siedzieliśmy na Allegro dziś... z nudów

Książek Natalce szukaliśmy głównie, bo zgłasza rosnące
zapotrzebowanie i zbieractwo uprawia - Dr Dolittle, Willy Breinholst
itp.
W pewnym momencie wyraziłam głośno marzenie swoje od 1996 (od mojej
jedynej bytności w Kazimierzu Dolnym na festiwalu) dotyczące
skrzypiec. Na co chłop uznał, że why not

i dostałam prikaz
zmierzyć się i ustalić jaką markę chcę. Wybrałam - i 28.12 odbieram
je z jednego z warszawskich sklepów muzycznych

Hahaha - moja
sąsiadka od recyklingu i kotów nie będzie odsypiać w dzień nocnych
łowów - ja będę ĆWICZYĆ!!!