09.12.09, 18:46
Do tej pory myślałam że zdarza się wszędzie ale nie w moim otoczeniu.I stało się.
Kobieta którą znam już X lat pojechała do szpitala bo miała straszne bóle głowy.Pojechała 2 tyg temu,3 tyg temu jeszcze z nią nawijałam o pierdołach i śmiałyśmy się z głupot.
Dziś ta osoba nie pamięta nawet co zjadła na obiad...
Rak płuc,z przerzutami do mózgu...
Straszne,straszne,strasznesad((
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: Rak 09.12.09, 18:48
      moja koleżanka zmarła na czerniaka 1,5 roku temu. wykończył ją w rok. umierała w
      męczarniach, chuda z guzami wystającymi z ciała jak bochny chleba. miała 33 lata.
    • guderianka Re: Rak 09.12.09, 18:49
      sad
      U mnie w rodzinie sporo go jest..2mce temu pochowany zostal wujek
      (wątroba a potem przerzuty na mózg), 1 grunia-ciocia, która walczyła
      z cholerstwem 3lata (nowotwór narządów rodnych, z przerzutami na
      płuca). Poza tym - wujek po białaczce, drugi-stale się badający bo
      mial podejrzenie, ciotka po resekcji (ciężkie mieśniaki)..-wszystko
      to rodzeństwo mojej mamy uncertain
    • karra-mia Re: Rak 09.12.09, 18:52
      sem, 1.5 roku temu byłam na pogrzebie mojej bliskiej koleżanki ze
      szkoły podstawowej jeszcze, obchodziłyśmy urodziny w jednym dniu,
      byłyśmy bardzo blisko ze sobą. Wcześniej w 8 m-cu urodziła martwą
      córeczkę, a za rok sama zmarła na czerniaka, który prawdopodobnie
      uaktywnił się w ciązy. Bolały ją nogi, głowa, poszła do lekarza i
      zostawili ją w szpitalu. czerniak z przerzutami wszędzie już.
      Męczyła się kilka tygodni. Miała 26 latsad
      • przeciwcialo Re: Rak 09.12.09, 19:19
        Niestety czerniak to chyba najpaskudniejszy nowotwór, nie ma tkanki
        gdzie nie mógłby przerzutowac. Z reguły sieje wszedzie.
    • w_miare_normalna Re: Rak 09.12.09, 18:54
      U mnie ostatnio dużo się tych "raków" pokazuje niestety w rodzinie.
      Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że u dziadka znaleźli guza w głowie
      i okazało się, że to rak niestety.
      Co gorsza całe życie walczył z rakiem płuc, a teraz kolejne świństwo.
    • semida Re: Rak 09.12.09, 19:05
      Moja Babcia od strony Taty zmarła na raka w wieku 52 lat.Ja miałam wtedy 4 lata więc jakby mnie to nie dotyczy.
      I teraz,po 20 latach znowu ktośsad
      P.S.Ona jeszcze żyje ale z tego co mi wiadomo to już niedługosad
    • mathiola Re: Rak 09.12.09, 20:53
      taaak.... Uwielbiam ten temat.
      Rak dotknął moją babcię, całe jej rodzeństwo i wszystkie jej dzieci sad
      A ja... czekam.... sad
      • caffe_mocca Re: Rak 09.12.09, 21:35
        mathiola - a moze nie chodzi o to by "czekac" tylko cos robic ...
        badanie piersi -samej - obowiazkowo raz w miesiacu , raz na kilka mies - u ginekologa
        mozna zrobic badania gen. jakie sie ma "predyspozycje" uncertain jesli duzo osob w rodznie chorowalo na raka (zwł. piersi) - z tego co wiem troche sie czeka ale bezplatnie
        .
        Nie mozna tak tylko "czekac" uncertain

        U mnie w rodzinie - tfu! tfu! nowotrowrów niema - jesli juz jakies chorobska to raczej sercowo-krążeniowe raczej , ale bliska znajoma ok roku temu zmarla na ... czerniaka uncertain (33 lata)
        Jeden z nagorszych nowotworów - bardzo odporny na leczenie i niestety - coraz czesciej wystepujacy :;/
        • mathiola no robię, robię... 09.12.09, 21:44
          ale wiem, że regularne badanie się nie tyle uchroni mnie przed rakiem ile
          przyspieszy jego leczenie. A ja nie chcę.
          • doral2 Re: no robię, robię... 10.12.09, 12:10
            może to pokłosie czernobyla?

            babcia moja miała raka narządów rodnych, to było bardzo dawno temu, rak był tak
            zaawansowany, że nie chcieli już operować. naświetlali tylko lampami
            kobaltowymi. babcia wyzdrowiała i cieszyła się życiem jeszcze 40 lat z okładem.
            zmarła ze starości.
            sąsiadka miała 99 lat, cieszyła się ogólnie dobrym zdrowiem jak na swój wiek.
            nagle dostała biegunki, po 3 dniach z powodu odwodnienia zabrali ją do szpitala,
            w 3 tygodnie zawinęła się na raka jelit.
            siostra cioteczna kaszlała i kaszlała, myśleli że to zapalenie płuc, a to rak.
            jest po kilku chemiach, choroba póki co się zatrzymała.

            no cóż, każdy ma swoją świeczkę życia, jeden krótszą, drugi dłuższą, zatem
            trzeba czerpać z życia ile się da, bowiem nie wiadomo ile go jeszcze zostało.
    • ez-aw Re: Rak 09.12.09, 20:56
      Właśnie mineła pierwsza rocznica śmierci taty. Rak płuc. Za miesiąc rocznica
      śmierci cioci - rak piersi sad

      Wiem że ciężko jest osobie z boku, bo patrzy się na cierpienie a nie ma jak
      pomóc. Jeśli chcesz jakieś informacje, lub ludzi z którymi można pogadać, to
      zapraszam tu: forum.gazeta.pl/forum/f,37372,Nowotwory_damy_rade_.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka