asiaiwona_1 21.09.10, 07:21 21.09, 40 minut po północy urodził się Tomek. Waga 3570 g, 57 cm. 10 pkt APGAR. Tomek przespa całą noc. Tabaczek miał poród łatwy i szybki - 3 godziny i było "po wszystkim". - o czym informuje dumna ciocia Asiowa Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madame_zuzu Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 07:24 No to GRATULACJE dla Tabakiery!!! Fajnie, fajnie Asiowa czemu TY zawsze musisz wszystko wiedzieć pierwsza? co? Odpowiedz Link
edycja_kopiuj_wklej Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 07:26 Gratulacje dla Tabakierki. Przekaz jej pozdrowienia Odpowiedz Link
tedesca1 Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 07:48 Super! Wielkie gratulacje!!!! Odpowiedz Link
bacha1979 Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 08:23 No to gratuluję, piękny news z samego rańca...niech zdrowo rośnie i duuużo spi... Odpowiedz Link
ez-aw Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 08:42 Wspaniała wiadomość. Każdemu życzyć tak szybkiego porodu. Gratulacje Odpowiedz Link
doral2 Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 08:45 człowiek śpi, a tu się dzieci rodzą gratulacje dla Tabaki, uściski dla Młodego Odpowiedz Link
olinka20 Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 09:07 Gratulacje! Przekaz pozdrowienia od Magla! Ale ten czas zapiernicza.... Odpowiedz Link
prigi Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 09:10 no proszę jaka piękna waga, a tak się martwiła, że chucherko urodzi wielkie ściski i gratulacje Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 09:21 niom wiemy i bardzo gratulujemy! i mam nadzieje z e z tym spaniem to juz mu tak zostanie....naparwde trzymam kciuki. iiii Tomki to fajne chlopaki Odpowiedz Link
mamakarolla Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 11:31 wow witamy Tomka Dla mamy gratulacje! Odpowiedz Link
zales239 Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 12:20 pięknie,pięknie duży chłopak a tak sie bała,ze malizna będzie wielkie gratulacje dla Tabaczka i Tomasza taka szczupła i tak szybko poszło-super!!! Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 12:22 Gratulacje dla mamy i wszystkiego dobrego dla Małego Smyka . Niech rośnie zdrowo na pociechę rodzicom. Odpowiedz Link
aniuta75 Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 13:20 Gratulacje dla Tabaki i małego Tomcia . Odpowiedz Link
solejrolia Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 23:19 gratuluję i życzę wszystkiego dobrego. Piękne imię! Odpowiedz Link
minerallna Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 21.09.10, 23:35 O, nareszcie Chodziła i chodziła, no gratulejszyn!!! No to teraz relacje co i jak Odpowiedz Link
to_wlasnie_cala_ja Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 22.09.10, 09:11 gratulejszyns !!! to teraz trzeba to opić, choć trochę Odpowiedz Link
tomelanka Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 22.09.10, 15:21 ja rowniez serdecznie gratuluje Tabakierce i witam małego Tomaszka fajne imię wybrała, ale ja pewnie nie jestem obiektywna Odpowiedz Link
pola.cocci Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 24.09.10, 10:13 Ale super!!!! Wspaniale wiesci, tylko pozazdroscic. Wielgachne gratulacje dla calej trojki. Cudownie, az sie wzruszylam. Odpowiedz Link
elske Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 24.09.10, 19:18 Ale wiadomość!!! Gratulacje . Odpowiedz Link
iksa29 Gratulacje!!!! 24.09.10, 20:17 mamie szybkiego powrotu do 100% formy i niech się maluch zdrowo chowa... Banalnie wiem, ale tego człowiekowi naprawdę potrzeba... Odpowiedz Link
tabakierka2 Dziękuję, relacja + fotka 29.09.10, 13:47 20.09 pojechaliśmy do szpitala na badania ( badanie było dość mocno inwazyjne, mówiąc delikatnie ) i po nim miało się okazać, czy coś się ruszy, czy nadal będę chodzić zapakowana). Po zbadaniu mnie lekarz stwierdził, że właściwie to zatrzyma mnie już na oddziale, bo rozwarcie jest na 2cm, skurcze też się pojawiają...Zapytałam, czy mogłabym pojechać do domu, bo jestem bez obiadu (było popołudnie), a ponadto chciałam jeszcze wziąć prysznic. Lekarz oczywiście zgodził się i mieliśmy się stawić o 20 na Izbie Przyjęć, żeby zobaczyć w jakim stanie jest moje rozwarcie i czy Mały się szykuje. Po przyjeździe do domu pojawiło się delikatne plamienie ( myślałam, że efekt badania - okazało się, że jest to jeden z mniej znanych zwiastunów porodu) i odszedł kolejny fragment czopu. Zjedliśmy lekki obiad (byłam w takim stresie, że w ogóle mi nie smakował), wzięłam prysznic i pojechaliśmy. Poza plemieniem nie miałam żadnych innych objawów porodowych, lekko napinał mi się brzuch, ale zdecydowanie to nie przypominało bóli miesiączkowych. Na Izbie Przyjęć zostałam ponownie zbadana przez lekarza - 4cm rozwarcia i silne skurcze (gdzie???) i przyjęto mnie na Porodówkę. Położna z Izby Przyjęć była w fantastycznym nastroju (mega sympatyczna), wywaliła mnóstwo papierów do wypełnienia...pogadałyśmy...w ten sposób zrobiła się godzina 21. Położna kazała mi się przebrać w koszulę do rodzenia (musiałam mieć własną), szlafrok i klapki. Zostałam raz jeszcze podłączona do KTG - z Małym było wszystko w porządku, po czym poszłyśmy razem na Porodówkę ( stwierdziłam, że jeśli mam rodzić, to lepiej iść na 2.piętro pieszo niż jechać windą). Na Porodówce Mąż został poinformowany przez lekarza, że w ciągu dwóch godzin na pewno nie urodzę i, że jeśli jest głodny, to spokojnie ma jechać do domu, wziąć prysznic i coś zjeść...bo TO może potrwać i możliwe, że do rana nie urodzę. Ok.21:30 mężol mnie zostawił w sali Słonecznikowej (niesamowita! ściany pomalowane na żółto, na ścianach obrazki słoneczników, żółte łóżko do porodu, pościel w słoneczniki), sam pojechał do domu. Zostałam podłączona pod KTG, odpowiedziałam na milion pytań położnych, a skurczy nadal nie czułam jakoś szczególnie mocnych. Natomiast z innych sal dobiegały odgłosy mordów...Strasznie mnie te krzyki stresowały, więc przyszła położna...i włączyła mi radio. Ok. 22:30 zaczęły się dość mocne skurcze, brzuch mocno się napinał, robił się twardy. Zadzwoniłam po mężola, bo bałam się, że jeszcze go nie ma. Mąż przyjechał, pogadał z lekarzem i przekazał mi, że do północy na pewno nic się nie zadzieje. Zostałam ponownie zbadana - "pękł" pęcherz owodniowy ( podejrzewam, że został przebity, ale przyniosło mi to wielką ulgę). Rozwarcie 5cm. Skurcze bolesne jest cholera - zaczęłam wrzeszczeć "pomocyyyyyy!!!", mężol "nie krzycz pomocy BO TO OBCIACH. Krzycz coś innego np. >nieeee<" do dziś wspominamy to z rechotem I cała rodzina też Ok. 23 poprosiłam, żeby mnie odpięto od KTG bo skurcze były tak koszmarne, że już nie byłam w stanie ich wytrzymać. Duża tutaj zasługa dla Mężola, bo instruował mnie, trzymał za rękę i razem "pufaliśmy" na skurczu i odpoczywaliśmy gdy go nie było...Po odpięciu od KTG poskakałam na piłce - mąż masował mi kręgosłup (ale nie miałam bóli krzyżowych), niestety niewiele mi to pomogło. Weszłam więc do wanny, wcześniej położna napuściła mi ciepłej wody, a mąż polewał mi plecy i brzuch wodą - to przyniosło mi niesamowitą ulgę. I nagle poczułam, że skurcze zmieniły się i już nie czuję ich na brzuchu. Mąż skoczył po położną. Mówię, że czuję chyba skurcze parte. Ona, że to niemożliwe, bo jestem raptem 10 minut w wannie. Kazała mi wyjść, zawołała lekarza, zostałam ponownie zbadana i ...zrobiło się zamieszanie Przybiegły inne położne z łóżeczkiem dla dziecka - co się okazało?? rozwarcie na 10 cm, rodzę To było około północy. O 0:40 na trzecim skurczu partym wyskoczył Tomek - mąż mówi, że na prawdę wyskoczył, jakby się wyślizgnął. Mąż przeciął pępowinę. Tutaj u mnie pojawia się luka pamięciowa - nie pamiętam, żebym słyszała płacz Małego. Zapytałam położne, czy Mały płacze - wtedy rozpłakał się ponownie (płakał przy wyjściu). Małego położono mi na brzuchu (wcześniej został umyty) - to była Nasza Wielka Chwila - Małego, mężola i moja. Ja płakałam, Tomek patrzył na świat zaciekawiony, mężol głaskał mnie i Małego. Po porodzie położna powiedziała, że mam ciało przystosowane do porodów ( hmmmm....cokolwiek to znaczy) - przekazał mi tę wiadomość mąż. Niestety nie wszystko poszło po naszej myśli - w skrócie: okazało się, że Mały ma infekcję wewnątrzmaciczną i musi leżeć na Oddziale Noworodków. Były to dla mnie najdłuższe i najkoszmarniejsze 5 dni w życiu. Codziennie do niego jeździłam, żeby go dostawiać do piersi, i po prostu być z nim. Kiedy do niego przychodziłam, płakałam widząc go, kiedy wychodziłam płakałam, że muszę go zostawić samego. Z drżeniem serca czekaliśmy na niedzielę i wiadomość od lekarki, czy będziemy mogli zabrać go w poniedziałek do domu. Od dwóch dób jesteśmy wszyscy w komplecie. Mąż ma urlop. W nocy Mały jest spokojny - i daje radę na samej piersi. W dzień musimy go dokarmiać, bo nasza rozłąka nieco zaburzyła proces laktacji u mnie. Generalnie jest kochany, sporo śpi. A my z mężem jesteśmy zakochani w nim i w sobie chyba jeszcze bardziej - niesamowicie nas zbliżył poród. Fakt, że był dość lekki, zawdzięczam, moim zdaniem głównie mężowi, bo wspaniale mnie wspierał (również podczas zakładania szwów - dla mnie to było gorsze od samego porodu). I tutaj nasz Mały "Kubica" Odpowiedz Link
zebra51 Re: Dziękuję, relacja + fotka 29.09.10, 13:55 Gratulacje dla całej Waszej trójki Odpowiedz Link
bacha1979 Re: Dziękuję, relacja + fotka 29.09.10, 13:56 O Jezu jaki Słodziaczek! Gratuluję jeszcze raz Tabaka, niech zdrowo rośnie i duuuzo śpi... Odpowiedz Link
olinka20 Re: Dziękuję, relacja + fotka 29.09.10, 14:10 Czytałam Twoją relacje zajadając sie polecanym rogalem Fajnie, ze juz wszyscy w domu, duzo zdrowia zyczę. I przespanych nocy Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Dziękuję, relacja + fotka/olinka 29.09.10, 14:25 olinka20 napisała: > Czytałam Twoją relacje zajadając sie polecanym rogalem > A jak było w Poznaniu? Fajnie, ze juz wszyscy w domu, duzo zdrowia zyczę. > I przespanych nocy Dziękuję Na szczęście obie noce póki co udane Mały nie robił awantur, budził się 3-4razy na karmienie i ostatecznie wszyscy w trójkę wstajemy ok.10 Odpowiedz Link
olinka20 Re: Dziękuję, relacja + fotka/olinka 29.09.10, 14:34 Bardzo nam sie podobało, urokliwe miasto, ale niestety trafilismy na zjazd kardio9logów i dentystów dlatego 2 dni mieszkalismy w jednym miejscu a 2 w innym. Jestem gruba jak beczka bo odkryłam przepyszną golonke w Brovarii, ale starałam sie ją spalic wieloma spacerami. Poznan jest bardzo "kompaktowym" miastem, wszystkie zabytki i to co warto odwiedzic jest blisko siebie dlatego nałaziłam sie, oj nałaziłam. I trafilismy na slub w Gnieźnie Piękny- a ja slubow nie lubie wiec to naprawde cos, jak tak mówie! Podsumowując- jeszcze tu wróce! Aha, chcialam sie poskarzyc- czemu nie mozna zwiedzac nowego stadionu???? Jakos na Camp nou itp nie ma problemu Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Dziękuję, relacja + fotka/olinka 29.09.10, 14:43 Tabaczku - mi się zdaje, czy Tomek to wykapana mama? I jakie ma mądre spojrzenie. W każdym razie jest śliczny Buziaki i wszystkiego dobrego Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Dziękuję, relacja + fotka/olinka 29.09.10, 14:47 asiaiwona_1 napisała: > Tabaczku - mi się zdaje, czy Tomek to wykapana mama? I jakie ma mądre sp > ojrzenie. głupio byłoby zaprzeczyć, szczególnie po tym drugim zdaniu W sumie nie wiemy za bardzo do kogo podobny i mówimy wszystkim, że jedyny w swoim rodzaju i unikatowy jest Chociaż mam fotkę z niemowlęctwa na której wygladamy prawie tak samo Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Dziękuję, relacja + fotka/olinka 29.09.10, 14:43 olinka20 napisała: > > Aha, chcialam sie poskarzyc- czemu nie mozna zwiedzac nowego stadionu???? Jakos > na Camp nou itp nie ma problemu > nie wiem, zapytam męża A do Camp Nou nam jednak troszkę brakuje Odpowiedz Link
mamakarolla olinka 29.09.10, 14:54 a kiedy byłaś Gnieźnie? W piatek w katedrze miała slub kuzynka mojego męża A w ogole byłaś 20km ode mnie Trza było mówic, bym Cię na kawę z niemężem zaprosiła. Odpowiedz Link
olinka20 Re: olinka 29.09.10, 15:03 W piatek to jechalismy z Zielonej Góry do Poznania gorączkowo obdzawaniajac wszystkie hotele. Gniezno i reszte ogladalismy w sobote. W ogole bylsismy w szoku, ze mozna sobie wziac slub w katedrze. A na Ostrowie Tumskim tez sa sluby?? A pretensji prosze nie miec bo ogłaszaalm na pijalni, ze jade i prosze o info co warto zobaczyc. Zapakowana Tabaka nawet widziała A w ogole to za offtop to mnie zaraz ktoras wytnie Odpowiedz Link
mamakarolla Re: olinka 29.09.10, 15:27 No oPoznaniu to ja czytałam, ale o Gnieźnie już nie Nie wiem czy na Ostrowie Tumskim są sluby, a co szykujesz się? A rogale są pyszneeee i żałujcie, że nie mieszkacie w wielkopolsce Odpowiedz Link
next_exit Re: olinka 29.09.10, 19:36 a dlaczego nie miałoby byc slubow w katedrze? Strona katedry na Ostrowie podaje ze jest mozliwosc wziecia slubu, ja pochodze z Gorzowa i u nas w katedrze rowniez jak najbardziej odbywaja sie sluby. Odpowiedz Link
purpurowa_komnata Re: Dziękuję, relacja + fotka 29.09.10, 15:21 Ogromne gratulacje. Synek śliczny Odpowiedz Link
sewa.49 Re: Dziękuję, relacja + fotka 29.09.10, 15:38 Az mi sie lezka zakrecila w oku jak czytalam relacje z porodu. I jeszcze raz gratuluje i zycze duzo silyi wytrwalosci. Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: Dziękuję, relacja + fotka 29.09.10, 18:59 Syn piękny, relacja boska. Zeraz zęby, później zacznie chodzić, przedszkole, szkoła, studia i ani się obejrzysz to zostaniesz teściową i babcią Odpowiedz Link
grave_digger Re: Dziękuję, relacja + fotka 29.09.10, 19:43 GRATULUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
bernimy Re: Dziękuję, relacja + fotka 29.09.10, 19:51 Jeszcze raz Ryska gratuluję pięknego Tomaszka i sił dla Niego i dzielnej mamy życzę Odpowiedz Link
pola.cocci Re: Dziękuję, relacja + fotka 30.09.10, 10:17 Jezu jak ja ci zazdroszcze!!!!! Od rana siedze i rycze! Ja tez chce juz urodzic i przytulic mojego synka!!! Ja juz nie moge Gratulacje raz jeszcze!!!!!!! Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Dziękuję, relacja + fotka 30.09.10, 10:37 do Ciebie podobny....i oby to spanie w nocy mu zostalo! jezu Tabaku gratulacje!!!!! Odpowiedz Link
aniela_z_gazowni Re: Dziękuję, relacja + fotka 30.09.10, 11:21 gratki wielki, Tabaczku synek słodki! Odpowiedz Link
18_lipcowa1 Re: Dziękuję, relacja + fotka 06.10.10, 10:29 Pomimo tego iż tak wrednie rok temu wyraziłaś się o moim dziecku ja Ci napiszę, że masz bardzo ładnego synka. Odpowiedz Link
purpurowa_komnata Re: Dziękuję, relacja + fotka 06.10.10, 11:01 oj Lipcowa- nie przesadzaj...wyraziła tylko swoje zdanie, nie każdemu wszystko musi się spodobać te zdjęcia Twojej Natalii, które ja widziałam są super, a Tomeczek też mi do gustu przypadł-bardzo ładne dziecko Odpowiedz Link
18_lipcowa1 Re: Dziękuję, relacja + fotka 06.10.10, 11:42 purpurowa_komnata napisała: > oj Lipcowa- nie przesadzaj...wyraziła tylko swoje zdanie, nie każdemu wszystko > musi się spodobać Ja nie przesadzam, napisałam tylko ze pomimo tego iż tak napisała ja nie będę taką chamką, a mogłabym. Jestem odporna na takie coś, ale wiekszosc matek zwłaszcza po porodzie ma mniej odporną psychikę, o czym zapewne nasz kochany tabaczek sie przekonał na własnej skórze teraz. Ot tak w temacie odpowiadania za swoje winy - co mi ciągle jest przypominane- to i ja przypomnę. > te zdjęcia Twojej Natalii, któ re ja widziałam są super, a Tomeczek też mi do gu > stu przypadł-bardzo ładne dziecko Jasne , że ładne. Moje ładne i jej ładne. Odpowiedz Link
exotique Re: Tabaczek urodził!!!!!!!!!!!!!! 30.09.10, 12:17 brawo, gratki i fajnego porodu i super mlodego Odpowiedz Link
w_miare_normalna Tabakierko ? 30.09.10, 15:05 Czy dobrze mi się wydaje, że rodziłaś w szpitalu Raszei, na Mickiewicza ? Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Tabakierko ? 06.10.10, 10:00 w_miare_normalna napisała: > Czy dobrze mi się wydaje, że rodziłaś w szpitalu Raszei, na Mickiewicza ? tak, rodziłam w szpitalu Raszei Odpowiedz Link
karra-mia Re: Tabakierko ? 06.10.10, 13:59 ale fajny chłopak gratki Rysa, docierajcie się Odpowiedz Link
bei Re: Tabakierko ? 06.10.10, 20:10 GRATULACJE- i przepraszam, za opoźnienie, nie skojarzyłam, ze tabaczek to TABAKIERKA, nie skojarzyłam, ze to JUŻ WSZYSTKIEGO NAJSZCZEŚLIWSZEGO !!! Odpowiedz Link
w_miare_normalna Re: Tabakierko ? 06.10.10, 20:31 Skapnęłam się po tym jak napisałaś, że opieka byłą super. Ja też byłam bardzo zadowolona ) Odpowiedz Link