mathiola
10.09.09, 21:54
ale myślę od kilku dni intensywnie i myślę..... i nic mądrego nie umiem
wymyślić na usprawiedliwienie.
Na usprawiedliwienie tego, że na rozpoczęciu roku szkolnego był ksiądz
proboszcz. Że cała sala wstała w celu odmówienia modlitwy. Że na pierwszym
zebraniu pani rozdała kartki zgłoszeniowe do jakiejś organizacji katolickiej.
Dlaczego?
W naszym kraju TEORETYCZNIE jest 95 proc. katolików. To są dane mocno
zawyżone, ale dobra, ci którzy się nie wypisali, nie umrą, jeśli wstaną i
razem z całą salą odmówią modlitwę, albo chociaż pomamroczą coś pod nosem.
Ale co z pozostałymi 5 procentami? Dlaczego oni są zmuszani do takich aktów?
Wiem, że to niejednokrotnie było, ale dopiero, kiedy naocznie ujrzałam,
dotarło do mnie.
To jest dyskryminacja. Dotyczy 5 procent mieszkańców naszego kraju, ale to
nadal dyskryminacja.