olinka20 07.02.10, 17:58 Dopiero jutro wróci i tak jakos pusto w domu, nikt nie drze ryja, nie wciska sie na kolana i nie żebrze o smakołyk albo kawałek sera. Ale za to dzisiaj mamy łóżko tylko dla nas 2 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aga9001 Re: Pozbyłam się pchlarza! 07.02.10, 18:00 A psina myśli - wredna Olinka, oj wredna Odpowiedz Link
olinka20 Re: Pozbyłam się pchlarza! 07.02.10, 18:04 Uwielbia w każdej postaci, żółty, biały, serek wiejski, oscypek... Odpowiedz Link
kotka.zielonooka Re: Pozbyłam się pchlarza! 07.02.10, 18:06 A ja juz mam nerwice na te zwierzece watki. Weszłam na ten - pałajac wielkim oburzeniem i juz szykujac gromy z nieba, ze biedny psina do schroniska albo co....... ale odetchnelam z ulga ze to tylko na jeden dzien Nie denerwujcie mnie tak!!! Odpowiedz Link
olinka20 Kotka:) 07.02.10, 18:14 Popatrz na moja sygnaturke.... i wszystko jasne A gwoli ścisłości to on na wygnaniu od piątku jest. Odpowiedz Link
kotka.zielonooka Re: Kotka:) 07.02.10, 18:32 a widzisz - na te sygnaturke zwrocilam uwage ale nie przypisałam jej do odpowiedniego nicka - i serio - strasznie "wzburzona" kliknelam w link ps. nie wazne na ile wazne że "odsmyczowe zapalenie" jest nieuleczalne ps2. ja mam "odkuwetkowe" Odpowiedz Link
doral2 Re: Pozbyłam się pchlarza! 07.02.10, 18:29 jedyny sposób na pozbycie się własnych pchlarzy, jaki udało mi się wymyślić to samej się z chaty ewakuować Odpowiedz Link