znajoma posiadająca firmę sprzątającą zauważyła pewną prawidłowość : im pani domu bardziej damowata, bardziej ą ę , im staranniejsza wymowa, bardziej wypiłowane pazury - tym większy burdel w domu. znajoma mówi, jak widzi taką sztuczną entelygetną wytworność to od razu posyła więcej ludzi do sprzątania. sprawdza się to od 7 lat.
przypomniało mi się na fali wątku o tych co poszli i doszli