Odpalam sobie mapy google i podróżuję - dzisiaj zwiedzam Tahiti
Kilka dni temu przedarłam się przez Nową Zelandię i poznałam wyspę Chatham.
Zakomunikowałam mężu że tam zamieszkamy niebawem, ale mnie oświecił, że
niedługo tej wyspy nie będzie. No szkoda

Tak poza tym oglądam sobie egzotyczne parkingi i układ ulic oraz rozkoszuję
widokiem domostw położonych nad samiuśkim oceanem. Albo ranczami
porozsypywanymi w wielkich odległościach. Bez sąsiadów, z dala od zgiełku....
Może kiedyś będę mogła być takim farmerem?
Powaliło mnie doszczętnie już?
Czy ja już mam kota?