Dodaj do ulubionych

natchneła mnie

25.01.11, 10:38
buzka swoim wacikiem mam pytanko która/który ma super stosunki z teściami , co za tym idzie fajni dziadkowie.
Ja mam byle jakie znaczy rzadko odwiedzam wiecznie dąsy i pretensję więc nauczyłam się swoje robić i nie przejmować tym, dziadkami sa na pokaz i jako karta przetargowa w załatwianiu swoich spraw względam nas. np. przyjedźcie z wnukiem jak się już zjawimy wkurza babunie.
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: natchneła mnie 25.01.11, 11:02
      Ja mam dobre. Choć zdarzają się awantury, nie cihce dni a awantury jednak, bo ja choleryczka jestem, ale jest ok. Sa super dziadkami, starają się być dobrymi teściami, choć mamy różne wizje co znaczy dobrywink
      W sumie to teraz np nie narzekam.
      • karra-mia Re: natchneła mnie 25.01.11, 11:04
        aha i wnuki nie są kartami przetargowymi, bo tego bym nie zniosła. Chętnie ich zabierają do siebie. Teraz jak starszy już zdrowy, młodszy jeszcze nie, to biora starszaka na cały dzien, żebym mogła choć chwilę odpocząc, jak mały wampirek drzemietongue_out
      • opium74 Re: natchneła mnie 25.01.11, 11:05
        ja mam tylko teściową ale jako teściowa jest OK, jak żył teśc to też uważałam go za fajnego teścia smile
        Wiem że teściowa obrabia mi czasem tyłek ale w sumie mi to lotto wink
        jest super babcia, zakochaną we wnuku, zaangażowaną, gotową do pomocy w każdej chwili, chętnie spędzającą z wnuczkiem czas. Nawet się stara stosowac do moich zaleceń organizacyjno, wychowawczo, żywieniowych wink nie zawsze ale się stara smile
    • ez-aw Re: natchneła mnie 25.01.11, 11:08
      Czy super, to nie wiem. Ale na pewno mam dobre stosunki z teściami. Lubimy się, staramy szanować cudze zdanie. Czasem się nie zgadzamy, ale nie ma awantur. Lubimy się na tyle, że potrafię pojechać do nich z dzieckiem na 3 tygodnie wakacji z własnej woli. Podczas pobytu mi pomagają (np rano teść który wstaje wcześnie potrafi zabrać młodego i się z nim bawić, bym ja mogła się wyspać). Teściowie nie wtrącają się do tego jak wychowuję dziecko (kiedyś teściowa powiedziała takie zdanie: ja bym się tak bała, ale to ty jesteś matką i wiesz co robisz). Młodego kochają i nie próbują ustawiać na swoja modłę.
      • exotique Re: natchneła mnie 25.01.11, 12:47
        Mam jak Ezaw.
        tzn z polowa tesciow- bo sa po rozwodzie i maja nowe rodziny. i tesciowa ze swoim chlopem (to on w zasadzie wychowywal mojego D) sa super, pelni szacunku i milosci, pomocni kiedy moga, zaochani po uszy w dzieciakach, z przyjemnoscia z nimi spedzam czas.
        tescia lubie- ale nie trawie jego zony- bo cierpi na nieuleczalna chorobe pt wielepiej. do tego wylewa na siebie tone perfum co powoduje u mnie z miejsca migreny (a wtedy mam megawkurw), daje miliony rad(ostatnio wielepiej wsio w temacie kp-a w zyciu nie karmila), jak przywlecze sie juz do nas to trzeba jej uslugiwac i wokol niej skakac- nawet w tydzien po porodzie- bo ona taka schorowana (jakos te choroby nie przeszkadzaja w zbieraniu plot czy przesiadywania godzinami w kasynie).
        stosunki z nimi mam poprawne- ale wiem ze nie zostawie u nich dzieci. u tesciowej zostawilabym i na miesiac.
    • otojestemtu Re: natchneła mnie 25.01.11, 15:46
      Ja mam zarąbistych. Zawsze jak czytam jak niektórzy muszą się męczyć i użerać i dusić w spólnym towarzystwie z teściami to doceniam jeszcze bardziej, że ich mam. Nigdy, przenigdy nie wtrącali się w nasze życie, nasze wybory, nasz sposób wychowywania. Zawsze możemy na nich liczyć, nigdy nie usłyszałam, że nie mają czasu, czy ochoty gdy prosiłam o pomoc przy dzieciach, często sami proszą żeby dzieciaki przywieź, żebyśmy sobie trochę odreagowali, a jak chcemy iść na imprezę, koncert czy inne nocne szaleństwo są szczęśliwi, że dzieciaki zostają u nich na noc. No i tak ja narzekać nie mogę, a kawały o teściowych to dla mnie fikcja na szczęście big_grin
      • bluemadlen-1 Re: natchneła mnie 25.01.11, 16:11
        o jak zazdraszczam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    • mamakarolla Re: natchneła mnie 25.01.11, 16:23
      Nie narzekam.
      Sami zaproponoiwali, że zajmasie córka kiedy poszłam do pracy.
      Dobrze się nią zajmuja, biorą pod uwagę moje zdanie nt jej wychowania jedzenia itd.
      Nie wtracaja się do naszego zycia, nie mówią swojego zdania wink

      Teraz jest pozytywnie, ale przed slubem nie mogli na mnie patrzeć, jak mnie poznali, to lepszej synowej nie mogli trafić tongue_out - tak mówią.
      Ale mówię do nich per pani, pan.
      Mieszkamy osobno jeśli ma to znaczenie.
      • doral2 Re: natchneła mnie 25.01.11, 18:26
        nie mam teściów.
        dziadkowie moi też już nie żyją i żałuję, że częściej ich nie odwiedzałam i częściej nie pytałam o ich młodość i rodzinę. wiele rodzinnych faktów jest już nie do odtworzenia i poszło w niepamięć..
        zastanawiam się, czy by nie zacząć pisać pamiętnika, bo potem i po mnie nic nie zostanie...
        • ho-shi Re: natchneła mnie 25.01.11, 18:37
          z teściami mam dobre stosunki. Pojawienie się dzieci tylko te stosunki umocniło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka