Laski, mam problem. Mam dług we wspólnocie. Napisałam do nich pismo miesiąc temu z prośbą o rozłożenie tej kwoty na raty. Wczoraj dostalam odpowiedź, że w sumie to się zgadzają, ale do końca listopada mam wpłacić im 500zl. Ja tej kasy nie mam, bo zostałoby mi na życie 200zl na cały miesiac. W piśmie jest info, że w razie braku wpłaty w terminie, kierują sprawę do sądu bez uprzedniego ponaglenia.
Muszę do nich iść i jakoś wyprosić, bo nie mam i nie wyczaruje im 500zl do końca miesiąca... Pismo przysłali wczoraj, nie spieszylo im się zbytnio. Doradźcie coś, bo nie wiem co zrobić