Dodaj do ulubionych

Na suche pięty - dzielę się patentem

05.01.10, 11:20
właśnie przeczytałam, że przy problemach z suchymi stopami i pękającymi
piętami dobrze jest nałożyć na noc hydrokoloidowy opatrunek na trudno gojące
się rany - Granuflex smile
Zaraz lecę do apteki, jak przetestuję zdam wam relację smile
Ja to w sumie nawet krowie łajno bym nałożyła, gdyby ktoś mi powiedział, że
pomoże na pięty uncertain
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 05.01.10, 11:27
      mi pomógł Garnier 'na łokcie, kolana i stopy', ale nie w jakim
      stadium 'suchości' pięt jesteś.
      • mathiola Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 05.01.10, 11:51
        ale nie w jakim
        > stadium 'suchości' pięt jesteś.

        W ostatnim uncertain
        Nic mi nie pomaga, nawet scholla ten tygodniowy to na chwilę tylko... Maszynka z
        żyletką wyłącznie, ale suchość pozostaje.
        No i w Wysokich wyczytałam, że ten plaster to tajna broń pedikiurzystek smile
        Sprawdzę.
    • przeciwcialo Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 05.01.10, 11:34
      Avonowski krenm do stóp z kwasem glikolowym cuda czyni.
    • exotique Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 05.01.10, 11:43
      ja kupilam w biolanderze taki krem z mieta chyba. konsystencja masla, wydajne i
      czyni cuda. do tego niedrogie. jak znajde to wkleje linke.
      linka
      teraz jest bezzapachowe, mozna do kapieli lyzke dodac. chlopu stopy zrobilo
      przepiekne.
    • truscaveczka Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 05.01.10, 12:15
      Codziennie, powtarzam, codziennie smaruj stopy kremem - np. oliwkowym
      ziai i śpij w skarpetkach.
      Jak masz siłę wink
      A jak nie, to polecam krem propodia z mocznika - w aptekach się go
      kupuje, jest bardzo wydajny, a po systematycznym używaniu suchy
      naskórek turlasz paluszkiem pod prysznicem, beznarzędziowo smile
      Pisze Truscava, która ma takie "pięty" w różnych dodatkowych
      przypadkowych niekiedy częściach ciała (kolano - jedno, stopa na
      wierzchu - jedna, łokcie)
      • milva_barring Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 05.01.10, 12:27
        Truscaveczka, jaki dokładnie to krem? Znalazłam kilka. Nie dość, że mam suchą skórę na piętach, to jeszcze na kolanach, tak suchą i łuszczącą, że zaciągam rajstopy. Krem, oliwka.. Nic nie pomaga sad
        • truscaveczka Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 06.01.10, 23:00
          Brązowa propodia. Zmiękczający chyba. A i z Ziai mają ten
          pomarańczowy na pękające pięty. Ale propodia rulezzz tylko trzeba
          ręce myć szybko bo usuwa linie papilarne wink
      • tysia77 truscaveczka 05.01.10, 12:39
        A który konkretnie ten krem,mają kilka produktów?Do ciała stosuję z
        mocznikiem,i nie ma śladu po suchej skórzesmile
        • tabakierka2 tysia 05.01.10, 12:40
          tysia77 napisała:

          > A który konkretnie ten krem,mają kilka produktów?Do ciała stosuję
          z
          > mocznikiem,i nie ma śladu po suchej skórzesmile

          jak się nazywa ten krem (czuć ten mocznik???indifferent) i czy jest dobry na
          suchą skórę nóg (od kolana w dół)?
          • tysia77 Re: tysia 05.01.10, 12:57
            Ja teraz używam Garniera z 5% mocznikiem,przetestowałam sporo i jest
            naprawdę dobry i dość tani(wcześńiej używałam aptecznych).
            wizaz.pl/kosmetyki/produkt-27306.htm
            Trochę szczypie jak się smaruje nim nogi bezpośrednio po goleniu.Zapach
            ma całkiem przyjemny. Do suchych kolan i łokci używam Kermuren 10 do
            kupienia w aptece.Ja mam maskarycznie suchą skórę,a teraz jest duzo
            lepiej.
    • alpepe Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 05.01.10, 12:29
      moja mama miała z tym problem od zawsze, najlepsze, co jej kiedyś kupiłam to
      jakiś balsam do stóp firmy Hansaplast, a porównanie miała. Kiedyś w Kauflandzie
      była sprzedaż wiązana dezodorant do stóp i własnie taki krem czy balsam. Nie
      pamiętam, które miało tam trefną datę ważności, ale na pewno Kaufland to b.
      tanio zakupił z tego właśnie powodu, bo innych produktów tej firmy nie
      prowadził, zresztą jak wyprzedał te dezodoranty, to już potem nigdy więcej nie
      trafiłam na nie.
      • grave_digger Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 05.01.10, 12:50
        o, stopy to jedyna część moja ciała, którą lubię bezkrytycznie big_grin są kształtne i
        nic mi nie schnie big_grin i nic przy nich nie robię. od czasu do czau pazury łobetnę
        lub zrobię tatuaż ahahaha wink
    • epistilbit Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 05.01.10, 13:08
      Na mnie działała jedynie omega - taki nóż z żyletką. Do czasu aż se pół pięty
      wycięłam i jechałam na szycie.

      Teraz wiem, że nawilżać, nawilżać i nawilżać. Warto też zgłosić się do
      doświadczonej pedikiurzystki na frezarkę. Tak robię ze zdrową stopą tongue_out
    • mathiola Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 06.01.10, 20:56
      No to się dzielę: nałożyłam, spałam w skarpetach (okropność), zdjęłam rano... no
      bardziej miękkie, faktycznie. Ale nie na tyle, na ile bym się spodziewała.
      Pozostaje żyletka i krem scholla uncertain I z czasu plastry - ale 17 zł za dwie sztuki
      to jednak sporo jak na tak mało spektakularne efekty smile
      • kasia_de Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 06.01.10, 21:09
        krem xerial 50 firmy SVR - jedyny... ale drogi dość
        • mathiola Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 06.01.10, 21:34
          No poczytałam sobie o tym cudzie. 44 zł jeszcze jestem skłonna zapłacić, jeśli
          skuteczne. A co on robi? w sensie - jak potem pięta wygląda i czym można ten
          naskórek zedrzeć?
          Ja swoje pięty dostałam po mamusi i babci, w zestawie ze skłonnością do żylaków,
          ale pokochać tego nie zamierzam, walczę do upadłego smile
          • kasia_de Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 07.01.10, 09:17
            ja robiłam tak (a pięty suche jak wiór, twarde jak beton i popękane
            jak ziemia w Etiopii)- "zabieg żyletką" smile a potem już smarowanie
            Xerial50. Więcej żyletki nie było w użyciu. Ten krem ultra nawilża,
            czasem się naskórek ściera przy smarowaniu, pięty naprawdę super.

            Dodam, że wypróbowałam milion preparatów, jakby to podliczyć to
            miałabym za to parę tubek Xerialu. Żaden się nie sprawdził.

            Jak już dojdziesz do stanu boskiej miękkości pięt, to możesz przejść
            na Xerial z mniejszą numeracją.

            Jest też Xerial 50 Extreme, miałam ale nie wiem, czy był źle
            przechowywany, czy ma taki byc, miał takie kurde ostre "elementy".
            Nie jak piling, tylko ostre igiełki. Działał rewelacyjnie ale
            smarowanie to była katorga dla rąk smile
    • deela Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 06.01.10, 21:38
      lepiej sobie wit d3 w te piety wetrzyj
      • marta_i_koty Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 06.01.10, 22:10
        Pięty w ostatnim stadium wysuszenia przywraca do zycia maść nagietkowa
        - niech sie przy niej schowają wszystkie neutrogeny i scholle...
      • mathiola Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 06.01.10, 23:12
        wcierałam, wcierałam... Pewnie dalej powinnam ale mi się nie chce
    • novembre Re: Na suche pięty - dzielę się patentem 06.01.10, 22:57
      Moja kosmetyczka mi zawsze powtarza: krem z mocznikiem! Tylko i wyłącznie z
      mocznikiem, na pękające pięty, eveline jakiś fioletowy wypuściło, muszę kupić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka