Dodaj do ulubionych

problem-stazowac,nie stazowac

06.01.10, 21:24
moze cus madrego powiecie co mnie zainspiruje;p
otoz,niedlugo stane przed dylematem gdzie i komu swoje zajebiste CV wyslacsuspicioussuspicioussuspicious
i teraz tak,wiem, ze w takim jednym laboratorium jest miejsce.
jednoczesnie po studiach chcialabym staz odbyc bo w przyszlosci swoja lecznice
chcialabym prowadzic
i praktyka by mi sie przydala,no bo z czym do ludzi?teoria a praktyka to 2
rozne rzeczy,wiadomo,costam sie na praktykach wakacyjnych liznelo,ale to nie
to samo co taki STAZ z prawdziwego zdazenia nie?
i,jak sie zdecyduje na ten staz,dostane z urzedu marne stazowe-siedemsetilestam
a jak poszlabym do lab to sporo wiecej
wolalabym jednak zrobic staz no bo ta lecznica
jednak pozniej pewnie etatu w lab nie bedzie
a w lab procz tej lecznicy tyz bym chciala bo to pewny pieniadz a z lecznica
niewiadomo jak bedzie moze byc roznie
dyplom bede miec dobry wiec szanse w tym lab sa i kasa wieksza a ja chcialabym
w koncu z kieszeni rodzicow wylezc,ot tak,dla wlasnej satysfakcji bo rodzice
chcetni sa i kase by dawali no ale nie chce za bardzo
a za staz mi zaplaca tylko do 26 roku zycia
hyh,najlepiej jakbym mogla byc w 2 miejscach jednoczesnie;/
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: problem-stazowac,nie stazowac 06.01.10, 21:25
      Do lab-dla kasy
      Do lecznicy- na wolontariat
      • ba_warka Re: problem-stazowac,nie stazowac 06.01.10, 21:28
        dołączam do odpowiedzi guderiankismile
      • karra-mia Re: problem-stazowac,nie stazowac 06.01.10, 21:29
        o guderianka dobrze prawi

        Niby kasa szczęścia nie daje, ale jak jest to jest dobrzewink więc do
        laboru, bo wkońcu za coś jeśc musicie itd, a do lecznicy czy
        schroniska czy gdzie tam jeszcze mozesz na wolontariat, żeby jakąs
        praktykę mieć.
        Powodzenia
      • ceres9 Re: problem-stazowac,nie stazowac 06.01.10, 21:31
        tylko tak zapierdalac o 8 do 8 to tez srednio;/ a gdzie maz,a dzieci moze jakies
        niedlugo?^_^
        no,ale moze tak byc,ze na poczatku bede jak maly motorek...
        oo,i w tym lab to macierzynski bym dostalasuspicious
        ale pozniej ta lecznica,kurdem,jednak bym chciala,to moje marzenie od dawna..
        • guderianka Re: problem-stazowac,nie stazowac 06.01.10, 21:35
          babulcu-no waśnie teraz zapitalaj póki dzieci nie ma, bo później one
          znacznie utrudnią sprawe
          • ceres9 Re: problem-stazowac,nie stazowac 06.01.10, 21:42
            alealeale
            bo my bysmy calkiem niedlugo chcieli zaczac sie starac;]
            a z tym lab jeszcze to praca z materialem zakaznym,czyli w ciazy odpada;/
            i durnie tak isc do lab a pozniej od razu HELOU W CIAZY JESTEM hy,hy
            wiem,problemowa jestem;/
            • ba_warka Re: problem-stazowac,nie stazowac 06.01.10, 21:51
              jakby Ci to napisać...bierz co Ci dają/proponują i nie wybiegaj za bardzo w
              przyszłość-będziesz się później martwićsmile
        • totorotot Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 09:30
          W laboratorium masz socjal- macierzyński itp. Sama nie wiem, co Ci poradzić...
    • pikka6 Re: problem-stazowac,nie stazowac 06.01.10, 22:05
      ceres a ty po analityce jesteś???????
      • tabakierka2 Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 07:44
        złóż CV i tu i tu.
        Zobacz gdzie Cię przyjmą.

        Z mojego doświadczenia życiowego - ja wybrałam kasę; mogłam zarabiać
        połowę mniej, ale pracując w zawodzie albo dwa razy tyle, pracując w
        zawodzie 'dodatkowym', który srednio mi lezy... I teraz bardzo
        bardzo żałuję, bo nie mam absiolutnie żadnej satysfakcji z pracy,
        poza materialną.
        A co mąż mówi?
    • zuzia36 Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 08:11
      hymmmm wybrałabym lab. W wolnych chwilach wolontariat tam gdzie chcesz. Co do
      ciązy miałam te same obawy jak zaczynałam pracować. zycie tak mi sie ułożyło ze
      po niecałym roku od przyjecia dopiero zaszła i poroniłam sad w kolejną ciąże
      zaszłam po ponad roku.
    • bernimy Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 08:32
      Wiesz, nie wybiegaj w przyszłość, jak to pogodzić z dziećmi.
      Będziesz się martwić jak się trafi. Teraz inwestuj w siebie na maksa
      ile się da a najwyżej będziesz rezygnować.
    • moonshana Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 08:36
      a ja Ci powiem inaczej. Ty dochtorem weterynarii jesteś?/masz być?
      to wybierz praktykę. żadna wiedza teoretyczna praktyki nie zastąpi. lepiej uczyć
      się pod okiem kogoś doświadczonego niż potem we własnej lecznicy popełniać
      błędy, w dobrej wierze ale jednak błędy.piszesz że rodzice chętnie będą dalej
      Cię wspomagać finansowo- rozważ skorzystanie z tej opcji. młoda doopa za
      przeproszeniem jesteś, jeszcze zdążysz się usamodzielnić. zresztą nie zamierzasz
      przecież za pieniążki rodziców szaleć po sklepach i bywać w kurortach tylko
      zdobywać wiedzę potrzebną do wykonywania przyszłego zawodu, prawda?
      ale ja mam do weterynarzy stosunek emocjonalny więc obiektywna nie jestemsmile
      a tak na marginesie, coś pod kątem praktykismile byłam ostatnio u weta, pierwszy
      raz w tej klinice, pokazuję psa , opisuję problem i wymądrzam sie że dla mnie to
      wygląda na "to", ale fachowcem nie jestem, niech pan doktor sprawdzi. pan doktor
      ( młody facet, może rok, dwa po studiach) pyta czemu mi to na " to " wygląda.
      aaaa, no bo widziałam coś podobnego już dwa razy u moich psów.
      pan doktor stwierdził że raczej racji nie mam bo jemu to wygląda na co innego.
      ale nic , pobrał zeskrobinę, zbadał i... miałam racjęsmile. zachował się bardzo
      przyjemnie, nie wykrzywił buźki w grymasie pt. " klientka - a miała rację, kurde
      belek".
      praktyka czyni miszczasmile
      a jeśli coś poknociłam i wetem nie jesteś to tego nie czytajsmile
      • ceres9 Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 13:03
        tak jest,mam bycsuspicious
        dokladnie,chcialabym uniknac poplniania bledow i wiem ze najlepiej uczyc sie pod
        okiem fachowca
        jednak te stazowe male troche co?;]nie to,zeby nam na chleb brakowalo bo jak
        pisalam i maz pracuje i rodzice chetni
        ale raz,ze ja juz bym chciala na siebie zarabiac
        a dwa,ze kredyt na dom chcemy brac jak najszybciej i splacac wypadaloby zaczac
        od razu;]
        jednak,w przyszlosci dobrze prosperujaca lecznica finansowo bedzie lepsza opcja
        niz lab,tak mysle?
        chociaz z drugiej strony,ludzie nie maja kasy zeby siebie leczyc,a co dopiero
        zwierzeta..
        nie wiem,sama nie wiem
        lab to pewna kasa co miesiac,lecznica nie do konca
        ale lecznica to marzenie moje ehh
    • przeciwcialo Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 08:45
      Jaki lab jesli mozna wiedziec?
      Ja wolałabym lecznice.
      • ceres9 Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 13:14
        nie powim bo nie chce zapeszac;p
        • przeciwcialo Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 13:20
          To na priva możesz.
          Jesli to ludzkie laboratorium to pewnikiem nie masz prawa
          wykonywania zawodu diagnosty więc bedziesz pracowac jako mł aststent
          bez prawa do autoryzacji wyników, bez prawa do dyzurów itp. Zawsze
          pod kontrola diagnosty.
          Podyplomówkę musisz miec i wpis w izbie diagnostów.
          No chyba że to jakies uczelniane weterynaryjne naukowe to ono innymi
          prawami sie rządzi.
          • ceres9 Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 13:22
            lab ukierunkowane typowo na problemy weterynaryjne;]
    • przeciwcialo Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 08:48
      A i jeszcze jedno- ile w tym labie ci chca dac?
      Bo z doświadczenia wiem że pieniadze sa kiepskie i dobrze
      zarabiajacy maz do fajna sprawa.
      • romashka Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 10:36
        Nie zgadzam się z Moonshana. Po pierwsze uważam, że utrzymywanie
        przez rodziców dwudziestoparoletniej córy po studiach i z chłopem
        jest... no trochę nie teges.
        Po drugie: ja bym chyba poszła do laba i wolonatiacko do schroniska
        czy gdzieś tam - mam znajomą weta, która, przez kilka lat dzień w
        dzień łaziła do schroniska, żeby nabrać praktyki, a pracowała gdzieś
        tam… u kogoś,, planując własną lecznicę. Teraz, gdy już ją ma, nadal
        raz w tygodniu jest w schronisku smile
        No i niestety taka prawda jest – żeby odnieść sukces trzeba
        zapierdalać.
        Choć ja wolałabym siedzieć na plaży z drinkiem z palemką a pieniądze
        żeby rosły na kokosach big_grin
        • moonshana Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 10:44
          romashka napisała:
          > Choć ja wolałabym siedzieć na plaży z drinkiem z palemką a pieniądze
          > żeby rosły na kokosach big_grin
          jak znajdziesz taką plażę to proszę zabierz mnie ze sobąsmile coś mi się wydaje że
          polubiłabym zrywanie pieniążków z palm kokosowych. aaa, jestem wręcz przekonana
          że byłoby to jedno z moich ulubionych zajęćsmile
          • tabakierka2 Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 10:47
            moonshana napisała:


            > jak znajdziesz taką plażę to proszę zabierz mnie ze sobąsmile coś mi
            się wydaje że
            > polubiłabym zrywanie pieniążków z palm kokosowych. aaa, jestem
            wręcz przekonana
            > że byłoby to jedno z moich ulubionych zajęćsmile


            ja miałam taką pracęsmile
            6 godzin w pracy od 17 do 23, od południa na plażę, później prysznic
            i do pracy, ale to było dawno, jeszcze na studiach i nie w warunkach
            polskichtongue_out
        • ceres9 Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 13:06
          ale to nie jest tak ze rodzice utrzymuja mnie i CHLOPA
          chlop pracuje,a mnie utrzymuje i chlop,i rodzicebig_grinbig_grinbig_grin
          ot,taki maly pasozyt jestemtongue_out
          • przeciwcialo Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 13:13
            Jaki profil ma laboratorium?
            • ceres9 Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 13:20
              profilaktyka mastitis i chorob gruczolu mlekowego
              • przeciwcialo Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 13:41
                No to mam to w małym palcu- od histologii przez biochemię i badania
                immunologicze- tyle że u ludzi wink
          • moonshana Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 13:16
            Ty pasożycie>wink
            jakoś mnie to specjalnie nie rusza, a sama pracuję już dłuuugo.
            w czym rzecz: pomyśl co będzie dla Ciebie najlepsze. wiesz, gdybym teraz
            postanowiła rzucić robotę i się przekształcać/ dokształcać - nie miałabym oporów
            aby mnie chłop poutrzymywałsmilezresztą, nie da się ukryć że moja wypłata to kropla
            w morzu potrzeb, reszte kropli załatwia on.
            cóż strasznego w tym że będziesz utrzymankąsmilesmilesmile chłopa i rodziców jeszcze
            przez jakiś czas? kto wie, może kiedyś role się odwrócą i to Ty będziesz
            utrzymywać całą rodzinę. jeśli naprawdę chcesz odbyć praktyki, chłop i rodzice
            są za, to zrób to. jeśli wolisz zacząć zarabiać na siebie - dziewczyny podały
            fajną alternatywę: idź do laboratorium a po pracy wolontariat w schronisku pod
            okiem doświadczonego doktora.
            dobra, wiem, pogmatwałam trochę. i co z tego?smile
    • semida Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 13:50
      ceres staz od stycznia tego roku to ponoc ponad 940zl wiec znowu nie tak malo.
      • romashka Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 14:23
        No dobrze, trochę macie racji, ale jak zrobią sobie dzieciaka to już
        chyba nie wypada byc urzymywanym przez rodzicó, co? Nawet częściowo.
        Tak przynajmniej mnie moi rodzice wychowali i zaczynam podejrzewać,
        że zrobili na tym niezłą oszczędność finansową... suspicious

        >940zl wiec znowu nie tak malo
        to jest mało, imo... a ile to w ogóle wychodzi na rękę? Ja to
        straszna materialistka jestem tongue_out
        • przeciwcialo Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 14:37
          To jest chyba 940 na reke.
          • pikka6 Re: problem-stazowac,nie stazowac 07.01.10, 22:42
            A nie możesz tego i tego? Do lab np na pół etatu? drugie pół na wolontariat...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka