Dodaj do ulubionych

Cięcia budzetowe

25.05.10, 16:26
Wyobrazcie sobie sytuację,w ktorej macie kryzys w finansach domowych i z
czegos trzeba zrezygnowac. Co by to bylo w pierwszej kolejnosci? Mozna albo
przestac palic, co sie wiaze ze wzmozona nerwowoscia domownikow, lub odciąc
neta, co sie wiaze ze zmniejszona uzywalnoscia pradu i wzmozona nerwowoscia
domownikow, nie liczac abonamentu za nettongue_out
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 17:06
      zaoszczędziłam na prądzie wywalając elektryczny czajnik, wymieniając żarówki na
      energooszczędne w pokoju i kuchni i wyłączając przedłużki na noc. jak zawsze
      musiałam dopłacać, tak ostatnio miałam nadpłatę prawie 200 zł. big_grin acha, i
      zaoszczędziłam na praniu, bo eksowi musiałam prać robocze w 90st, teraz piorę w
      40 tylko. nie prasuję, więc tu też mi nie ciągnie.

      co do fonu, stacjonarny niepotrzebny.

      i jeszcze co m-c z wypłaty przelewam sobie na konto oszczędnościowe 100zł.

      da się oszczędzić wink
      • pulcino3 Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 17:12
        grave jesteś WIELKA!

        przy najbliższych "zakupach" poszukam jakiegoś sensownego czajnika z gwizdkiem smile
        biorę z ciebie przykład
        • pulcino3 Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 17:20
          tzn, z innymi radami też mnie zainspirowałaś smile
      • mona_mayfair Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 17:15
        nie mam stacjonarnego, czajnika el. tez nie mam
        • pulcino3 Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 17:21
          mona czyli pozostało ci odciąć neta suspicious
          • mona_mayfair Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 17:32
            albo rzucic palenie. Nie wiem co gorszeuncertain
            • karra-mia Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 17:44
              rzucenie paenia z pewnością wyjdzie ci na dobresmile
              początek bedzie trudny, ale potem to już chyba nie...

              mówię to ja - nałogowa palaczkawink
              • doral2 Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 18:13
                zrezygnowałabym z przyjemnostek, czyli słodyczy, gazet kolorowych tzw. babskich,
                alkoholu, herbata i kawa tańsze, żadnych gotowych kupowanych dań, tańsza wędlina
                i rzadziej jedzona, mięso nie codziennie, tańsze środki czystościowe, tańsze
                ciuchy, a właściwie donoszenie tego co mam w szafie, zakupy z karteczką w garści
                i nic ponad to co na karteczce,...
                jak mi się jeszcze coś przypomni to dopiszę smile
      • karra-mia grave 25.05.10, 17:40
        to masz podobnie jak jabig_grin
        Zaczęłam dbać o prąd, tzn. oszczędzać na nim, gasić, gdy nie potrzeba, żeby się swieciło np i jak nigdy mamy nadpłatę 200 złbig_grin
        • pulcino3 Re: grave 25.05.10, 19:51
          a ja mam niedopłate 520 zeta big_grin nic tylko kurwa sie pociąć
          ale już mi na raty rozłożyli gotsejdank!
    • eyes69 Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 20:03
      Ja bym zaczela od jedzenia.
      Na tym mozna zaoszczedzic. Bym zredukowala ilosc przekasek (chipsy i
      temu podobne swinstwa), no i ze slodyczami bym sie pozegnala. wink
      Mniej wizyt w restauracjach. Wiecej bym sama gotowala (tragedia, ale
      trudno).
      No i juz bym miala pare stow do przodu.
    • aga9001 Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 20:25
      Parę inspiracji znalazłam swego czasu tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/f,20012,Oszczedzamy.html
      A poza tym to tygodniowe żarełko planowałabym z kartką i z kartka
      robienie zakupów.
      Ja zaczęłam oszczędzać gdy zrezygnowałam z zakupów raz na 1,5
      tygodnia ale mega wielkich. Przestało mi się wtedy jedzenie
      marnować, kupuję na bieżąco. No zmiana trochę jadłospisu, na
      kluchowo, pierogowo naleśnikowy. W moim domu to lubią więc nie
      stanowiło to problemu.
      I na bank rezygnacja z papierochów tongue_out Oszczędzisz kasę i zdrowie smile
    • mona_mayfair Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 20:50
      Jak was tak czytam, to sie zalamuje... Wyglada na to, ze i tak jestem mega
      oszczedna a i tak nic sie nie oszczedzasad Jedzenie tylko domowe, obady gotuje
      albo co dzien, albo co drugi ( zupa, mielone, golabki etc.)Na miescie zadne z
      nas nie jada, slodyczy nie jemy, czipsow tez nie, z uzywek tylko fajki i kawa a
      i tak z tych tanszych.Ciuchy kupuje od wielkiego dzwonu a i tak w szmateksach...
      A maz mi ciagle mowi, ze oszczedzac trzeba... Da sie bardziej? No, zawsze mozna
      jesc chleb z keczupem wink
      • doral2 Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 20:57
        to powiedz staremu, żeby jadał co drugi dzień. i to połowę tylko.
        albo więcej zarabiał.
    • jowita771 Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 22:01
      Próbowałabym namówić męża do rzucenia palenia, zaczęłabym inaczej gotować,
      ograniczyłabym słodycze.
      • pulcino3 Re: Cięcia budzetowe 25.05.10, 22:22
        mąż niech zacznie zarabiać więcej , czy szukać drugiej fuchy, a nie pierdolić o
        oszczędzaniu przy stylu zycia o jakim piszesz, albo ty do roboty! smile
    • ez-aw Re: Cięcia budzetowe 26.05.10, 08:21
      Ja zmieniłam dostawcę internetu na innego (ta sama usługa o połowę tańsza),
      zlikwidowałam tel stacjonarny, bo i tak nie był wykorzystywany.
      Nic innego nie wymyśliłam smile
    • seniorita_24 Re: Cięcia budzetowe 26.05.10, 11:10
      Zrezygnowałabym z Cyfry, ograniczyłabym korzystanie z czajnika elektrycznego i
      nie zaglądałabym na Allegro i do sklepów z ubraniami. Mniej jeździlibyśmy
      samochodem, ostatecznie zaczęłabym korzystać z komunikacji miejskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka