Dodaj do ulubionych

Czasem czuje sie jak frajerka...

27.10.09, 11:33
Tak, jezdze zgodnie z przepisami.
Być moze to dziwne, ale mi jest z tym dobrze. I jak kolejne auto
podjezdza prawie wjeżdzajac mi "w dupe" krew mnie zalewa.
Obserwuj wątek
    • wilma1970 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 11:44
      Eee.. to przepraszam, Olinka. Ja nie wiedziałam, że to ty.
      • olinka20 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 11:52
        smileOk
    • ez-aw Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 11:54
      Witaj w klubie frajerek. Na ogół staram się nie przeginać i trzymać przepisów.
      Ale jak jadę z dzieckiem na ulicy gdzie jest ograniczenie do 50, ja jadę 60 i
      ktoś mi siedzi "na dupie", to mnie wnerwia.

      Oli - na taką osobę jest tylko jedna metoda: przestraszyć. Jak ktoś mi tak mocno
      siedzi na ogonie i staniemy na światłach, to "przypadkiem" włączam bieg
      wsteczny. Na parę sekund, ale wystarcza. Później człowiek trzyma się
      zdecydowanie dalej od mojego samochodu.
      Rzadko to robię, ale bywa.
      Wiem, wredna jestem.
    • pola.cocci Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 11:54
      Ja tez nie jezdze zbyt szybko (60 na 50 to max.) i jak jedzie za mna
      taki co mu sie spieszy to przewaznie dodatkowo zwalniam, zeby go
      wnerwic. Jak taki swietny z niego kierowca to niech wyprzedzi.

      Ale za to nigdy nie blokuje lewego pasa i jak czasem mi sie naprawde
      spieszy to denerwuje mnie jak inni to robia.
      • olinka20 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 12:02
        Pola nie ma mowy o blokowaniu lewego pasa, jestem wrecz na to
        uczulona smile
        Mam po prostu doła bo jakis wysyp chamskich kierowców dzisiaj mnie
        napadł sad
      • bluemadlen-1 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 16:25
        pola.cocci napisała:

        > Ja tez nie jezdze zbyt szybko (60 na 50 to max.) i jak jedzie za mna
        > taki co mu sie spieszy to przewaznie dodatkowo zwalniam, zeby go
        > wnerwic. Jak taki swietny z niego kierowca to niech wyprzedzi.
        >
        > Ale za to nigdy nie blokuje lewego pasa i jak czasem mi sie naprawde
        > spieszy to denerwuje mnie jak inni to robia.
        >
        a co to wyprzedzanie to szczególna umiejętnosć??? hihihihii
        ja właśnie z tych co szybciej jezdza i jak widze muła co jak radar widzi to do
        20 hamuje to krew mnie nie zalewa smieje sie do łez co za kierowca który nie zna
        sie na przepisach. Lubie pchać takie muły jak mam czas w innym przypadku
        wyprzedzam manewr jak manewr.
    • mathiola Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 11:55
      ee, takimi głupotami się przejmujesz.
      Ja ostatnio trochę wyjechałam tirowi z podporządkowanej, nie, żebym jakieś
      zagrożenie spowodowała, po prostu koleś musiał zwolnić przeze mnie trochę.
      Jechał mi na dupie i trąbił z kilkaset metrów. Odgłośniłam radio i depnęłam
      mocno, jeszcze bym mogła mu faka pokazać, ale okna mi się nie chciało otwierać.
      Zresztą po co. Ja się nie przejmuję spcjalnie idiotami.
    • lila1974 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 12:00
      Ja jeżdżę na pewno "jak pierdoła", bo prawko mam od miesiaca, auto duże i nowe,
      wiec mi go szkoda ... ale w nosie mam kierowcę, który mi się ciągnie za tyłkiem,
      wyprzedzić nie może bo ma zakaz a ja jadę zgodnie z przepisami.

      Nie zamierzam się czymś takim stresowac.

      Ale dla ich nerwów kupię sobie "liść" tongue_out
    • ajike Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 12:03
      Staram się jeździć zgodnie z przepisami jednak często się nie da.
      Ograniczenia prędkości stawiane są czasem w miejscach, które nie dają powodów aby jechać np 30. Oczywiście nie szarżuję wtedy ale rzadko mam te przepisowe 30 na liczniku.
      Nie blokuję lewego pasa i czasem potrafię być wyjątkowo wredna. Zdarzyło mi się nawet w chwili złośliwości wyłączyć na skrzyżowaniu silnik i włączyć światła awaryjne. A jeden pan tak się na mnie ostatnio zdenerwował, ze jak chciał mnie dogonić to zamiast patrzeć przed siebie, patrzył na mnie i wjechał w tyłek innemu.
    • bswm Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 15:26
      Mam nadzieję, że nie jeździsz przynajmniej lewym pasem... albo nie zmieniasz
      pasa na lewy 2km przed swoim zjazdem w lewo wink
      • olinka20 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 15:32
        tongue_out
        Odpisalam wyzej, ze sama mam alergie na lewopasowców tongue_out
    • jowita771 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 15:38
      Ja też nie lubię, jak ktoś się na mnie "pcha", zdarza mi się wtedy musnąć
      hamulec. Zawsze się odczepia.
    • bernimy Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 15:40
      No ja też zgodnie z przepisami wink, czasem też lekko
      zmodyfikowanymi, czasem, bo się nie da big_grin

      Nie trawię natomiast kierowców jadących 40 km/h bez żadnej
      przyczyny, jak również tych oceniających 7 min. przezd rondem czy
      aby na pewno mogą już wjechać!!!
      • olinka20 Bern 27.10.09, 15:44
        Mi sie taka gwiazda wczorja trafila.
        Najpierw jechała 35 przez miasto, nijak nie dało sie wyprzedzic, a
        jak potem bylo gdzie i zaczęłam wyprzedzac, gwiazda zaczela
        przyspieszac...
        Rece mi opadly.
        • bernimy Re: Bern 27.10.09, 15:47
          O tak, zwłaszcza te przyspieszajace gwiazdy są cudne!

          A i jeszcze kocham czystą miłością (dobrze, że jesem zamknięta w
          aucie tongue_out) osoby włączające kierunkowskaz w momencie skręcania!!!
          • olinka20 Re: Bern 27.10.09, 15:51
            Mój wujek nie włącza w ogóle.
            Argumentuje to tym, ze on tak szybko wykonuje manewry zmiany pasa
            czy skretu, ze nie ma potrzeby włączania kierunkowskazów.
            Szok normalnie.
            • jowita771 Re: Bern 27.10.09, 15:55
              Tez matoł. Moja mama ma koleżankę, która włącza nie ten, co trzeba, bo daje
              znak, którą zostawia wolną.
        • jowita771 Re: Bern 27.10.09, 15:50
          > jak potem bylo gdzie i zaczęłam wyprzedzac, gwiazda zaczela
          > przyspieszac...
          > Rece mi opadly.

          A to nie był mój przemądry teść przypadkiem?
          Opowiadał mi ostatnio, że pani go chciała wyprzedzić, a on wtedy przyspieszał, a
          jak ona zwolniła, to on tez i tak ją potrzymał na lewym pasie, a nie był to pas
          dla ruchu w tym samym kierunku. A wszystko dlatego, że śmiała spróbować go
          wyprzedzić seicento.
          • bswm Re: Bern 27.10.09, 15:52
            Masakra jakaś, mandaty się powinno takim przyspieszającym dawać... niech
            pomyśli, że może spowodować w ten sposób poważny wypadek
          • olinka20 Jowita :) 27.10.09, 15:52
            To akurat pani w seicento byłasmile
            Ironia losusmile
            • jowita771 Re: Jowita :) 27.10.09, 15:54
              To może ta sama i nauczyła się tego od mojego teściawink
          • bernimy Re: Bern 27.10.09, 16:06
            " A wszystko dlatego, że śmiała spróbować go
            wyprzedzić seicento."

            łomajgot uncertain

            No właśnie, jeszcze takie wypasiaki "obruchające" się, jak ktoś
            mniej wypasionym autkiem jedzie konkretniej...
            • jowita771 Re: Bern 27.10.09, 16:18
              Kochana, "wypasione" auto mojego teścia ma z osiemnaście lat. Fakt, że jest w
              dobrym stanie, bo teść dba i jeździ głównie w niedziele, ale nadal nie jest to
              wypasiona bryka.
              • olinka20 Re: Bern 27.10.09, 16:23
                Ale jak znam zycie chodziło bardziej o to, że wyprzedza KOBIETA.
                Panowie czesto maja z tym problem.
                Taki lajf.
      • mamolka1 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 16:00
        Ja wczoraj wioząc potomki do szkoły jechałam za gwiazdą 40/h przez prawie całe miasto - wyprzedzić się nie dało, mruczane wiązanki leciały w jej kierunku intensywnie. Gwiazda podjechała pod tą samą szkołę co ja wylazła z auta i rzecze : Ooo to ty, tak mi się właśnie wydawało,że cię widzę za sobą uncertain . Myślałam że uduszę a uśmiechnąć się trza było do koleżanki..
        • bluemadlen-1 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 16:27
          no bo gwiazda kupiła prawko i jeździc umie tylko 40 na h więcej to juz prędkość
          a jak widzi radar to chętnie by wysiadła i auto popchała co by i te 20 do
          których zwalnia za duzo nie było.
        • bluemadlen-1 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 16:29
          owa gwiazda kupiła za pewne prawko i 40 to dla niej zawrotna prędkosc , jak
          widzi fotoradar to pcha autko bo 20 to za dużo.
    • nutka07 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 20:01
      Jak wjedzie to bedzie placil.

      Czy za 'siedzenie na dupie' i miganie swiatlami jest przewidziana jakas kara?
      • olinka20 Re: Czasem czuje sie jak frajerka... 27.10.09, 20:08
        Chyba raczej nie.
        JA jak mam własnie taki problem to dotykam noga hamulca.
        Nie hamuje, ale czerwone sie swieci i z reguły mam spokoj.
        Ale mnie to wkur...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka