Mam koleżankę - netową. Wie,że zajmuję się ezoteryką. W trudnych dla niej
chwilach stawiałam jej karty, nie raz, nie dwa a dużo częściej. Nie brałam
zapłaty, bo dziewczyna ma tak MEGA problemy, że nie byłam w stanie wziąć.
No i mam problem, bo: kart nie wolno stawiać gratis, obowiązuje zasada coś za
coś, kto się para ezoteryką wie, że to głównie praca z energią,że to
stworzenie sobie bezpiecznej bariery pomiędzy osobą pytającą, a wróżącym i ja
zawsze muszę w zamian dostać COŚ. niekoniecznie pieniądze.
Problem w tym,że ona ma naprawdę poważne życiowe problemy, jest całkowicie bez
kasy, nie wiem co mogłaby mi zaoferować w zamian. No i jestem w 100% pewna,że
taką informacja ją zdołuję, ona potrzebuje wsparcia nie zdołowania ale znam ją
na tyle,że wiem iż odbierze to bardzo osobiście i jest w stanie się obrazić, a
nie o to mi chodzi. Co mam zrobić

?