Dodaj do ulubionych

właśnie wróciłam z Policji..

29.03.11, 11:58
gdzie zgłosiłam kradzież portfela z drobną kasą i dokumentami. Poszłam do przychodni z dzieckiem i po 5 minutach przebywania w gabinecie zorientowałam się że portfel został w saszetce zawieszonej na wózku.. To że ja jestem dupa to jedno ale żeby w 5 minut zajebać matce z wózka kasę to już kurwą trzeba być.. Zapomniałam o tym portfelu bo mi się mała zaczęła drzeć i ja do cyca przystawiłam a potem mnie lekarz poprosił do gabinetu z korytarza i szybko weszłam. Karta w banku zastrzeżona razem z dowodem w rejestrze banków. Na razie nie wyrabiam nowych dokumentów bo często się znajdują lub są podrzucane. Mam świstek z Policji i paszport jako dowód tożsamości. Dodam że dokumentów nie nosiłam w portfelu ale kilka razy zapomniałam ich zabrać i miałam problemy więc je do portfela włożyłam.. Tyle, kurwa zajebana mać, w temacie..
Obserwuj wątek
    • w_miare_normalna Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 12:37
      dez współczuję szczerze mówiąc.
      Mi się jeszcze nigdy nie zdarzyło zgubić, ani żeby ktoś mi go ukradł portfela, ale mojemu K. owszem.
      Moja mama była na zakupach na rynku, portfel miała w siatce. dochodziła już do domu kiedy się zorientowała, że nie ma portfela, a siatka jest przecięta nożem. Ryczała w chacie chyba godzinę, bo miała tam ostatnie 100 zł. no i z braku dokumentów oczywiście też. Po jakiś 2 godzinach od zdarzenia, przyszedł na oko 30 letnia facet z małym dzieckiem, ze znalazł portfel przy kościele, z dokumentami,a le bez pieniędzy. Mama serdecznie podziękowała, ana co Pan z krzykiem "a znalezne" ? także do dziś nie wiemy czy czasem ów Pan nie ukradł portfela i przyszedł niby go oddać z dzieckiem, żeby wzbudzić litość. nie ważne, ważne ze oddał dokumenty. Ale tak dla równowagi chciałam napisać historię, która się zdarzyła mi i K.

      To było w dzień przeprowadzki do wynajmowanego mieszkania. Wysiadaliśmy z samochodu i K. dał mi swoją teczkę do przytrzymania bo nie miał wolnych rąk, żeby zamknąć samochód. Po wejściu do domu okazało się, że portfela nie ma i niestety stwierdziliśmy, ze musiał mi on wypaść jak niosłam teczkę. Najgorsze było to, ze oprócz wszystkich dokumentów (dowód, kart bankomatowe, prawko itd.), była tam całą wypłata, którą K. w ten dzień otrzymał, czyli ponad 3000 zł. zaraz ja w rozpacz, ryczę, ze to moja wina, że właściciel nas wyrzuci, ze dopiero się wprowadziliśmy, a już za czynsz nie zapłacimy, że zostajemy bez grosza i w pewnym momencie dzwoni tel. "dzień dobry, czy pan nie zgubił portfela?" K. wielkie oczy mówi, ze tak. "pan pyta o dane coby sprawdzić czy rzeczywiście dokumenty należą do nas" i pyta gdzie jesteśmy. Mówimy, że na potockiej na co pan odpowiada "ja też". My pod 5, a on pod 11 big_grin
      Po chwili pukanie do drzwi, pan dał portfel, K. patrzy, a tam wszystkie pieniądze, co do grosza !!!! Ja radość ogromna, K. szok taki, że nie wie co powiedzieć. Wzięłam ten portfel, dałam panu 300 zł. podziękowałam serdecznie za oddanie i zaprosiłam na kawę, ale Pan skorzystać nie chciał. Dziwny bł szczerze mówiąc choć widać było, że bardzo się ucieszył, ze mógł pomóc. teraz już po 3 latach mieszkaniu tutaj wiem, że Pan, który oddał portfel jest opózniony umysłowo, wychowuje go ponad 60 letnia matka. Do dziś jak się widzimy uśmiechamy się do siebie szeroko i do dziś jestem mu wdzięczna, że oddał te pieniądze. Pal licho te dokumenty, wyrobilibyśmy nowe, ale zostalibyśmy bez grosza w dzień wypłaty. Także jeszcze dłuuuuuugo dziękowałam Bogu za to, że są jeszcze tacy ludzie.
      To tak Ku pokrzepieniu.


      Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
      • mallard Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 13:43
        Dezetta, współczuję Ci bardzo i gul mi skacze na takie draństwo, ale cóż taki mamy świat.

        w_miare_normalna napisała:

        > Także jeszcze dłuuuuuugo dziękowałam Bogu za to, że są jeszcze tacy ludzie.
        > To tak Ku pokrzepieniu.

        No ja aż tyle szczęścia nie miałem, bo portfel, który wypadł przez dziurę w kieszeni, odnieśli mi do domu co prawda (synek policjanta z sąsiedniego domu - był z tatą), ale bez pieniędzy niestety.
        Kroci tam nie było, bo zaledwie 180 zeta, ale pamiętam, że to finansowo trudny moment był, więc i taka kwota stracona bolała.
        Natomiast śmieszne było, jak otworzyłem gościowi, a on czytając z kartki (mój dowód to był wink) pyta mnie: czy tu mieszka xxxxxxxx? Ja na to, że nikt tu taki nie mieszka. On pyta mnie jaki tu jest adres. Adres - o dziwo - zgadzał się. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że gość wymienił... moje drugie imię!
        W tym wszystkim cieszyłem się z tego, że nie muszę zastrzegać kart i wyrabiać nowego dowodu
        • prigi Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 14:07
          przykre, że ciebie to spotkało

          ja mam inne przeżycia na szczęście-notorycznie gubię mój portfel (bez dokumentów), ale zawsze dziwnym trafem jest tam akurat jakaś informacja dotycząca mnie-portfel zawsze wraca wraz z $.
          raz zgubiłam dokumentnik ze wszystkimi możliwymi kartami, dokumentami i z kasą wyciągniętą z bankomatu. zdziwiłam się bardzo, że 5 min po tym jak weszliśmy do domu jacyś obcy ludzie wypytywali o mnie męża. okazało się, że znaleźli moje rzeczy a ja nawet nie zauważyłam ich braku.
          mój mąż zgubił telefon, taki bidny, ale z bardzo ważnymi numerami, i ze zdziwieniem 1h później odebrałam romowę, w której dziewczę ogłosiło, że znalazła go na przejściu dla pieszych i chce go oddać (co ciekawe przejeżdżała akurat przez moje miasto i musiała go gdzieś wylukać z wnętrza samochodu).
          takich historii w moim życiu jest sporo, więc wierzę w ludzi i ich uczciwość. mam nadzieję, że i u ciebie to zdażenie w miarę dobrze się skończy
      • jowita771 Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 21:02
        A ja kiedyś znalazłam portfel z dokumentami. Podjechaliśmy z chłopakiem zawieźć, a pani zajrzała do portfela i powiedział, że jesteśmy złodziejami, bo tam były jeszcze pieniądze. Poczułam się okropnie, nawet mi do głowy nie przyszło, że mogły być pieniądze, a złodziej pewnie wyjął i wyrzucił sam portfel. Myślałam, że zrobię dobry uczynek, a właścicielka się ucieszy, a miałam tylko niesmak.
        • dezetta Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 23:07
          Wiesz co, palnęłabym tę babę chyba w gębę. Jakby mi ktoś oddał osobiście to bym nagrodę wypłaciła..
    • exotique Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 12:56
      kuzwa, masakra jakas.
      ja to zdziwiona tutaj bylam- ludzie zostawaja otwarte mieszkania, samochody i w zasadzie nic nie ginie. moze w duzych miastach jest inaczej, ale u nas na wsi pelna kulturka
      • dezetta Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 13:13
        A widzisz, RAZ JEDYNY mi się zdarzyło zapomnieć bo miałam coś ważnego w głowie.. I żeby w 5 minut, w przychodni.. Menda jebana i tyle.. Może podrzuci te dokumenty, naiwnie na to liczę bo jak pijanego kolegę pobili i okradli to dokumenty odesłali, łącznie z dowodem rejestracyjnym od auta.
        • olinka20 Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 13:30
          Mendy są niestety wszędzieuncertain
          Dez, moze trafisz na takiego oszołoma jak moj tata, który zawsze podnosi portfel lezący na ulicy i potem szuka własciciela.
          • asiaiwona_1 Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 13:51
            współczuję dez.

            A jak wchodziłaś do lekarza to dużo było osób na korytarzu? Bo jak jedna to już wiadomo kto to prawdopodobnie zrobił. jak ktoś wchodzi z zewnątrz to nie przechodzi przez rejestrację? Może recepcjonistki coś podejrzanego widziały...
            • dezetta Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 14:03
              Nikogo nie było, to taki przechodni korytarz, każdy kto wchodzi do przychodni idzie właśnie tamtędy więc każdy mógł to zrobić. Panie w rejestracji nie patrzą na cudze wózki ani ich zawartość. Pytałam i nic nie widziały.
              • verdana Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 15:21
                Bardzo współczuję. Rok temu mój syn zostawił portfel w taksówce. Nastepnego dnia taksówkarz przyniósł portfel z wszystkimi pieniędzmi - ale niestety, musze Cię zmartwić. Zastrzeżoną kartę (na 100%) i dowod (na 75%) trzeba wymienić i tak. Są już niewazne.
      • jowita771 Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 21:16
        > ja to zdziwiona tutaj bylam- ludzie zostawaja otwarte mieszkania, samochody i w
        > zasadzie nic nie ginie.

        Mój mąż zostawił raz samochód z kluczykami w stacyjce, a raz jeszcze lepiej - kluczyk w zamku. Za tym drugim razem przypomniało mu się rano, pobiegł, a tam samochód lekko przestawiony, tak, że sąsiadowi było łatwiej postawić swój i kluczyk na siedzeniu. W Polsce, spore miasto.
        • prigi Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 22:08
          big_grin big_grin big_grin
        • dezetta Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 23:06
          Fart jakiś i opatrzność Najwyższego smile
    • karra-mia Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 15:30
      nigdy nie zrozumiem ludzi...że też potem taka jedna/taki jeden potrafi sobie w lustro spojrzeć...ech
      mam nadzieję Dez, że chociaż dokumenty wrózą jakoś do ciebie, może ten parszywy złodziej wpadnie choć na pomysł wrzucenia dokumentów do skrzynki na listy
      • pina_colada88 Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 16:13
        Dezetta, ja to przeżywalam miesiąc temu.
        Wszystko pozastrzegalam- kartę, dowód, na policji bylam.
        Niedawno mi przyslali pismo z prokuratury ż umarzają.
        A mogli by chcoiaż w mpk sprawdzić- a nuż monitoring byl?

        A z wyrabianiem dokumentów czekalam miesiąc.
        Chuj, nic nie przyszlo.
        Nie ma za grosz honoru.
        Także legitymacja studencka się wyrabia.
        Dowód też.
        • doral2 Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 18:52
          menda i tyle.
          gdyby mendą nie była, to by nie kradła.
        • zjedzmy_polaka Re: właśnie wróciłam z Policji.. 30.03.11, 00:23
          No a potem co - list gończy na drzewach powywieszać za złodziejem (o ile coś się nagrało)? Najważniejsze jest zastrzeżenie dowodu, żeby się za pół roku nie okazało, że trzeba pobrane kredyty spłacać.
    • esofik Re: właśnie wróciłam z Policji.. 29.03.11, 21:43
      kuźwa, ja z takimi mendami niestety mam styczność na co dzień sad
    • dezetta cuda się zdarzają :) 30.03.11, 09:43
      Zadzwonił do mnie ojciec że ciężarna kobieta z mężem przyniosła przed chwilą moje dokumenty. Zostawiła telefon. Dowiedziałam się że wyszła wczoraj wieczorem z psem i znalazła futerał koło śmietnika. Mamy się zdzwonić później w sprawie spotkania. Ustaliłyśmy że w podzięce dostanie pampersy bo na dniach rodzi. Dzięki Ci Panie za dobrych ludzi na tym świecie !!! Później pojadę na Policję zgłosić odnalezienie.
      • olinka20 Re: cuda się zdarzają :) 30.03.11, 09:52
        A widzisz??
        Nalezy wierzyc w ludzi, o!
        • dezetta Re: cuda się zdarzają :) 30.03.11, 10:08
          Właśnie dlatego nie leciałam do urzędu wyrabiać nowych. Tylko karta z banku nowa przyjdzie.
          • prigi Re: cuda się zdarzają :) 30.03.11, 11:15
            cieszę się ze stosunkowo dobrego zakończeniasmile
    • spicy_orange Re: właśnie wróciłam z Policji.. 30.03.11, 13:41
      > ale żeby w 5 minut zajebać matce z wózka kasę to już kurwą trzeba być..

      pewnie, lepiej jakby ukradli staruszce co ma sklerozę i zostawiła portfel w płaszczu w poczekalni wink Kradzież to kradzież. Mnie ukradziono portfel z calutką wypłatą, którą tego dnia dostałam (czasy kiedy się dostawało do raczki z paskiem) i po drodze wstąpiłam do drogerii po szampon-laska (żadnego faceta nie było w sklepie) rozsunęła mi torebkę i wyjęła portfel. Skapnęłam się przy kasie jak nie miałam czym zapłacić uncertain myślisz, że mniej to odczułam niż matka co zostawiła kasę pod opieką obcych? (tak dowód też miałam w portfelu i paszport big_grin). Się do dziś zastanawiam jak mogłam jej nie zauważyć ani nic nie poczuć (w sklepie było raczej pusto a przed wejściem do sklepu portfel miałam na 100%). Dokumenty ktoś znalazł i oddał na komisariat. To nie były czasy kiedy ktoś wpadłby na pomysł brania kredytu na moje papiery, więc ominęło mnie wyrabianie nowych.

      Może ktoś odda ci dowód, ale ja bym i tak na twoim miejscu wyrobiła nowy. Dostaniesz nowy nr seryjny a stary od dnia zgłoszenia nieważny. Trochę papierologii się z tym wiąże, ale myślę, że warto-nie wiadomo co komu strzeli do głowy (polezie do Providenta z tym twoim dowodem czy co).
      • spicy_orange Re: właśnie wróciłam z Policji.. 30.03.11, 13:43
        aaa, znalazł się w 1 dzień-to może miałaś szczęście smile
        • dezetta Re: właśnie wróciłam z Policji.. 30.03.11, 15:15
          Jasne że nie ma znaczenia kto został okradziony, złodziejstwo to złodziejstwo.
          Miałam szczęście to prawda. Zaraz odwiedzi mnie znalazczynismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka