w zwiazku z watkiem w którym nie rozumiej o co chodzi
mam pytanie
Czy jak sie nie ma kasy to nie mozna sie cieszyc z zycia?
Ja np nie mam, zarabia tylko mąz ok 2200 na naszą wkrótce piatkę
i co? ciesze się jak głupia że żyję, że w cionzy jestem i w ogóle




zwariowałam?