fiolka_o 15.09.09, 21:36 Poszukuję namiarów na fajny apartament w Livigno. Na 6 osób najlepiej ze sniadaniem. Był ktoś? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zebra51 Re: Był ktoś na nartach w Livigno? 16.09.09, 07:45 Byłam w Livigno, ale mieszkałam w hotelu. W tym sezonie byc może też pojedziemy w grudniu. Samą miejscowość serdecznie polecam, zwłaszcza na wyjazd rodzinny, lub dla narciarzy początkujących i średniozaawansowanych. Miejscowość jest mała, wszędzie blisko infrastruktura super. A zabawa na apresski - bajeczna. Fiolka jedziesz na freeski? my szukamy na tu i tu Odpowiedz Link
fiolka_o zebra51 17.09.09, 09:31 Ano! Jeżeli jeżdżeniem można to nazwać. Mąż narciarz od 5 roku życia a ja zaczęłam jeździć coś ok 23 roku życia. Małżonek wiedzy nie potrafił przekazać- szkolenia kończyły się draką i łzami. Jakoś się staczam i dobrze mi z tym. Poprzedni sezon odpadł ze wzg. na dwumiesięcznego młodego ale w tym roku nie popuszczę. W którym hotelu byłaś? Odpowiedz Link
zebra51 Re: zebra51 17.09.09, 09:59 To widok z pokoju hotelowego, własnie na Mottolino. Niebieska trasa z samego szczytu Motto jest idealna dla początkujących narciarzy (takich, jak również ja). Mimo, że musiałam przejechać na drugą stronę, a Carosello miałam pod hotelem lepiej jeździło mi sie na Motto. Mieszkałam w Lac Salin. Boszsz, jaką oni mają tam kuchnię! Panna cotta i carpaccio potrafią mi się przyśnić Sezon zaczynamy tym razem w Austrii, w listopadzie na lodowcach. Ale Włochy, to Włochy... Eh, rozmarzyłam się! Odpowiedz Link
fiolka_o Re: zebra51 17.09.09, 15:43 Lac Salin- całkiem ładniutki hotelik Ja pomieszkiwałam na przeciw w apartamentach Marzia i marzyłam by choć nockę tam spędzić a do Lac łaziliśmy na wersję zimową drinków z parasolkami Odpowiedz Link
madameblanka a jak tam dojechać?? 17.09.09, 11:03 dziołchy, lecicie tam samolotem? Domyślam sie że nie ma bezpośredniego lotu do Livigno Powiedzta mi gdzie miałabym wylądować. Chyba że jeździłyście samochodem Odpowiedz Link
zebra51 Re: a jak tam dojechać?? 17.09.09, 11:12 Mieszkam blizutko autostrady, więc wskakujemy na a4 koło Legnicy, a potem heja, aż do Austrii. W Austri chytrzymy sie na winietę, więc jedziemy wzdłuż autostrady ( tracimy ok 20 minut, więc nie ma tragedi) potem droga przez mekę, czyli Szwajcaria i jej kulawe drogi przez miasteczka. Płatny tunel i juz Livigno. Z przystankami na obiad i siku zrobilismy tę trase w 11h. Ale jedziemy przez Monachium, a nie obwodnicą i raniutko, zeby na korki w mieście nie trafić. Odpowiedz Link
madameblanka Re: a jak tam dojechać?? 17.09.09, 12:17 piękne dzięki 11h, nieźle, nieźle. Myślałam ze dłużej sie tam jedzie. Stąd myśl o samolocie Odpowiedz Link