Tak mi sie z wczoraj przypomniało.
Jak pewnie czesc z Was wie, uwielbiam prasowac ( prosze nie krytykowac ani sie nie smiac).
Ale odkad mam kota to nie moge sie oddac tej czynnosci w pełni.
Cały czas musze uwazac, bo ona atakuje deskę do prasowania, kabel, a nawet samo zelazko.
Psikanie na nia woda działa na sekunde. Potem atak sie zwieksza.
CO ROBIC???
Prosze o nie pisanie- przestan prasowac

Bo ja mam wtedy czas na swoje przemyslenia