mathiola 18.03.10, 13:01 Od kiedy się pożenili. Dzisiaj, kuźwa, ostatniego. Bo zaobrączkowany nie może mieć koleżanek. A ja zawsze wolałam pogadać z facetem, niż z babą. I koniec miłych znajomości. Żona to głupi wynalazek. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mathiola Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:07 Oczywiście. Ja nie robię selekcji jego znajomych ze względu na płeć. Odpowiedz Link
ajhejciu Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:17 mathiola napisała: > Oczywiście. > Ja nie robię selekcji jego znajomych ze względu na płeć. A jednak trochę: A ja zawsze wolałam pogadać z facetem, niż z babą. Odpowiedz Link
mathiola Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:31 yyy.... JEGO znajomych. Znaczy się nie zabraniam mu spotykać się z ludźmi, których lubi, nawet jeśli to baba A wśród swoich też selekcji nie robię, mam przyjaciółki i one służą do omawiania babskich spraw, ale lubiłam (czas przeszły) facetów, bo oni mają inne spojrzenie na świat. I są tacy jacyś konkretniejsi. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:25 Ja powiem tak - mój mąż ma koleżanki i jeśli jest opcja, żebym je poznała i spotykamy się np. we czwórkę (wraz z partnerem tejże) to dla mnie jest OK. Natomiast jeśli jest koleżanka, która każdorazowo, kiedy jej się sypie związek, przypomina sobie o moim mężu i wtedy zaprasza na kawkę wyłącznie jego, to już dla mnie coś jego nie halo. Pytalam kiedyś męża, czy jest pewien, że ona nic do niego nie czuje. Powiedział, że nie jest pewien. Odpowiedz Link
mathiola Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:33 przykro mi, że masz takie okropne doświadczenia Mi się związek nie sypie i ogólnie jestem normalna, nie szukam okazji na boku Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:36 mathiola napisała: > przykro mi, że masz takie okropne doświadczenia > Mi się związek nie sypie i ogólnie jestem normalna, nie szukam okazji na boku : > P nie zamierzałam sugerować, że szukasz ale generalnie kruk krukowi oka nie wykole, ale kobieta kobiecie A I OWSZEM i jest to przykre. p.s ja też zawsze miałam wielu kumpli i z nimi dogadywałam się lepiej. Odkąd są w związkach, nasze spotkania są sporadyczne. Odpowiedz Link
semida Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:07 Ej noooo. Tak jak żona może mieć kolegów tak mąż może mieć koleżanki. Co nie ten teges z tymi Twoimi kolegami? Odpowiedz Link
mathiola Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:11 ... chlip....nie wiem... chlip... dajcie chusteczkę... chlip.... Odpowiedz Link
semida Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:16 Math wiem że to nieciekawe uczucie Ja wprawdzie tylko 2 dobrych kumpli straciłam przez ich małżeństwo ale tak strasznie szkoda... Nie rozumiem dlaczego malżeństwo niektórym ludziom zabiera prywatność... Odpowiedz Link
lolinka2 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:15 ja tą metodą straciłam i kolegów sporo, i koleżanek... bo po zaobrączkowaniu wpadali a) pod pantofel, b) w symbiozę jakąś nierozerwalną wykluczającą wszelakie osobne znajomości, zwłaszcza te SPRZED małżeństwa, choć p-w ich współtowarzyszom dożywocia zasadniczo nic nie miałam.... Odpowiedz Link
moonshana Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:17 Mathiola, a może Ty niesamowicie piękna jesteś? albo sarenka "pomóż mi, bo sobie nie poradzę"? baby nie lubią w towarzystwie swoich chłopów niesamowicie pięknych kobiet a sarenek, dzwoniących do cudzych mężów z pilną potrzebą przywiezienia młotka/wwiercenia dziury w ścianie/ przybicia obcasika/ porady bo cośtam - nie lubią wyjątkowo. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:37 moonshana napisała: > a sarenek, dzwoniących do cudzych mężów z pilną potrzebą przywiezienia > młotka/wwiercenia dziury w ścianie/ przybicia obcasika/ porady bo cośtam - nie > lubią wyjątkowo. o to to!!! a jeśli ta sarenka jest faktycznie sierotką Marysią, to spoko, ale jeśli takową gra to już hoho! Odpowiedz Link
moonshana Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:51 Tabaka, sarenki nigdy nie są sierotkami Marysiami. sierotka Marysia nie zadzwoni do cudzego chłopa bo jej się obcas urwał. sierotka weźmie drugi obcas i przybije nim ten pierwszy sierotki mają do do siebie że nie zawracają nikomu dupy swoimi problemami. natomiast sarenki otworzą szeroko oczy, błysną łezką i spytają "mam nadzieję że twoja żona nie ma nic przeciwko temu że mi pomagasz ale co ja bym bez ciebie zrobiła? uratowałeś mi życie!" sarenkę gówno obchodzi czy hipotetyczna żona ma coś przeciwko. sarenki są bite na cztery kopyta Odpowiedz Link
tabakierka2 Ty, moon 18.03.10, 13:55 Ty rację masz! Kiedyś mąż dostał smsa od tej 'sarenki' i dostrzegłam słowa 'czy posłużysz swym silnym ramieniem do wypłakania się?' wrrrrrrrrrrrr....wrrrr...wrr!!! Odpowiedz Link
mathiola Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:42 Ja i sarenka, hehe Ja sama gwoździe wbijam. Niesamowicie piękna też odpada Ja myślę, że to po prostu niektóre kobiety są popieprzone. Dobra, niektórzy faceci również. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:44 mathiola napisała: > Ja myślę, że to po prostu niektóre kobiety są popieprzone. > Dobra, niektórzy faceci również. a ci, którzy 'pod płaszczykiem' przyjaźni ukrywają romans? no kurna, ufam mojemu mężowi, ale nie podoba mi to, że obca laska robi sobie z niego powiernika,że w ogóle o nim nie pamięta, dopóki jej się związek nie sypnie. Odpowiedz Link
aniuta75 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:19 Poprawka Math - głupia żona to głupi wynalazek . Równie głupi jak faceci bez asertywności co swoim babom nie potrafią wytłumaczyć, że TYLKO koleżanką jesteś i też masz męża i rodzinę . O! Odpowiedz Link
kubek0802 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:25 "że TYLKO koleżanką jesteś i też masz męża i rodzinę" w nawiązaniu do wywiadu jaki wczoraj chyba na onecie czytałam z detektywem, że zdecydowana większość zdrad to z koleżanką co ma męża i własną rodzinę, taki argument może znaleźć zrozumienie. Odpowiedz Link
bernimy Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:34 Ej bez przesady, dla mnie to naturalne. Ja swego czasu otaczałam się tylko kolegami, i co z tego, teraz jest inaczej i jestem szczęśliwa. Sama mam rodzinę i wspaniałego męża/kumpla/przyjaciela w jednym i nikogo innego mi nie brakuje, nikogo i niczego nie szukam u innych. Ja nie mam kolegów od wyjścia (w życiu by mnie mąż nie wypuścił) i mąż też nie ma koleżanek od wyjścia do knajpy. Od tego mamy siebie i żadnemu z nas niczego nie brakuje. Chociaż nie, brakuje... czasu na wyjścia Odpowiedz Link
mathiola Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:46 Od tego mamy siebie i > żadnemu z nas niczego nie brakuje. Chociaż nie, brakuje... czasu na > wyjścia Bern... zdechłabym w tych domowych pieleszach. Odpowiedz Link
bernimy Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 14:06 Zależy co kto ma, co kto ceni i o czym marzy My obydwoje pracujemy, widzimy się w tygodniu za mało jak na nasze potrzeby więc ciągle nam nas mało. A jeszcze córcia i w ogóle zmieniliśmy się w domatorów. Ale przy małym dziecku to też jest dla mnie naturalne. Kiedyś poodświeżamy znajomości (obiecuję ) i to też jest dla mnie naturalne. I jeszcze dodam, mam tylko jednego jedynego kumpla z tamtych czasów, z którym rozmawia się jak wtedy. Ale to jest homokumpel. Reszta się zmienia pod wpływem związku. Jeszcze raz: naturalnie, nie widzę w tym nic nienormalnego. Math, uwierz mi, Ty też się zmieniłaś Nie flirtowałaś z kumplami? Flirtowałaś na 100%. A teraz zarówno na Twojego męża jak i kumpla jak i Jego żonę nie wypada i już Odpowiedz Link
totorotot Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:43 masz przeciez nas D a przyjacioleczkom partnera mowie stanowczo nie ) moj zadnej nie posiada i nawet taka mysl by mu w glowie nie powstała. Ja w ramach rewanzu nie posiadam meskich przyjaciol (no, moze kilku),ale jak sie spotykamy to u nas na grillu np., w towarzystwie meza mego kochanego Odpowiedz Link
e.logan Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 13:45 Tia.. No to moze poszukaj nowych kumpli wsrod tych nie zaobraczowanych co?..najlepiej tak ok 2-3kl szkoly podstawowej o, nawet dziewczyny nie ma pewnie a do zony to mu juz bardzo daleko. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 14:06 To ja sie z patologia zadaję w wiekszosci to konkubinaty Też mam wiecej kumpli niz koleżanek, ale moj nie ma nic przeciwko bo sa to nasi wspolni znajomi i spotykamy sie w kilka osob. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 14:16 olinka20 napisała: > Też mam wiecej kumpli niz koleżanek, ale moj nie ma nic przeciwko bo > sa to nasi wspolni znajomi i spotykamy sie w kilka osob. a gdybyście ZAWSZE spotykali się tylko we dwoje? i Twój kumpel nie chciałby poznać Twojego faceta? myślisz, że byłby zadowolony? Odpowiedz Link
olinka20 Tabaka:) 18.03.10, 14:26 Od takich spotkan mam kolege geja Poznali sie kiedys przez przypadek, jak bylismy na zakupach i spotykamy sie tylko we 2. Odpowiedz Link
adkam77 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 14:18 E bo wy dziwne małżeństwo jesteście Tak usłyszałam o swoim gdy powiedziałam, że mój mąż nie ma nic przeciwko moim spotkaniom z kolegami a ja jego z koleżankami. Niestety mało jest tych spotkan właśnie ze względu na drugie połówki znajomych. Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 14:19 math, zaprzyjaźnij się z gejem Odpowiedz Link
bernimy Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 14:42 Święta prawda. Nie ma lepszej przyjaciółki niż kumpel gej i w dodatku mąż nie jest zazdrosny i żony nie będzie! Szczerze, to jest mój najlepszy kolega, 2w1 Ale i tak już nie mam czasu... Odpowiedz Link
dlania Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 15:37 Math, ja starciłam wszystkich kolegów od kiedy miałam narzeczonego. Z winy narzeczonego, nie kolegów. POtem częć została przez szanown. małżonka zaakceptowana, ale to juz nie to. Z koleżanek mojego męza ja nie lubie tylko jednej - on juz tez nie Odpowiedz Link
eyes69 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 16:37 Zony im zakazaly, czy moze to byla ich wspolna decyzja? Moj maz nie jest zadowolony, kiedy mam zamiar spotkac sie, z ktoryms z moich bylych. To rozumiem, dlatego nie utrzymuje stalych kontaktow z exami. Mam kolegow i kolezanki, z ktorymi spotkam sie bez mojego meza. Moj maz chodzi z kolegami na imprezy i tez jest tam mieszane towarzystwo i mnie to nie rusza. Podpytuje go czasami, czy moze jakies malolaty go podrywaly. Odpowiedz Link
freederike Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 17:27 ja też, ale nie kolegów, a przyjaciół i może nie do końca straciłam. Kontakty się rozluźniły, ale wiem, że jakby co mogę liczyć na wsparcie. Brakuje mi tylko takich luźnych gadek o niczym... Odpowiedz Link
doral2 Re: Straciłam wszystkich kolegów 18.03.10, 18:08 mathiola napisała: "..> Żona to głupi wynalazek..." masz rację. rozwiedź się Odpowiedz Link