Nie ma to jak isć na impreze, wyszykować się na bóstwo , a tu zonk- jakaś pani
wygląda identycznie.I jeszcze siada obok

.
Tak przypomniałam sobie dwie takie wpadki.
Pierwsza: moja studniówka .Razem z nauczycielami jakies 50 osób.I 5 dziewczyn
w takiej samej sukience

. Bosko wyglądało jak wszystkie tańczyły sobie na
parkiecie, w kółeczku

.
Druga wpadka - jak w komedii

. Dziewczyna mojego brata kupiła sobie na wesele
naszego kuzyna, piękna satynowa sukienkę.Kolor ekri,krótka , odcinana pod
biustem.Długo szukała takiej sukienki.U fryzjera ułożyła swoje blad włosy w
loki.Dodatki do sukienki- złota torebka i złote buty na płaskiej podeszwie.
Jedziemy na wesele.Stoimy przed domem PM , podchodzi do kuzyn z żona, a jego
żona ubrana w taka samą sukienke jak dziewczyna mojego brata.Dodatki- złote
sandałki na obcasie i złota torebka (taka sama jak torebka mojej przyszłej
bratowej).Do tego swoje blond włosy miała ułożone w fale

.
Widok boski.Dziewczyny na szczęscie z duzym poczuciem humoru.Stwierdziły ze
mają bardzo dobry gust

.