Dodaj do ulubionych

wyjdę na nieczuła babę...

29.08.10, 11:18
ale... tak mną targają sprzeczne uczucia...
odnośnie tego 6-letniego Tomka, który zatruł się grzybami...
szkoda mi małego... naprawdę życzę mu aby wyszedł z tego bałaganu cało... aby
był zdrowym, silnym chłopcem...
aby miał szansę cieszyć się życiem...
ale... no właśnie ale...
głupota i totalny debilizm rodziców (to MOJE prywatne zdanie, sama dzieci
grzybami innymi niż pieczarki nie karmię) sprawił, że bogu ducha winny
chłopiec wszedł do kolejki osób czekających na przeszczep wątroby... wszedł z
marszu na pierwsze miejsce... są tacy co z powodów zupełnie od siebie
niezależnych też muszą mieć przeszczep i czekają w kolejce...
teraz okazuje się że są problemy... zrobią kolejny przeszczep?
kolejna osoba straci swoją szansę?
a co jeśli przez te opóźnienia stracą szanse na zdrowie a może nawet stracą
życie? kurcze zawsze w takich sytuacjach widzę dwie strony medalu...
szkoda mi małego... chcę aby było dobrze i tego mu życzę...
ale tym co stracili swoją szansę też cholernie współczuję...
bo następnej mogą nie doczekać sad
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 11:45
      no jkk wyszł#aś wg mnie na nieczułą babę. Tzn. wg ciebie nie powinien dostać nowej wątroby, bo to wina rodziców tak? Bez sensu i nawet nie wiem, jak to skomentować, bo alkoholicy, narkomani, ludzie którzy złymi nawykami doprowadzają sie do ruiny, maja szansę na leczenie, a chłopiec ma jej nie mieć? Świadomie to ci rodzice chłopaka nie struli, stało się i bogu trza dziękowac, ze chłopak żyje.
      • jkk74 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 11:50
        no właśnie karra nie o to chodzi, że skoro rodzice idioci to dziecko ma cierpieć...
        absolutnie nie...
        tylko że mi w takich sytuacjach włączą się opcja "druga strona medalu"...
        nie wiem czy dobrze to opisuję...
        CHCĘ aby Tomek wyzdrowiał i tego mu z całego serca życzę... ale widzę oczyma
        wyobraźni tego, którego wyparł z kolejki?
        teraz się jaśniej wysłowiłam?
        przepraszam ale czasem nie umiem wytłumaczyć komuś obok nawet najprostszych
        rzeczy sad
        • karra-mia Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 11:57
          a gdyby zdarzył się wypadek komunikacyjny i dziecko bądź dorosły potrzebowałby na gwałt organu, też wyparłby kogoś z kolejki, tez mamy mu to odbierać?

          Ja bym tego w ten sposób nie rozsądzała.
        • esofik Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 11:59
          nie wiem wg jakich zasad przyznają "miejsce w kolejce".
          Mam nadzieję,ze wg szans na przeżycie bez przeszczepu. Tomek chyba
          miał O%
          Nie każda transplantacja kończy się sukcesem. Więc trudno
          przewidzieć, czy ta watroba u innego biorcy by się przyjeła.

          Najważniejsze,że lekarze robią wszystko aby go uratować.
          Oby im się udało
          • jkk74 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 12:04
            esofik napisała:

            > Najważniejsze,że lekarze robią wszystko aby go uratować.
            > Oby im się udało

            też BARDZO TEGO CHCĘ...

            swoją drogą... współczuję lekarzowi, który musi dokonywać takich wyborów... ja
            wiem, że badania itp, że to nie loteria, ale czasem decyzje są cholernie trudne...
            • mamula_to_ja Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 16:12
              Tak-tu trudno mówić o kolejce.

              W samej kolejce pierwszeństwo zawsze mają dzieci, młodzi. Ci którzy jeszcze nie
              mieli przeszczepu itp.
              A takie wypadki jak ten są na równi z wypadkami komunikacyjnymi i nagłym
              zagrożeniem życia-to już jakby nie ta sama kolejka.

              Mnie bardziej martwi szum wokół chłopca. Ile dzieci w Polsce czeka na
              wątrobę/nerki? I o nich się jakoś nie mówi...
      • mallard Re: wyjdę na nieczuła babę... 30.08.10, 14:37
        karra-mia napisała:

        > Tzn. wg ciebie nie powinien dostać nowej wątroby, bo to wina
        > rodziców tak?

        Karimata litości! Gdzieś Ty to w poście Jkk - ileś tam wyczytała?
        Między wierszami trzeba!
        Wy, Kobiety ponoć w tym dobre jesteście... wink
    • esofik Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 11:53
      czy rodzice podali dziecku celowo muchomora?
      dlaczego dzieci mają ponosić karę za winę rodziców?

      ten chłopiec już się wystraczająco nacierpiał.
      jkk nie odbieraj mu szansy na życie
      • mearuless esofik 29.08.10, 12:01

        ale jkk nic takiego nie napisala.
        napisala ze byc moze gdzies w ciasnej i dusznej sali szpitalnej lezy juz od pol
        roku jakis umierajacy czlowiek ktorego ostatnia sznsa jest przeszcze
        watroby...jego dni sa policzone. tylko szybki przeszczep moze uratowac mu zycie,
        czeka juz dlugo i jest swiadomy ze z kazdym daniem jest coraz blizej smierci...


        a tu nagle przez idiotyzm rodzicow pojawia sie ktos kogo trzeba zoperowac jako
        pierwszego...

        i tu nikt nie ma watpliwsoci-tomkowi przeszczep jest konieczny i nikt tego nie
        kwestionuje...baaa wszyscy trzymamy kciuki i modlimy sie za powodzenie operacji.

        chodzi tylko o tych co znowu musza czekac na swoja ostatnia szanse. o tych
        ktorzy cierpia i czekaja i nie wiedza czy ujrzą nastepny wschod slonca.
        • aga9001 Re: esofik 29.08.10, 12:08
          Jkk nie rozumiem sensu Twojego postu. Wszyscy wiemy, że w życiu
          jest szare a nie czarne i białe. Czy jak wolisz druga strona medalu.
          Więc gdzieś jest ktoś kto mógł dostać wątrobe tę którą wszczepili
          Tomkowi. Ale skoro jej nie dostał to w górze był widocznie inny
          plan.Skoro jest kolejka to co ten mały chłopczyk miał stać na jej
          końcu?
          A może za głupotę a raczej nie fart rodziców miał być ukrany? Czy
          wszytskie nasze dzieci są karane na nasze grzech i przewinienia? Ja
          uważam, że moje nie powinno i chyba Twoje też.
          Poza tym ten ktoś kto mógłby dostać ten organ nawet tego nie wie, i
          się nie dowie. Więc nie leży i nie płacze z tego powodu a czeka
          dalej. Z własnym bóle i nadzieją, ale czeka...
          Przerażają mnie takie posty i takie doszukiwanie się tej drugiej
          strony medalu.
        • nowel1 Re: esofik 29.08.10, 12:18
          Niestety to się po prostu ZDARZA.
          Zdarza się ostra nieodwracalna niewydolność nerek lub wątroby i takie
          osoby nie wchodzą w kolejkę, bo ich szanse na przeżycie bez przeszczepu
          to godziny, w najlepszym wypadku dni, a nie tygodnie i miesiące. Jeśli
          znajdzie się dla nich narząd, to są operowane natychmiast, bo to dla
          nich jedyna szansa
    • kocio-kocio Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 12:32
      Jak dla mnie jest jeszcze trzecia strona medalu: ten gość, który tę
      wątrobę "oddał" i jego rodzina.
      • nowel1 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 12:37
        A tu przyznam że nie rozumiem, co masz na myśli.
        • mamula_to_ja Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 16:14
          że ktoś zginął i jego rodzina cierpi.
    • prigi Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 12:38
      a mnie wnerwiają takie posty osób, które w prosty sposób potrafią
      ocenić ludzi ich nie znając. może ci rodzice, to z tych co chuchają
      i dmuchają na dziecko i po prostu popełnili błąd? w około sami
      święci, którzy nigdy dziecku grzybów nie dają. super-a teraz tak w
      swoim sumieniu niech przyznają przed sobą czy nigdy nie zrobiły
      niczego co mogłoby zakończyć się nieszczęśliwym wypadkiem. ja święta
      nie jestem
      jkk, teraz jeszcze jedno-czy gdyby twoje dziecko, tfu, ftu,
      tfu,oczywiście nikomu tego nie życzę, wymagałoby nagłego
      przeszczepu, z jakiego kolowiek powodu, to grzecznie czekałabyś w
      kolejce czy skorzystałabyś z możliwości szybkiej operacji?
      • jkk74 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 12:45
        prigi a czy ja GDZIEKOLWIEK napisałam, że chłopcu przeszczep się nie należy???????
        napisałam tylko, że takie przeszczepy - z powodów których niejako można było
        uniknąć - zabierają szansę komuś innemu...

        WSZYSCY LEKARZE, OD LAT, TRĄBIĄ ABY DZIECIOM GRZYBÓW NIE PODAWAĆ!!!
        tego można uniknąć... ale stało się, trudno, trzeba ratować dziecko i to czynią
        lekarze... I CHWAŁA IM ZA TO! I OBY SIĘ IM UDAŁO, CZEGO Z CAŁEGO SERCA WSZYSTKIM
        ŻYCZĘ!!! ZWŁASZCZA TOMKOWI!!!
        • esofik Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 12:52
          gdyby wszyscy prowadzili tryb życia zgodny zzaleceniami lekarzy:
          zdrowo się odżywiali, nie pali, nie pili, uprawiali sporty itd. to
          kolejki (nawet do zwykłego lekarza) skróciłyby się co najmniej do
          połowy
          • jkk74 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 13:00
            esofik napisała:

            > gdyby wszyscy prowadzili tryb życia zgodny zzaleceniami lekarzy:
            > zdrowo się odżywiali, nie pali, nie pili, uprawiali sporty itd. to
            > kolejki (nawet do zwykłego lekarza) skróciłyby się co najmniej do
            > połowy
            >

            smile na to nie licz... w tej chwili ok 50% kolejkowiczów to starsi ludzie, którym
            się w domu nudzi i idą do lekarza na pogawędkę albo dla zabicia czasu...
            to tak trochę żartem, bo widzę że atmosfera strasznie zgęstniała...
            smile
        • prigi Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 12:54
          tak samo trąbią z podawaniem miodu przed 3 rokiem życia. a ile z nas
          miód w różnej postaci dzieciom daje?
          zawsze ktoś komuś zabiera szanse, mając przeszczep przed nim. bo
          komuś wyniki się nagle pogorszą i on przeskoczy kolejkę. temat rzeka
          • beataj1 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 15:15
            Sorry za offtop: czemu nie można podawać miodu przed 3 rokiem życia?

            To kwestia uczuleń czy jakiś toksyn?
            • nenia3 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 15:20

              raczej kwestia uczuleniowa. Miód jest bardzo mocnym alergenem, więc
              profilaktycznie lepiej podać dziecku później niż wczesniej.

              poza tym, nie jestem pewna, ale chyba dla małych dzieci jest cięzkostrawny.
              • beataj1 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 15:35
                Dzięki za info.
              • ciociacesia a nie chodzi o ten no 30.08.10, 09:28
                botulizm i paleczki jadu kielbasianego?
          • prigi Re: wyjdę na nieczuła babę... 30.08.10, 11:18
            chodzi o możliwość uczulenia się nawet nie samym miodem, ale
            kawałkami pszczół, które w miodzie się znajdują. dla zilustrowania
            problemu pouzewnętrzniam się trochęsmile miód wykręca się z ramek przy
            pomocy miodarek i odsącza się z resztek pszczół, które się
            zawieruszają, na sitach. potem ten miód w kankach, bądź innych
            pojemnikach musi swoje kilka dni odstać, po to, aby pszczelarz
            zebrał resztę szumu, który wypłynie z miodu (inaczej mógłby skisnąć
            i mielibyśmy miód pitny wink). mimo tych zabiegów mini i mikro
            elementy, np z odnóży moga sobie tak radośnie pływać i to może
            ludzi, w skrajnych wypadkach, smiertelnie uczulić.
            coś tam o rozkładzie cukrów w organiźmie małego człowieka też było,
            ale nie uważałam z bardzo na tej lekcji prowadzonej przez mojego
            tatę wink
            • iskierka40 Re: wyjdę na nieczuła babę... 30.08.10, 14:06
              wina rodziców,dostali juz nauczke do konca zycia,mam nadzieje ze
              chłopiec wyzdrowieje.
    • jowita771 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 12:44
      Popatrz na to z jeszcze innego punktu widzenia - sytuacja tego chłopca poruszyła
      wiele osób. Może ktoś z nich podejmie decyzję o oddaniu organów swoich czy kogoś
      bliskiego i kolejka trochę ruszy do przodu.
      • jkk74 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 12:56
        jowita masz rację... ta tragedia ma też swoje "dobre" strony... ludzie być może
        chętniej będą myśleli o oddawaniu organów... a i część rodziców potraktuje to
        jako naukę i nie poda swemu dziecku grzybów, czy innych nie zalecanych w tak
        młodym wieku dań...
        tego, że takie przypadki trzeba nagłaśniać jestem pewna... bo to daje do
        myślenia... przynajmniej niektórym...
    • mariolka55 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 14:04
      ten chlopiec nie mial czasu!!!
      w ostatniej chwili mu przeszczepili tą wątrobę
    • nenia3 Re: wyjdę na nieczuła babę... 29.08.10, 14:04

      to nie jest tak, jak piszesz, niektorzy czelaja na przeszczep wątroby kilka lat, bo to nie jest nagła potrzeba. Farmakologicznie i przy pewnych zastrzeżeniach DA się poczekać.
      Może teraz i ja wyjde na wredną, ale często ci czekający na nową wątrobę zniszczyli swoją na własne zyczenie.
      Naprawdę uważasz, że bardzej sprawiedliwe by było, gdyby tę wątrobę dostał czekający 3 lata na przeszczep byly alkoholik, niż Tomek ?
    • osa551 Re: wyjdę na nieczuła babę... 30.08.10, 10:51
      jkk74 - w tym wypadku niestety nie ma najlepszych wyjść i nie jesteś w stanie
      rozsądzić. To dziecko nie było niczemu winne, sześciolatek nie poszedł do lasu,
      nie znalazł i nie zjadł, tylko grzyba podali mu nieświadomie rodzice.

      I tu można dyskutować nad winą rodziców. Ale ja się nie podejmuję. Jak
      przeczytałam wypowiedź matki, że to wielki problem teraz będzie, bo ona nie ma
      pieniędzy na podróż, żeby jeździć z dzieckiem na konsultacje, to mnie szlag
      trafił, bo powinna w ogóle dziękować Bogu, że przeżył.

      Ale potem jak mi emocje opadły, to stwierdziłam, że życie nie jest czarno białe,
      a w tamtych rejonach jak nie ma za co jeść, to pewnie tradycyjnie ciągle grzyby
      o tej porze jedzą i nawet nikt nie pomyśli, żeby tego dzieciom nie dawać - bo
      mogą ewentualnie nie zjeść nic innego.

      Ja wczoraj zapłaciłam za zakupy w sklepie na jeden tydzień dla mojej rodziny
      pewnie więcej kasy niż oni widzieli w miesiącu i nie podejmuję się rozsądzać tej
      sprawy z mojego ciepłego stołka w życiu, gdzie może się zastanawiam czy mnie
      stać na sukienkę D&G ale na pewno kwestia kasy na jedzenie i rachunki nie spędza
      mi snu z oczu.
      • emma_me Re: wyjdę na nieczuła babę... 30.08.10, 14:44
        chłopczyk pochodzi z biednej rodziny, żyją m.in. z tego co znajdą w lesie.
    • princy-mincy Re: wyjdę na nieczuła babę... 30.08.10, 14:56
      Dziecko nie jest winne glupoty rodziców.
      Poza tym, może nie do końca głupota, ale bieda zmusiła ich do
      zbierania grzybów.
      Osobiście zbieram TYLKO grzyby, które znam, czyli te nie blaszkowe.
      A swojemu dziecku nie zamierzam dawać nawet takich, tylko pieczarki
      kupne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka