Internet:) -lajtowo.

16.01.10, 11:25
Pytam dzisiaj męża czy mi kompa odpali (swoj osobisty komputer oddalam mu,a ja
kozystam z jego laptopa, ale nie znam hasła -na moja prosbe,bo za duzo czasu
spedzam w internecie).
No i mąż mowi ze spoko, dzisiaj sobota.I że od dzisiaj komp bedzie do mojej
dyspozycji w weekend, a w tygodniu zakaz używania.
Tak jak dzieci
-slodycze tylko w wekendsmile.
    • grave_digger Re: Internet:) -lajtowo. 16.01.10, 12:00
      ale to chyba żart, nie? że ci każe...
      • elske Re: Internet:) -lajtowo. 16.01.10, 12:32
        W formie żartu, ale przyznam ze by sie przydało. A to ze nie mam dostępu do
        kompa to fakt.Jak mąz wpisze haslo to moge kompa odpalic, jak nie wpisze do
        dooopasmile.
        • kowalowa Re: Internet:) -lajtowo. 16.01.10, 13:42
          "Jak mąz wpisze haslo to moge kompa odpalic, jak nie wpisze do
          > dooopasmile.
          "

          nie kumam..i Ty tak świadomie; aż tyle czasu komp Ci zabierał?uncertain
          • elske Re: Internet:) -lajtowo. 16.01.10, 13:53
            No własnie swiadomie.Ostatnio 3 mies na maglu mnie nie było, bo robilam sobie
            "odwyk" od netasmile.
            A tak najczesciej wieczorem sobie siadam do kompa.
            • babowa Re: Internet:) -lajtowo. 16.01.10, 14:20
              głupie to jakies, dziwne
              dorosła baba i takie dziecinne zagrywki
              nie chce cie obrazic, naprawde ale sposob odciecia sie od netu jest
              tu dla mnie zaskakujacy
              mogłabys kazdego dnia posiedziec chwile i tyle, a nie czekac na
              jeden dzien i spedzic go do bolu przy klawie
              ale powodzenia
              • grave_digger Re: Internet:) -lajtowo. 16.01.10, 14:39
                elske, to ty kiedyś popełniłaś internetowe 'hara-kiri' pisząc na maglu, że
                kończysz z netem, bo za długo na nim siedzisz?
                • elske Re: Internet:) -lajtowo. 16.01.10, 15:23
                  To ja popełniłam internetowe "hara-kiri" wink.Tego samego dnia zwinęłam swojego
                  kompa z sypialni i wyniosłam do piwnicy .Po kilku dniach ochłonęłam i
                  ograniczyłam sie tylko do prowadzenia swojego forum (prywatne) i sprawdzania
                  poczty na nk (ale wczesniej polowe osob wykasowalam ,żadnego kontaktu z nimi nie
                  mialam,a konto zostawilam , bo 80% osob na moim profilu to rodzina z Polski,a
                  rodzine mam duzą).

                  Jedni uzależnieni sa od papierosow ,a ja od netu.A teraz: nie znam hasła, nie ma
                  pokusysmile.
                  • doral2 Re: Internet:) -lajtowo. 16.01.10, 20:57
                    o ile net nie wpływa na codzienne zajęcia i obowiązki, to ja nie widzę powodu do
                    odwyku. czyli jeżeli potrafię przeżyć dzień BEZ internetu, nie zaczynam dnia OD
                    internetu, mogę coś zrobić w domu/pracy/zagrodzie bo nie siedzę NA internecie,
                    to nie ma co kłaków ze łba drzeć.

                    o ile alkohol nie przeszkadza w życiu codziennym, prywatnym i służbowym, nie
                    zaczynam dnia od sety na rozruch, czyli że potrafi się funkcjonować BEZ, to nie
                    widzę powodu do wyrywania włosów z głowy.

                    i internet i alkohol są dla ludzi, tylko trzeba umieć z tego korzystać. z głową
                    i umiarkowaniem.
                    tak samo jak i jedzenie - jedzone umiarkowanie nie prowadzi do otyłości. żarte
                    na kopy już tak.

                    wszystko jest dla ludzi....
    • ba_warka Re: Internet:) -lajtowo. 16.01.10, 14:43
      oj,oj to grzeczna bądź bo szlaban będziewinkbig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja