exotique
30.08.10, 14:15
wlasnie wyszorowalam wszystkie szafki.
niestety wywalilam kilka kilo kasz, orzechow, maki itp.
w migdalach jakies glizdy, w mace pajeczyny i jaies larwy, cholera mnie
bierze. na polce jakies cos do cmy podobne bylo, dobijam te co wylecialy i
sobie polatac chca.
nie umiem zyc bez zapasow, w szafkach zawsze mam porzadek, nie jest wilgotno.
skad to robactwo i co to jest? jak tego sie pozbyc?
czy w foliowych fabrycznie zamknietych torebkach tez moga byc taie
niespodzianki? bo to co zamkniete bylo zostawilam, ale mam jakies opory przed
wywaleniem tak z zalozenia.