tabakierka2 26.01.10, 10:31 media.wp.pl/kat,1022939,wid,11891668,wiadomosc.html Dlaczego pacjenci mają ponosić odpowiedzialność za bazgroty lekarza? maaaatko! Ja też nieraz dostałam tak wypisaną receptę, że tylko do kosza się nadawała czy to taki problem napisać normalnie??? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lolinka2 Re: to chyba jakaś kpina jest 26.01.10, 10:32 nic nie mów... epikryzy zgonowe właśnie robię.... kur#$% pisane ręcznie.... nawet na okoliczność śmierci komuś się nie chciało postarać. Odpowiedz Link
karra-mia Re: to chyba jakaś kpina jest 26.01.10, 10:38 > czy to taki problem napisać normalnie??? absolutnie żaden problem. ale... Spotkałam się z jedną lekarką, która recepty wypisuje drukowanymi literami - pediatra mojego syna. Wtedy i ja wiem, co mam kupić (ewentualnie co nie kupic, bo mam) i aptekarka nie ma żadnych problemów. Odpowiedz Link
lolinka2 Re: to chyba jakaś kpina jest 26.01.10, 10:46 z receptami problemu nie mam bo jeśli jestem w gabinecie sama czy z dzieckiem to wiem co, po co, w jakiej dawce itp. jest zapisywane Natomiast krew mnie zalewa każdorazowo w przypadku druków ZUS do orzekania o stopniu niepełnosprawności dla celów świadczeń, druków Powiatowych Zespołów d/s Orzekania o Niepełnosprawności, kwitków z konsultacji itp.... ja pacjenta na oczy nie widzę i mam go opisać n. podst. opisu lekarza a opis to po prostu wolna amerykanka..... pomijając błędy składniowe i stylistyczne (jednakowoż liczące się w mojej profesji i wpływające na komfort mojej pracy) bazgroty są po prostu zwyczajnie nieczytelne... I należy zgadywać: co autor miał na myśli Podobają mi się tłumaczenia takie: przychodzi 30 skanów, same zusy i niepełnosprawne oraz epikryzy - ręcznie pisane, puszczone przez klienta faksem, agencja mi skany robi... wklejam templatkę druczku, w rubrykach coś tam coś tam /illegible/ coś tam coś tam /2 lines illegible/ i taka rozprawka o nieczytelności idzie dalej.... A kto finalnie dostaje po tyłku? Klient czyli pacjent.... Odpowiedz Link
olinka20 Re: to chyba jakaś kpina jest 26.01.10, 10:43 Tabaka mało tego, ja mieszkam w woj. sląskim i wszystkie dane na recepcie mam drukowane, ale widzialam tak nabazgrane imie nazwisko i adres, ze aptekarka zwątpiła. Koleżance odbierałam leki- ona jest z małopolski... Lekarze maja w dupie co i jak wypisują, zwalając wszytsko na "lekarskie pismo"- czyli bazgroły. Odpowiedz Link
orissa Re: to chyba jakaś kpina jest 26.01.10, 10:46 Pacjentowi korona z głowy nie spadnie, jak zwróci uwagę lekarzowi, żeby ten wypisał czytelnie receptę. Lekarze, do których chodzę już się przyzwyczaili, że nie wyjdę z nabazgraną receptą, ostatnio laryngolog nie nie przepisała mi recepty na drugą bo miałam ostatni druk w książeczce, ale napisała nazwy i dawkowanie na kartce drukowanymi więc w razie czego pokazałabym w aptece. Jednak to są już rzadkie przypadki, spora część lekarzy drukuje recepty. Odpowiedz Link
mondovi Re: to chyba jakaś kpina jest 26.01.10, 10:47 w mojej przychodzi drukują recepty - sama lekarka mówi, ze nareszcie, bo jak kiedyś dostała informację zwrotną od alergologa, to powiedziała, że niestety nie może się doczytać i nie wie, co napisał. Odpowiedz Link
bei drukowanie 26.01.10, 11:00 W przychodnii wiejskiej- mówię tylko nazwisko, pani klika w komputerze, wchodzę do lekarza, medyk siwiutki po 60tce zamaist w karcie klika w laptopie- na koniec wizyty drukuje recepty W centrum medycznym w Krakowie tez maja komputery- ale medyk nosi karty papierowe (w plastikowej teczce..i recepty ręcznie długopisem smaruje Odpowiedz Link
cudko1 w pracy 26.01.10, 11:09 mam do czynienia każdego dnia z dokumentacją medyczną - kpina przysięgam, popierwsze bazgroły a jak jeszcze rozpoznanie w karcie piszą łacina to już w ogóle zajefajnie no a jeżeli chodzi od bazgroły od czasu kiedy pracuje gdzie pracuję mówię że pierwszymi zjaęciami na studiach medycznych, farmaceutycznych pielęgniarskich powinna być KALIGRAFIA!!!!! Odpowiedz Link
lolinka2 Re: w pracy 26.01.10, 11:19 a nie, to moje spostrzeżenia ad. rozpoznań łacińskich są dokładnie odwrotne... oni się nie czują aż tak pewnie w łacinie, więc jest na ogół czytelniejsza, a mnie jeden wujek czy z łac. czy z pl na ang robię. Odpowiedz Link
cudko1 Re: w pracy 26.01.10, 11:29 taaa tylko wexmy pod uwagę ilu polaków biorąc do ręki swoja kartę informacyjną zrozumię tą cholerną łacinę i zwerfikuje poprawność?? hehe przypomniała mi się karta wy[pisująca młodą ze szpitala jak leżała z żółtaczką - błąd na błędzie, w wieku dziecka, wadze, czasie pobytu - masakra - niechlujstwo, niedbalstwo i w ogóle brak profesjonalizmu Odpowiedz Link