Dodaj do ulubionych

komisja lekarska

09.12.10, 16:03
ds niepełnosprawności któraś była? jak to wszystko na żywo wygląda?
co dalej, jak już orzekną ( jeśli orzekną) niepełnosprawność?
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: komisja lekarska 09.12.10, 19:55
      normalnie wygląda, lekarze studiują dokumentację, macają delikwenta, zadają dodatkowe pytania, normalnie jak u zwykłego lekarza, a potem orzekają.
      wynik badania znasz od razu, bo mówią, a potem dostajesz papier pocztą.
      i z tym papierem możesz ubiegać się o różne zasiłki, dopłaty, rehabilitacje i takie tam pierdy.
      • pina_colada88 Re: komisja lekarska 09.12.10, 20:40
        Ja byłam. Ale daaaaawno- miałam może 16? lat.
        Papier mam na stałe.
        Ale mogą też orzec czasowo, zwłaszcza w przypadku dziecka lub choroby, w której istnieje możliwość, że przyczyna niepełnosprawności może zniknąć.
        • ez-aw Re: komisja lekarska 09.12.10, 22:08
          > Ale mogą też orzec czasowo, zwłaszcza w przypadku dziecka lub choroby, w której
          > istnieje możliwość, że przyczyna niepełnosprawności może zniknąć.

          I tu przypomina mi się głośna sprawa sprzed kilku lat, gdy facetowi bez nogi dawano parę razy z rzędu papier czasowy. Do dziś się zastanawiam, czy szanowna komisja miała nadzieję, ze ta noga mu odrośnie??
          • doral2 Re: komisja lekarska 09.12.10, 22:16
            no jak to? nie wiedziałaś??
            nogi odrastają jak głupie, nie nadążasz obcinać....

            ja pierdolę uncertain
    • w_miare_normalna Re: komisja lekarska 10.12.10, 20:13
      Mam zamiar jakoś styczeń/luty iśc się z córką dowiedziec jak to wygląda i będę składała wniosek.
      Jakiś czas temu byliśmy z młodą na pogotowiu (budek ten sam gdzie mieści się poradnia o orzekaniu o niepełnosprawności) zapytałam jak to wygląda, czy jego zdaniem mam szanse itd. Lekarz powiedział, że szansy raczej na dzień dzisiejszy nie mam ponieważ jakiś czas temu głośno bło o chłopcu, który nie ma ręki, komisja orzekła, że orzeczenie mu się nie należy, a dlaczego ? Dlatego, że muszą byc przynajmniej 3 kończyny. Chłopiec miał 3 ..
      Lekarz sam nie mół przeżyc tego, że ten chłopiec został tak potraktowany ..
    • guderianka Re: komisja lekarska 10.12.10, 20:38
      z dzieciem chodze

      w tym roku była farsa
      ciuchutko musiałyśmy siedzieć przy biurku pani dokor , która przepisywała w kartę wszystko z naszych papierów . wypisała. I poszłyśmy tongue_out
    • lolinka2 Re: komisja lekarska 11.12.10, 01:37
      teściowej organizowałam przyjemność jakieś 9 lat temu.
      wejście - przygłupawy lek.med - kretyńskie pytania - badanie fizykalne (dokładnie NIE TEJ części człowieka, którą się wniosek podpiera) - za jakiś czas od czapy decyzja....

      bywałam osobiście u orzecznika ZUS (L-4 = zasadność & odszkodowanie za wypadek w drodze do pracy) i kilku ubezpieczycieli: trochę bardziej cywilizowanie - lek. med. zwykle normalny (za wyjątkiem sytuacji, gdy mi skręcone wielokrotnie KOLANO badała INTERNISTKA smile - badanie ukierunkowane na problem - sensowna rozmowa - potem: TARAM: decyzja. (do wywnioskowania jaka będzie w trakcie badania)..


      I jeszcz byłam u orzecznika sądowego: badanie od czapy - decyzja bez związku z badaniem ale jak najbardziej mi przychylna, choć spodziewałam się n. podst. badania, że będę się musiała odwołać od opinii biegłego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka