Dodaj do ulubionych

Marzy mi się miła, subtelna córeczka

09.12.09, 10:48
Bo ten dzikus potargany kudłaty, krnąbrny, uparty i nieposłuszny chyba przez
przypadek dostał dwa chromosomy X wink
Nie wiem już jak postępować z tą dziewczyną, nikogo i niczego się nie boi,
cznia na kary, nagrody przyjmuje jakby jej się należały a za chwilę i tak
idzie psocić z premedytacją, podskakując na tych swoich chudych kończynach i
śmiejąc się z zakazów.
Wydawało mi się, że to dziewczynki są wrażliwe, empatyczne i posłuszne, a ta
zdziczała babucha bardziej córkę zbójnika przypomina niż księżniczkę, za którą
się zresztą uważa wink
Znerwicowana jestem, wesprzyjcie wink
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 10:53
      mathiola napisała:

      > a ta
      > zdziczała babucha bardziej córkę zbójnika przypomina

      może po mamusi? big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • bernimy Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 10:54
      Moja ma dopiero 2 latka ale i tak jż widać charakterek. I powiem
      szczerze, że wolę tego łobuziaka niż ciepłokluchę big_grin
      Bo łobuziaka czasem jest grzeczna i wtedy bardzo doceniam te
      sekundy/minuty spokoju. A gdyby cały dzień była grzeczna to by było
      nuuuuuudno!
      P.S. Oczywiście nasze wyobrażenia o córeczce a rzeczywistość lekko
      się rozminęły. Mnie też się wydawało, że dziewczynki są grzeczne i
      słodziutkie big_grin Ale słodziutka jest!
    • osa551 Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 10:56
      Mogę się tylko podpisać obiema rękami pod Twoim postem. Moja w dodatku jako
      Maryja na próbach jasełkowych trzymała dzieciątko za nogi głową w dół.

      Pani dyskretnie poprosiła, żebyśmy ją nauczyli trzymać "dzieciątko" trenując na
      lalce w domu. Na której lalce? - jak ona nie ma ani jednej bo nie chce ....
      • dlania Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 11:00
        Zapomnij, mathiola. Mam to samo, tylko że moja uważa sie za Raczusię, a nie za
        księzniczkę. A przy tym ma taki urok osobisty, e nie sposób sie na nia gniewać.
        • zales239 Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 11:08
          Mat !ciesz się,że jest zdrowa i pełna życiasuspicious hehe,a chwile spokoju
          będą nie boi jak będzie miała tak z 10 wiosenek i potem już z górki.
          • mathiola Pełna życia... urok osobisty... 09.12.09, 11:17
            - Dziewczynko, co robisz tak długo w łazience?
            - Moczę sobie jękawki! Bo lubię! Aaaahaaa!

            Kopnięcie z partyzanta pięknej dużej wieży, którą brat budował pół ranka to
            normalka. Ciąganie pieska za tylne łapy, rozrzucanie zabawek, które miała
            przykaz posprzątać, urywanie lalkom rączek, smarowanie sobie głowy kremem
            depilującym, taplanie się w grudniu w błocie od uszu po kostki nóg, piszczenie i
            drapanie kiedy cokolwiek idzie nie po jej myśli, a jak dostanie karę do wywala
            te swoje wielkie oczyska i mówi nie odrywając ode mnie oczu: NIE. I nic jej nie
            rusza.
            A potem przychodzi i mówi: wiesz czo mama...? kocham cię.
            • asiaiwona_1 Re: Pełna życia... urok osobisty... 09.12.09, 11:20
              mathiola napisała:

              > ...
              > A potem przychodzi i mówi: wiesz czo mama...? kocham cię.

              No i czyż nie warto żyć dla takich chwil? smile
    • pola.cocci Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 11:11
      big_grin big_grin big_grin
      az mi sie humor poprawil, bo dzisiaj od rana z tym ciezko...

      wspieram i rozumiem, bo mam taki przypadek w domu, plci przeciwnej
      co prawda... zaluje tylko, ze nie mam do niego tyle cierpliwosci co
      ty math, ale ja juz nie moge... sad
      i troche sie ciesze, ze z obcymi to aniolek jest, tylko mi przykro,
      ze ze mna nie che, chociaz czasem moglby mi odposcic
    • w_miare_normalna Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 11:13
      A ile córka ma ?
      Właśnie kilka dni temu mówiłam mamie, że moja Roxana to z dziewczynki
      nic nie ma, jak chłop lata po wyżkach, i w ogóle wszystko robi jak
      chłop tongue_out
      • asiaiwona_1 Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 11:22
        co to są wyżki???????????
        • marysienka44 Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 11:27
          wyżki - po naszemu (czyt.poznańsku) ma się na myśli wyskości czyli np.oparcia od
          foteli, kanapy, parapety, szafki no wszystko co wysoko.
          • marysienka44 Re: mathiola 09.12.09, 11:41
            Mam jedną małą, subtelną córeczkę.
            To dziewczynka wrażliwa, empatyczna i "troszkę" posłuszna.
            Ale te subtelne, wrażliwe dziewczynki mają jeden "feler".
            Są KURWA oryczane do bólu, piszczące, jęczące, jak boli brzuch to umierają, jak
            chwycisz mocniej za rękę krzyczą piskliwym głosikiem "mamo złamałaś mi rękę!",
            gdy je młodsza dziewucha (2 latka) okłada lub szczypie/gryzie (wybierz dowolne)
            to zamiast się obronić, powiedzieć że nie wolno, lub po prostu poskarżyć się
            rodzicowi, to siedzi w miejscu, mała ją leje, a ta tym swoim głosikie z rykiem:
            mamoooo Gabi mnie gryzie, i take miączenie nie do opisania. I ten głosik miągwy
            ... noramlnie załamka.
            Wiem bo mam takową w domu.
            Tzn. jedną mam właśnie taką, 4 letnia, tylko róż, tylko spódniczki, majtki
            takie, a nie takie, a to nie pasuje, a to brzydkie, a to się Justynce (kolezanka
            w przedszkolu) nie podoba yyyy ocipieć idzie.
            Szczególnie rano gdy się śpieszymy a ta zaczyna swoje miągwy.
            Nawet wieczorem w łóżku ksieżniczka pozostaje księżniczką i jęczy, och jaka
            jestem zmęczona !
            - to idź spać - mówię
            - Och mamuni bez bajki nie zasnę...
            - ok.jedna krótka bajka , jaka?
            - o Kopciuszku
            - ok włączę
            Bajka leci. Ryk. Mega ryk. Max ryk. Ja - wkurw.
            - Co się stało?
            - To nie ta bajka, ja chcę o kopciuszku na balu co był.
            To przewijam na moment balu.
            Znowu ryk. Mega ryk.Itd.
            Po 36min ryku, szlochu, pretensji, żalu okazało się iż chodziło dziecku o bajkę
            Piękna i Bestia.

            Nie kochana, ja za ksieżniczkę, dziewczynkę, subtelna, wrażliwą itd. dziękuję
            bardzo. Ja tylko usłysze ten pisk, jęk to mam mega nerwy.
            Już wolę te "chłopczyce" bo wiedzą czego chcą i już.
            • dlania Re: mathiola 09.12.09, 12:02
              Piekne, marysieńka, pieknewink)))
              Moja starsza tez wrazliwa. To co dla młodszej w sakli bolu jest: 'O patrz mamo,
              jak Igor mnie podrapał" to dla starszej: "Ale mamo, szybko, daj lekarstwo,
              przytul, pocałuj, o, to tak boli!".
              Too co dla młodszej jest powodem do rechotu z samej siebie, u stgarszej wywołuje
              łezki w oczach i focha na pół dnia.
              • asiaiwona_1 Re: mathiola 09.12.09, 12:04
                to moja starsza też bardziej księżniczka. Lekkie zadrapanie i
                plasterek niezbędny. Miłość do różu na szczęście przeszła, ale jęczący
                ton głosu niestety nie.
        • w_miare_normalna Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 11:28
          asiaiwona_1 napisała:

          > co to są wyżki???????????

          hehe takie uogólnienie, że wysoko typu meble, krzesła itd. big_grin
    • wimperga mam dwie córki ale ani jednej subtelnej:P 09.12.09, 11:28
      Starsza jest Ben10/Spidermanem/Piratem a młodsza księżniczką ale zupełnie
      niesubtelną.
    • ez-aw Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 13:13
      Nie ma się co dziwić. Wychowuje się z chłopakami i chce być do nich podobna.
      Powiem Ci, że jakbym czytała o sobie w dzieciństwie. Lalki zainteresowały mnie dopiero w szkole. Za to wcześniej: łaziłam po drzewach, grałam w piłkę i kapsle, strzelałam z łuku i rzucałam nożami do celu. Do tego charakterek tez miałam niezły i żadne zakazy nie były dla mnie big_grin Prawda, że idealna księżniczka była ze mnie? suspicious

      Choroba, właśnie sobie uświadomiłam po kim mój syn jest taki nicpoń big_grin
      • mathiola No co też ty gadasz? 09.12.09, 13:46
        Moje chłopy obydwa są z gatunku córki marysieńkowej wink
        A córka robi za zbója smile
        • bernimy Re: No co też ty gadasz? 09.12.09, 14:02
          Akurat obecność braci jest tu bez znaczenia, jedne córeczki-urwisy
          mają braci, inne nie tongue_out
          • wilma1970 Re: No co też ty gadasz? 09.12.09, 15:10
            Ja mam taką córcię z azbestu - nic jej nie ruszy. Ma czterech braci i nie ma lekko.
            W tym roku była na obozie konnym. Dzwonię do niej pewnego razu i proszę o
            relację, a ona takim swoim głosem żywcem wziętym z sextelefonu ( z przydechem i
            wolno, żeby kasę nabić) opowiada:
            - Galopowałam na Funduszu i on się potknął na takiej łasze piachu i się
            przewrócił i ma startą skórę na głowie i ...
            - No a ty?! Spadłaś z konia?!!
            - Nieee , nie wypadłam ze strzemion. I Fundusz..
            Czyli przeturlała się z koniem. !!!!!!!!!!!!
            - No dobrze, a nic ci się nie stało??!!
            - Bolała mnie ręka, a Fundusz...
            - Bałaś się? Płakałaś?
            - Nie, teraz nie. Za pierwszym razem bardziej się bałam. A Fundusz taki dzielny,
            od razu wstał i...
            Jak ja zleciałam z konia w galopie, więcej na niego nie wsiadłam. A ona nawet
            nie zadzwoniła z płaczem.
            Gdy Róża miała cztery lata wracaliśmy z gór i zatrzymaliśmy się MC. Poszłam jako
            pierwsza do ubikacji, siedziałam cichutko na kibelku, gdy nahle JEB ktoś wszedł
            do ubikacji, JEB trzasnął drzwiami kabiny, JEB walnął deską klozetową. Poszurał
            rajtkami i zrobił siku rzęsistym strumieniem. Nie użył papieru toaletowego. JEB
            Walnął drzwiami swojej kabiny z moje, otwierając je. Struchlałam w trwodze, co
            to za babon monstrualny ma takie maniery, bo opuściła WC, nie myjąc rąk. Tylko,
            że tuż przed wyjściem zakaszlała w charakterystyczny dla mojej córeczki sposób.
            I to była moja Rózia, córcia i księżniczka.
            • zoja.pl Re: No co też ty gadasz? 09.12.09, 17:12
              A moja córeczka nie jest ani łobuzem ani księżniczką. Jest po prostu mądrą, rezolutną dziewczynką. Jest bardzo odważna, nigdy nie płacze kiedy upadnie czy coś jej sie stanie. Musi być to coś wyjątkowego. Jest nad wiek inteligentana, wychowuje sie wśród dorosłych, wiec z dorosłymi rozmawia i są to bardzo mądre rozmowy. Poza tym jest wielką śmieszką - kiedy była niemowlakiem leżała i uśmiechała sie do wszystkich. Teraz bardzo lubi śmiać sie i rozśmieszać innych ludzi. W przedszkolu jest bardzo chwalona przez panie, które mówią że świetnie dogaduje sie z dziećmi, jest otwarta, kontaktowa, nie ma w niej cienia agresji. Poza tym ma świetną pamięć - pięknie recytuje wierszyki. Nie jest łobuziakiem, chociaż bywa uparta. Ma swoje zdanie smile Ale nie niszczy niczego z premedytacją, nie boje sie że jak ją zostawie w pokoju to coś nabroi, a już na pewno nikogo nie bije. Nie płacze też jak inne dziecko zabierze jej zabawke czy popchnie. Umie sobie radzić.
              Za to bardzo denerwują mnie takie wypowiedzi:
              "Moja ma dopiero 2 latka ale i tak jż widać charakterek. I powiem
              szczerze, że wolę tego łobuziaka niż ciepłokluchę
              Bo łobuziaka czasem jest grzeczna i wtedy bardzo doceniam te
              sekundy/minuty spokoju. A gdyby cały dzień była grzeczna to by było
              nuuuuuudno!"

              Bo niby dziewczynki delikatniejsze, subtelniejsze to są gorsze bo ciepłe kluchy?? W życiu nie słyszałam podobnych głupot uncertain
              Jest to bardzo krzywdzące dla tych dziewczynek. A to one powinny być chwalone, bo są to czesto dobre, epatyczne dzieci, które nie zaczepiają, nie biją, nie popychają innych. Świat chyba na głowie stanął skoro takie dziewczynki są uważane za nudne, a te łobuziary o są takie super bo "mają charakterek".
              Ja tam wole moją grzeczną córke, której czasami coś odbija wink niż taką której odbija non stop i niewiadomo czego sie po niej spodziewać, a grzeczna jest tylko czasami. No, rzeczywiście - powód do dumy uncertain
              • marysienka44 Re: zoja 09.12.09, 18:35
                Kompletnie nie zrozumiałaś tego wątku.
                Nie masz chyba pojęcia o co nam chodzi.
                Przecież to co piszemy jest z dużym przymrużeniem oka.
                A nasz córki kochamy bardzo, niezależnie czy są kluchy, łobuzy,
                księżniczki czy miągwy.
                Są dla nas całym światem tak jak Twoja córka dla Ciebie.
                • zoja.pl Re: zoja 09.12.09, 21:20
                  Jak najbardziej zrozumiałam ten wątek. Wy możecie sobie tutaj pisać z przymrużeniem oka, żartobliwie, ale niestety już nie raz słyszałam takie opinie o grzecznych dzieciach, całkiem serio. No bo jeśli grzeczne to nudne, ciepłe kluchy i w ogóle bym nie chciała takiego dziecka - nie raz to czytałam, co mnie strasznie wkurza. Ale o tym już pisałam. Tylko zastanawiam sie od kiedy to niegrzeczne zachowania są bardziej cenione i są powodem do dumy dla dorosłych?
                  • mathiola Re: zoja 09.12.09, 21:26
                    Tylko zastanawiam sie od kiedy to niegrzeczne z
                    > achowania są bardziej cenione i są powodem do dumy dla dorosłych?

                    ale powiedz czemu tak cię to ubodło?
                    Ktoś ci tym stwierdzeniem przykrość osobistą sprawił?
                    • dlania Re: zoja 09.12.09, 21:37
                      Zoja, twoja córka to wprost ideał chodzący, ty tez musisz byc ideałem.

                      Moja teściowa przechlapała sobie u mnie juz przy drugiej znajomości, kiedy
                      powiedziała: "No wiesz, ciesze sie, że jestes taka miła, grzeczna,
                      sympatyczna..." Kurwa, nie mogła mnie mocniej urazić.

                      Grzeczna często oznacza: nieasertywna, nie wadząca nikomu, schodząca innym z
                      drogi. W normalnych zyciu trzeba sie czasem postawić - tak łatwiej.
                      N
                    • zoja.pl Re: zoja 09.12.09, 21:51
                      Poniekąd. Bo ja jak dziecięciem byłam to taki mazgaj ze mnie był wink
                      No ale tak serio - to się mamusi spódnicy trzymałam i chorobe sierocą miałam. Ale ludzie mnie lubili. Dziś mogliby mnie porównywać do kuzynki, która po drzewach łaziła, ale tym razem to by byłoby porównanie na minus dla mnie.
                      No i żal mi tych dziewczynek - księżniczek, które są miłymi, dobrymi dziećmi. Teraz, moim zdaniem, dorośli za bardzo usprawiedliwiają złe zachowania swoich dzieci, a dla niektórych jest to wręcz powód do dumy. Później te dzieci same nie widzą nic złego w swoim złym zachowaniu.
                      No ale każdy robi jak chce, tylko niech sie później nie dziwi że ma niegrzeczne dziecko smile
                      • zoja.pl Re: zoja 09.12.09, 21:55
                        Zoja, twoja córka to wprost ideał chodzący, ty tez musisz byc ideałem.

                        Dlania, ja nie, ale moja córka - żebyś kurcze wiedziała smile


                        "No wiesz, ciesze sie, że jestes taka miła, grzeczna,
                        sympatyczna..." Kurwa, nie mogła mnie mocniej urazić.

                        No i tego akurat nie moge zrozumieć.


                        Grzeczna często oznacza: nieasertywna, nie wadząca nikomu, schodząca innym z
                        drogi.

                        Nie zawsze.


                        W normalnych zyciu trzeba sie czasem postawić - tak łatwiej.

                        Z tym sie zgadzam smile
                      • mathiola Re: zoja 09.12.09, 21:59
                        Aha, kompleksy czyli wink
                        Ale ja swoje uparte ośle dziecko jednak staram się wychowywać, to może jednak
                        się nie zdziwię na starość?
                        A kochać kocham, jak tego dzikusa lokowatego nie kochać? wink
                        Chociaż czasami mi się wydaje, że to ostatni dzień, w którym dałam radę jej nie
                        poturbować wink
              • w_miare_normalna Re: No co też ty gadasz? 10.12.09, 14:15
                zoja.pl napisała:

                > A moja córeczka nie jest ani łobuzem ani księżniczką. Jest po
                prostu mądrą, rez
                > olutną dziewczynką. Jest bardzo odważna, nigdy nie płacze kiedy
                upadnie czy coś
                > jej sie stanie. Musi być to coś wyjątkowego. Jest nad wiek
                inteligentana, wych
                > owuje sie wśród dorosłych, wiec z dorosłymi rozmawia i są to bardzo
                mądre rozmo
                > wy. Poza tym jest wielką śmieszką - kiedy była niemowlakiem leżała
                i uśmiechała
                > sie do wszystkich. Teraz bardzo lubi śmiać sie i
                rozśmieszać innych lud
                > zi. W przedszkolu jest bardzo chwalona przez panie, które mówią że
                świetnie dog
                > aduje sie z dziećmi, jest otwarta, kontaktowa, nie ma w niej cienia
                agresji. Po
                > za tym ma świetną pamięć - pięknie recytuje wierszyki. Nie jest
                łobuziakiem, ch
                > ociaż bywa uparta. Ma swoje zdanie smile Ale nie niszczy niczego z
                premedytacją, n
                > ie boje sie że jak ją zostawie w pokoju to coś nabroi, a już na
                pewno nikogo ni
                > e bije. Nie płacze też jak inne dziecko zabierze jej zabawke czy
                popchnie. Umie
                > sobie radzić.
                > Za to bardzo denerwują mnie takie wypowiedzi:
                > "Moja ma dopiero 2 latka ale i tak jż widać charakterek. I powiem
                > szczerze, że wolę tego łobuziaka niż ciepłokluchę
                > Bo łobuziaka czasem jest grzeczna i wtedy bardzo doceniam te
                > sekundy/minuty spokoju. A gdyby cały dzień była grzeczna to by było
                > nuuuuuudno!"
                >
                > a mnie denerwują takie przechwałki !
    • guderianka Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 18:52
      Może twoja to ten przysłowiowy wyjątek ? wink

      A tak serio-dobrze że taka jest, da sobie radę w życiu wink
      • doral2 Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 18:58
        Math, jak ci się takowa marzy to poproś Maryśkę o wyprodukowanie takowej w
        fotoszopie albo Dzidę niech ci wyhaftuje. powiesisz na ścianie i będziesz się
        delektować swoją córeczką, miłą i subtelną smile
        • loganmylove Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 21:51
          Ja mam taką samą w domu:-0 Ma już prawie 7 lat kocha Ben10, Spidermana i
          bakugany, nienawidzi sukienek i jest nieszczęśliwa jak trzeba włożyć strój
          galowy do szkołysmile Jak chcę ją przestraszyć to mówię, że dostanie różową Barbie
          pod choinkę i od razu jest spokójsmile Rechocze i beka-dramat.....smile
          • mathiola Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 09.12.09, 22:14
            A widzisz, moja ma 3,5 l., kocha różowy (o Boże), spodnie muszą mieć kwiatki
            albo chociaż gwiazdki, przy kupnie butów osiwiałam, bo musiały być różowe albo
            chociaż czarne z różowym i diamencikami, przebiera się tysiąc razy dziennie, tej
            kredki nie chce bo jej nie pasuje do bluzki... a jednocześnie jest diabłem
            wcielonym.
    • deela Re: Marzy mi się miła, subtelna córeczka 10.12.09, 01:03
      > Wydawało mi się, że to dziewczynki są wrażliwe, empatyczne i posłuszne,
      tos sie oszukala smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka