Dodaj do ulubionych

jak odmówić koleżance ?

27.11.09, 12:16
Mam koleżankę - netową. Wie,że zajmuję się ezoteryką. W trudnych dla niej
chwilach stawiałam jej karty, nie raz, nie dwa a dużo częściej. Nie brałam
zapłaty, bo dziewczyna ma tak MEGA problemy, że nie byłam w stanie wziąć.

No i mam problem, bo: kart nie wolno stawiać gratis, obowiązuje zasada coś za
coś, kto się para ezoteryką wie, że to głównie praca z energią,że to
stworzenie sobie bezpiecznej bariery pomiędzy osobą pytającą, a wróżącym i ja
zawsze muszę w zamian dostać COŚ. niekoniecznie pieniądze.

Problem w tym,że ona ma naprawdę poważne życiowe problemy, jest całkowicie bez
kasy, nie wiem co mogłaby mi zaoferować w zamian. No i jestem w 100% pewna,że
taką informacja ją zdołuję, ona potrzebuje wsparcia nie zdołowania ale znam ją
na tyle,że wiem iż odbierze to bardzo osobiście i jest w stanie się obrazić, a
nie o to mi chodzi. Co mam zrobić sad ?
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: jak odmówić koleżance ? 27.11.09, 12:18
      Jeśli jesteś w stanie postawić jej karty za "coś" żeby nie były to pieniądze, to niech może wykona coś ręcznie - kartę z podziękowaniem czy coś na choinkę, po prostu jakiś drobiazg. Do tego nie trzeba kupować materiałów, każdy w domu coś ma, z czego można coś miłego wyczarować.
      • sylki Re: jak odmówić koleżance ? 27.11.09, 12:23
        A grosik nie wystarczy? W końcu to też zapłata.
    • bsl Re: jak odmówić koleżance ? 27.11.09, 12:21
      moze wytłumacz jej to tak jak tutaj napisałas
    • exotique Re: jak odmówić koleżance ? 27.11.09, 12:23
      Moze niech ciasto upecze czy pierniczki na swieta- i czesc odpali- slyszalam ze
      za wrozby powinno sie dac cos- sadze ze jak jej wyjasnisz tak jak napisalas- to
      zrozumie
    • moninia2000 Re: jak odmówić koleżance ? 27.11.09, 12:26
      Zajmujac sie ezoteryka wiesz tez, l.e.a, iz moze to byc
      niekoniecznie pieniadz, a czyn na przyklad, dobry gest...zreszta to
      juz mowilassmile
      Dlatego ja na pewno porozmawialabym z ta koleznka, powiedziala jej
      dokladnie to, co tu napisalas:
      -Ze jest tak i tak, ze energia krazy i nie wolno "za darmo" stawiac
      kart, zaznaczajac jednak, iz nie musi sie kasa przejmowac i
      zostawiajac jej wolny wybor tego, czym chcialaby Ci sie odwdzieczyc.
      Jesli nie wpadnie na nic, to moze jakas mala pomoc?
      • moninia2000 Re: jak odmówić koleżance ? 27.11.09, 12:27
        Uff, spojrzalam raz jeszcze na post, zatsanawia mnie tytul...
        "Jak odmowic..."????
        Chcesz odmowic?
        Byc moze szukasz uciecia tej relacji=?
    • bswm Re: jak odmówić koleżance ? 27.11.09, 12:27
      Ale chcesz jej odmówić kolejnej pomocy czy też delikatnie dać do zrozumienia, że
      powinna Ci coś dać w zamian? Bo to dwie różne rzeczy.
      Ja bym jej bardzo miło napisała, że chcesz jej dobra, wyjaśniła o tych energiach
      i że to będzie lepiej działać, itp... i że może Ci narysować kartkę albo
      przesłać grosik, cokolwiek...
      • l.e.a Re: jak odmówić koleżance ? 27.11.09, 12:46
        Chcę odmówić wróżenia gratis. Dokładnie - mogę otrzymać w zamian cokolwiek,
        niekoniecznie pieniądze. Dzieli nas jakieś 600 km więc ciasto czy pomoc w domu
        odpada. Pomysł powinien wyjść z jej strony.
    • l.e.a ok napisałam do niej 27.11.09, 12:51
      Grzecznie tak jak Wam, mam nadzieję, że zrozumie smile
      • surita Re: ok napisałam do niej 27.11.09, 13:45
        Moja koleżanka za stawianie nam kart zawsze brała jakiś symboliczny pieniążek..
        grosik, złotówkę coś takiego..
        Ewentualnie wino lub kanapkę (rzecz się działa w akademiku).
        Ale podejrzewam, że jakoś z tego wybrniesz smile
        • caffe_mocca Re: ok napisałam do niej 27.11.09, 21:53
          Moze nalezy powiedziec kolezance zeby swoje problemy i trudnosci zaczela
          rozwiazywac w inny - bardziej realny sposób niz ... karty i ezoteryka.

          Przepraszam ale jako absolutna sceptyczka i osoba ktora nie jest w stanie pojac
          jak mozna w cos takiego wierzyc ze pomoze (sic!) i rozwiaze nasze problemy -
          uwazam ze w karty, tarota i inne tego typu "bzdurki" mozna sie owszem bawic i
          "stawiac" jak sie ma lajtowe pytania a nie powazne problemy .
          Jako atrakcja towarzyska i zabawa - super.
          Jako autentyczne remedium na problemy powazne i trudne sytuacje - dla mnie nie
          do pojecia.

          I jak widac z tej historii - gucio kolezance stawianie kart pomaga jak dotąd...
          Moze czas na inne - mniej "ezoteryczne" metody - np. rozmowe z psychologiem /
          terapeuta / trenerem osobistym/ jakas madra osoba ktora jest w stanie faktycznie
          jej pomóc??? Hm?

          ps. moze bym sie powstrzymala przed tymi slowami z czystej sympatii do Ciebie
          ale kiedys reklamowalas swoja strone w necie - i wiem ze "wrózysz" tez przez
          smsy ... sorry dla mnie to jakis mega absurd uncertain
          • mandziola Re: O o o o 27.11.09, 23:20
            Jak to lady punk kiedys wyłosmile Dokładnie mysle to co Caffe napisała...Jakos mi
            się to w głowie nie miesci, ze szuka sie porady u wrózki mieszkającej 600 km od
            źródła problemów. Ale moze ja racjonalistka jestem..smile Ciagle mam w pamięci
            urban legends o facecie, któremu wrózka wywrózyła, że np. 29 listopada 2009 r.
            umrze - i umarł - wyskoczył przez okno.
            A wrózka - mówiaca o sobie "przyjaciółka" a chcaca czegos w zamian za rady hm...
            Sprawa prosta - klient nie przynosi profitów - mówisz - "Kochana nie zarabiam na
            Tobie, nie moge Ci juz doradzac - musze skupic się na mojej pracy" Najlepiej nie
            mieszac zycia z praca. Koniec.
            • dzidaa Re: O o o o 27.11.09, 23:32
              kolezanka z neta i na dodatek bez kasy???????????pierwsze rozumiem ale drugie
              juz nie pasuje...jak bez kasy to czym płaci za tego NETA?
              • mandziola Re: O o o o 27.11.09, 23:33
                W naturzesmile W jabłkach i wodziebig_grin
                • dlania Re: O o o o 28.11.09, 07:30
                  lea, i jak?
                  • l.e.a Dlania :) 28.11.09, 09:14
                    Dziękuję smile wszystko ok, wytłumaczyłam jej na czym to polega no i z tego co
                    mówiła, wysłała mi już kartkę smile
                    • dlania Re: Dlania :) 28.11.09, 09:20
                      wink
                      No i ok. Wrózka musi byc też asertywna, najlepiej od samego początku, bo sie
                      wykończy energetyczno-psychiczniewink
                      Jak waga? Ja stoje w miejscu - i tak dobrze, biorąc pod uwage ostatnie
                      stresujące sytuacjesmile
                      • l.e.a Re: Dlania :) 28.11.09, 09:26
                        Z asertywnością miewam od zawsze problem uncertain
                        Co do wagi, chciałam się dziś zważyć ale po ostatnich porządkach, gdzieś
                        upchnęłam wagę i nie mogę jej znaleźć uncertain
              • l.e.a Dzidaa 28.11.09, 08:57
                Weź mnie nie załamuj uncertain
                Pieniądze ma na inne dużo ważniejsze wydatki, poza tym WYRAŹNIE pisałam,że nie
                trzeba płacić w pieniądzach. Po co ta złośliwość - tego nie jestem w stanie
                zrozumieć.
            • l.e.a mandziola 28.11.09, 09:13
              mandziola napisała:

              Jakos mi się to w głowie nie miesci, ze szuka sie porady u wrózki mieszkającej
              600 km od źródła problemów. Ale moze ja racjonalistka jestem..smile

              Osoby twardo stąpające po ziemi, które nie wiedzą na czym praca z energia polega
              i w ezoteryce się nie wgłębiły tak właśnie myślą smile Mają prawo. Przyzwyczaiłam
              się do tego.

              Ciagle mam w pamięci
              > urban legends o facecie, któremu wrózka wywrózyła, że np. 29 listopada 2009 r.
              > umrze - i umarł - wyskoczył przez okno.

              Dobry ezoteryk ezoteryk, który uczy się latami, DOSKONALE wie,że o śmierci się
              nie mówi, to zabawa z negatywna energiąuncertain



              > A wrózka - mówiaca o sobie "przyjaciółka" a chcaca czegos w zamian za rady hm..

              Nic nie napisałam o przyjaźni ale o koleżeństwie, mimo to czy uważasz ,że od
              rodziny nie otrzymuje nic w zamian ? Ezoteryka na tym polega, wróżba za COŚ nie
              chodzi o kasę !!! już o tym pisałam, to może być cokolwiek, ważne aby z serca.
              Ty za swoja pracę tez otrzymujesz wynagrodzenie prawda ? Ezoteryka jest moją
              dodatkowa pracą.

              > Sprawa prosta - klient nie przynosi profitów - mówisz - "Kochana nie zarabiam
              na Tobie, nie moge Ci juz doradzac - musze skupic się na mojej pracy" Najlepiej
              nie mieszac zycia z praca. Koniec.

              Jak wyżej.
          • l.e.a Caffe_mocca 28.11.09, 09:07
            Skąd możesz wiedzieć czy ona nie korzysta z psychologa i czy jej problemy są
            natury psychologicznej ? Dużo osób do mnie przychodzi, których kieruję do
            psychologa, mimo to przychodzą, bo czują taką potrzebę, bo czują się po wizycie
            dużo lepiej.
            Poza tym, ezoteryka ma wiele wspólnego z psychologią, psychologiem nie jestem
            ale szkolenia z psychologiem w grupie ezoteryków mieliśmy, na szkolenia
            jeździłam 3 lata.

            Piszesz - że stawianie kart koleżance nie pomaga ? Skąd Ty to wiesz ? to mnie
            bardzo ciekawi ? Nie pomyślałaś o tym,że ludzie wracają do mnie, bo widzą,że to
            ma sens ? Bo im to pomaga ? DO wróżek, numerologów, ezoteryków nie wracają te
            osoby, które się zawiodły, te , które są niezadowolone. Bo wróżbita to też
            praca. Jeżeli nie odpowiada Ci fryzjer, to go zmieniasz prawda ? Nie pójdziesz
            do niego drugi raz.

            Wróżenie przez sms - nie cierpię tego ale to nie mój wymysł a firmy dla, której
            pracuję. Smsy są dla grupy osób, które nie chcą stracić dużo pieniędzy, a ta
            forma jest dla nich najtańsza, chcąc uzyskać odpowiedź na jedno pytanie
            wystarczy wysłać 1 -2 sms. Jeżeli mają potrzebę wysyłają ich więcej. Szczególnie
            w ten sposób komunikują się ze mną osoby, które w danej chwili nie mają dostępu
            do komputera aby wejść na chata, wysłać maila a tel. jest za drogi.

            No i ewidentnie nie wiesz jak się wróży z kart tarota.
            Pytanie = odpowiedź. To nie jest tak jak u cyganki, która wykłada karty i mówi
            Ci wszystko jak leci uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka