Dodaj do ulubionych

żona kibica footboolu:/

28.11.10, 14:30
mam przejebaneuncertain własnie leci mecz IPSWICH:NORWICH.derby regionu wschodniej Anglii.dwie druzyny ,które sie nienawidza jak psyuncertain mój jest za Ipswich bo wszyscy z mojego miasteczka sa za nimi.i mój maz jeździ tam na mecze.pytam sie go po co ubrał na bluze krótki rekaw (koszulke klubu ,któremu kibicuje)-no bo to jest szczesliwa koszulka i jak ja zakładam to wygrywaja.własnie wszedł kumpel i juz zaczeli przezywac.matko kochana nawet se serialu nie obejrze hehe bo za głosno.a jeszcze najlepsze jest jak komentuje patrzac na mnie i mówi(tu podaje nazwisko zawodnika)cos a ja kurwa nie wiem o co mu chodzi?tak se chciałam sie pozalic
Obserwuj wątek
    • bryanowa-1 Re: żona kibica footboolu:/ 28.11.10, 14:33
      a i jeszcze wezme nagram te wszystkie jego kurwy ,chuje i inne słowa ,których znaczenia nie znamuncertain i mu potem puszczetongue_out
    • edycja_kopiuj_wklej Re: żona kibica footboolu:/ 28.11.10, 15:06
      tez jestem zona kibica, ale mojemu mezowi udalo sie mnie wciagnac, chociaz kiedys pilki noznej nie lubialam.
      Ale ja dostrzegam plusy, ostatnio postawilam zaklady na "nasza druzyne" i wygralam, a teraz (13-18 grudnia) maz zabiera mnie na tydzien do Pragi smile oczywiscie glowna atrakcja ma byc kibicowanie, ale mecz bedzie trwal 1,5 godziny a pobyt w Pradze tydzien
      • doral2 Re: żona kibica footboolu:/ 28.11.10, 16:48
        mój miałżonek na szczęście nie piłkonożny, ale mam dwóch braci ciotecznych piłkonożnych, dyskusje kto z kim grał, jaki był wynik, skład zespołu, nazwisko trenera w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat, zadziwia mnie jak jasny gwint.
        że też oni to wszystko pamiętają, i w sumie to nie wiem po co, chyba tylko po to, żeby mieć temat do namiętnej dyskusji.
        wspólne oglądanie meczów to jak uczta babette i przyczynek do następnych dyskusji oraz następnych faktów do zapamiętania.
      • sewa.49 Re: żona kibica footboolu:/ 28.11.10, 16:53
        Maz kibicuje zawziecie swojej druzynie. HANSA ROSTOC sie nazywa. Kiedys jezdzil na mecze, teraz juz nie, bo spadli do trzeciej ligii. I co dziwne ze w tym sezonie prowadza w tabeli na punkty. Jak tak dalej pojdzie, to znowu maja szanse najpierw na druga lige, a pozniej na pierwsza. Wspieram go duchowo w tym kibicowaniu, bo widzialam jak sie wkurwial jak przegrywali. Ten numer z koszulka to zanam, ze ponoc szczescie przynosi. My mamy jeszcze szalik jakby sie kto pytal big_grin
        • bryanowa-1 Re: sewa 29.11.10, 00:48
          mój ma ulubionego klubu chyba ze 4 a pozostałe szaliki innych klubów ciasniutko pozwijane w ogromnych kuwetach.oczywiscie kuwety stoja w domu bo do garazu nie wyniesie bo(i tu wymysla niestworzone historie co szalikom moze sie stac w garazu)raz w roku w okresie letnim pierze je wszystkie,dla odswierzenia jak mawia.tylko po co je odswierza skoro ich nie nosi???suszą sie one potem na duzej suszarce ogrodowej+2 suszarki stojące na pranie.czemu on je trzyma?mówi ,ze kiedys mogą byc sporo warte i ze wogóle to jest dziedzictwo,które przekaze naszemu synowi.a i jeszcze,raz prawie pękł z dumy jak sasiad anglik widział te szaliki i az wykrzyknął ,,łał,jaka kolekcja''
          • sewa.49 Re: sewa 29.11.10, 14:13
            he,he dobre z tymi szalikami. Maz tez namawia syna na kopanie pilki. Mowi "nasza wspolna pasja" big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka