Mam pytanie do warszawskich magielek. Czy któraś z Was mogłaby mi polecić
jakąś panią ginekolog (do faceta nie pójdę za Chiny) przyjmującą prywatnie,
tj. nie na NFZ, i niebędącą kosmicznie drogim rzeźnikiem? Kiedyś trafiłam do
takiej kobitki, której gabinet wyglądał jak zakład przetwórstwa mięsa, a ona
sama - jak szefowa owego przybytku. Nie wspominam tego ani trochę miło. Teraz
potrzebuję się wybrać do kogoś, tylko właśnie wolałabym kobietę, u której nie
zrujnuję się finansowo, a która byłaby kompetentna, rzetelna i przy okazji
sympatyczna

Z góry dziękuję za wszystkie podpowiedzi!