antyka
26.03.10, 20:57
Ja tego nie rozumiem, serio.
Jak mozna az tak cipowac?
Dzisiaj bylo w Wawie bardzo slonecznie,
piekna pogoda - w poludnie 20-21 stopni.
Leciutki cieply wietrzyk.
A mamusie swoje dzieci poubieraly w kombinezony zimowe,
buty zimowe, czapki obowiazkowo na glowe.
Dzieci spocone, rozwrzeszczane w tych wozkach.
O co kaman? Ja tego nie pojmuje, serio.
Czy moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego tak sie dzieje?