08.06.10, 12:05
Sytuacja wygląda mniej więcej tak: u jednych woda opada, do niektórych
dochodzi ta z rozlewiska. Mam wrażenie, że zaczyna się to troszkę
stabilizować. Oczywiście ludzie boją się burz i opadów, a co za tym idzie
wątpią w sens sprzątania. Na pewno kiedy świeci słońce jest dużo łatwiej i
zdecydowanie mniej śmierdzi.
Wiele osób jest takich, które w ciągu tych dwu tygodni zostało zalanych dwa
razy, tylko tylko, że drugie rozlewisko było trochę mniejsze.
I różnica w domach taka, że przedtem było 3,5 m wody, teraz jest 2 m.
Jeszcze wiele osób nie może wrócić do domów więc koczują w internatach, w
parafiach, u rodzin i życzliwych ludzi.
Kolejną plagą, która daje się bardzo we znaki to komary.
Nie działają żadne środki na to tałatajstwo. zachowują się jak wściekłe. I
jest ich miliony, co zresztą przy takiej ilości wody nikogo nie dziwi.
Żeby tylko nie padało! Będzie dobrze! Bo jak ma być inaczej!!!!
Obserwuj wątek
    • ez-aw Re: Z frontu 08.06.10, 12:55
      Trzymam kciuki i modlę się by już nie padało.
      Bardzo dzielni jesteście. Trzymam kciuki za was wszystkich.
    • exotique Re: Z frontu 08.06.10, 13:02
      niech swieci slonce i suszy to co sie da,
      trzymam mocno kciuki
      • kowalowa Re: Z frontu 08.06.10, 20:13
        wiecie..ile to siły trzeba mieć...uncertain

        ja nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić jaka to masakrauncertain
    • aga_i_oli Re: Z frontu 08.06.10, 23:13
      Będzie dobrze. Musi być dobrze!
      • doral2 Re: Z frontu 09.06.10, 16:29
        życzę wam pogody jak na pustyni gobi...
        niestety, prognozy jeszcze na kilka dni najlepsze nie są sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka