Dodaj do ulubionych

waga mój wróg

04.05.11, 09:03
Jestem na diecie od 10 dni, i nic, kurna, nic!!!!! ZERO!!! Czuję się lepiej, ale waga mi nie spada!!!!!!
Mam skończone 31 lat, czy to oznacza, że już nigdy nie schudnę, lub że schudnięcie jednego kilograma będzie trwało 6 tygodni???
Kiedyś po takich 10 dniach miałam 2 kilo w plecy sad((

Tylko nie wyrzucajcie mnie na forum diety, pliz big_grin
Obserwuj wątek
    • to_wlasnie_cala_ja Re: waga mój wróg 04.05.11, 09:15
      niedawno sama założyłam taki wątek. Też nie chudłam wcale ale dzięki wskazówkom dziewczyn zmieniłam trochę myślenie i schudłam 10 kg big_grin
      • jot.em.ka Re: waga mój wróg 04.05.11, 09:26
        O mtako, to lecę wygrzebać!!!
      • jot.em.ka Re: waga mój wróg 04.05.11, 09:29
        Okej, wątek znalazłam, już go kiedyś czytałam...
        Co konkretnie zmieniłaś w myśleniu i diecie? Przeszłaś na tę dietę z indeksami?
        • to_wlasnie_cala_ja Re: waga mój wróg 04.05.11, 10:15
          zaczęłam więcej jeść przed czym sie broniłam i zaczęłam chudnąć - nieprawdopodobne. Zaczęłam dietę ale to nie dla mnie, nie daję rady trzymać sie konkretnego jadłospisu. Ale zebrałam te wszystkie diety do kupy i w każdej mniej więcej o to samo chodzi. Duże śniadanie z żytnim chlebem dużo wody mało owoców. Moje drugie śniadanie to jogurt naturalny z 2 łyżkami otrąb. Polubiłam jedzenie gotowane na parze i serki wiejskie. Na mnie podziałało w końcu znalazłam sposób na moje kilogramy. Chociaż na początku pomimo tego że spodnie stały sie luźne i ogólnie schudłam to waga tego nie wskazywała.
          • jot.em.ka Re: waga mój wróg 04.05.11, 12:30
            No właśnie czytałam, że wbrew pozorom za mało jadłaś i dziewczyny kazały ci jeść więcej.
            Też nie lubię takich ścisłych diet i konkretnych jadłospisów. Właściwie to ja wiem, jak należy się dobrze i zdrowo odżywiać, gorzej z tym, że przemiana materii mi chyba zwolniła radykalnie w dniu 31 urodzin ;|
        • empeczy podaj jakies dane 05.05.11, 16:36
          wzrost
          waga
          BF
          jaka diete stosujesz
          zapotrzebowanie kcal

          jesli chcesz naprawde zrzucic, to jakos sie to ogarnie. Mozesz tez wbic na sfd, tam na pewno znajdziesz cos dla siebie.
    • dziub_dziubasek Re: waga mój wróg 04.05.11, 11:25
      Ja póki co jestem na Dukanie- zachęcona przez moją mamę- schudla w zeszłym roku 16kg i mimo, ze właściwie wrócila do pierwotnych nawyków nie przytyła znowu. Póki co straciłam 6 kg i czuję się fantastycznie.
      • doral2 Re: waga mój wróg 04.05.11, 11:51
        jotemka, a na jakiej diecie ty jesteś??
        • jot.em.ka Re: waga mój wróg 04.05.11, 12:28
          doral2 napisała:

          > jotemka, a na jakiej diecie ty jesteś??

          Na pewno na beznadzienej, widzę już po tamtym, wspomnianym tu wątku...
          Odstawiłam słodycze, cukier, białą mąkę, makarony, biały ryż, ziemniaki i chleb - nie tykam żadnego chleba (tego ciemnego też nie). Przykladwoy jadłospis z wczoraj:
          śniadanie: mleko chude z musli
          drugie śniadanie: sałatka z ogórka, pomidora, rzodkiewki, otrąb, do tego plasterek wędliny i plasterek żóltego sera
          obiad: ryba, surówka z selera z jabłkiem
          kolacja: tuńczyk z warzywami, owoce
          Piję herbatę i kawę (kawę słodzę fruktozą ;/), wodę, ewentualnie rozcieńczony sok.

          W ten sposób jedząc w zeszłym roku schudłam ok 8 kg w jakieś 8 tyg. A teraz zero, nic, nul. Fakt, że ja mam BMI w porządku, nie jestem otyła ani nic takiego, chciałabym zrzucić ok. 3-5 kg dla lepszego samopoczucia.

          • jot.em.ka Re: waga mój wróg 04.05.11, 12:28
            Aha i ograniczyłam bardzo mięso, w stosunku do tego, co przed dietą. Wcześniej jadłam zdecydowanie za dużo mięsa, i to często wieprzowego.
            • kretynofil Jak Ci jojo po tej zabawie p-dolnie... 05.05.11, 15:47
              ...to w Japonii będzie słychać smile

              Ludzie, skąd Wy te diety bierzecie? Z poradnika tortur?!
            • senseiek A niby dlaczego ograniczylas mieso? 06.05.11, 01:16
              > Aha i ograniczyłam bardzo mięso, w stosunku do tego, co przed dietą. Wcześniej
              > jadłam zdecydowanie za dużo mięsa, i to często wieprzowego.

              A niby dlaczego ograniczylas mieso?
              Wiesz, ze indyk ma jedynie 1% tluszczu?
              Kurczak 11%
          • deela Re: waga mój wróg 04.05.11, 13:26
            i wszystko jasne
            za mało jesz, organizm się broni i jak widzi żarcie to zaczyna magazynować, wiec nie dość, że waga ci stoi to przy dłuższej diecie o takim profilu zaczniesz wręcz tyć
            • dul-cynea Re: waga mój wróg 05.05.11, 18:57
              nie da się trwale schudnąć samą dietą, moim zdaniem sport jest niezbędny. Od stycznia schudłam 9 kilo, zostało jeszcze 6. Ćwiczę codziennie.
          • doral2 Re: waga mój wróg 04.05.11, 18:39
            jot.em.ka napisała:
            >
            > Odstawiłam słodycze, cukier, białą mąkę, makarony, biały ryż, ziemniaki i chleb.."

            bardzo dobrze

            > - nie tykam żadnego chleba (tego ciemnego też nie)."

            a to niedobrze.

            Przykladowy jadłospis z wczoraj:

            > śniadanie: mleko chude z musli

            za mało, jesteś głodna. a jak musli z owocami i płatkami kukurydzianymi to za hiny nie schudniesz.
            lepiej zjedz dwie kromki chleba żytniego z chudym serem białym, może być z dżemem słodzonym fruktozą i warzywa i do tego chudy kefir. no i owoce przed śniadaniem.

            > drugie śniadanie: sałatka z ogórka, pomidora, rzodkiewki, otrąb, do tego plasterek wędliny i plasterek żóltego sera

            też za mało, nadal jesteś głodna. jeśli jednak zjesz porządne śniadanie jak wyżej, to te drugie wcale ci nie będzie potrzebne.

            > obiad: ryba, surówka z selera z jabłkiem

            bardzo dobrze.

            > kolacja: tuńczyk z warzywami, owoce

            bardzo dobrze, tylko owoce zjedz przed śniadaniem.


            > Piję herbatę i kawę (kawę słodzę fruktozą ;/), wodę, ewentualnie rozcieńczony sok.

            sok wywal w ogóle, a fruktozę dosypuj do chudego białego sera na śniadanie i do tego chleb razowy na zakwasie jak mówiłam wyżej i będzie gites smile

            rano jedz więcej, niż wieczorem.
            przy każdym posiłku masz się NAJEŚĆ.
            ostatni posiłek na co najmniej 4 godziny prze snem.
            odstępy między posiłkami 3,5 - 4 godziny.
            i schudniesz smile

            powodzenia smile
            • jot.em.ka Re: waga mój wróg 04.05.11, 19:31
              doral, jesteś boska. Szczególnie za to "jesteś głodna, jedz więcej"

              Ok, odstawiam musli, bo miało wszystko to, co napisałaś.
              • senseiek Re: waga mój wróg 06.05.11, 01:27
                > doral, jesteś boska. Szczególnie za to "jesteś głodna, jedz więcej"

                Hehe..
                Ja nie jem ani sniadania, ani kolacji, ani tym bardziej drugiego sniadania, ani podwieczorku (o tych dwoch to slyszalem jedynie w Wladcy Pierscieni?! jak hobbici szli z Aragornem)..
                Jedynie obiad, ktory nota bene, jem ok 1 h po obudzeniu. Wiec mozna nazwac sniadaniem.
                I jakims cudem nie jestem nigdy glodny.. a energi jest na dzienna porcje cwiczen ktora Ty robisz przez caly miesiac chyba (500 pompek, >100 brzuszkow, itd. itp).
                Jakbym zjadal codziennie rybe to bym umarl z glodu, raz na miesiac albo 2 sobie zamowie na odmiane, ale pozniej jestem wkurzony na siebie, i mam ochote na drugi prawdziwy obiad (tj. 300-400 gr pieczonej, smazonej, gotowanej kaczki, indyka lub kurczaka)
                • doral2 Re: waga mój wróg 06.05.11, 07:30
                  senseiek napisał:

                  > > doral, jesteś boska. Szczególnie za to "jesteś głodna, jedz więcej"
                  >
                  > Hehe..
                  > Ja nie jem ani sniadania, ani kolacji, ani tym bardziej drugiego sniadania, ani
                  > podwieczorku (o tych dwoch to slyszalem jedynie w Wladcy Pierscieni?! jak hobb
                  > ici szli z Aragornem).."

                  za dużo bajek dziecko oglądasz i mylisz rzeczywistość z fikcją.
                • jot.em.ka Re: waga mój wróg 06.05.11, 08:51
                  Rozumiem, że wstajesz rano, zjadasz obiad i lecisz na siłkę?
                  Sorry, piszesz napastliwym tonem, mimo, że oczywiście masz rację co do tego, że ruszać się należy.
                  Ale niestety, 99% z nas ma życie podporządkowane pod pracę, dzieci i inne obowiązki, i chce po prostu schudnąć i zadbać o dietę, a nie wyrobić sobie masę mięśniową. I tak, wiem, diety to głupota, rujnowanie zdrowia itd. Dlatego też nie rozmawiamy o dietach typu "same jabłka przez 5 tygodni", tylko o ewentualnych, zdrowych możliwościach.
                  W diecie doral nie ma nic szkodliwego, wręcz przeciwnie. Może też ona być stylem życia i trwać latami.
                  No i ja jednak wolę zjeść więcej niż jeden posiłek dziennie.
      • jot.em.ka Re: waga mój wróg 04.05.11, 12:29
        Próbowałam Dukana, ale ja też jestem typem, który nie może trzymać się żelaznego jadłospisu...
        • dziub_dziubasek Re: waga mój wróg 04.05.11, 12:31
          A może za późno ta kolacja? Może więcej ruchu w takim razie?
          • alajna2 Re: waga mój wróg 04.05.11, 13:27
            przebrnęlam przez wątek o odchudzaniu autorstwa to własnie cała ja:
            forum.gazeta.pl/forum/w,88104,123031800,,pomocy_odchudzanie_co_robie_zle_.html?v=2
            no i chcę pogratulowac kazdej, która schudla "na stałe" bo mnie zawsze dotyka jo-jo sad

            eza prześlesz mi tę diętę na alina.wie@interia.pl

            bo skoro się zbiorowo odchudzamy, to sie dołaczę, w grupie rażniej smile
          • jot.em.ka Re: waga mój wróg 05.05.11, 21:16
            No ruch zawsze jest mile widziany, to wiadomo... Czas wrócić do biegania...
    • deela Re: waga mój wróg 04.05.11, 13:24
      mam 31 lat, w ciągu ostatniego półtora roku schudłam 17 kg
      nie byłam i nie jestem na żadnej diecie, nie ćwiczę, mam wszystko w dupie big_grin ale dużo się ruszam
      • jot.em.ka deela 04.05.11, 13:55
        deela napisała:

        > mam 31 lat, w ciągu ostatniego półtora roku schudłam 17 kg
        > nie byłam i nie jestem na żadnej diecie, nie ćwiczę, mam wszystko w dupie big_grin al
        > e dużo się ruszam

        Deela big_grinbig_grin To jakim cudem??? CO to znaczy "dużo się ruszam ale nie ćwiczę"?? Siłą woli zjechałaś te 17 kg? big_grin
        • deela Re: deela 04.05.11, 19:10
          stres to raz, dwa że nie czuję głodu i normalnie zapominam jeść (z powodów jak wyżej) trzy że koło chałupy naprawdę się nazapierdalam, bo robię wszystko sama, 24/7 z dwójką dzieci też swoje robi
          • jot.em.ka Re: deela 04.05.11, 19:27
            Deela, to pozwolisz, że ja jednak zastosuję się do rad doral big_grin
            • deela Re: deela 04.05.11, 20:58
              pozwalam, ja tylko mowie ze 31 lat to nie metaboliczny wyrok big_grin
              • jot.em.ka Re: deela 05.05.11, 21:15
                Ok, jesteś moją nadzieją!
    • hrabina_murzyna Re: waga mój wróg 04.05.11, 15:25
      Jedz częściej a mniej, wtedy organizm nie zacznie magazynować, a zacznie spalać. No i czasami pozwól sobie na kawałek ciasta, lody czy odrobinę tłuszczu. Do tego ruszaj się. Ja schudłam takim sposobem bardzo ładnie. Faktycznie po 30-tce już nie ten metabolizm.
      • tedesca1 Re: waga mój wróg 04.05.11, 16:07
        Jeśli mogę, chętnie podłączę się pod wątek.

        A dziewczyny jest tu któraś na Dukanie?
        Co prawda bardzo nie chciałam stosować tej diety ale chyba nie mam wyjścia smile
        • dziub_dziubasek Re: waga mój wróg 04.05.11, 16:29
          ja jestem.
          • tedesca1 Re: waga mój wróg 04.05.11, 16:43
            a możesz mi powiedzieć czy stosujesz diete bardzo restrykcyjnie czy na tyle na ile to możliwe?
            obawiam się, że przy takim jak teraz trybie życia będzie mi trochę trudno tak na 100% przestrzegać zasad ;/
            • dziub_dziubasek Re: waga mój wróg 04.05.11, 16:55
              Staram się bardzo restrykcyjnie. Faza uderzeniowa- 5 dni- stosowałam się bardzo ściśle do reguł- schudłam 3kg, potem przyjęłam system 1 na 1- czyli co drugi dzień warzywa w dowolnej ilości i postaci, schudłam kolejne 3kg przez 10 dni. No i trwam nadal. Zero cukru, ograniczone tłuszcze. Czuję się świetnie, mam mnóstwo energii, chociaż nie powiem, do słodyczy ciągnie...
              Tylko trzeba dużo pić.
              Zaletą dla mnie jest to, ze nie ograniczasz jedzenia i nie łazisz głodna.
    • jot.em.ka doral!! Pytanie o Montignaca 04.05.11, 19:59
      Doral, ty się opierasz na diecie Montignaca i na niełączeniu, prawda?
      W necie znalazłam taki indeks glikemiczny:
      dietamm.com/indeks-glikemiczny
      To możliwe, że np wołowina ma zero? ;| I majonez??
      • doral2 Re: doral!! Pytanie o Montignaca 04.05.11, 20:08
        jak wołowina gotowana albo grillowana bez tłuszczu, albo pieczona, to jedz na zdrowie smile

        majonez - sprawdzaj skład, nie może w nim być cukru, a to rzadko który majonez można trafić bez cukru. już lepiej samemu zrobić. tylko że się człeku nie chce big_grin

        jajka z majonezem można, ale bez chleba czy makaronu czy ziemniaków. za to dużo warzyw do tego.

        wino czerwone wytrawne też można ... i czekoladę, ale gorzką i minimum 70% kakao..
        • jot.em.ka Re: doral!! Pytanie o Montignaca 04.05.11, 20:12
          No widzę, widzę, czytam tę stronę i zaczynam ogarniać te zasady.
          Nic dziwnego, że nie chudnę, skoro jem owocowe jogurty np. I ukochane banany crying
          • olinka20 Re: doral!! Pytanie o Montignaca 04.05.11, 20:25
            Bez cukru jest chyba majonez kielecki, ale nie dam sobie reki uciacwink
            A z owoców duzo cukru oprocz bananów maja winogrona.
            Tez trzeba na nie uwazac.
          • tedesca1 Re: doral!! Pytanie o Montignaca 04.05.11, 20:29
            Na forum montigniacowym, które kiedyś czytałam, dziewczyny dopuszczały jogobellę light i ja taką stosowałam, natomiast no najlepszy jednak jogurt naturalny.
            • doral2 Re: doral!! Pytanie o Montignaca 04.05.11, 20:37
              ja tam wolę kefir.
              jogurt dla mnie ma jakiś taki smak nijaki taki siaki, a kefir jest kwaskowaty, co mi bardzo pasuje.

              tak, podobno kielecki jest bez cukru.
              ale ja rzadko jem majonez, więc nawet jak mi sie przytrafi, to pal licho, raz na jakiś czas to sobie pozwalam na odstępstwa.

              oooo, i makaron też można smile
              chyba jutro sobie ugotuję, bo już dawno nie jadłam.
              do tego tuńczyk w sosie własnym i warzywa, mniam, mniam smile
              • jot.em.ka Re: doral!! Pytanie o Montignaca 04.05.11, 22:06
                Kielecki majonez ma musztardę, a ona ma cukier, sprawdziłam właśnie na etykietce ;|
    • katgraf Re: waga mój wróg 05.05.11, 15:01
      No cóż chudnięcie w dużym tempie jest szkodliwe. Spadek masy może być spowolniony różnymi uwarunkowaniami. Np. tarczyca. Ja chudłem w tempie 0,5 kg na tydzień i też wydawało się że nie chudnę. Zgubiłem w ten sposób 6kg. Niestety trzeba w zależności od przemiany materii i ogólnego stanu zdrowia stosowac dietę 1500 lub nawet 1000 kcal.
      Wytrwałość nagrodzona będzie zgrabną sylwetką, która nie tak łatwo utrzymać.
    • siodmykrasnoludek Re: waga mój wróg 05.05.11, 15:15
      nie martw sie, może po prostu ta dieta konkretna nie działa u Ciebie. ja tak miałam ze słynnym Dukanem - podchodziłam do niego chyba ze 3 razy w odstępach okołodwumiesięcznych w zależności od wytrwania w fazach (raz było to prawie 4 tygodnie, raz tydzień, raz inny dwa) ale kiedy nie widziałam dobrych efektów odpuszczałam. nie zrzucałam więcej niż kilogram - nawet kiedy byłam te 4 tygodnie na diecie. zirytowałam się, bo widziałam, że mimo tej diety i wszystkich problemów z nia związanych waga mi nie leci w dół poza wodą.
      zmieniłam dietę i to na taką, która jest o wiele lepiej tolerowana przez organizm, i jest w pełni wartościowa - ma mnóstwo warzyw i mięsko też mogę. co zabawne - mogę też jeść i ryż i makaron, a także owoce - coś, czego mi brakowało w dukanie.
      i co najważniejsze -zrzuciłam już 4 kg. a że nie jest to dieta restrykcyjna, to sama świadomość, że tak naprawdę nie JESTEM NA DIECIE działa cuda smile
      pomyśl może nad zmianą diety, może w tym jest pies pogrzebany?
      pozdrawiam i trzymam kciuki
      • yeenna Re: waga mój wróg 05.05.11, 16:04
        witajcie, ja chyba tez robie błędy jak tak was czytam...
        a moje menu to:
        sniadanie - chlebek dukana (kiedys upiekłam i posmakował mi bardzo więc nie jem już chleba noralnego) z twarogiem, szynką / pomidorem
        2 sniadanie- jogurt naturalny z bananem i otrębami
        obiad - mięso plus warzywa ( na ciepło)
        kolacja - tu problem, staram się aby to był serek wiejski z warzywami ale czasem cos skubne innego no kabanosy drbiowe itp( jedyny punkt dnai w którym mam podtkniecia)
        przy takim menu waga stoi i lipa!
        dziwne jest ze jak sie pilnuje to waga stoi a jak mi sie zdarza takie weekendowe wyjazdy z grillem i alkoholem to wracam z niższą wagą , tego nei pojmujeuncertain
        • dziub_dziubasek Re: waga mój wróg 05.05.11, 16:06
          Bo może poza jedzeniem i piciem spędzasz te weekendy jakoś szczególnie intensywnie wink
          • yeenna Re: waga mój wróg 05.05.11, 16:15
            no właśnie, zero ruchu , żadnego smile
            nie pojmuje tego ale nie ważne wolałbym żeby waga poszła jednak w dół ehhhh
            • dziub_dziubasek Re: waga mój wróg 05.05.11, 16:19
              To zazdroszczę. Ja po kazdym griliku czy świętach mam od razu parę kg więcej. Za to mam w pracy kolezankę, ktora wcina góry żarcia i jest bardzo szczupła. Z tego co wiem nie ćwiczy jakoś szczególnie, więc chyba taka przemiana materii.
            • yeenna Re: waga mój wróg 05.05.11, 16:20
              to według was jak zmienić menu???
              więcej na sniadanie? odpuścic banana?
              bo ja juz nei wiem co mam robić uncertain
              • jot.em.ka Re: waga mój wróg 05.05.11, 16:47
                yeenna napisała:

                > to według was jak zmienić menu???
                > więcej na sniadanie? odpuścic banana?
                > bo ja juz nei wiem co mam robić uncertain

                big_grinbig_grin
                Banan to cichy zabójca, ma wysoki indeks glikemiczny.

                Ja też poczułam się bezradna, na dany moment zjadłam śniadanie z chlebem żytnim wg sugestii doral, na obiad ryba ze szpinakiem, na kolację jeszcze-nie-wiem-co.
                A wczoraj postanowiłam, że chyba się pokocham taką, jaka jestem big_grin
                • olinka20 Re: waga mój wróg 05.05.11, 16:50
                  Powinnas zjadac 5 posiłkow dziennie, wg wszelkich zasad bo inaczej organizm bdzie sobie magazynował tłuszczyk "na zaś".
                  • dziub_dziubasek Re: waga mój wróg 05.05.11, 16:57
                    Dokładnie - 5 posiłków. Mnie dopiero jakiś czas temu olśniło czemu tyję zyjąc tylko na kawie i obiedzie o 17.
                    • jot.em.ka Re: waga mój wróg 05.05.11, 18:29
                      Wy mówicie 5, doral mówi 3-4. I bądź tu mundry, człowieku.
                      big_grin
                      • doral2 Re: waga mój wróg 05.05.11, 18:46
                        jot.em.ka napisała:

                        > Wy mówicie 5, doral mówi 3-4. I bądź tu mundry, człowieku...'

                        zależy na jakiej diecie jesteś.

                        na tej mojej to 3 posiłki i ewentualnie podwieczorek (owoc jakiś lub garść migdałów) jeżeli masz długi dzień.

                        ja jem śniadanie o 7, 3 deski z serem, pomidor, ogórek, szczypiorek, rzeżucha, butelka kefiru.
                        po godzinie kawa z chudym mlekiem. albo nawet dwie smile

                        w południe obiad - jakieś mięso, ryba, warzywa.
                        po godzinie herbata. jak nie zapomnę, to wypijam drugą.

                        kolacja, o ile można o godzinie 16 jeść kolację wink, no to tu makaron, albo ryba, albo jakieś chude mięso, a czasami nie jem, bo jestem obżarta z poprzednich posiłków.

                        no i płyny....i przy każdym posiłku masz się NAJEŚĆ!!! nie nażreć, ale najeść, nie możesz chodzić głodna.
                        jak już mówiłam, wytrwaj tydzień, a zobaczysz.
        • doral2 Re: waga mój wróg 05.05.11, 18:40
          yeenna napisała:

          > witajcie, ja chyba tez robie błędy jak tak was czytam...
          > a moje menu to:
          > sniadanie - chlebek dukana (kiedys upiekłam i posmakował mi bardzo więc nie jem
          > już chleba noralnego) z twarogiem, szynką / pomidorem.."

          jak chleb, to bez szynki, twaróg chudy, max 1,5% tłuszczu, warzywa i chudy kefir albo jogurt, a przed śniadaniem owoc.

          > 2 sniadanie- jogurt naturalny z bananem i otrębami.."

          drugie śniadanie zjedz na pierwsze śniadanie. BEZ banana.

          > obiad - mięso plus warzywa ( na ciepło).."

          byle bez tłuszczu, gotowane, grillowane, pieczone.

          > kolacja - tu problem, staram się aby to był serek wiejski z warzywami ale czasem cos skubne innego no kabanosy drbiowe itp( jedyny punkt dnai w którym mam potkniecia).."

          nabiał do południa, a na kolację to sobie zjedz makaronu durum z sosem pomidorowym, BEZ SERA!!!, albo makaronu z tuńczykiem w sosie własnym, albo wędzoną rybkę i dużo warzyw.
          kabanosy drobiowe w sumie tez mogą być, z warzywami.

          no i 1,5 litra wody dla ochłody.

          wytrwaj przy tym menu tydzień, a zobaczysz efekty.
          właściwie to po trzech dniach już zobaczysz smile
    • senseiek ile dziennie robisz pompek?? 05.05.11, 19:55
      ile dziennie robisz pompek??
      ile robisz brzuszkow?
      ile robisz przysiadow?
      ile cwiczen z hantlami?
      wiesz wogole co to sa hantle? widzialas je na oczy? wink
      ile kilometrow dziennie biegasz?
      ile kilometrow dziennie jezdzisz na rowerze/rowerku stacjonarnym?
      • jot.em.ka Re: ile dziennie robisz pompek?? 05.05.11, 20:09
        big_grinbig_grinbig_grin
        • doral2 Re: ile dziennie robisz pompek?? 05.05.11, 20:40
          to samo chciałam powiedzieć big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • senseiek Podeslijcie swoje fotki, to i ja sie posmieje.. ;) 05.05.11, 22:18
            > to samo chciałam powiedzieć big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

            Podeslijcie swoje fotki, to i ja sie posmieje.. wink

            Obejrzyjcie sobie "The Biggest Loser" na TLC (132 program N-ki), o 20:00 od pon-pt..

            www.celebritydietdoctor.com/wp-content/uploads/2009/05/helen-wins-biggest-loser-2009.png
            Komorki tluszczowe sa jak balonik- jesz wiecej anizeli spalasz- napelniaja sie. Spalasz wiecej anizeli dostarczasz- oprozniaja sie. Ale trzeba SPALAC. I zastepowac tkanke tluszczowa przez miesnie. Im wiecej trenujesz tym miesnie sa silniejsze, i tym wiecej mozesz trenowac, i masz wiecej sily. Dlatego tez ludzie ktorzy ciagle leza w lozku np. w szpitalu, maja pozniej trudnosci z poruszaniem, z wykonywaniem najprostszych czynnosci, i musza przechodzic rehabilitacje ktora odrodzi ich tkanke miesniowa, ktora nieuzywana zanikla.
            • doral2 Re: Podeslijcie swoje fotki, to i ja sie posmieje 06.05.11, 07:28
              senseiek napisał:

              > > to samo chciałam powiedzieć big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              >
              > Podeslijcie swoje fotki, to i ja sie posmieje.. wink


              wątpię, noszę rozmiar 38 tongue_out
              a jedno z moich zjęć jest w sygnaturce
              • senseiek Re: Podeslijcie swoje fotki, to i ja sie posmieje 06.05.11, 14:51
                > wątpię, noszę rozmiar 38 tongue_out
                > a jedno z moich zjęć jest w sygnaturce

                O kurcze, a ja myslalem, ze to zdjecie potwora z loch ness.. wink
      • yeenna Re: ile dziennie robisz pompek?? 05.05.11, 21:44
        3 razy w tygodniu biegam na dworze, i 2 razy w tyg jestem na siłowni ( bieżnia, plus ćwiczenia na różne partie ciała nie tylko brzuszki)...
        biorąc pod uwage natarczywość pytania rozumiem że to za mało, niestety tez długo pracuje
        • senseiek Re: ile dziennie robisz pompek?? 05.05.11, 22:27
          > 3 razy w tygodniu biegam na dworze, i 2 razy w tyg jestem na siłowni ( bieżnia
          > , plus ćwiczenia na różne partie ciała nie tylko brzuszki)...
          > biorąc pod uwage natarczywość pytania rozumiem że to za mało, niestety tez dłu
          > go pracuje

          Alez skad. Przeciez to nie bylo do Ciebie..
          Bardzo dobrze, ze cos robisz ze swoim cialem, zeby dobrze wygladalo. A to czy za malo, czy nie, zalezy od tego jak wygladasz i ile masz nadwagi tluszczowej.
          Ja np. mam BMI 25.1, ale w zyciu bym nie dal rady schudnac wiecej niz 1 kg, bo to wszystko jest tkanka miesniowa..

          Dieta, szczegolnie bez cwiczen, to najbardziej glupi i prostacki sposob na odchudzanie, pojscie na latwizne, ktora na dokladke odbija sie na humorze i na zdrowiu.
          Ludzie ktorzy ida na przerozne diety odchudzajace, nie maja zamiaru jej stosowac do konca zycia - mowia sobie, bede na diecie, schudne troche, i pozniej wroce do starego menu. Ale tak sie nie da! Przeciez to stare nawyki zywieniowe wlasnie wpuscily Was w to cale szambo!
          I powrot do normalnego jedzenia po skonczonej diecie, bez aktywnosci i spalania energi aktywnie, nieuchronnie konczy sie efektem jo-jo, bo komorki tluszczowe znow napelniaja sie jak baloniki.
          • dessylyn Re: ile dziennie robisz pompek?? 06.05.11, 00:21
            Pochwal się jeszcze jaki masz bf.
            • asze34 Re: ile dziennie robisz pompek?? 06.05.11, 01:21
              A ja Dukana nie polecam. fajnie się chudnie, nie powiem, ale ja na tej diecie starciłam połowę włosów - stosowałam 2 miechy. No ale każdy organizm reaguje inaczej.
              • neith87 Re: ile dziennie robisz pompek?? 06.05.11, 08:58
                Po dwóch miesiącach na Dukanie straciłaś połowę włosów?! To jak Ty tę dietę stosowałaś? Pewnie tak, jak większość osób twierdzących, że Dukan to samo zło, czyli same serki wiejskie i gotowany kurczak uncertain
                Trochę więcej tłustych ryb (tak! tłustych! tłuszcz z ryb jest dobry, zdrowy) i nic by się włosom nie działo. Ja od 15.11 zrzuciłam w sumie 18kg (przy czym przez cały luty diety się nie trzymałam ze względu na wycięcie wyrostka i przykazania dietetyczne od lekarza, a i teraz też nie do końca się trzymam diety, bo trochę zbyt dużo na głowie mam i nie mam kiedy gotować), wymiary po ponad 10cm w dół (oprócz ud, oczywiście big_grin), samopoczucie fantastyczne, włosy w normie.

                I nie znam nikogo, kto dobrze stosując tę dietę (czyli w sposób urozmaicony i zakładający spożywanie dużej ilości ryb) zacząłby gubić włosy.
                • nescio Re: ile dziennie robisz pompek?? 06.05.11, 10:29
                  To proszę bardzo będę druga. Trzy miesiące dukana - od września zeszłego roku, jadłam ryby, czasami odrobinę oliwy + suplementy diety. Włosy posypały mi się dramatycznie i do tej pory jest źle. To, że niektórzy nie odczuwają żadnych skutków ubocznych diety nie oznacza, że ich nie ma smile
                  • neith87 Re: ile dziennie robisz pompek?? 06.05.11, 10:48
                    A to przepraszam - być może po prostu organizm się tak buntował, bo to nieodpowiednia dla Ciebie dieta. Faktycznie być tak może smile
                    Ale dziwi mnie to, bo naprawdę znam wiele osób, które są na tej diecie od dłuższego czasu i kompletnie zero problemów z włosami - może faktycznie kwestia niedostosowania organizmu do takiej zmiany dostarczanych wartości odżywczych, a może coś innego...
    • mamakarolla Re: waga mój wróg 06.05.11, 08:24
      temat trafił na główną więc można spodziewać się wielu "cennych" rad.
      • jot.em.ka Re: waga mój wróg 06.05.11, 08:52
        mamakarolla napisała:

        > temat trafił na główną więc można spodziewać się wielu "cennych" rad.
        DO dupyuncertain Miałam nadzieję, że z tego forum nie trafiają sad((
        • neith87 Re: waga mój wróg 06.05.11, 09:03
          jot.em.ko, ale nie martw się za bardzo - przejrzałam odpowiedzi, które dotychczas się pojawiły i widzę, że sporo dobrych rad dostałaś, więc nie ma się co przejmować potencjalnym nalotem trolli smile

          BTW Ja tylko obronię cichutko Dukana, bo wspominałaś o "żelaznym jadłospisie" - nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale wydaje mi się, że posiadasz dość powszechną opinię pt. "bo na Dukanie to mało urozmaiceń i ciągle to samo...". Jeśli tak, to tylko Ci podpowiem, że w internecie można znaleźć mnóstwo ciekawych bazowych przepisów, na podstawie których można tak eksperymentować i robić takie dania, że nie-dietujących zazdrość ściska big_grin
          Jeśli zaś chodziło Ci o mocne ograniczenie listy produktów, które możesz jeść... to tak naprawdę jest ich więcej, niż by się mogło wydawać i (jak wyżej wspomniałam) można z nich robić mnóstwo różnych pysznych rzeczy smile
          • jot.em.ka Re: waga mój wróg 06.05.11, 09:11
            Znam dobrze dukana, raczej miałam na myśli to, że ta dieta (jak każda inna) wymaga po prostu planowania, gotowania "pod" pewne założenia, a to jest w pewnym stopniu problematyczne, przynajmniej takie mi się wydaje.
            Tak, rady dziewczyn są bardzo cenne, teraz trzeba je zebrać do kupy i iść pobiegać wink
            • neith87 Re: waga mój wróg 06.05.11, 10:19
              No tak, zdecydowanie łatwiej jest gotować, jeśli się nie ma jakichś reguł szepczących Ci do ucha, że "tego nie! a tego więcej!", ale (jak sama stwierdziłaś) każda dieta ma takie reguły smile No może oprócz MŻ, aczkolwiek ta jest wyjątkowo mało skuteczna big_grin
              Co do planowania gotowania, to też w sumie zależy od osoby - ja raczej wolę planować, co ugotuję na drugi dzień, czy za dwa dni, czego będę potrzebować do gotowania, ile tego wyjdzie, na jak długo itp, więc po prostu ograniczenie dozwolonych potraw jakoś mnie nie rusza smile Jak nie mam pomysłu na ciekawy obiad, to zawsze jest jakaś wędzona ryba, smażony bez tłuszczu/pieczony/gotowany na parze drób albo surimi - tylko niestety ostatnio czasami nawet na takie rzeczy nie mam czasu...

              A z podsumowania porad zapomniałaś o codziennych pompkach, brzuszkach i wyciskaniu sztangi oraz niejedzeniu niczego poza obiadem ;p
          • dziub_dziubasek Re: waga mój wróg 06.05.11, 09:14
            O dokładnie. ja się własnie z rybami przeprosiłam na Dukanie. I nie czuję by jadłospis był jakiś monotonny. A co najważniejsze czuję się świetnie, nie ograniczam się, nie chodzę głodna i chudnę. Wszystkie ciuchy na mnie wiszą, pożegnałam już 6 zbędnych kg.
            • tedesca1 Re: waga mój wróg 06.05.11, 10:37
              Dobra no to ja próbuję od wczoraj i rzeczywiście tak się zastanawiam co przez te 10 dni mam jeść, zjadłam serki wiejskie, ryba na obiad plus 2 kawy w ciągu dnia no i wieczorem zrobiłam się głodna. Wizja takiego jedzenia przez 10 dni wyzwoliła we mnie chęć powrotu do diety montigniaca smile Mam w planie zrobić te babeczki dukanowe ale co dalej? Nie mam czasu naprawdę na wymyślne przepisy, pomijam już fakt, że chyba na te serki wiejskie stracę majątek big_grin
              • dziub_dziubasek Re: waga mój wróg 06.05.11, 11:12
                10 dni? to straaasznie długo chcesz być na tej 1 fazie....
                Ja jadłam- grillowane i wędzone ryby, jogurty z otrębami, jajecznicę z cebulką lub szczypiorkiem, serki wiejskie, pieczoną pierś z kurczaka z sosem musztardowym itd. Na pierwszej fazie byłam 5 dni, 10 to strasznie długo... Po tej fazie włączasz warzywa, więc możliwości komponowania posiłków masz niemal nieograniczone.
              • neith87 Re: waga mój wróg 06.05.11, 11:26
                Surimi mrożone, 250g, w Realu, Carrefourze - koszt około 3,5zł.
                Wystarczy rozmrozić, odpakować, smażyć na rozgrzanym teflonie i delikatnie posolić - pyszna przekąska i wcale nie taka droga smile
                Na śniadanie polecam (ale nie codziennie!) placuszki otrębowe (3 łyżki otrębów - 2x owsiane, 1x pszenne + jajko + łyżka serka homo light lub wiejskiego light + przyprawy wg uznania - całość do sandwichera albo na teflon) i do tego sałatkę z tuńczyka w wodzie, serka wiejskiego, odrobiny cebuli i ogórka kiszonego (odrobiny, bo ma być jako przyprawa!).
                Kolejna fajna przekąska to łosoś wędzony, w plastrach (też można niedrogo kupić, a wcale dużo się tego nie je), pociachać na prostokąty mniej-więcej 3x8cm (albo więcej/mniej), nałożyć trochę serka homo z przyprawami, posypać odrobiną szczypiorku i zawinąć smile
                Ponadto są wędzone rybki (ja na przykład uwielbiam, ale wiem, że nie każdy musi smile), jajka we wszelkich postaciach, kurczak smażony, pieczony (np. najpierw "marynowany" w serku homo light z przyprawami, a później obtoczony w otrębach i tak upieczony), gotowany na parze, tak samo indyk...

                Mój pierwszy dukanowy obiad to były jajka po szkocku - proste, smaczne i niedrogie smile
                • tedesca1 Re: waga mój wróg 06.05.11, 20:00
                  Dzięki za podpowiedzi. Problem w tych jajkach smile bo nie lubię. A możesz mi jeszcze powiedzieć gdzie kupię serki homo light? Nie widziałam jeszcze w sklepie.
        • doral2 Re: waga mój wróg 06.05.11, 10:40
          jot.em.ka napisała:

          > mamakarolla napisała:
          >
          > > temat trafił na główną więc można spodziewać się wielu "cennych" rad.
          > DO dupyuncertain Miałam nadzieję, że z tego forum nie trafiają sad((.."

          na wstępie do forum wisi prośba do administracji, by nie wieszała naszych watków na głównej.
          oprócz tego napisałam maila do adminów w tej kwestii.
          jak widać, mają to w dupie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka