dzisiaj rano mój listonosz ,,Pat'',walił w drzwi jak oszalały(to taki nasz znak-sygnał,jak ma paczke dla mnie ma pukac tak długo aż mnie obudzi)ja biegiem do okna,usłyszałam ,,morniiiiiin parsel forju'',zostawił mi na wycieraczce(tutaj nic nikomu nie kradnie)lece na dół,otwieram paczke i...
nigdy nie byłam bardziej mile zaskoczona

czapki ,które dla mnie zrobiłas a w zasadzie dla mojego Brylanta sa przepiękne

spodziewałam sie ,ze będą cienkie,ścieg rzadszy a wszystko przez te twoje zdjecia no blogu ,które nie pokazują ,ze czapki są zrobione solidnie,ścieg gęściutki,wszystko cacy

przymierzyłam mu (niestety zdjecia nie zdazyłam zrobic bo młody nie głupi i wie ,ze to jeszcze nie czas na czapke he he)grovera matko jak cudnie a w króliku no kurde aniołeczek heh ehe.jak mnie kto bedzie pytał bede podawała twoja stronke z blogiem

dziekuje ci raz jeszcze za czapki i za spełnienie moich oczekiwań.

start 2.01.2011