26.03.10, 20:57
Ja tego nie rozumiem, serio.
Jak mozna az tak cipowac?

Dzisiaj bylo w Wawie bardzo slonecznie,
piekna pogoda - w poludnie 20-21 stopni.
Leciutki cieply wietrzyk.
A mamusie swoje dzieci poubieraly w kombinezony zimowe,
buty zimowe, czapki obowiazkowo na glowe.
Dzieci spocone, rozwrzeszczane w tych wozkach.

O co kaman? Ja tego nie pojmuje, serio.
Czy moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego tak sie dzieje?
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: oCipienie 26.03.10, 21:02
      No przeciez dzidzia zmarznie smile
      Też mnie to interesuje czemu opatulaja te biedne spocone dzieci, jak
      w słoncu ponad 20 stopni dzisiaj było.
      • karra-mia Re: oCipienie 26.03.10, 21:14
        bo słowo MARZEC kojarzy im się jeszcze z zimą i nawte gdyby było i 30 na plusie to te biedne dzieci miałyby na sobie kombinezony, w wózku pewnie spiworek na nogach...
        Ale powiem wam, że moja mama się nadziwić nie może, że syn bez rajstop w marcu biega...no ludzie
        • mariolka55 Re: oCipienie 27.03.10, 07:51
          > bo słowo MARZEC kojarzy im się jeszcze z zimą i nawte gdyby było i 30 na plusie
          > to te biedne dzieci miałyby na sobie kombinezony,

          i powiedzenie "zdradliwa pogoda,nie ma co sie za szybko rozbierać" wink
          taaaak lepiej się zapocić w zimowym ubraniutongue_out
          • 18_lipcowa1 Re: oCipienie 27.03.10, 09:32

            > i powiedzenie "zdradliwa pogoda,nie ma co sie za szybko
            rozbierać" wink
            > taaaak lepiej się zapocić w zimowym ubraniutongue_out
            >
            >

            O właśnie. To jest argument. Tylko że skąd to przekonanie?
            Ja sądziłam że strój dobiera się do pogody a nie, że ''to taka
            przejściowa pogoda i nie ma co dziecka rozbierać''
    • magiczna_marta Re: oCipienie 26.03.10, 21:14
      Nie mam pojecia poniewaz do takiego samego wniosku dzis doszlam, co
      Ty.
    • ba_warka Re: oCipienie 26.03.10, 21:51
      A mamusie u Ciebie były też poubierane?
      Bo widziałam dzisiaj sytuacje identyczne u mnie na osiedlu tyle ze mamusie były
      prawie porozbieraneuncertain Biedne dziecisad
      • tumigutek5 Re: oCipienie 26.03.10, 21:55
        Ja to już dwa dni temu do takich wniosków doszłąm...a zimniej
        było...chwała panie żem dzisiaj z dzieciem na dwarzu nie była bo
        chyba bym już jakąś mamuśkę opir....
      • antyka mamusie porozbierane... 26.03.10, 21:59
        A dzisiaj dodatkowo mialam starcie z mezem, ktory ok. godz. 17 (jakies 17 stopni
        C) szedl z mala do sklepu i upieral sie, ze dziecko musi miec czapke.

        We wlasnym domu takie cipowanie!!! Poszedl w koncu bez, ale ile gadania bylo...
        • olinka20 Re: mamusie porozbierane... 26.03.10, 22:06
          To fakt, mamusie prawie nagie brzuszki do słonca wystawiają, a dziec
          w kombinezoniesmile
          A mąż chyba faktycznie ocipowany tongue_out albo bał sie gadania innych mam.
          • kowalowa Re: mamusie porozbierane... 26.03.10, 22:20
            ja też zdziwowana jestem jak to mamuśki dzieci ubierają...

            ja z tych, co już wiosennie dzieci przyodziałam...i w zamian za
            nieprzegrzewanie mlodszy od rana ma mega goraczkę z podejrzeniem
            zapalenia gardła....chyba przesadziłamuncertain czapeczkę w sumie miał ale
            już nie zimowąwink
            • kowalowa Re: mamusie porozbierane... 26.03.10, 22:52
              zapalenie ucha miało być...a gardlo tylko czerwone;-/
              • karra-mia Re: mamusie porozbierane... 27.03.10, 09:03
                kowalowa to nie wina ubioru, to taki wirus jakiś paskudny ostatnio panuje. Tak powiedziała nasza pediatra, bo mój syn włąsnie z tego teraz wyszedł, zaczęło się od gardła, kaszlu a skończyło na uchu, dzieci sąsiadów maja to samo, a lekarka w przychodni powiedziała, ze co 2 dziecko przychodzi z czymś takim.
                Także jakbys nie ubrała, jak miał gdzieś z tym styczność, to i tak by zlapał.
                • kowalowa Re: mamusie porozbierane... 27.03.10, 13:08
                  karra to mnie w sumie pociesyłassmile bo juz poważnie zaczęłam się
                  zastanawiac czy nie przesadzilam z tym rozbieraniemwink

                  a swoją drogą jak byłam parę lat temu w Holandii z 3 letnim wtedy
                  Grzeskiem, to jakoś nie mogłam powstrzymac sie zeby czapki mu nie
                  zakładac (październik), mimo ze tam w s z y s t k i e dzieci i te
                  małe i duże to "bezczapeczkowce";
    • ez-aw Re: oCipienie 26.03.10, 23:35
      Też nie wiem.
      Ale ostatnio miałam ciekawa rozmowę z moją mamą która nie potrafiła zrozumieć że
      2 letniemu dziecku w taką pogodę nie zakładam rajstopek pod spodnie.
      Aaaaaaaaaaaaaaaaa
      Myślałam że mnie coś trafi. Młody biega, więc powinien być lżej ubrany, a ona mi
      z takim tekstem.
      • mariolka55 Re: oCipienie 27.03.10, 07:48
        ja się juz przyzwyczaiłam do widoku,ze moje dzieci z krótkim rękawkiem a obok kolega w kombinezonie ortalionowymbig_grin
        ale przez ostatnie 2 dni było tak ciepło (u mnie w południe 23,5 w czwartek,26 w piątek) że większosc dzieci jednak rozebranych było
        mam na mysli przedszkolaki,bo maluszki to obowiązkowo czapka na uszy i ciepła kurtkawink
      • jkk74 Re: oCipienie 27.03.10, 13:20
        ez moja matka też najchętniej by rajstopy pod spodnie już w październiku
        zakładała big_grin
        a moje noszą dopiero przy minus 10 i to też tylko jak idą na dłużej na dwór...
        bo jak młody szedł do przedszkola to na te 5 minut dostawał normalnie wyższe
        skarpety... a rajstopy w komplecie z zimowymi spodniami na samo wyjście na
        szaleństwa w śniegu...
        minionej zimy też zakładałam im rajstopy tylko wtedy, gdy wiedziałam że spędzą
        na dworze więcej niż 15-20 minut... bo jak tylko do samochodu, do szkoły,
        przedszkola to nie...
        ale ile się przy okazji od szanownej rodzicielki nasłuchałam to moje wink
    • dezetta Re: oCipienie 27.03.10, 08:17
      Mi nie udało się wytłumaczyć mamie że siedmioletnie dziecko przy 10 stopniach
      prowadzone do samochodu 5 metrów nie musi mieć kalesonów. Siostry syn jest na
      okrągło chory bo od urodzenia jest przegrzewany a przy okazji z natury bardzo
      się poci (tak jak jego ojciec).
    • 18_lipcowa1 o toto 27.03.10, 09:29

      > Dzisiaj bylo w Wawie bardzo slonecznie,
      > piekna pogoda - w poludnie 20-21 stopni.
      > Leciutki cieply wietrzyk.
      > A mamusie swoje dzieci poubieraly w kombinezony zimowe,
      > buty zimowe, czapki obowiazkowo na glowe.
      > Dzieci spocone, rozwrzeszczane w tych wozkach.


      Hehe walczę z tym jak mogę na Niemowlu i dostaję tylko bluzgi.
      Najbardziej śmieszy mnie fakt, że niektóre kobiety, a sporo też
      moich koleżanek zarzeka się, że one to ''nienie, ubierają leciutko,
      nie przegrzewają'' a jakoś tych mam nie widze.
      Od kilku dni ciepło, młoda w dresie, bez czapku, albo w body jak w
      chuście a dzieci w czapach, kocach itp. WIEM bo zaglądam dyskretnie
      do każego wózka, ew dzieci w spacerówkach widać.
      Idiotki, kretynki. To jest znęcanie się nad dzieckiem.

      Ale co tam. Na Niemowlu lepiej wysmiać Lipcową, że dziecko w
      pieluszce wozi. A kurwa lepiej w pieluszce niż w miśku wiosną.


      > O co kaman? Ja tego nie pojmuje, serio.
      > Czy moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego tak sie dzieje?
      >

      Głupia bezmyslna troska o dzidzi. Krowiasto głupia matka albo
      babcie. O uszka dzidzi. O to by nie zmarzło.
      Jezu i ja tak mam, taki odruch nakrywania dziecka ale walczę z tym,
      bo wiem, że lepiej wyziębić niż przegrzać.
      • antyka Re: o toto 27.03.10, 10:17
        Ja nie walcze, tylko komentuje glosno, he he.
        Mowie na przyklad do starszej. Chodz, Marysia, rozepne Ci bluze,
        bo jest dzisiaj bardzo cieplo.
        Nie, Marysiu, czapki nie trzeba, popatrz, jaka piekna wiosne mamy.
        Cieplutko jest.

        A obok stoi Pani z wozkiem, a w wozku chlopiec w zimowych, grubych butach
        niemalze do polowy kostki.

        A moja w butach z odslonieta czescia stopy. He, he.

        Gdyby te bidne mamusie pojechaly do Anglii... Zawalu by dostaly chyba.
        • mariolka55 Re: o toto 27.03.10, 10:35
          > Gdyby te bidne mamusie pojechaly do Anglii... Zawalu by dostaly chyba.

          teściowa mojej siostry o mało nie dostała, jak pojechała do nich w odwiedziny i
          zobaczyła jak tam dzieciaki chodzą ubranebig_grin
    • pola.cocci Re: oCipienie 27.03.10, 10:34
      U nas cale szczescie raczej sie tego nie widzi, czesto jest wrecz
      odwrotnie, mama opatulona, a dziecko rozebrane i radosne smile
      Ale w Pl jest to popularne, koniecznie rajstopki i czapka!!!
      U nas dzisiaj tylko 14 st i chmury, czasem deszcz. Moj maly w
      wiosennej kurtce, bez czapki, ani szalika, za to z parasolem w reku.
      On jest tak ruchliwy, ze chyba i bez tej kurtki byloby mu cieplo.

      Za to niestety pamietam, ze jak sie urodzil to z nieswiadomosci i
      pod wplywem przewrazliwionej tesciowej ubieralam go zdecydowanie za
      cieplo i moze dlatego teraz lapie mi wszelkie mozliwe zarazy. Z
      drugim juz tego bledu nie powtorze. Zdam sie na zdrowy rozsadek i
      troche doswiadczenia.
    • slimakpokazrogi Re: oCipienie 27.03.10, 11:39
      ja od urodzenia młodego rozbieram - włącznie z bieganiem boso po
      kafelkach w domu... no i staram sie mieć 20 stopni w domu - nie
      więcej... i powiem szczerze, że znam tylko JEDNĄ osobę, która ubiera
      dziecko tak jak ja...
      chociaż niektóre osoby udaje mi się ciut nawracać... sąsiadki
      patrząc na mnie i moje dziecko na spacerze mówią - oj, chyba muszę
      trochę moje rozebraćbig_grinbig_grinbig_grin
    • deodyma Re: oCipienie 27.03.10, 12:07
      u7 nas tez bylo wczoraj 20 stopni.
      nie lubie takich skokow te,peretur i wolalabym, ,zeby jednak bylo
      teoche chlodniej.
      u nas dzieci nie byly poubierane w kombinezony ani w grube czapy.
      niektore dziweci chodzily z gola glowa i moj tez.
      matki sa przewrazliwione i mysla, ze jak dzieciom nie zaloza czapki
      na glowe, natychmiast je zawieje i nbeda mialy chore uszy.
      ot i wszystko.
      • asiaiwona_1 Re: oCipienie 27.03.10, 13:04
        to samo wczoraj zaobserwowałam. Mamusie porozbierane, a dzieci jak
        na Syberię poubierane. A mój Kudłatek bez czapki na słonku siedział
        - oczywiście nie obyło się bez "zbulwersowanych" spojrzeń. A te
        biedne dzieci miały na sobie zimowe kurtki, przykryte polarowym lub
        misiowym kocykiem i jeszcze ochraniacz od wózka na to. Aż żal mi
        było tych dzieci...
        • magiczna_marta Re: oCipienie 27.03.10, 13:17
          Moja matka ma zboczenie na temat "golej szyi" i rajstop

          Ostatnio zabrali mlodego na spacer, ojciec go odprowadzil i od progu
          mowi "mam kazala ci powtorzyc, ze jestes niepowazna ze dziecko bez
          rajstop wysylasz na dwor", wiec pytam grzecznie, masz rajstopy pod
          spodniami, ojciec ze nie, pytam czy mu cieplo czy zimno, on na to ze
          cieplo, no to ja: skoro Tobie nie zimno bez rajstop to dlaczego
          Kubie ma byc?"
          nic nie odpowiedzial tylko mruknal czesc i poszedl
    • jkk74 Re: oCipienie 27.03.10, 13:15
      antyka jak ja się z tobą zgadzam smile
      póki miałam dzieci wózkowe to miały jedną warstwę więcej niż ja - bo wiadomo
      siedzi, nie biega to ok trzeba ubrać inaczej niż siebie...
      ale odkąd chodzą - to zawsze pamiętam, że one raczej nie chodzą, a biegają i
      biorę to pod uwagę przy doborze stroju...
      najgorzej jest na przełomie zima/wiosna, bo rano zimno a potem ciepluśko, ale
      jakoś tak na cebulkę ubieram i zawsze powtarzam "jak na spacer będzicie iść to
      możesz tego a tego nie zakładać"

      inna rzecz że syn ZAWSZE ma podkoszulkę - zimą normalną ciepłą a latem
      cieńszą... ale to taki typ, poci się szybko i podkoszulka zbiera wilgoć...
      uprzedzając ew zastrzeżenia - nie choruje, jeśli już to zimą smile
    • mama-dzwoni Re: oCipienie 27.03.10, 19:17
      No przecież nie wypada dziecku założyć letniej kurteczki i letniej czapeczki
      kiedy marzec się nie skończył a inne wawkowe mamusie swoje dzieci w kokonach
      trzymają. Wiesz co by sobie pomyślały sąsiadki takiej jednej albo drugiej, a
      koleżanki????? Szok, woli się na plotki nie narażać...że trochę słońca
      zaświeciło a ta już dziecko wyletniła...

      Żenada.
      • modrooczka Re: oCipienie 27.03.10, 22:29
        Mnie wczoraj sąsiadka ochrzaniła, że to dopiero marzec a dziecko w krótkim
        rękawku chodzi. Dziś w Wwie juz tylko 15 stopni i zimny wiatr ale wszyscy już
        zdjeli kurtki zimowe i w tiszertach latają. Może ja jakaś wygodna jestem ale
        ubię się ubrać tak, żeby mi nie było za zimno ani za gorąco.
        • madame_zuzu Re: oCipienie 27.03.10, 22:40
          no to dodam od siebie, że tutaj zjawisko kombinezonów, czap, rekawic
          i całego zimowego osprzętu cały czas jest widoczne na maluchach.
          Temperatury tutaj czasami dochodzą do 30 stC w słoncu ( jak wczoraj)
          i te biedne dzieci nadal owinięte w koce w kombinezonach itd itd uncertain

          Ale mamuśki nie lepsze. Ciepłe kurty, szale, kozakiuncertain (nie wszystkie
          ale to czesty widok)
          A dzisiaj na przykłąd byłam na plaży, wychodzi laska z wody ( ludzie
          się kąpią juz i nie wiem czy przy nastpenym wypadzie nad morze i ja
          nie zamocze tyłka), no wychodzi ta lasia z wodu, wyciera sie, ubiera,
          ubiera, ubiera...na to wsztko puchowa kurta, szalik i buty zimowe
          a'la starodawne "Relaxy" i dyma po tym piachu w tym słoncu w tym
          zimowym opakowaniu. Smiesznie to wyglądało... Bo tu juz poczuła
          latooo ( Na bank nie jest z klubu morsa) pływała w morzu , opalała
          sie ( widac było ślady po staniku) i nagle idzie tą plazą ubrana jak
          eskimos big_grin
          we wtorek wybieram się nad morze i na bank wezmę kostium
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka