Dodaj do ulubionych

obłęd jakiś..

30.05.11, 10:49
Znowu nie mam wody.. Znowu powiesili o 7 rano kartkę z informacją że od 8 nie będzie wody. Bujajcie się mieszkańcy 11-piętrowego 2-klatkowego bloku i nałapcie wszyscy przez godzinę wody do zmywania i spuszczania w kibelku.. Dziś byłam wyjątkowo zaspana i nie umyłam butelek po mleku natychmiast jak mała zjadła w nocy. Zmywałam w zimnej mineralnej z baniaków.. Mieszkam w jakimś pieprzonym zagłębiu zakręcanej non stop wody.. Grrrrrrrrrr. Aha, obiad jeszcze muszę ugotować..
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 11:02
      a co oni ci tak często tą wodę wyłączają? jakieś awarie non-stop, czy co? Tłumaczą się jakoś czy mają wywalone na wszystko?
      • dezetta Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 11:13
        Z powodu remontu/napraw/awarii..
        • asiaiwona_1 Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 11:15
          dezetta napisała:

          > Z powodu remontu/napraw/awarii..

          To chyba ci co naprawiają to jacyś partacze. Albo każą im naprawiać najtańszym kosztem i może dlatego naprawa nie jest na długo... Pozostaje współczuć...
          • dezetta Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 11:21
            Przy okazji wymiany chodnika wymienili część rur, pewnie teraz robią wykopki w innym miejscu i znowu wymieniają kawałek instalacji. Wcześniej wodę zakręcili jak była przebudowa skrzyżowania Kleszczowej i Al. Jerozolimskich, tamtędy idzie wodociąg a pod budowę zryli wszystko. Brak wody da się spokojnie przetrwać nawet przez kilka dni. Jest jeden warunek - wcześniejsza informacja. Mam wiadra, miski, baniaki i butelki, wodę do kąpieli czy zmywania można podgrzać. Jak nie ma informacji i szansy nabrania wody to i grzać nie ma czego..
    • deela Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 11:08
      y, gary moga poczekac, a wode mozna podgrzac - mineralna tez- gazu ci chyba nie odcieli? (pradu?)
      • asiaiwona_1 Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 11:14
        pewnie, że można podgrzać. Można i przez miesiąc co wieczór grzać wodę by dziecko umyć. Ale przyznasz chyba, że to dość upierdliwe jeśli z taką częstotliwością jak u dez ma to miejsce.
        • deela Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 11:54
          wyobraz sobie ze przez pierwsze 17 lat zycia mieszkalam w domu gdzie nie bylo cieplej wody... ani lazienki
          i jakos mysl o codziennym grzaniu wody do mycia mnie w ogole nie chce przerazic
          • dezetta Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 12:04
            Deela ale temperatura wody nie jest tutaj żadnym problemem. Ja spokojnie zmywam i myję się w zimnej, czy w wannie czy w misce jest mi obojętne, nagrzanie to też żaden kłopot. Chodzi o to że ją wyłączają a informacja jest godzinę przed albo wcale. W moim bloku większość mieszkańców to ludzie którzy nie zrywają się rano (emeryci, pracownicy nocnych zmian, matki z małymi dziećmi) więc często nie mają szansy zobaczyć informacji o braku wody. Jak informują dzień wcześniej to nabieram we wszystkie możliwe naczynia i jest ok. Zwykle staram się mieć ok 20 litrów zapasu ale to nie załatwia wszystkiego, więcej nie jestem w stanie przechować a nawet gdybym mogła to po pewnym czasie ta woda nadaje się wyłącznie do klozetu.. Jeszcze raz powtarzam: CHODZI O NIEODPOWIEDNIĄ INFORMACJĘ O BRAKU WODY a nie o jej brak czy temperaturę.
            • deela Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 12:20
              emeryci zrywaja się o swicie big_grin wierz mi big_grin
              • dezetta Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 13:06
                Nom, a zaraz potem gromadnie lecą do gablotki na parter i sprawdzają czy nie ma ogłoszenia o awarii wodociągowej smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
                • mme_marsupilami Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 14:04
                  Zrywaja sie nawet przed 6, zeby zajac kolejke w przychodni big_grin big_grin big_grin
                  W temacie: skandal poprostu. Zaopatrz sie w wieksza ilosc mineralnej, przynajmniej bedzie na czym awaryjnie ugotowac wink
      • dezetta Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 11:16
        Nie było czasu na grzanie, potrzebowałam butelek natychmiast. Podobno o 14.00 włączą wodę, wtedy pozmywam resztę i naleję do baniaków na kolejną awarię. To wszystko nie zmienia faktu że w tej części osiedla w której mieszkam woda jest odcinana bardzo często.
    • mona_mayfair Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 11:42
      U mnie też nie ma od samego rana... A ja śmierdze sobie, pranie śmierdzi sobie takoż... nic to, dzis mogę śmierdziectongue_out
      • dezetta Re: obłęd jakiś.. 30.05.11, 12:10
        Ja też mogę śmierdzieć (kąpałam się wieczorem więc jeszcze nie leci ode mnie żółto zielony dymek tongue_out), pranie zrobię później, gary wstawię do miski i schowam z pola widzenia. Wody potrzebuję tylko na jedzenie dla młodej ale na tyle jestem jeszcze zabezpieczona smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka