Zostały mi 2 sztuki dla Młodego, a sklepy otworzą dopiero we wtorek.Wiedziałam
że pieluchy się kończą.Po 16.00 pojechałam do sklepu po te pieluchy i chleb
(bo pół bochenka zostało).I niespodzianka - dzisiaj wszystkie sklepy otwarte
tylko do 16.00 .
Chleb, żaden problem.Bułki upiekę. Ale pieluchy? 30 min grzebania w internecie
i właśnie szyje otulacze i wkłady chłonne.Jak się sprawdzą, to pampersy będą
tylko na noc.
A że tutaj zdjęcia wymagane

, oto pierwszy otulacz:
[img]

[/img]
[img]

[/img]
[img]

[/img]