Dodaj do ulubionych

Bylam w sklepie.

10.04.10, 12:11
W takich naszych malych sklepikach. Okolo 10. I przysieglam sobie(a pamietliwa
jestem), ze juz nigdy tam zakupow nie zrobie.
Trudno. 8 km dalej Auchan, Real czy inne zagraniczne.
Kazy mowi o tragedii samolotu, a pani sklepkowa na to, ze ona to sie cieszy,
ze nowy prezydent bedzie. Drugi pan sklepikowy na to, ze zginela cala wladza,
ale co to za wladza??? Gupi jacys, ze do grata wlezli... Gdzie ja mieszkam????
Kobiety, w takiej chwili.... Slowo "polityka" powinno zniknac z naszych ust, a
nasze upodobania polityczne nalezaloby gleboko schowac pod poduche.
Obserwuj wątek
    • mearuless Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 12:19
      wiesz a ja spotykam innych ludzi...dzis wszyscy kotgo nie spotkam sa bardzo
      poruszeni ta tragedia.
      nikt sie nie wysmiewa, nie wypomina, nie narzeka na wladze...
      kazdy jest przejety,poruszony i zasmucony.

      wiecej juz nic nie napisze bo juz nic nie widze,mam szkanke w oczachsad
      • majmajka Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 12:22
        To dobrze Mea, to dobrze...
      • rysia.z.poczty Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 13:23
        Szkoda wielka tragedia,Zal mi pary prezydenckiej.Miałam okazje
        poznać panią Kaczyńską naprawde sympatyczna kobieta taki typ dobrej
        prostej kobity.
    • prigi Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 13:06
      miłośnikiem Kaczyńskiego a tym bardziej Gosiewskiego i Wassermana
      nie byłam. a mimo to przeraża mnie ogrom tego co się stało. nie
      spotkałam się z żadną opinią, która miałaby odzwierciedlać
      satysfakcję z powodu katastrofy. niestety takich idiotów na pewno
      spotkamsad
      a wiecie czego nie mogę pojąć? tego, że tylu najważniejszych
      dowódców najwazniejszych służb RP leiało jednym samolotem:
      generałowie, dowódce sił zbrojnych, marynarki wojennej, lotnictwa
      itd, itp. kto do tego dopuścił;/
      • dezetta prigi 10.04.10, 22:34
        <a wiecie czego nie mogę pojąć? tego, że tylu najważniejszych
        dowódców najwazniejszych służb RP leiało jednym samolotem:
        generałowie, dowódce sił zbrojnych, marynarki wojennej, lotnictwa
        itd, itp. kto do tego dopuścił;/>

        a może to wcale nie był wypadek-przypadek??
      • lidia341 Re: Bylam w sklepie. 11.04.10, 09:33
        Dla mnie to też nie pojęte, dlaczego leceli wszyscy jednym samolotem. Dla samego bezpieczeństwa powinni lecieć różnymi. ALe cóż stało się i mamy nauczkę na przyszłość.
    • bernimy Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 13:08
      Pustako może tylko w takim momencie się cieszyć z nowej władzy!!!

      Ja też nie byłam za Kaczyńskimi, ale dla mnie wydarzyła się straszna
      tragedia dla całej Polski.
    • figrut Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 13:16
      Też mnie wkurzają takie teksty. Nie lubiłam Kaczyńskiego, Kaczyńską
      lubiłam bardzo. Jednak w tym wypadku chodzi o ludzi, o życie ludzkie, a
      spory polityczne należy odłożyć na bok. Zginęli ludzie i to jest
      ogromna tragedia.
    • 18_lipcowa1 Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 14:23
      debile
    • przeciwcialo Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 14:29
      Nie kupiłabym tak chyba juz nic więcej.
      Za brak szacunku w obliczu tragedii.
      • doral2 Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 20:34
        ale ludzie mają różne odczucia.
        czemu im ich odmawiać?
        czy wszyscy bez wyjątku powinni czuć to samo?
        podobno tolerancyjni jesteśmy....
        • kotka.zielonooka Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 20:39
          A ty naprawde naiwnie wierzysz ze w takim Auchanie czy Realu niektrzy pracownicy
          nie maja podobnych pogladów?! LOL smile
          • doral2 Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 21:00
            kotka.zielonooka napisała:

            > A ty naprawde naiwnie wierzysz ze w takim Auchanie czy Realu niektrzy
            pracownicy nie maja podobnych pogladów?! LOL smile.."

            Kotka, to do mnie pytanie??
            • kotka.zielonooka Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 21:07
              Nie, pytanie do zalozycielki watku.
              • doral2 Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 21:09
                aa, bo już zaczęłam się gubić smile
            • kiniak22 Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 21:09
              bez przesady... to taka sama katastrofa lotnicza jak kazda inna w ktorej gina
              ludzie, wielkim echem sie odbija tylko dlatego ze to politycy byli, niejeden
              samolot juz spadl i nikt takiej tragedii z tego nie robil jak z tej "politycznej
              katastrofy", ja sie nie nasmiewam ale i tez jakos szczegolnie nie ubolewam nad
              tym co sie stalo, pocieszenie: nie bylo dzieci na pokladzie! a ile ich ginie w
              normalnych katastrofach? w wypadkach samochodowych? wspolczuc trzeba ale
              rodzinom tych co zgineli, bo stracili bliskie osoby, nie oszukujmy sie,
              wieszkosc na wybory nie chodzi, polityke ma daleko w d**** a teraz wywieszaja
              flagi i placza bo tyle ludzi umarlo? a ilez nie tak wspanialych ludzi ginie
              codziennie? nowy rzad juz sie szykuje, niedlugo skroja sie wybory i wszystko
              odejdzie w zapomnienie, pamietac beda jedynie bliscy o tej calej tragedii,
              pewnie jakby nie fakt ze papiez zmarl tez w kwietniu to nawet by rocznicy nikt
              nie obchodzil za rok
              • doral2 Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 21:14
                kiniak, dobrze gadasz...
        • przeciwcialo Re: Bylam w sklepie. 11.04.10, 07:15
          Czasami nalezy się w język ugryźć.
    • karra-mia Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 21:21
      Ale co miała ta pani zrobić? Płaczem wybuchnąć?
      Ludzie nie każdy musi teraz płakać, histeryzowac, każdy ma prawo do własnych uczuć prawda?
      Jest mi przykro, ale nie opłakuję jakoś specjalnie. Żyję nadal, nie zginął nikt z mojej rodziny, więc i ból nie jest wielki.
      Juz raz taką histerię przezywaliśmy, jak papież zmarł. Wszyscy się godzili, wspólnie modlili, płakali, po to tylko, zeby za tydzien wrócić do normalności.
      • figrut Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 22:11
        Karra, tu nie o płacz i lament chodzi. Tu chodzi o tragedię ludzi. Aż
        tylu ludzi na raz. Politycznie jest mi zupełnie nie po drodze z
        większością tych osób, choć Pierwszą Damę lubiłam za takie prawdziwe,
        kobiece ciepło którym emanowała. Nie spadła mi ani jedna łza, nie
        poszłam się modlić, nie przypominałam sobie dziś jasnych stron tej
        sceny politycznej. Jednak nie cieszę się z tej tragedii. Nie myślę
        jak to fajnie, że scena polityczna zmieni skład - nie dziś na świeżo,
        na świeże rany. Przede wszystkim żal mi rodzin które cierpią
        niezależnie od tego, jakim kto był politykiem w swojej pracy.
        • doral2 Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 22:32
          figrut napisała:

          > Karra, tu nie o płacz i lament chodzi. Tu chodzi o tragedię ludzi. Aż tylu
          ludzi na raz..."

          no właśnie. AŻ TYLU NA RAZ.
          gdyby każdy z nich z osobna umarł, nie było by takiej histerii.
          nawet gdyby umarli na wrzody czy raka, też by takiej histerii nie było.

          a że spektakularnie, hurtowo, to zupełnie co innego.
          • figrut Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 22:35
            Doral, w pierwsze święto zmarła moja kochana teściowa. Była naprawdę
            kochana, co wyczytać możesz w moich postach z wyrazem "teściowa". Mimo
            tego, że czuję ogromną pustkę, nie otrząsnęliśmy się jeszcze z tego,
            nie pogodziliśmy się z faktami, to tam gdzie ginie tyle ludzi na raz
            naprawdę mną wstrząsa. Mimo mojej osobistej, tak świeżej tragedii ta
            katastrofa mnie ruszyła.
          • beata985 Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 22:37
            gdyby zmarł prezydent na wrzody czy raka...ten czy jakikolwiek inny
            to również byłaby żałoba. gdyby zmarła żona prezydenta to
            również ..tak przypuszczam...byłaby żałoba.
            będzie żałoba..nawet gdy umrze były prezydent...
            • karra-mia Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 22:48
              > gdyby zmarł prezydent na wrzody czy raka...ten czy jakikolwiek inny
              > to również byłaby żałoba. gdyby zmarła żona prezydenta to
              > również ..tak przypuszczam...byłaby żałoba.
              > będzie żałoba..nawet gdy umrze były prezydent...

              tylko czy musi to być żałoba wszystkich?
              • figrut Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 22:55
                To nie musi być żałoba wszystkich, ale jednak ludzie powinni się
                opanować z takimi tekstami kiedy rany są świeże i bolesne. Ja wiem
                dobrze, że po mojej teściowej płakali tylko najbliżsi, a reszty to nie
                obleciało po za informacją i chwilową zadumą. Jednak gdyby mi ktoś
                jeszcze teraz takim tekstem zasunął "fajnie, będziemy mieć nową
                księgową", to byłoby mi naprawdę cholernie przykro. Warto jest zwrócić
                uwagę na to, czy głupim gadaniem w takich ciężkich chwilach się komuś
                ogromnej przykrości nie zrobi.
              • beata985 Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 23:21
                karra-mia napisała:

                > > gdyby zmarł prezydent na wrzody czy raka...ten czy jakikolwiek
                inny
                > > to również byłaby żałoba. gdyby zmarła żona prezydenta to
                > > również ..tak przypuszczam...byłaby żałoba.
                > > będzie żałoba..nawet gdy umrze były prezydent...
                >
                > tylko czy musi to być żałoba wszystkich?

                Tak, ponieważ jesteśmy Polakami, zginął polski prezydent a jeżeli
                ktoś tego nie pojmuj....to mi juz brak słów....
                ginie ważna osoba-nieważne spektakularnie w katastrofie czy po cichu
                gdzieś na wypoczynku-należy mu się hołd-nie trzeba płakać
                lamentowac, nikt nie zapędza nikogo do koscioła i nie zmusza do
                modlitwy ...ale bez przesady....takie zacietrzewienie...cynizm...na
                złosc??? komu??? bo tak trzeba????
                • przeciwcialo Re: Bylam w sklepie. 11.04.10, 07:19
                  Amerykanin hymn spiewa z ręką na sercu, jak umierali prezydenci to
                  tez przezywali. A u nas same gieroje co to nic ich nie rusza bo z
                  rodziny nikt nie umarł.
                  Jesli ktos czuje sie Polakiem to ta katastrofa nie jest chyba dla
                  niego bez znaczenia.
    • deodyma Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 22:23
      moja mama dzis lepszy tekst pod sklepen uslyszala.
      jacys faceci mowili, ze Kaczynscy sie upielki, jak KACZKI.
      brak slow po prostu.
      • tysia77 Re: Bylam w sklepie. 10.04.10, 22:40
        Dla mnie każda śmierć jest przykra,chociaż inaczej patrzę gdy
        odchodzi ktos kto przeżył 80 lub więcej lat.Kilka lat temu na moich
        oczach zginął człowiek w wypadku i do dziś jadąc tamtą drogą(a
        często tam jeżdzę) o nim pamiętam.Nie podoba mi się gdy ktoś obraża
        osoby,które odeszły,chyba,że jest to jakiś okrutny człowiek.
    • majmajka Nikt nikogo nie zmusza do placzu 11.04.10, 08:53
      czy zalu. Nikogo nie zmuszam do histerii. Ale szacunek. Szacunek do zmarlych.
      Tym bardziej, ze zginal prezydent Polski i wielu, wielu innych... Sa chwile w
      zyciu, kiedy trzeba sie ugrysc w jezyk. Przemilczec. Pamietam, kiedy zmarl
      polski posel. Dla wielu autorytet. Dla mnie nie, ale przemilczalam. Wlasnie
      wtedy ugryzlam sie w jezyk.
      Niech sobie kazdy czuje co i jak chce. Dla mnie teksty tej pani i pana sa nie do
      przyjecia.
      Dziewczyny, idac ta droga to smierc w Katyniu 70 lat temu, tez wszyscy powinni
      miec w d. Co mnie to przeciez obchodzi, w koncu to nie moj dziadek????
      U tamtych ludzi zakupow juz nie zrobie. Ciagle bede pamietala smiech, ze ona sie
      cieszy....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka