tabakierka2 08.10.09, 08:33 -perfumy o zapachu fiołków (fuj!) - kosmetyki (kremy, balsamy itp.) - świeczki - duże kwiaty mające wyłącznie liście (w sensie nie kwitnące) - krótkie obcisłe spodenki na szelkach Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
deela Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 08:38 - od tesciow to ja mam mase niepotrzebnych mam malenka kuchnie, naprawde trzeba dobrze rozwazyc zakup nowego kubka - czy bedzie go gdzie postawic? wszystko na scisk - od tesciow otrzymuje.... tace z przykrywka, ze 40 cm, jakby w mojej uchni nie byli... drugie to komplet lazienkowy - mudelniczka (nie uzywam mydla w kostce) kubek na szczoteczki i cos tam jeszcze - lazienka z tym samym problemem co kuchnia a ja pytam - tato gdzie ja se to postawie? - jak to gdzie-na zlewie! TATO JA NIE MAM ZLEWU W LAZIENCE! pewnie jeszcze sporo by sie znalazlo ale nie rozpamietuje takich rzeczy - puszczam w obieg i tyle Odpowiedz Link
panna.migotka777 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 08:40 Wszelkiej maści figurki nie będące odwzorowaniem kota. Odpowiedz Link
seniorita_24 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 09:49 O to to, z tym, że u mnie już jest sporo tych kocich figurek, obrazków. Odpowiedz Link
bernimy Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 08:45 - perfumy - kosmetyki - a już alergię mam jak widzę "zestaw" kosmetyków, zakurza mi się to w łazience a po pół roku wywalam! Nie wiem, ale ja zawsze robię "wywiad" i staram się chociaż kupić coś, co wiem że dana osoba lubi/używa! Dla mnie to totalne w doopiemanie takie dawanie prezentów na odwal się. Już wolałabym dostać kwiatek. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 08:49 bernimy napisała: > - perfumy > - kosmetyki > - a już alergię mam jak widzę "zestaw" kosmetyków, zakurza mi się to > w łazience a po pół roku wywalam! Bern, ja mam dokładnie takie same odczucia a moja szwagierka (ta, która akurat uwielbiam) namietnie mi takie zestawy kupuje a mi głupio powiedzieć, że nie chce więcej > > Nie wiem, ale ja zawsze robię "wywiad" i staram się chociaż kupić > coś, co wiem że dana osoba lubi/używa! Dla mnie to totalne w > doopiemanie takie dawanie prezentów na odwal się. Już wolałabym > dostać kwiatek. > amen ja lubię dostawać to, co mi się przyda - wolę reczniki (zestaw), garnek, patelnię, wino <!> albo inny alkohol, pościel...tylko nie zestaw kosmetyków Odpowiedz Link
ajike Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 08:51 Kilka razy się zdarzyło, że dostałam od teściowej bluzki. Na pierwszy rzut oko tragiczne. Ale, że fason ponadczasowy i gatunek super, chowałam je zawsze gdzieś na dno szafy. Po jakimś czasie (najczęściej mijał rok lub nawet dłużej) jak wyciągałam je z szafy zachwycały mnie swym wyglądem. I tak się jakoś składało, ze te nietrafione prezenty stawały się super trafionymi. Innych nietrafionych nigdy nie miałam. Całe szczęście A nie, przepraszam, dostałam kiedyś torbę, która nie była całkiem w moim stylu i zegarek. Z obydwoma prezentami nie było problemu. Powiedziałam w czym problem i zostały wymienione przez darczyńców na inne. Odpowiedz Link
bernimy Ajike 08.10.09, 08:56 "bluzki. Na pierwszy rzut oko tragiczne. Ale, że fason ponadczasowy i gatunek super, chowałam je zawsze gdzieś na dno szafy. Po jakimś czasie (najczęściej mijał rok lub nawet dłużej) jak wyciągałam je z szafy zachwycały mnie swym wyglądem." Twoja teściowa gustem wyprzedza aktualną modę Ma nosa i wie, co będzie extra za rok lub dłużej! Odpowiedz Link
ajike Re: Ajike 08.10.09, 09:40 Chyba muszę przyznać Ci rację Moja teściowa ma dobry gust, wiele osób tak mówi. Chociaż nie zawsze jej gust pokrywa się z moim. Odpowiedz Link
karra-mia Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 08:55 jest kilka takich ale najbardziej nietrafiony to od moich teściów na moje urodziny chodzik dla mojego młodego, przy czym zastrzegaliśmy, że dziecko nie będzie wsadzane w chodzik. To był najlepszy prezent na moje urodziny, który zaraz wylądowal w piwnicy, a potem poszedł w świat. Odpowiedz Link
marysienka44 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 09:28 - kawa - każda - alkohol - każdy Nie znoszę, nie piję, in nie wącham. Nie cierpię, bleeee A wszyscy w rodzinie wiedzą, a i tak czasem kupią na "odwal się". Odpowiedz Link
seniorita_24 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 09:47 Dla mnie prezent nr 1 byłby na plus, lubię fiołkowe i konwaliowe zapachy. Świeczki też są do przyjęcia o ile są małe, pachnące, najlepiej ikeowskie, ale ich mam zawsze w domu wystarczająco dużo Kwiatki niestety nie maja u mnie szans - koty bardzo je lubią. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 09:53 seniorita_24 napisała: > Dla mnie prezent nr 1 byłby na plus, lubię fiołkowe i konwaliowe zapachy. chcesz??? mogę Ci przesłać ZA DARMO, bo u mnie zalega, a napewno go nie wykorzystam. Firmy yves rocher. > Świeczki też są do przyjęcia o ile są małe, pachnące, najlepiej ikeowskie, ale > ich mam zawsze w domu wystarczająco dużo o to to! ja mam ich już za dużo ikeowskie lubię, natomiast dostaję takie jakby zdobione > Kwiatki niestety nie maja u mnie szans - koty bardzo je lubią. u mnie też nie mają szans - po miesiącu, dwóch wynosimy trupy kwiatowe nie mamy ręki do kwiatów Odpowiedz Link
paniwaz Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 10:18 Największa skuchę popełnił mój maż kupując mi kosmicznie drogi stanik - był cudny, choć nie na moje cycki, bo mało usztywniony a ponadto tak drogi, że bałam się go nosić Czego nie lubię otrzymywać: 1. Kwiaty - nie chcę ich otrzymywać ani sama nikomu nie wręczam, bo są dość drogie i mało użyteczne. Ich zapach wolę przełożyć na smak czekolady. 2. Pierdoły jak figurki, szklane miseczki, etc. 3. Elementy mająca na celu upiększyć moje mieszkanie w efekcie czego dom zostaje oszpecony - świeczniki, obrazy, bukieciki, ramki na zdjęcia, bajery "do postawienia". Co lubię dostawać: wszystko, co praktyczne, ma konkretne zastosowanie i od razu wiem, co z tym robić oraz każdą ilość kosmetyków pielęgnacyjnych, bo zużyje wszystko. O kolorówkę i perfumy wole zadbać sama. Pani Wąż Odpowiedz Link
seniorita_24 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 10:40 To chętnie, chyba, że to takie bo już mam (a mi jedno opakowanie starcza na rok) Takie zdobione, niepachnące swiece staram sie wykorzystać kiedy czasami wyłączą prąd, i leżakują w barku, bo jak ja je wyeksponuje na co dzień - mama mało miejsca i niechęć do wycierania kurzu z durnostojek Odpowiedz Link
tabakierka2 seniorita 08.10.09, 10:44 to są właśnie te perfumy lubisz je? mi śmierdzą starą babcią Odpowiedz Link
seniorita_24 Re: seniorita 08.10.09, 10:52 Lubię, ale już się dla mnie za słodkie zrobiły, butla stoi i co jakiś czas się psiknę, ale rzadko. To nie fioł to bez jest! Pewnie już mam starcze nawyki perfumowe, w końcu 3 dyszki są już coraz bliżej... Co robić Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: seniorita 08.10.09, 11:08 seniorita_24 napisała: > To nie fioł to bez jest! aha! dla mnie jeden pies, podobna nuta zapachowa chyba... Pewnie już mam starcze nawyki > perfumowe, w końcu 3 dyszki są już coraz bliżej... Co robić ja nie wiem, dlaczego mi się tak kojarzy, po prostu Odpowiedz Link
seniorita_24 Re: seniorita 08.10.09, 11:19 Może dlatego, że to taki mega słodki zapach, jak słodkiej babci czy cóś Mi się teraz te podobają Odpowiedz Link
doral2 Re: seniorita 08.10.09, 11:58 wszelkie durnostojki i kurzołapki w stylu wazonów za hiny nie pasujących do moich wnętrz, figurki w barokowym stylu made in china i tym podobne... Odpowiedz Link
seniorita_24 Re: seniorita 08.10.09, 14:01 Doral myslałam, że ty tu ze zjebką wyskoczysz, że już się za handel perfumami zabrałyśmy. Ja konsekwentnie muszę się wykręcać od prezentów uzytecznych w mniemaniu mojej mamy. Czyli Nty ręcznik, kubek, miseczka, ściereczka, pościel, krem... Odpowiedz Link
exotique Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 10:04 tabaka, przygarne perfumy szczegolnie fiolkowe a co do nietrafionych: wiecznie kuzwa blekitne swetry i sweterki- lubowaly sie w tym przez lata moja mama i siostra. w koncu sie wkurzylam i powiedziala, ze wole ptasie mleczko czy ksiazke- i teraz tylko ksiazki. ja w blekitnym siebie nie lubie zbytnio, no i ok, jeden sweter ale po 3 latach mialam i ze dwadziescia i tylko zawalaly miejsce w szafie. balsamy do ciala- nie uzywam, nie potrzebuje, nie che. tez juz powiedzialam co mysle. i ze nie bede ich wozic 2tys km, bo u mnie tez mozna kupic jak bede miala potrzebe. dla meza- dezodoranty w sprayu i pianki do golenia- uzywa w sztyfcie a goli sie elektryczna- wiec tez rozdawnictwo uskutecznialismy. najlepsza jest babcia meza- ostatnio chciala mi wcisnac 2 rozowe przescieradla w gumke. nowe prawie- ze 20 lat maja i z dziiurami wytartymi przez piety- ale moge sobie obciac i podszyc i beda jak nowe. bezczelnie dostalam ataku smiechu, babcia sfoszyla sie troche, ze nie chce prezentu. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 10:34 exotique napisała: > tabaka, przygarne perfumy szczegolnie fiolkowe no to daj namiary na priva, to Ci wyślę. Odpowiedz Link
exotique Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 13:53 tabaka, poszedl mejl dzieki Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 14:01 exotique napisała: > tabaka, poszedl mejl > dzieki odpisałam i czekam na czekoladki Odpowiedz Link
aniuta75 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 10:32 Prezenty nie na żadne okazje, tylko ot tak, dostane od teściów: figurki i inne dewocjonalia z wycieczek, na których byli (ja nie byłam, więc żadna to dla mnie pamiątka), nie wiem co z tym zrobić bo przecież nie wywalę...; po raz drugi dostaliśmy 2 takie same kubki rok po roku. Dla dzieci: 2 lalki dla miesięcznej dziewczynki, ogromne pluszaki dane noworodkom (nie wiem co mam z nimi zrobić bo mieszkanie malutkie), fotel bujany wiklinowy (przez czas jakiś stał na szafie a potem poszedł na śmietnik). Odpowiedz Link
koralik12 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 12:06 Prezent od męża kilka lat temu. Dostałam na urodziny srebrną łyżeczkę zakończoną bursztynową różą. Piękna, ale to przecież prezent dla niemowlaka z okazji chrztu czy urodzenia. Strasznie się zdziwiłam i w sumie nie ucieszyłam, jakoś tak mi się zrobiło przykro, że nie wybrał czegoś innego w tym sklepie jubilerskim tylko łyżeczkę Po jakimś czasie pytałam go dlaczego wybrał właśnie łyżeczkę i okazało się że nawet nie zauważył że to łyżeczka, widział tylko tą różę z bursztynu Odpowiedz Link
mathiola Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 12:12 Nie pamiętam takiego. Może mi przyjemność sprawia każdy podarunek, a może trafiają w mój gust? Odpowiedz Link
ceres9 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 12:14 figurki i inne tego typu pierdoly a swieczki uwielbiam;p Odpowiedz Link
figrut Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 12:26 Wszelkie durnostojki, które po wyjściu darczyńcy chowam do kartonu i wstawiam do szafy - daję komuś, kto się nawinie i chce. Nienawidzę perfum wybieranych przez kogoś po za mną. Kosmetyki typu zestaw pod prysznic, jak najbardziej mogą być. Na chwilę obecną najbardziej by mnie ucieszyły ładne kwiaty doniczkowe (mogą być same liście) i ładne donice, bo po ostatnim przesadzeniu moich kwiatów, wciskałam je w wszystko, co przytargałam z piwnicy. Nawet w pogryzionych, plastikowych doniczkach tymczasowo stoją Odpowiedz Link
sebaga Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 15:31 mnie jest łatwo zadowolić, wszyscy dokonale znają adres sklepu w którym mogłabym zamieszkać Tylko teściowa się wyłamuje, moze na złość mi robi, bo od niej zawsze dostaję coś co mi się nie podoba Raz tylko dostałam od teściów super prezent- moje ulubione perfumy. Hehe, z ceną nawet były. Ale najgorsze prezenty od teściów to ubrania z lumpeksu dla mojego syna. Brrrr, prośby nie działaja. Tlumaczenia, ze mam ubrań od cholery dla niego tez nie. Nic. Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 15:48 a ja uwielbiam zestawy kosmetyków - zawsze to coś nowego do wypróbowania - namietnie zmieniam balsamy, żele, pilingi, kremy i lubię zawsze dostawać nowe nie wiem, jaki prezent byłby nietrafiony, mi się generalnie wszytko podoba - ale ja mam wokół siebie ludzi, którzy starają sie przy wyborze prezentów. Odpowiedz Link
solejrolia Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 18:50 nie przypominam sobie takiego najbardziej nietrafionego, chociaż zdarzały się nie raz. nie lubię dostawać ubrań, o! moja siostra i mama przodują w takich pomysłach, a mają zupełnie inny gust niż ja, i do tego zwykle nie trafiają z rozmiarem. no bo jaki jest sens kupowania spodni komuś na prezent?! albo są za długie, albo za krótkie, albo za mocno biodrówki, albo po prostu nie pasują mi do niczego. no i mam kłopot. Odpowiedz Link
caffe_mocca Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 18:57 Mi bardzo trudno "dogodzic" w zwiazku z tym wiekszosc rodziny daje mi pieniadze Przyjaciolom "nie wypada" i wtedy intensywnie konsultuja ze mna prezenty (nie mam niespodzianek ) Najbardziej z nietrafionych prezentów zapamietałam ten z Wigilii jak mialam chyba z 7 lat. Spodziewałam sie sie jakis super wypasionych (jak na owe czasy ) klocków (uwielbialam klocki ) - i z "przecieków" wynikało ze takowe dostane , a dostalam .... pluszowa brzydka małpę. Nie wiem czemu - chyba w ostatniej chwili te klocki okaząły sie nieosiagalne (a moze ktos mial je przywiesc z zagranicy i nawalił nie wiem) Zawód był tak ogromny ze do dzis pamietam Odpowiedz Link
caffe_mocca Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 18:58 Z dorosłego zycia - wszelkie "durmostojki" oprocz figurek kotów które namietnie zbeiram i klolekcjonuje Odpowiedz Link
caffe_mocca Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 18:59 * "durnostojki" i "zbieram" (ja mam jakis problem z tymi literówkami bo ich przed wysłaniem postu nie widze ] Odpowiedz Link
panna.migotka777 Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 22:44 Ja już nie mam pomysłów gdzie te kocie figurki kupować, podpowiesz?? Odpowiedz Link
seniorita_24 kocie drobiazgi 09.10.09, 10:34 Możesz np. na Kocim Bazarku czyli tu forum.miau.pl/viewforum.php?f=20 (trzeba być zalogowanym na www.forum.miau.pl)kupić rożne kocie cuda, z których to sprzedaży dochód zawsze jest przeznaczony na jakieś kocie bidy. Znajdziesz tam różności: img190.imageshack.us/i/pudeko.jpg/ img124.imageshack.us/i/zegar.jpg/ img136.imageshack.us/i/img7248a.jpg/ img97.imageshack.us/i/obraz008p.jpg/ www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e2d5fc4c9bb8b8a7 Odpowiedz Link
caffe_mocca Re: najbardziej nietrafiony prezent 09.10.09, 18:11 O ja to mało kupuje kocich figurek - bo wiekszosc dostaje od znajomych i przyjaciół Wiele z nich jest w ogole z "zagramanicy" Kolekcja ma juz na pewno ponad 100 sztuk (dokladnie nie wiem bo niby licze a potem zapominam) i ciagle sie rozrasta Odpowiedz Link
lady_nina Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 19:01 u mnie niekwestionowanym krolem nietrafionych prezentow jest sprezentowany mnie i mezowi przez jego brata z zona "uroczy i ekskluzywny" zestaw ... sciereczek kuchennych i lapki do garow z motywem swiateczno-noworocznym! nie bylam w stanie kurtuazja pokryc absolutnego braku entuzjazmu na widok tegoz podarku - co na szczescie dalo obdarujacym do myslenia i od tamtej pory gwiazdkowe prezenty sa jednak ciut bardziej wyszukane Odpowiedz Link
demarta Re: najbardziej nietrafiony prezent 08.10.09, 22:08 opakowania herbaty i kawy, które przynosiłam w dobrej wierze ot tak, podczas rutynowych odwiedzin dostałam dwa razy w wersji skumulowanej z powrotem, raz w formie prezentu pod choinkę, raz jako prezent urodzinowy od kogo? tak, tak, od kochającej teściowej Odpowiedz Link
alleo1 Re: najbardziej nietrafiony prezent 09.10.09, 19:47 ups! Pewnie zdarzały mi się takie prezenty conajmniej kilkukrotnie, ale w tej chwili przychodzi mi na myśl tylko taka durnostojka ze szkła(?), wypełniona wodą i sztucznym kwieciem (zdaje się różowym), zatkana grubym_gumowym_czarnym korkiem. Całość ma kształt przypominający... hmmm... cycek? czapkę? Ogólnie: paskudztwo, w dodatku nie wiadomo do czego- dostałam od Lubego na samym początku romansowania. Nie miałam serca wyrzucić, więc zalega upchnięta gdzieś w kartonie A swoją drogą mam nadzieję, że nikt nie wspomina w ten sposób o jakimś podarunku ode mnie. Chociaż ja zawsze się dłuuugo zastanawiam i staram się wyszukać taki od serca, ale przecież pewności nigdy nie mogę mieć, prawda? Odpowiedz Link