Dodaj do ulubionych

pieniądze

17.01.10, 19:14
w zwiazku z watkiem w którym nie rozumiej o co chodzi
mam pytanie
Czy jak sie nie ma kasy to nie mozna sie cieszyc z zycia?
Ja np nie mam, zarabia tylko mąz ok 2200 na naszą wkrótce piatkę
i co? ciesze się jak głupia że żyję, że w cionzy jestem i w ogólebig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
zwariowałam?
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: pieniądze 17.01.10, 19:20
      "zwariowałam?"

      tak tongue_out
      znaczy, nie, że się cieszysz, tylko, że przy takich zarobkach jesteś w kolejnej
      cionży.
      ale co mi do tego... wink
      • najeeli Re: pieniądze 17.01.10, 19:35
        no cóz, jestem zupełnie nieodpowiedzialna, ciąża wpadkowa, praca stracona
        ale co robic? usuwac? nie seksić sie z męzem, zimną wodę pić zamiast?
        nie zawsze anty działa
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • guderianka Re: pieniądze 17.01.10, 20:27

          nie seksić sie z męzem, zimną wodę pić zamiast?

          a widzisz coś niemożliwego w tym temacie ? Zwierzakami nie
          jesteście, chuci chyba umiecie opanowac?
          Nic mi do tego i nie mnie oceniać ale czasem trzeba myśleć glowa a
          nie głowką
          • mariolka55 a co Wy ją tak rozliczacie 18.01.10, 08:31
            z tej ciąży co?
            nieodpowiedzialność zarzucacie?
            przeciez pisze ze jest szczęśliwa i sobie radzą,to w czym problem?
            kurde zaczyna mnie mocno drażnić takie umoralnienie kogoś,kto o to nie prosiindifferent
            • guderianka Re: a co Wy ją tak rozliczacie 18.01.10, 18:03
              Jakie rozliczanie ?
              Odnoszę się do sformułowania że od seksu nie może sie powstrzymać.
              Za rok będzie szóste dziecko bo się chciało?

              A Ty w adwokata się nie baw-ani mnie ziębi ani grzeje co autorka
              zamierza, opinię wyrażać mogę. Czy mi zabronisz mariolka?
              • totorotot Re: a co Wy ją tak rozliczacie 18.01.10, 18:33
                ma 3 dzieci, nie 5
              • doral2 Re: a co Wy ją tak rozliczacie 18.01.10, 18:33
                guderianka napisała:

                > Jakie rozliczanie ?
                > Odnoszę się do sformułowania że od seksu nie może sie powstrzymać.
                > Za rok będzie szóste dziecko bo się chciało?
                >
                > A Ty w adwokata się nie baw-ani mnie ziębi ani grzeje co autorka
                > zamierza, opinię wyrażać mogę. Czy mi zabronisz mariolka?.."

                guderianko, pozwól że się pod tobą podpiszę.
        • amoreska Re: pieniądze 17.01.10, 20:36
          A w ciążę zaszłaś po utracie pracy czy przed?
        • doral2 Re: pieniądze 17.01.10, 21:49
          najeeli napisała:

          "..nie zawsze anty działa.."

          raczej zawsze, z nielicznymi wyjątkami.
          ale nie chce mi się wierzyć, że ma się takiego permanentnego pecha, pięć razy
          pod rząd.

          no, ale to twoje życie i twoja sprawa.
          cieszyć się tylko, że ty się życia cieszysz smile
          pytanie - czy twoje dzieci też takie zadowolone z takiego życia będą?
          • mariolka55 Re: pieniądze 18.01.10, 08:33
            > ale nie chce mi się wierzyć, że ma się takiego permanentnego pecha, pięć razy
            > pod rząd.


            a skąd Ci się ta 5 wzięła? wink
            • najeeli Re: pieniądze 18.01.10, 09:04
              ee no 5 to nas w sumie będzie a nie dzieci
              • najeeli Re: pieniądze 18.01.10, 09:08
                o ile można mówic o pechu w kontekście dziecka
                chyba żartujesz doral może Ty masz pecha że masz dzieci a ja mam wielkie szczescie
                a co do zadowolenia dzieci masz ochotę pogadac z moimi czy im czegos brakuje?
                faktycznie wakacje w kraju zamiast zagranicy to tragedia
              • doral2 Re: pieniądze 18.01.10, 09:33
                najeeli napisała:

                > ee no 5 to nas w sumie będzie a nie dzieci..'

                mniemam, iż mając pecha przy stosowaniu antykonceptów, piątka dzieci w twoim
                domu to całkiem realna perspektywa...

                oczywiście, mogę się mylić w swoich osądach, nobody is perfect.
                • prigi Re: pieniądze 18.01.10, 11:07
                  doral
                  5 ich jest w sumie, czyli: 2 dorosłych+wkrótce 3 dzieci

                  a ja ją rozumiem. nie dla wszystkich kasa jest podstawą życia. może
                  ona nie musi kupowac super ciuchów, wystarczą jej takie zwykłe. nie
                  musi mieć fety prosto z grecji, tylko naszą polską podróbę. itd,
                  itp. serio myślisz, że dla dzieciaków najważniejsze jest łądowanie w
                  nie jak najwięcej kasy a nie to, że ich rodzice są szczęśliwi i się
                  uśmiechają?
                  a co do antykoncepcji, gdzie napisała, że z wszystkimi dzieciakami
                  wpadła? napisała, ze ostatnia ciąża jest wpadką, ja nic innego nie
                  doczytałam
                  • doral2 Re: pieniądze 18.01.10, 11:19
                    prigi napisała:

                    "...a co do antykoncepcji, gdzie napisała, że z wszystkimi dzieciakami wpadła?
                    napisała, ze ostatnia ciąża jest wpadką..."

                    tak, i napisała że antykoncepty nie zawsze działają. i o to mi właśnie chodzi.
                    bo antykoncepty z reguły działają, chyba że się je nieprawidłowo stosuje.
                    a zatem nie ma co zwalać winy na antykoncepty.
                    a zatem skoro się nie umie stosować ich prawidłowo, to następna i kolejna wpadka
                    prawie pewna..
                  • grave_digger Re: pieniądze 18.01.10, 11:20
                    niedługo i na podróbę nie będzie ich stać.
      • inn-ka Re: pieniądze 17.01.10, 19:42
        Kurcze, ja w pierwszej ciąży, ze świeżym kredytem hipotecznym, niby oboje mamy
        pracę, etaty, rodzinę skłonną pomagać, a i tak się martwię!
      • w_miare_normalna Re: pieniądze 17.01.10, 22:22
        ja ich nie mam i uwierz mi, ze wykanczam sie nerwowo
    • epistilbit Re: pieniądze 17.01.10, 19:22
      Którego wątku nie rozumiesz?
      • karra-mia Re: pieniądze 17.01.10, 19:53
        właśnie, którego wątku nie rozumiesz?
        Bo z życia można się zawsze cieszyć, ale jednak jakiś zdrowy
        rozsądek się ma prawda? Mimo podbramkowej sytuacji jakoś się próbuje
        w niej istnieć, z niej wyjść, a nie pakuje się w jeszcze większy
        idiotyzm.
    • ba_warka Re: pieniądze 17.01.10, 19:22
      nooooo,ale tak pozytywniebig_grin Bo trzeba się cieszyć z tego co się ma-optymiści
      żyją dłużejsmile
    • exotique Re: pieniądze 17.01.10, 19:48
      najeeli, zyc sie da z 10 dzieci w lepiance, bez pradu i ogrzewania, pytanie
      tylko po co.
      cieszyc z zycia sie mozna, a nawet trzeba- ale zyc trzeba odpowiedzialnie, miec
      oczy otwarte, zwrocic uwage na to z kim sie zyje.
    • mathiola Re: pieniądze 17.01.10, 20:03
      wiesz... pewnie można się cieszyć życiem w każdej sytuacji.
      Ale z perspektywy dnia dzisiejszego wiem, że okres kiedy klepaliśmy biedę był
      najchoojowszym okresem mojego życia.
      Nie dążę do kasy za wszelką cenę, ale uważam, że bez pieniędzy na GODNE ŻYCIE to
      życie ma gorzki posmak i tyle.
      • kama_msz Re: pieniądze 17.01.10, 20:08
        to zależy - jeżeli jesteś oszczędna i potrafisz gospodarować pieniędzmi a do
        tego masz wsparcie w rodzinie - to czemu nie?
        nas jest 4, kasy ciut więcej a i tak wiecznie nie starczauncertain
        w sumie to cieszę się życiem, ale czasem jest kilka dni, kiedy jestem bez grosza
        i tu już jest gorzej.
        no, ale ja mam jakiś cudowny sposób zdobywania gotówki z różnych dziwnych
        źródeł, więc w sumie nie narzekamwink
        co innego, że zaraz tą kasę wydajębig_grin
        • tabakierka2 Re: pieniądze 18.01.10, 10:09
          kama_msz napisała:

          >
          > co innego, że zaraz tą kasę wydajębig_grin

          no, bo pieniądz musi pracować, nie?suspiciousbig_grin
    • mathiola doczytałam kwoty 17.01.10, 20:24
      i liczbę gęb i padlam.
      Czyli, że będziecie mieli 550 zł na twarz? ze wszystkim?? O ja cię.
      • exotique Re: doczytałam kwoty 17.01.10, 20:44
        Math, da sie owszem. nawet za mniej niz 550. tyle ze sie kuzwa trzeba
        nakombinowac jak kon pod gorke.
        no i wiekszosc rzeczy dla dziecka juz jest- potrzeba teraz pieluch i kremow
        dodupnych- a to juz mniejsze koszty niz cala wyprawka
        • mathiola Re: doczytałam kwoty 17.01.10, 20:59
          ja wiem, że wszystko się da. Jakby się nie dało, toby ludzie w Polsce masowo
          wymierali wink
          Aczkolwiek ciężko mi sobie wyobrazić utrzymanie trójki dzieci w wieku
          przedszkolno - szkolnym za taką kwotę.
          Te wydatki są zabijające albo ja mam takie trudne dzieci. Właśnie wydałam 250 zł
          na dwie wkładki ortopedyczne i jadę obecnie po 4 pary dobrych butów do tych
          wkładek. Jak miałabym to uczynić mając do dyspozycji taki budżet?
          Pewnie bym się położyła na torach wink
          • exotique Re: doczytałam kwoty 17.01.10, 21:07
            Math, robilabys taniec na rzesach. Odpowiedniki tansze markowych lekow,
            donaszanie butow jedne po drugim, z ciuchami tak samo. Ziemniakow fura i parowka
            na obiad, po prostu kombinowanie nawet podczas snu.
            Ja bym tak nie mogla- moj chlop tez. Podziwiam zaparcie i zaradnosc niektorych
            kobiet. Cwaniactwa nie podziwiam.
            • orissa Re: doczytałam kwoty 18.01.10, 10:38
              exotique napisała:

              > Odpowiedniki tansze markowych lekow,
              > donaszanie butow jedne po drugim, z ciuchami tak samo.

              A co złego jest w tańszych odpowiednikach "markowych" leków?
              Albo że dzieci noszą po sobie jakieś ciuchy? (buty to inna bajka).
              • e_r_i_n Re: doczytałam kwoty 18.01.10, 21:08
                orissa napisała:

                > Albo że dzieci noszą po sobie jakieś ciuchy? (buty to inna bajka).

                Generalnie w tym nie ma niczego złego - ale jednak większość dzieci, szczególnie
                te młodsze, pewnie chciałyby czasami mieć coś nowego, tylko dla siebie.
    • minerallna Re: pieniądze 17.01.10, 21:12
      Cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
      Dla mnie to co napisałaś to raczej dramat niż powód do radości.
    • epistilbit Re: pieniądze 17.01.10, 21:55
      Mam +- tyle na naszą dwójkę. I nie, nie starcza mi.
    • arallia Re: pieniądze 17.01.10, 22:34
      Z życia z taką kasą na 5 osób może i można się cieszyć ale z prozy
      życia chyba nieszczególnie.
    • annabetka Re: pieniądze 17.01.10, 22:46
      A toście dziewczynę pocieszyłybig_grinbig_grin Teraz pewnie już jej nie jest tak wesołobig_grin A
      w temacie,da się,da!Wystarczy poczytać forum "oszczędzanie" i z całym szacunkiem
      dla tego forum(żeby nie było że kpię czy coś,kocham tamto forum i ludzie serio
      potrafią otworzyć mi oczy na wiele spraw finansowych)poczytać jakie ludzie mają
      sposoby na życie,oszczędności,redukowanie zbędnych wydatków itd.2tysiące na
      trójkę dzieci to maleńko bardzo maleńko,ale autorka chyba miała na myśli,że
      nawet za taką kasę,ma zdrowe,ubrane,nakarmione dzieci...może ma oszczędności "na
      czarną godzinę"? to daje jej komfort psychiczny? Ja uważam ,że nawet jak się
      kasy nie ma można się cieszyć życiem...jak się ma zdrowie,bo bez zdrowia to już
      tak mało mi by szczęśliwie byłosad
      • najeeli Re: pieniądze 18.01.10, 08:21
        oj zapomniałam linka wkleic, to watek z ematki był
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,105746018,105746018,Mam_kasiore_no_i_.html
        a co do pocieszania hmmmmmmmmm na razie powodu nie ma
    • bswm Re: pieniądze 18.01.10, 00:33
      najeeli napisała:

      > w zwiazku z watkiem w którym nie rozumiej o co chodzi
      > mam pytanie

      A jaki to wątek, bo mnie nie było w weekend - patrzę i nie widzę...
    • bluemadlen-1 Re: pieniądze 18.01.10, 09:33
      to dobrze że potrafisz być szczęśliwa, a kolejne dziecko oby tylko zdrowe to
      powód do radości na pewno.Zastanawiam się tylko jak dajesz rady żyć za te
      2200zł?????jak gospodarujesz kasą ze ci wystarcza?
    • triss_merigold6 Re: pieniądze 18.01.10, 09:38
      Skoro się cieszysz to zapewne można.
      Mnie by to nie wystarczyło na utrzymanie 2 osób - opłaty stałe +
      nawet tania żywność, chemia, podstawowe leki etc.
      • tabakierka2 Re: pieniądze 18.01.10, 10:13
        Nie miałabym poczucia bezpieczeństwa przy takim rozkładzie liczba
        osób/kwota, ale to ja. My mamy ciągłe wydatki (i kolejne w planach) -
        remont domu, samochód dla mnie i ciągle odkładamy i żyjemy 'nie
        rozrzutnie', ale normalnie. Nie umiałabym zyć spokojnie przy takim
        przypływie gotówki na tyle osób.
    • majmajka Re: pieniądze 18.01.10, 10:22
      A na mnie Twoj post podzialal jakos optymistycznie. No i zdrowia Ci zycze. I jak najwiecej optymizmu, ktorego masz juz tyle, ze wielu ludzi moze Ci pozazdroscic.
      A jak ci bedzie ciezko to pewnie emagielki jakimis ciuszkami, zabawkami itp. poratuja jak bedzie trzeba.
      • orissa Re: pieniądze 18.01.10, 10:41
        majmajka napisała:

        > A na mnie Twoj post podzialal jakos optymistycznie. No i zdrowia Ci zycze. I ja
        > k najwiecej optymizmu, ktorego masz juz tyle, ze wielu ludzi moze Ci pozazdrosc
        > ic.

        Szczerze się pod tym podpisuję.
        • tabakierka2 Re: pieniądze 18.01.10, 10:48
          orissa napisała:

          > majmajka napisała:
          >
          > > A na mnie Twoj post podzialal jakos optymistycznie. No i zdrowia
          Ci zycze
          > . I ja
          > > k najwiecej optymizmu, ktorego masz juz tyle, ze wielu ludzi
          moze Ci poza
          > zdrosc
          > > ic.
          >
          > Szczerze się pod tym podpisuję.
          >

          nie chciałabym zabijać tego optymizmu, ale co jak dzieciaki pójdą do
          szkoły? przecież podręczniki są bardzo kosztowne, a nie zawsze jedno
          może miec ksiązki po drugim. Co gdyby wydarzyło się coś
          nieoczekiwanego, co pochłoniłoby wielką sumę pieniędzy? optymizm
          optymizmem - jest dobry, ale rozsądek i zdolność patrzenia w
          przyszłość przede wszystkim.
          • doral2 Re: pieniądze 18.01.10, 10:56
            tabakierka2 napisała:

            "..optymizm optymizmem - jest dobry, ale rozsądek i zdolność patrzenia w
            przyszłość przede wszystkim..."

            o to to to.
            bowiem optymizmem ciężko zapłacić rachunki za prąd, czy w aptece za leki, że o
            sklepie spożywczym nie wspomnę...
            można by rzec, ze optymizm świetnie smakuje, zwłaszcza na pusty żołądek...
            • dlania Re: pieniądze 18.01.10, 18:25
              "..optymizm optymizmem - jest dobry, ale rozsądek i zdolność patrzenia w
              > przyszłość przede wszystkim..."

              Tak, tak,czyli ja powinnam nadal sie dokształacać na kursach i podyplomówkach -
              bo za mało zarabiam - wynajmowac mieszkanie - bo przeciez nie będe ryzykować z
              kredytem na 110% wartości mieszkania - nie miec męza - bo obecny zarabia mniej
              niz ja - i oczywiście nie miec dzieci - to chyba nawet tłumaczyć nie trzeba.
              A w ogóle to sie może polozyc na torach - oczywiście wzceśniej wykupując
              ubezpieczenie na zycie.
              • totorotot Re: pieniądze 18.01.10, 18:32
                Mój mąż pochodzi z biednej, wielodzietnej rodziny, gdzie chleb z cukrem był rarytasem. Nie wyobrazam sobie jednak, aby jego matka go nie miała, no kurde nie wyobrażam sobie. A tak na zimno to przecież nie powinna go mieć, bo bez slubu jeszcze była i bez wykształcenia..
          • orissa Re: pieniądze 18.01.10, 10:57
            tabakierka2 napisała:

            > nie chciałabym zabijać tego optymizmu, ale co jak dzieciaki pójdą do
            > szkoły? przecież podręczniki są bardzo kosztowne, a nie zawsze jedno
            > może miec ksiązki po drugim. Co gdyby wydarzyło się coś
            > nieoczekiwanego, co pochłoniłoby wielką sumę pieniędzy?

            A czy autorka wątku zapowiedziała, że nigdy nie pójdzie do pracy i że zawsze będą żyli z tych 2200? O rany, przecież to, że obecnie mają takie a nie inne dochody nie oznacza, że zawsze takie będą mieli. A nieprzewidziane sytuacje, które mogą pochłonąć wielką sumę pieniędzy mogą się zdarzyć zawsze i wszędzie, niezależnie od dochodów. Co z tego, że ktoś bogaty dziś czuje się bezpiecznie bo ma kasę jak jutro może poważnie zachorować i cała kasa pójdzie na leczenie. A potem zostanie z niczym. Żeby nie wiem ile się miało, nigdy nie da się przewidzieć co będzie w przyszłości.

            optymizm
            > optymizmem - jest dobry, ale rozsądek i zdolność patrzenia w
            > przyszłość przede wszystkim.

            Dzięki optymizmowi jest ogromna szansa, że taka rodzina sobie świetnie poradzi, bo nie będzie jak większość załamywać rąk i biadolić tylko zacznie działać żeby polepszyć sytuację.
            Nigdy nie chciałabym być trzęsącą się ze strachu pesymistką (niektórzy twierdzą, że to realizm, rozsądek) bo na coś może zabraknąć kasy i przez to czuć się mniej bezpiecznie.
            • tabakierka2 Re: pieniądze 18.01.10, 11:04
              orissa napisała:


              Co z tego, że ktoś bogaty dziś czuje się bezpiecznie
              > bo ma kasę jak jutro może poważnie zachorować i cała kasa pójdzie
              na leczenie.
              > A potem zostanie z niczym.

              a z czym zostanie osoba, która NIE BĘDZIE MIAŁA tych środków na
              leczenie? a raczej z czym zostanie rodzina takiej osoby.
              Nie mówię, że głównym celem każdego człowieka powinno być bogactwo,
              niemniej uważam, że odpowiedzialnie powinno się podchodzić do
              planowania pewnych kwestii w życiu, tak, żeby np. zapewnić dzieciom
              możliwość skończenia studiów czy poznania świata. Dziś dzieci
              autorki spędzają wakacje w Polsce, ale co będzie za kilka lat? może
              będę traktowane jako gorsze? ja nie wiem, czy tak będzie. Kasa nie
              jest najważniejsza, ale nieodpowiedzialne jest podejście
              typu 'jestem szczęśliwa pomimo braku kasy' ja może tak, a mój mąż,
              moje dzieci?

              Żeby nie wiem ile się miało, nigdy nie da się przewi
              > dzieć co będzie w przyszłości.

              ale poniekąd można się jakoś zabezpieczać na przyszłość.
              Gdyby tak nie było ludzie by nie inwestowali czy też nie odkładali
              na czarna godzinę.


              >
              > Dzięki optymizmowi jest ogromna szansa, że taka rodzina sobie
              świetnie poradzi,
              > bo nie będzie jak większość załamywać rąk i biadolić tylko
              zacznie działać żeb
              > y polepszyć sytuację.

              nie jestem taka pewna.
              Nie wiem, gdzie kończy się optymizm, a zaczyna naiwność.

              > Nigdy nie chciałabym być trzęsącą się ze strachu pesymistką
              (niektórzy twierdzą
              > , że to realizm, rozsądek) bo na coś może zabraknąć kasy i przez
              to czuć się mn
              > iej bezpiecznie.

              zakładasz tylko takie skrajności?
              ja widzę inne - dobrze rozplanowany budżet, który daje poczucie, że
              sobie poradzę, a to z kolei zapewnia poczucie bezpieczeństwa.
              >
              • orissa Re: pieniądze 18.01.10, 11:12
                Nie wierzę, że dla Ciebie jest aż tak bardzo ważna kasa. Wakacje za granicą gorsze od tych w Polsce... Zakładanie z góry, że dzieci będą traktowane jak gorszy gatunek...
                Wiesz Tabakierko, czasem czytam Cię, jak wspominasz, że chciałabyś mieć dziecko i wnioskuję z tych wypowiedzi, że starasz się zajść w ciążę. Idąc Twoim tokiem rozumowania, jaki pokazałaś w tym wątku, nie powinnaś starać się o dziecko.
                • tabakierka2 Re: pieniądze 18.01.10, 11:26
                  orissa napisała:

                  > Nie wierzę, że dla Ciebie jest aż tak bardzo ważna kasa. Wakacje
                  za granicą gor
                  > sze od tych w Polsce... Zakładanie z góry, że dzieci będą
                  traktowane jak gorszy
                  > gatunek...

                  to już Ty sobie dopowiedziałaś.
                  Ja tak nie twierdzę. Pamiętam tylko szkołę podstawową kiedy
                  dzieciaki wracały po wakacjach do szkoły i niektóre wróciły z
                  wakacji 'na podwórku' a inne np. z Hiszpanii. Moich rodziców wtedy
                  nie było stać, żeby mnie wysłać za granicę - zwykle byłam 2 tyg. nad
                  morzem i resztę czasu w domu. Zazdrościłam dzieciakom, które były za
                  granicą. I tyle w temacie ode mnie.

                  > Wiesz Tabakierko, czasem czytam Cię, jak wspominasz, że chciałabyś
                  mieć dziecko
                  > i wnioskuję z tych wypowiedzi, że starasz się zajść w ciążę. Idąc
                  Twoim tokiem
                  > rozumowania, jaki pokazałaś w tym wątku, nie powinnaś starać się
                  o dziecko.

                  To już akurat nie jest Twoja sprawa
                  Napisałam, że gdybym była w sytuacji finansowej autorki - 2200zł na
                  5 osób to nie zdecydowałabym się na dziecko. Nie wiem, o co Ci
                  chodzi. nie mogę mieć własnego zdania na ten temat, czy jak? Czy
                  może moja opinia jest gorsza, bo uważam, że pieniądze, wbrew pozorom
                  są ważne przy planowaniu rodziny?
                  • orissa Re: pieniądze 18.01.10, 11:34
                    tabakierka2 napisała:

                    > Pamiętam tylko szkołę podstawową kiedy
                    > dzieciaki wracały po wakacjach do szkoły i niektóre wróciły z
                    > wakacji 'na podwórku' a inne np. z Hiszpanii. Moich rodziców wtedy
                    > nie było stać, żeby mnie wysłać za granicę - zwykle byłam 2 tyg. nad
                    > morzem i resztę czasu w domu. Zazdrościłam dzieciakom, które były za
                    > granicą.

                    To, że Ty zazdrościłaś, nie znaczy, że za 10 lat będzie tak samo.
                    Obecnie jest moda na wakacje w Polsce, za 10 lat może być moda na spędzanie wakacji w domu. A dzieciaki zawsze czegoś sobie zazdroszczą, jak dwoje ma komputer to porównują czyj jest bardziej "wypasiony" itp. Jak dzieci są mądrze wychowywane, to nie będą patrzyły na świat przez pryzmat pieniędzy.

                    > To już akurat nie jest Twoja sprawa (...)

                    Tak, jak Najaeeli sprawa, a nie Twoja, że ma dzieci mając obecny dochód 2200zł.
                    Przedstawiłaś swój punkt widzenia, ja też mam do tego prawo.
                    Proste jak budowa cepa.
                    • tabakierka2 Re: pieniądze 18.01.10, 11:43
                      orissa napisała:


                      Jak dzieci są mądrze wychowyw
                      > ane, to nie będą patrzyły na świat przez pryzmat pieniędzy.

                      dzieci generalnie nie patrzą przez pryzmat pieniędzy, ale
                      przedmiotów już tak. Zawsze ktoś komuś będzie zazdrościł, niemniej z
                      doświadczeń moich i moich znajomych (równiez z rodzin
                      wielodzietnych) częściej to dzieciaki, których rodziców nie było
                      stać na wiele rzeczy/rozrywek zazdrościły (może nie w złym tego
                      słowa znaczeniu)tym, których było na to stać (nie mówię o bogactwie,
                      a jedynie jakimś średnim poziomie życia).

                      >
                      > > To już akurat nie jest Twoja sprawa (...)
                      >
                      > Tak, jak Najaeeli sprawa, a nie Twoja, że ma dzieci mając obecny
                      dochód 2200zł.

                      Najeeli pytała, czy można być szczęśliwym przy takim układzie.
                      Jesli ona jest, to znaczy, że mozna i tyle.
                      Najeeli zapytała czy można być szcześliwym - ja nie prosiłam Ciebie
                      o komentowanie mojej sytuacji, bo jej nie znasz, to po pierwsze. A
                      po drugie mało mnie obchodzi zdanie obcej mi osoby, o które nie
                      proszę.

                      > Przedstawiłaś swój punkt widzenia, ja też mam do tego prawo.
                      >

                      Tyle, że najeeli pytała o zdanie, a ja Ciebie nie pytałam o
                      komentowanie MOJEJ sytuacji życiowej.
                      • orissa Re: pieniądze 18.01.10, 11:46
                        tabakierka2 napisała:

                        > Tyle, że najeeli pytała o zdanie, a ja Ciebie nie pytałam o
                        > komentowanie MOJEJ sytuacji życiowej.

                        Nie chce mi się rozpisywać, dlatego w skrócie - piszesz na otwartym, publicznym forum, na którym wolno mi komentować. Tyle w temacie.
                        • tabakierka2 Re: pieniądze 18.01.10, 11:51
                          orissa napisała:


                          >
                          > Nie chce mi się rozpisywać, dlatego w skrócie - piszesz na
                          otwartym, publicznym
                          > forum, na którym wolno mi komentować. Tyle w temacie.

                          Zatem prosze Cię, żebyś nie komentowała moich decyzji i mojego
                          życia, kiedy o to nie prosze, bo akurat ten watek nie jest mój i nie
                          pytałam o zdanie dot.mojej osoby.
                          Ja równiez nie będę, jak do tej pory, komentować Ciebie i Twoich
                          wyborów.
                          • orissa Re: pieniądze 18.01.10, 11:54
                            tabakierka2 napisała:

                            > orissa napisała:
                            >
                            >
                            > >
                            > > Nie chce mi się rozpisywać, dlatego w skrócie - piszesz na
                            > otwartym, publicznym
                            > > forum, na którym wolno mi komentować. Tyle w temacie.
                            >
                            > Zatem prosze Cię, żebyś nie komentowała moich decyzji i mojego
                            > życia, kiedy o to nie prosze, bo akurat ten watek nie jest mój i nie
                            > pytałam o zdanie dot.mojej osoby.

                            Prosić zawsze można.

                            > Ja równiez nie będę, jak do tej pory, komentować Ciebie i Twoich
                            > wyborów.

                            Twoja decyzja, mi to generalnie jest obojętne.
                  • bacha1979 orissa 18.01.10, 11:36
                    ale się popisała, tak tabakierka niech zaniecha starań o dziekco,, bo myśli
                    odpowiedzialnie. Co za logika.
                    • orissa Re: orissa 18.01.10, 11:43
                      bacha1979 napisała:

                      > ale się popisała, tak tabakierka niech zaniecha starań o dziekco,, bo myśli
                      > odpowiedzialnie. Co za logika.
                      >

                      Nie dlatego, że myśli odpowiedzialnie, tylko w kontekście tego, co napisała wcześniej odnośnie wydatków.
                • totorotot Re: pieniądze 18.01.10, 11:56
                  orissa napisała:

                  > Nie wierzę, że dla Ciebie jest aż tak bardzo ważna kasa. Wakacje za granicą gor
                  > sze od tych w Polsce... Zakładanie z góry, że dzieci będą traktowane jak gorszy
                  > gatunek...
                  > Wiesz Tabakierko, czasem czytam Cię, jak wspominasz, że chciałabyś mieć dziecko
                  > i wnioskuję z tych wypowiedzi, że starasz się zajść w ciążę. Idąc Twoim tokiem
                  > rozumowania, jaki pokazałaś w tym wątku, nie powinnaś starać się o dziecko.

                  Orisso, bardzo odważne stwierdzenie...
                  Niemniej jednak w tym wątku swoje zdanie wypisują różne osoby: mocno dojrzała już, 'wygodnicka', cyniczno-zgorzkniała pani, mężatka niemogąca zajść w ciążę od dawna, świeża rozwódka i- bardzo przepraszam, jeśli kogoś urażę- ale osoba stojąca z boku może odnieść wrazenie, że to nie rozsądek przemawia ich ustami, a zazdrość. Zazdrość z powodu, że szczęśliwa mama ma kochającą rodzinę, że zdarzyło jej się trzecie dziecko, na które by się pewnie nie zdecydowała w pełni świadomie, ale podświadomie pewnie go pragnęła, mama, która straciła pracę, ale nie jest to dla niej klęską, ponieważ rodzina da jej siłę, aby się podnieść i znaleźć sobie nową posadę.

                  Ja z dochodem 2200 i trójką dzieci też pewnie bym się bała co w sytuacji niespodziewanych wypadków, ale czy z tego powodu miałabym rozlokować dzieci po domach dziecka? Czy moze uśmiechnąć się, podnieść głowę wysoko i stawić z optymizmem czoło swiatu jak to czyni autorka wątku
                  • tabakierka2 Re: pieniądze 18.01.10, 12:00
                    totorotot napisała:


                    > Ja z dochodem 2200 i trójką dzieci też pewnie bym się bała co w
                    sytuacji niespo
                    > dziewanych wypadków, ale czy z tego powodu miałabym rozlokować
                    dzieci po domach
                    > dziecka? Czy moze uśmiechnąć się, podnieść głowę wysoko i stawić
                    z optymizmem
                    > czoło swiatu jak to czyni autorka wątku

                    a ktoś to krytykuje?
                    ktoś każe jej oddać dzieci do DD?
                    napisałam - jeśli jest szczęśliwa, to bdb.
                    Sama napisałaś, że Ja z dochodem 2200 i trójką dzieci też pewnie
                    bym się bała co w sytuacji niespo
                    > dziewanych wypadków

                    Ja nie wyobrażam sobie życia za 2.200zł, bo, jak już pisałam, widzę
                    ile mniej więcej idzie pieniędzy na życie dwóch osób.
                    • totorotot Re: pieniądze 18.01.10, 12:10
                      Tabaka, szczerze mowiac to Ty pisalas w miare milo, mnie porazily jadowite uwagi m.in. Doral, jak zwykle zreszta.
                      • doral2 Re: pieniądze 18.01.10, 16:58
                        totorotot napisała:

                        > Tabaka, szczerze mowiac to Ty pisalas w miare milo, mnie porazily jadowite
                        uwag i m.in. Doral, jak zwykle zreszta..."


                        osoby małoletnie i niedojrzałe emocjonalnie często są porażane opiniami innymi,
                        niż same wyznają.
                        będziesz starsza, to okrzepniesz.
                        a do tego czasu, w trosce o własne zdrowie psychiczne zrezygnuj z uczestnictwa
                        na maglu, albowiem nie jeden raz jeszcze spotkasz się z opiniami, które mogą
                        porazić twój nadwrażliwy i wąski umysł...
                        • totorotot Re: pieniądze 18.01.10, 17:36
                          doral2 napisała:

                          > totorotot napisała:
                          >
                          > > Tabaka, szczerze mowiac to Ty pisalas w miare milo, mnie porazily jadowit
                          > e
                          > uwag i m.in. Doral, jak zwykle zreszta..."
                          >
                          >
                          > osoby małoletnie i niedojrzałe emocjonalnie często są porażane opiniami innymi,
                          > niż same wyznają.
                          > będziesz starsza, to okrzepniesz.
                          > a do tego czasu, w trosce o własne zdrowie psychiczne zrezygnuj z uczestnictwa
                          > na maglu, albowiem nie jeden raz jeszcze spotkasz się z opiniami, które mogą
                          > porazić twój nadwrażliwy i wąski umysł..

                          Wiele osób wyraziło tu opinie odmienne od moich, jednak Ty-jak zwykle- przeazując JAKIEKOLWIEK opinie, podajesz je podlane tak obrzydliwym, jadowitym sosem, że niestety są one niestrawne i służą niczemu innemu jak tylko udupieniu i zdołowaniu 'ofiary'.

                          To, ze inne osoby nie waża się Ci odpisać nie znaczy, ze nie zauwazaja i nie potepiaja Twojej retoryki i sposobu przekazywania tresci
                          • asiaiwona_1 Re: pieniądze 18.01.10, 17:49
                            a ja wolę jak ktoś za przeproszeniem pierdolnie prosto z mostu o co
                            mu chodzi niż jak w zawoalowany sposób próbuje przekazać odmienny
                            punkt widzenia byle nie urazić...
                            Dla mnie też jest ciężkie do wyobrażenia sobie życie z taką pensją,
                            ale wiem, że pewnie nie mało jest takich osób. Prawdopodobnie ja
                            jestem przyzwyczajona już do innego życia, inych wydatków i było by
                            mi b. ciężko przestawić się na życie z kartką i ołówkiem w ręku. I
                            też wolałabym mieć jedno dziecko mniej, ale zapewnić mu jakiś
                            standard życia, bo samą miłością i uśmiechem brzucha nie zapełnię.
                            Byłoby mi bardz bardzo ciężko i smutno gdybym np nie mogła posłać
                            jednego z dzieci na jakieś zajęcia dodatkowe bo np kasę muszę
                            przeznaczyć na wyprawkę dla drugiego. Ja wychodzę z założenia, że
                            każdemu dziecku trzeba dać po równo - i jedzenia i ubrania i
                            możliwości pogłębiania wiedzy.

                            Mimo tego, że mam inne zdanie niż autorka to życzę jej aby wszystko
                            było ok i by starczało jej nie tylko na przetrwanie, ale także na
                            drobne przyjemności dla dzieci.
                            • totorotot Re: pieniądze 18.01.10, 17:59
                              asiaiwona_1 napisała:

                              > a ja wolę jak ktoś za przeproszeniem pierdolnie prosto z mostu o co
                              > mu chodzi niż jak w zawoalowany sposób próbuje przekazać odmienny
                              > punkt widzenia byle nie urazić...

                              o, ja tez smile ale nie lubie, jak ktos oprocz opinii jeszcze kogos wdepce w podloge jak karalucha itp. itd, no nie bede sie rozwodzic

                              Troche Ci powazelinie, ale Ty to piknie napisalas no i mam podobne zdanie jak i Ty smile bom ja wstretna materialistka, ale wyrzygiwanie komus ile to ma dzieci i jaki jest w zwiazku z tym durny - to juz nenene, to juz mi pachnie eugeniką smile)
                          • doral2 Re: pieniądze 18.01.10, 17:54
                            totorotot napisała:

                            "....Wiele osób wyraziło tu opinie odmienne od moich, jednak Ty-jak zwykle-
                            przeazując JAKIEKOLWIEK opinie, podajesz je podlane tak obrzydliwym, jadowitym
                            sosem, że niestety są one niestrawne i służą niczemu innemu jak tylko udupieniu
                            i zdołowaniu 'ofiary'.
                            >
                            > To, ze inne osoby nie waża się Ci odpisać nie znaczy, ze nie zauwazaja i nie
                            potepiaja Twojej retoryki i sposobu przekazywania tresci..."

                            to twoja SUBIEKTYWNA opinia.
                            nastaw się na to, że nadal nie tylko ja, ale i inne osoby będą wypowiadać swoje
                            opinie w taki sposób, w jaki uznają to za stosowne.
                            ja w szczególności będę nadal wypowiadać się tak, jak do tej pory i nie
                            zamierzam tego zmieniać.
                            zatem albo się z tym pogodzisz i przestaniesz się do mnie przypieprzać przy
                            każdej mojej wypowiedzi na dowolny temat, albo będziemy musiały się rozstać.
                            biorąc pod uwagę, że to moje forum, to raczej ty będziesz musiała je opuścić.
                            ale możesz założyć sobie swoje forum i tam krzewić jedyny i słuszny styl wypowiedzi.
                            • totorotot Re: pieniądze 18.01.10, 18:01
                              > to twoja SUBIEKTYWNA opinia.
                              > nastaw się na to, że nadal nie tylko ja, ale i inne osoby będą wypowiadać swoje
                              > opinie w taki sposób, w jaki uznają to za stosowne.
                              > ja w szczególności będę nadal wypowiadać się tak, jak do tej pory i nie
                              > zamierzam tego zmieniać.
                              > zatem albo się z tym pogodzisz i przestaniesz się do mnie przypieprzać przy
                              > każdej mojej wypowiedzi na dowolny temat, albo będziemy musiały się rozstać.
                              > biorąc pod uwagę, że to moje forum, to raczej ty będziesz musiała je opuścić.
                              > ale możesz założyć sobie swoje forum i tam krzewić jedyny i słuszny styl wypowi
                              > edzi.

                              Podobnie jak Ty masz prawo wypowiadac swoje zdanie, ja mam identyczne prawo do komentowania Twoich wypowiedzi.
                              Zatkało kakao na tyle, ze mi grozisz? I kto tu ma słabe nerwy i niedojrzły umysł?
                              • doral2 Re: pieniądze 18.01.10, 18:43
                                totorotot napisała:

                                "..> Podobnie jak Ty masz prawo wypowiadac swoje zdanie, ja mam identyczne prawo
                                do komentowania Twoich wypowiedzi.
                                > Zatkało kakao na tyle, ze mi grozisz? I kto tu ma słabe nerwy i niedojrzły
                                umysł?.."

                                nie, dziecinko. nie zatkało mnie. po prostu nie spędzam życia przed kompem w
                                nadziei przypieprzenia się do kogoś, tak jak ty to robisz.
                                dajesz się wciągać w bezsensowną dyskusję, dając mi tym samym satysfakcję z
                                faktu, że tak łatwo jest cię podpuścić.
                                wystarczy, że powiem jedno zdanie, a już się rzucasz jak wesz na grzebieniu i
                                nie odpuszczasz póki cie obowiązki domowe nie odciągną.
                                mój umysł jest dojrzalszy niż ci się zdaje, bowiem posiada jedną ważną cechę -
                                potrafi patrzeć szerzej niż tylko przez pryzmat pieluchy i jedynego dziecka.
                                moje wypowiedzi nie odnoszą się do jednostki, ale do problemu ogólnego. ale to
                                nie każdy jest zdolen pojąć, potrzeba bowiem do tego umiejętności myślenia
                                systemowego.
                                • totorotot Re: pieniądze 18.01.10, 19:45
                                  >po prostu nie spędzam życia przed kompem

                                  a te 40 tys. postów to zapewne bot Ci napisał? smile))

                                  > moje wypowiedzi nie odnoszą się do jednostki, ale do problemu ogólnego. ale to
                                  > nie każdy jest zdolen pojąć

                                  Niezależnie od tego, jaki masz pogląd, uważam, że więcej byś przekazała swoich skądinąd rozsądnych poglądów, gdybyś popracowała nad formą wypowiedzi. Najmądrzejsze bowiem słowa chluśnięte szorstko, okraszone złosliwością i pochopnym osądem wzbudzają raczej agresję niż chęć zrozumienia i skorzystania z rady.
                                  A autorka ma 3 dzieci, nie pięcioro.
                                  Wiele się napatrzyłam na różne rodziny i-uwierz- wiele jest rodzin mieszkających POZA Warszawą, śmiem twierdzic, ze nawet większość polskich rodzin tam nie mieszka smile i dochód 2200 netto na 4-5 osobową rodzinę, otoczoną ponadto wsparciem dziadków to już całkiem przeciętna klasa średnia. Mąż zarabia 1400 netto, żona- 800 zł i całkiem normalnie sobie przędą i nikomu przez myśl by nie przeszło krytykować ich za posiadanie dzieci czy tez wygłaszac uszczypliwości w kwestii antykoncepcji. To juz brak klasy, miła moja.
                                  • doral2 Re: pieniądze 18.01.10, 19:51
                                    totorotot napisała:

                                    "..Niezależnie od tego, jaki masz pogląd, uważam, że więcej byś przekazała
                                    swoich skądinąd rozsądnych poglądów, gdybyś popracowała nad formą wypowiedzi...."

                                    nie chce mi się i nie mam w ogóle takowego zamiaru, już ci to mówiłam.
                                    zapamiętaj to sobie lub najlepiej zapisz.

                                    nie pasują ci czyjekolwiek wypowiedzi na maglu - nie ma obowiązku
                                    uczestniczenia. wisi jak byk, na wstępie magla.
                                    • totorotot Re: pieniądze 18.01.10, 23:14
                                      > nie pasują ci czyjekolwiek wypowiedzi na maglu - nie ma obowiązku
                                      > uczestniczenia. wisi jak byk, na wstępie magla

                                      wisi tez: 'obowiązuja zasady dobrego wychowania'
                                      • doral2 Re: pieniądze 18.01.10, 23:29
                                        totorotot napisała:

                                        > > nie pasują ci czyjekolwiek wypowiedzi na maglu - nie ma obowiązku
                                        > > uczestniczenia. wisi jak byk, na wstępie magla
                                        >
                                        > wisi tez: 'obowiązuja zasady dobrego wychowania'..'


                                        aha!! i to w obydwie strony tongue_out
                                        • totorotot Re: pieniądze 18.01.10, 23:59
                                          w obydwie strony to jest palindrom

                                          no i pewnie jeszcze jakis niemiecki pornol
                                          • doral2 Re: pieniądze 19.01.10, 00:02
                                            totorotot napisała:

                                            > w obydwie strony to jest palindrom
                                            >
                                            > no i pewnie jeszcze jakis niemiecki pornol.."

                                            no cóż, głodnemu chleb na myśli. i to nie pierwszy raz w dniu dzisiejszym...
                                            • totorotot Re: pieniądze 19.01.10, 00:16
                                              > no cóż, głodnemu chleb na myśli. i to nie pierwszy raz w dniu dzisiejszym...


                                              wyluzuj, kobieto, bo Ci sie wrzody zrobią na zołądku wink))
                                              i pypcie na wardze wink)))))))
                                              • mariolka55 Re: pieniądze 19.01.10, 08:01
                                                ale się rozgadałyście
                                                chce Wam się tak ?big_grin

                                                nic nikomu nie zabraniam,nie bawię się w adwokata
                                                wkurza mnie takie moralizowanie
                                                zwłaszcza jeśli się jest w lepszej sytuacji finansowej, mozna się wtedy powymądrzać

                                                ja osobiście też nie wyobrażam sobie życia w 5 osób za 2 tysiaki,ale daleko mi od oceniania innych
                                                jeżeli to ktoś znajomy/bliski staram się pomóc jeżeli mogę

                                                pytanie
                                                jeżeli ktoś ma małe dochody i wpadnie (zdarza się prawda,nawet najlepszym) co zatem ma zrobić?

                                                a jeszcze dodam że życie różne scenariusze pisze i nie przewidzimy wszystkiego
                                                to że ktos ma super sytuację finansową,nie znaczy ze tak będzie zawsze (oczywiscie oby) i na odwrót
                                  • marina0706 Re: pieniądze 18.01.10, 19:53
                                    Totorot poruszasz ważną kwestie, jakie dochodzy ma wiekszosc ludzi bo niestety autorka postu została potraktowana jakby conajmniej przyleciała z kosmosu a to niestety nic niezwykłego w naszym pieknym kraju. dzis podano ze 20% Polaków żyje na skraju nędzy, czyli co piąty obywatel ma sie b. źle, to skąd takie osądy na maglu?
                                    • doral2 Re: pieniądze 18.01.10, 21:20
                                      marina0706 napisała:

                                      "...dzis podano ze 20% Polaków żyje na skraju nędzy, czyli co piąty obywatel ma
                                      sie b. źle.."

                                      a wiesz może jakie są tego przyczyny??
                                      • marina0706 Re: pieniądze 18.01.10, 21:27
                                        no ja podejrzewam ale pewnie Ty masz swoją teorię to podziel się nią
                                        • doral2 Re: pieniądze 18.01.10, 23:28
                                          ma.rina0706 napisała:

                                          > no ja podejrzewam ale pewnie Ty masz swoją teorię to podziel się nią..."

                                          ja tez podejrzewam, ale to ty pierwsza byłaś, więc ustępuję ci pola smile
                          • najeeli Re: pieniądze 18.01.10, 17:55
                            ok dziewczyny, no ciezko będzie owszem
                            co do spedzania wakacji przez dzieci na podwórku to moje dzieci wyjeżdżaja co
                            roku na wakacje
                            starsza dwa razy bo obóz harcerski i wakacje rodzinne młodsza w tym roku
                            pojedzie pierwszy raz na obóz jezeli będzie chciała plus wakacje rodzinne
                            mam na podorku dwójke dzieci które całe wakacje spędzaja na podwórku, w zeszłym
                            roku wyjechały pierwszy raz od 6 lat na wakacje
                            a rodzice zarabiaja duzo więcej od nas więc jak widzicie nie ma reguły

              • totorotot Re: pieniądze 18.01.10, 11:46
                Tabaka, ale mozesz tez miec full kasy, kupowac buty od armaniego i nagle sie okaze, ze upragnione dziecko urodzilo sie ciezko chore i cala ta Twoja kasa nie wystarczy na jego pielegnacje i opieke medyczna
                zycie jest bardzo zaskakujace i podczas gdy oni za te 2200 beda sobie zyc jak paczki w masle, to ci 'bogaci' beda musieli prosic innych o przekazanie 1% bo im sie tak zycie pokitwasilo. I zeby nie bylo, ze sobie zmyslam, to czytalam takiego wlasnie bloga tej 'bogatej' rodziny
                • tabakierka2 Re: pieniądze 18.01.10, 11:57
                  totorotot napisała:

                  > Tabaka, ale mozesz tez miec full kasy, kupowac buty od armaniego i
                  nagle sie ok
                  > aze, ze upragnione dziecko urodzilo sie ciezko chore i cala ta
                  Twoja kasa nie w
                  > ystarczy na jego pielegnacje i opieke medyczna

                  ale czy ja mówię o opcji 'obrzydliwe' bogactwo?smile
                  nigdy nie miałam ambicji zarabiania kokosów, czy chodzenia w butach
                  od Armaniego, ale mam działkę, która jest moim zabezpieczeniem na
                  wypadek 'w'.

                  > zycie jest bardzo zaskakujace i podczas gdy oni za te 2200 beda
                  sobie zyc jak p
                  > aczki w masle, to ci 'bogaci' beda musieli prosic innych o
                  przekazanie 1% bo im
                  > sie tak zycie pokitwasilo. I zeby nie bylo, ze sobie zmyslam, to
                  czytalam taki
                  > ego wlasnie bloga tej 'bogatej' rodziny
                  >

                  wiem, toto, moi rodzice mieli przypadek odwrotny,tzn, dzięki
                  sytuacji udało im się wyjśc z nędzy - tamten okres wspominają jako
                  najgorszy w ich zyciu.
                  Tyle, że sytuacja chorego dziecka (np., bo przeciez zachorować może
                  każdy) może się przydarzyć i Kulczykowi (tfu tfu) i rodzicom małej
                  Róży (tfu tfu!) - tego się nie wybiera.

                  Więcej tłumaczyć moich wypowiedzi nie będęwink
                  Ciesze się, że autorka jest szczęśliwa i niech zyją długo i
                  szczęśliwie nadal (choć w sumie skoro mieszka z rodzicami, to ich
                  dochody trochę inaczej, korzystniej się rozkładają).
                  Ja bym pewnie nie umiała, bo wiem ile z tych przykładowo 2.200 idzie
                  na opłaty za mieszkanie, za prąd, wodę, gaz, ile wydaję miesięcznie
                  na MPK, na jedzenie, a jeśli ktoś ma kredyt to z tych 2.200 już w
                  ogóle nie wiem, ile by zostało.
            • marina0706 Re: pieniądze 18.01.10, 11:16
              w 100% podpisuję się pod Orissą, ten optymizm da im siłe do tego aby sie zmobilizowac kiedy jest cięzej bo choroba bo wieksze wydatki. zresztą kto powiedzial ze juz zawsze będą miec jeden dochów 2200. przy powiekszeniu rodziny napewno dostaną kase z MOPS, oczywiscie to nie kokosy ale laska moze potem zacząc pracę. ja żyłam z ojcem totalnym pesymistą i wiem co to za życie!
              • najeeli Re: pieniądze 18.01.10, 11:26
                o matko ale sie dyskusja rozwinęła
                a co do wpadek ciazowych, skoro wyszłam za mąż to i dzieci chciałam miec ale nie
                planowałam ich co do roku i miesiaca
                mieszkam z rodzicami ze wskazań zyciowych opłaty dzielimy
                • tabakierka2 Re: pieniądze 18.01.10, 11:32
                  najeeli napisała:


                  > a co do wpadek ciazowych, skoro wyszłam za mąż to i dzieci
                  chciałam miec ale ni
                  > e
                  > planowałam ich co do roku i miesiaca
                  > mieszkam z rodzicami ze wskazań zyciowych opłaty dzielimy

                  no i bdbwink
                  To Twoje życie i Twoje decyzje.
                  Skoro twierdzisz, ze jesteś szczęśliwa, to jakby nie ma już co
                  dodaćwink bo nie pytałaś w wątku czy TY MOŻESZ być szczęśliwa przy
                  takich dochodach, ale czy można. Jak widac, pewnie możnawink

                  Przypomniał mi się wątek Matysiaczka, kiedy zaszła w 3 ciążę i kiedy
                  pisała, że mają 5tys. na 5 osób - wtedy została zjechana jak sto
                  smoków.
            • totorotot Re: pieniądze 18.01.10, 11:43
              >
              > A czy autorka wątku zapowiedziała, że nigdy nie pójdzie do pracy i że zawsze bę
              > dą żyli z tych 2200? O rany, przecież to, że obecnie mają takie a nie inne doch
              > ody nie oznacza, że zawsze takie będą mieli. A nieprzewidziane sytuacje,
              > które mogą pochłonąć wielką sumę pieniędzy mogą się zdarzyć zawsze i wszędzie,
              > niezależnie od dochodów. Co z tego, że ktoś bogaty dziś czuje się bezpiecznie
              > bo ma kasę jak jutro może poważnie zachorować i cała kasa pójdzie na leczenie.
              > A potem zostanie z niczym. Żeby nie wiem ile się miało, nigdy nie da się przewi
              > dzieć co będzie w przyszłości.

              zgadzam sie
          • bluemadlen-1 tabakierka 18.01.10, 10:59
            nie wiem czy masz dzieci męża?
            ale gdybyśmy wszystkie kobiety tak myślały jak Ty to nie było by komu dzieci
            rodzić i mieć większe rodziny.Nawet jeśli sie wydarzy cos co pochłonie im więcej
            pieniędzy to może mąż znajdzie lepiej płatna prace a najeeli podchowa najmłodsze
            dziecko do przedszkola i tez znajdzie prace.Najważniejsze ze ma optymizm
            dziewczyna i na pewno dzieci z taka mamą są szczęśliwe.Czy zaliczyli wpadke czy
            planowali to ich sprawa spodziewa sie maluszka i oby zdrowe urodziła.
            • tabakierka2 Re: tabakierka 18.01.10, 11:07
              bluemadlen-1 napisała:

              > nie wiem czy masz dzieci męża?

              mam męża.

              > ale gdybyśmy wszystkie kobiety tak myślały jak Ty to nie było by
              komu dzieci
              > rodzić i mieć większe rodziny.

              dlaczego tak uważasz?
              znam wiele par, które w sposób dojrzały założyły rodziny, mają po
              kilkoro dzieci.

              Nawet jeśli sie wydarzy cos co pochłonie im więce
              > j
              > pieniędzy to może mąż znajdzie lepiej płatna prace a najeeli
              podchowa najmłodsz
              > e
              > dziecko do przedszkola i tez znajdzie prace.

              a może nie. nie wiemy.

              Najważniejsze ze ma optymizm
              > dziewczyna i na pewno dzieci z taka mamą są szczęśliwe.


              tego również nie wiemy.

              Czy zaliczyli wpadke czy
              > planowali to ich sprawa spodziewa sie maluszka i oby zdrowe
              urodziła.

              ja również jej tego życzę.
        • romashka Re: pieniądze 18.01.10, 10:56
          Najeeli,
          Cieszę się, że jesteś szczęśliwa i że dzieciaki zdrowe.

          Ja z takimi dochodami nie zdecydowałabym się na dziecko – bo to
          nawet na ratę kredytu by nie starczyło (a nie kupujemy pałacu, tylko
          dwupokojwe mieszkanie…wink. A niestety, nie mam ciotki w Hameryce ani
          rodziców, u których można kątem mieszkać… Jak dla mnie to magia…
          Życzę wszystkiego dobrego smile
          • bluemadlen-1 Re: pieniądze 18.01.10, 11:01
            romashka napisała:

            > Najeeli,
            > Cieszę się, że jesteś szczęśliwa i że dzieciaki zdrowe.
            >
            > Ja z takimi dochodami nie zdecydowałabym się na dziecko – bo to
            > nawet na ratę kredytu by nie starczyło (a nie kupujemy pałacu, tylko
            > dwupokojwe mieszkanie…wink. A niestety, nie mam ciotki w Hameryce ani
            > rodziców, u których można kątem mieszkać… Jak dla mnie to magia…
            > Życzę wszystkiego dobrego smile
            >
            czy dziecko zawsze jest podjętą decyzją???? wszystkie planowałyście
            planowałysmy???? życie jest full zasadzkas.
            • romashka Re: pieniądze 18.01.10, 11:06
              > czy dziecko zawsze jest podjętą decyzją???? wszystkie planowałyście
              > planowałysmy???? życie jest full zasadzkas.

              Napisałam, że nie zdecydowalabym się na dziecko. Nic nie
              mówiłam o wpadce - choć uważam, że jak się myśli, to też można
              uniknąć. No ale dobra, zakładamy, że ktos mam mega pecha i wpada z
              kolejnym dzieckiem przy takich zarobkach - to chwała mu za to, że
              się cieszy smile I kocha dziecko i widzi pozywywne strony.Tak trzeba i
              już. I ja trzymam kciuki smile
              Ale planowanie trzeciego dziecka przy 2200 na calą rodzinę, moim
              zdaniem
              , nie świadczyłoby o wielkim rozsądku.
              • bluemadlen-1 Re: pieniądze 18.01.10, 11:09
                romashka napisała:

                że ktos mam mega pecha i wpada z
                > kolejnym dzieckiem przy takich zarobkach - to chwała mu za to, że
                > się cieszy smile I kocha dziecko i widzi pozywywne strony.Tak trzeba i

                DOKŁADNIE !!!
    • 18_lipcowa1 Re: pieniądze 18.01.10, 11:03
      Nie, no martwić się nie ma co, przecież zawsze można swoją sytuację
      zmienic
      • leluchow1 Re: 18.01.10, 12:42
        Srutu tutu! Optymizmem się nie najesz, rachunków nie zapłacisz, butów nie
        kupisz. I nie musisz kupować Ecco za 300 , ale 3 pary za 50 to też już spory
        wydatek przy takich dochodach.
        A dzieci zawsze chciały być częścią grupy i nadal chcą. I w modę na podwórkowe
        wakacje nie wierze - sorry, ale takie pieprzenie jest bez sensu!
        Ja znam rodzinę z 3 dzieci, którą nie stać na bardzo wiele wcale nie jakoś
        strasznie wygórowanych potrzeb i te dzieciaki często wstydzą się wśród
        rówieśników. I wcale nie mam tu na myśli wakacji na Hawajach, ale zwykłe wyjście
        do kina czy na lody do Mc'Donaldsa!
        A to że może kiedys będzie więcej , no może...ale wtedy dojdą też inne opłaty -
        żłobki, przedszkola, opiekunki. A szkołą, zajęcia dodatkowe.
        Przy planowaniu rodziny trzeba MYŚLEĆ!
        Można się cieszyć z nowego życia, ale kurde z tego że ma się 2200 to ja nie
        umiem! Gdybym siedziała w domu i nie opłacała opiekunki to 2200 z bidą by mi
        starczyło,ale z ołówkiem i kartką w ręku bez możliwości jakichkolwiek odstępstw.
        A ja lubię czasem móc zabrać dzieciaki do kina i swobodnie kupic popcorn!
        Zmanierowana jestem?
        Mnie najgorzej uderzyło to stwierdzenie odnośnie sexu z mężem dot abstynencji,
        prysznica czt szklanki wody zamiast. Kurde! No jak sie ma takie dochody, to moze
        warto nieco dojrzeć i zastosować pigułki. A jak one zawodzą ( w co nei bardzo mi
        sie chce wierzyc) to moze warto szklanke wody zamiast?
        • esse-lte i super 18.01.10, 12:50
          póki na chleb i pieluchy nie zabraknie to ciesz się babosmile
          Tylko poźniej nie majstruj co roku bo do pracy pójdziesz jako 60
          letnia babcia.Odchowaj,weź się za chałuypnictwo albo allegro i
          czekaj na malucha.
          Kurde,pieniądze nie są wyznacznikiem ilości potomstwa.Ja plus
          zarobki męża "skazują" mnie na 12 pociech?
          Chore.

          P.S
          Kurna 3/4 magla to jakieś pesymistyczne babiszony,tak z poniedziałku
          was wzięło?
          A ja na poprawę humoru stawiam pierwszą pakę pieluchsmile)))))))
          • tabakierka2 Re: i super 18.01.10, 12:57
            esse-lte napisała:

            >
            > A ja na poprawę humoru stawiam pierwszą pakę pieluchsmile)))))))

            ale kazdej, czy tylko najeeli?suspicious
            bo wiesz, jak już obiecałaś, zostaniesz rozliczonasmile
            • esse-lte Re: i super Tabaka 18.01.10, 13:20
              a Ty dostaniesz wózeksmile)))
              • tabakierka2 Re: i super Tabaka 18.01.10, 13:28
                esse-lte napisała:

                > a Ty dostaniesz wózeksmile)))

                hmm...doooobra, ale ja wybiorę!smile
                wiesz, że zostaniesz rozliczona, a jak się nie wywiążesz, to
                zlinczowana na forum?suspicious
                • esse-lte hehehe wiem:) 18.01.10, 13:52
                  i "siem: nie bojęsmile
                  • tabakierka2 Re: hehehe wiem:) 18.01.10, 14:02
                    esse-lte napisała:

                    > i "siem: nie bojęsmile

                    zaczęłabym się bać, na Twoim miejscubig_grin
        • triss_merigold6 Czy mogę się podpisać? 18.01.10, 13:08
          Nie uważam, żeby planowanie rozrodu wymagało dochodów na poziomie
          Kulczyka ale 2200 zł na 5 osób to BARDZO MAŁO. Nawet przy kupowaniu
          używanych ubrań i butów, ograniczenia wydatków na chemię do papieru
          toaletowego, szarego mydła, pasty do zębów i proszku do prania i
          zaopatrywaniu się w żywność na targu pod miastem + własnej działce.
          Byle drobiazg - książka, gazetka, zdjęcia w przedszkolu, przybory
          szkolne, wycieczka, bilet do kina czy lekcja muzealna KOSZTUJĄ.

          2200 z trudem starczyłoby mi na przewegetowanie miesiąca przy 2
          osobach - ja + pięciolatek, bo stałych opłat łącznie z przedszkolem
          mam ok. 1300 zł miesięcznie.

          I sorry ale potrzeba kupienia sobie nowych rajstop/majtek/butów;
          kupienia dziecku lodów a sobie kawy w kawiarni; pójścia do
          kina/teatru/figloraju/muzeum czy wyjechania na wakacje jest NORMALNA
          a nie fanaberyjna. Podobnie jak potrzeba kupienia jakiegoś drobiazgu
          do domu, wymiany mocno zużytego sprzętu AGD na nowszy czy
          skorzystania z fryzjera/szewca/lekarza specjalisty prywatnie.
          Życie z budżetem wyliczonym co do złotówki jest zwyczajnie cholernie
          męczące i stresujące, dla dzieci również, bo to gówno prawda, że
          miłość rodziców załatwi wszystko.
    • moninia2000 Re: pieniądze 18.01.10, 13:42
      "> Czy jak sie nie ma kasy to nie mozna sie cieszyc z zycia?"
      Hm...jak sie nie ma kasy, w ogole nie ma, to razczej trudno cieszyc
      sie z zycia...zyjac na Zachodzie.
      Co innego medytacje na Wschodzie na przykladsmilei inny, nie
      konsumpcyjny styl zycia...
      Coz, ja sadze, ze pieniadze szczescia nie daja oczywiscie, choc
      tutaj wspomagaja dobre samopoczucie, ulatwiaja wiele, ale nijak ma
      sie to do optymizmu czy szczescia. Mozna byc szczesliwym majac malo,
      odpowiednio gospodarujac kasa, oczywiscie, ze tak!
      A dzieci wcale nie musza sie zle czuc, jak ktos pisal, bo inne maja
      wakacje za granica itp detale, niewiele znaczace, jesli rodzice
      odpowiednio je wychowaja, wkladajac im do glowek, ze nie to jest
      wazne, kto ile i kto wiecej.
      Ciesze sie Twoim szczesciem, najeeli, oby Wasze kolejne dziecko bylo
      zdrowe.
      Nikomu do tego, ze trzecie czy ze kasy malo. Poki nie brakuje na
      jedzenie, podstawowe artykuly dla dzieci i dla Was, coz...jest OK.
      A zycie, jak wiele razy sie przekonalam, JEST ZASKAKUJACE. A
      optymizm jest wiatrem napedzajacym zagle mocy.
      Dlatego nigdy nie wiadomo, byc moze znajdziesz swietna prace jak juz
      bedziesz chciala i mogla pracowac, byc moze wszystko tak sie ulozy,
      ze nie bedziecie mieli sie czym martwic.
      Moze byc tez zle, ale ja na ogol takich opcji nie zakladam i wiecie
      co? Swietnie mi sie z tym wiedziesmile
      Powodzenia!
    • moonshana Re: pieniądze 18.01.10, 13:45
      opiszę coś.
      w zeszłym roku byłam w wesołym miasteczku. zabrałam chrześniaka i szaleliśmy na
      karuzelach. aby odsapnąć przed kolejną machiną śmiercismile przystaneliśmy na boku
      i ustalaliśmy co będzie następne. zobaczyłam mężczyznę ok 35 lat z trójką
      chłopców. przyszli... popatrzećsad
      ubrani byli bardzo ubogo ale czyściutko, nie myślcie że to jakaś patologia była.
      usłyszałam jak mężczyzna tłumaczy dzieciom że jak miasteczko zostanie do
      przyszłego tygodnia to może uda się przejechać każdemu po razie na
      wybranej karuzeli. i wiecie co? dzieciaki zaczęły wybierać karuzelę na której
      najbardziej chciałyby zaszalećsad w ich oczach była nadzieja, w oczach ojca - smutek.
      domyśliłam sie że w przyszłym tygodniu bierze wypłatę - stąd ten termin.
      strasznie to smutne było. ten człowiek nie miał 18zł potrzebnych aby dzieciaki
      przejechały się raz na karuzeli. tak nie powinno być.
      to głupie wesołe miasteczko jako kolejna rozrywka dla mojego chrześniaka i ...
      obiekt marzeń dla tamtych chłopców...
      mam nadzieję że jeśli będę miała dzieci to nigdy nie stanę koło karuzeli aby
      choć popatrzyły jak inne dzieci wirują. mam nadzieję że moje hipotetyczne
      dziecko będzie na karuzeli a nie obok. to tyle.
      • triss_merigold6 Re: pieniądze 18.01.10, 14:01
        No więc o to chodzi.
        Nie o wakacje za granicą. Wakacje w kraju, kolonie, obóz, zimowisko
        też kosztują. Basen, teatrzyk w domu kultury, lody etc. to drobiazgi
        ale dziecku jest przykro jeśli nawet tych drobiazgów nie może mieć.
      • zuzia36 Re: pieniądze 18.01.10, 14:05
        to ja troszkę inaczej.
        Znam chłopca prawie 4 latka. Zabawek do wyboru do koloru, wiekszość zdemolowana.
        Ojciec - jak samo dziecko mówi - poszedł w pizdu. Matka no prawie...
        zapracowana. Nowy TZ. Wigilia - kochanie nie jedz tyle słodyczy, bo zostajesz
        dzisiaj z babcią. Ona pojechała z nowym TZ do jego rodziny. Do przedszkola nie
        chodzi, tzn chodził przez 1 miesiąc. Czemu go zabrali nie wiem. To babcia go
        odbierała, rozmawiała z paniami. Zresztą on wiecznie jest pod opieka babci.
        Babcia sobie z nim nie radzi, nie bawi sie, tłucze po tyłku na ulicy. Bawić sie
        nie potrafi. Chłopiec nie potrafi wziąc zabawki i sie nią zainteresować tylko ją
        demoluje. Z materialnych rzeczy mama & nowy tata & stary tata kupują mu co tylko
        zapragnie wiec na karuzele pewnie by mu dali. I co z tego....
        • moonshana Re: pieniądze 18.01.10, 14:08
          ale my nie rozmawiamy o dzieciach zaniedbywanych przez rodziców. raczej o
          dzieciach chcianych, kochanych...
          • triss_merigold6 Re: pieniądze 18.01.10, 14:12
            Tak, bo jak dziecko jest zaplanowane, ma swój pokój, atrakcje,
            zabawki i wyjeżdża na wakacje to z całą pewnością jest zaniedbane
            emocjonalnie, opuszczone przez rodziców i niewychowane.
            Czarno biały podział.
          • tabakierka2 Re: pieniądze 18.01.10, 14:14
            poza tym nie rozmawiamy o skrajnościach.
            Bo za chwilę nam wyjdzie, że ludzie, którzy mają pieniadze nie
            kochają swoich dzieci, tylko ci biedni, którzy karmią dzieci
            miłością. A przeciez są i tacy, którzy mają powiedzmy 3.tys na trzy
            osoby, 5tys. na 5 osób, czy 10tys. na 3 osoby - chyba na podstawie
            samych tylko zarobków nie można stwierdzic, którzy rodzice są
            rodzicami dobrymi. Jasne, że sa rodzice, którzy nieobecność (bo
            zarabiają kokosy) rekompentują dziecku zabawkami, tak samo jak są
            tacy, którzy mają wiele dzieci, a żyją z małych pieniędzy i dzieciom
            brakuje prawie wszystkiego.
          • zuzia36 Re: pieniądze 18.01.10, 14:15
            to dziecko tez było chciane.... do czasu sad Ale ok kapuje. Po prostu boli mnie
            serce jak nie niego patrze sad
          • antyka Re: pieniądze 18.01.10, 14:17
            Nie utrzymalabym rodziny za takie dochody.
            Samych oplat mam ok. 3 tys. pln.
            Dla mnie 550 zl na osobe, to wegetacja
            i nie chcialabym fundowac moim dzieciom takiego dziecinstwa.
            Gdybym nie miala kasy, nie moglabym leczyc mojego dziecka na lamblie
            i grzybice przewodu pokarmowego (bo taka dieta kosztuje).
            I co wtedy? Zeby w sciane, bo dzieciak ma anemie a ja nie mam
            mozliwosci, zeby jej pomoc?
        • leluchow1 Re: pieniądze 18.01.10, 14:12
          Ale to jest pewnego rodzaju patologia, a my tu nie o patologiach!
        • elan-o100 Re: pieniądze 18.01.10, 14:16
          szczęścia życzę, a dzieci ile bozia da nie moja sprawa,
          ale...........dopóki autorka wątku i jej rodzina nie pojdzie do
          Mopsu po zasiłek, jej dzieci nie dostaną darmowych obiadów i
          podręczników w szkole itp. Bo robienie dzieci, a potem wyciąganie
          ręki po kasę, to już moja sprawa, płatnika podatków.
          I mówię: jak robisz dzieci to potem na nie ZARÓB!!!
    • anina-1 Re: pieniądze 18.01.10, 14:27
      a mąż też jest szczęśliwy, że sam, z taką pensją będzie utrzymywać będzie 5 osobową rodzinę? Nie martwi się, że nie da rady?
      • triss_merigold6 Re: pieniądze 18.01.10, 14:34
        Gdyby się otwarcie martwił to zostałby nazwany podłym egoistą.P
        • marina0706 wydatki wydatkom nierówne 18.01.10, 18:02
          a ja myślę sobie ze ta kwota którą rzuciła autorka wątka
          • marina0706 Re: wydatki wydatkom nierówne 18.01.10, 18:07
            ...........cholera klikło mi sie za wczesnie smile myslę ze to trochę dyskusja bez sensu zważywszy ze nie wiemy jakie ona ma wydatki tym bardziej ze żyje z rodzicami. niektóre z Was mówią ze mają koszty stałe 3 tys i wiecej a ja np. w tej chwili nie mam pracy i moje dochody drastycznie spadły ale...... za czasów dobrego prosperity kupilismy piekne mieszkanie, fure i inne rzeczy których szybko zmieniac nie będe, nie mam żadnych kredytów tylko stałe opłaty za mieszkanie, media, i wydatki jedzeniowo- samochodowe i dzieciowe i muszę zyc narazie na nizszej stopie bo jestem z dzieckiem w domu i mamy niski dochód .ale jak będę miec pracę to te dochody wzrosną za to nie mam jakichs wysokich obciążen wiec dajemy radę. nie wydaje mi sie zeby to była jakas celowa gadka o konkretnej kwocie, myslę ze to rodzaj prowokacji jest a niektórych babom mocno skoczyły gule heheheh
            • anina-1 a męża odczucia? 19.01.10, 00:02
              a mi się wydaje, że tu nie chodzi o ilość wydatków.
              Proszę zauważyć, że autorka wątku pisze "Ja np nie mam, zarabia tylko mąz ok 2200 na naszą wkrótce piatkę
              i co? ciesze się jak głupia że żyję, że w cionzy jestem i w ogóleb big_grin big_grin big_grin
              zwariowałam? "

              Nie pisze o uczuciach męża. Nie pisze - "oboje cieszymy". Mi trudno uwierzyć, że temu mężczyźnie jest łatwo. Codzienny strach żeby się nie rozchorował, bo kto wyżywi rodzine.

              Pisze to dlatego, że znam osobiście rodzinę gdzie kobieta urodziła czworo dzieci i ani myślała iść do pracy, uznała, że mąż ich utrzymuje i ona jest z tym szczęśliwa. Historia skończyła się bardzo źle - on nie wytrzymał tego napięcia i się powiesił. W liście napisał, ze przynajmniej teraz będą mieli pewną przyszłość bo otrzymają rodzinną rente, a on juz nie będzie się zamartwiał czy starczy na chleb i czy nikt się nie rozchoruje. To w jego odczuciach było dla ich dobra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka