 Boże, to czytaj Fakt i Super Ekspres!! Co to? Mus by wchodzić na gazeta.pl? Panoszy się tu po forum potem mnóstwo narzekających konserw, którym ciągle coś nie odpowiada.. Albo że za dużo seksu, a to że Gazeta i Michnik taki a nie owaki!! Nie podoba się- nie czytaj!! Heh nawet ci ludzie pewnie sobie nie zdają sprawy, że swoją tu tylko obecnością nabijają kiesę tej znienawidzonej przez nich gazety.. (spokojnie już wyjaśniam, tym którzy tego nie zrozumieli: portal utrzymuje się w końcu z reklam; im więcej wejść, tym jest bardziej atrakcyjny dla reklamodawców) Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trala Re: Antyafrodyzjaki IP: *.pools.arcor-ip.net 10.12.07, 07:35 Tutaj masz cos dla siebie: www.naszdziennik.pl Odpowiedz Link Zgłoś
tokida Zdjęcie posłanki Sobeckiej nad łóżkiem... 10.12.07, 15:13 ... i wzwód, nawet przy najbardziej urodziwej niewiaście, masz wykluczony. Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Re: Zdjęcie posłanki Sobeckiej nad łóżkiem... 10.12.07, 17:51 tokida napisał: > ... i wzwód, nawet przy najbardziej urodziwej niewiaście, masz wykluczony. ................................ to prawda, ale przy niewiEście - urodziwej, rzecz jasna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mx Re: Antyafrodyzjaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 12:10 a kto w tym kraju nie zyje tylko kopulacja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PPaulinka Antyafrodyzjaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 12:28 swietny artykul, gratuluje pani Aniu. malo tego- jakim milym zaskoczeniem bylo ze dostalam go w linku od mojej milosci. teraz sie tylko musze dowiedziec co konkretnie chial mi przekazac. pozdrawiam serdecznie PP Odpowiedz Link Zgłoś