28.10.11, 19:23
czy 64 grosze to powód do użycia TEGO słowa? i w ogóle robienia TAKIEJ zadymy?

ludzie są porąbani uncertain
Obserwuj wątek
    • buzka25 Re: dymanie 28.10.11, 19:33
      do uzycia tego slowa to 64gr to o wiele za malo, ale do robienia zadymy ogolnie to raczej tak, ilu dany kurier ma klinetow, ilu nieodda reszty,? gorsz do grosza a bedzie kokosza, jak sie to mowi, ja zawsze czekam az mi odda reszte, i nie ma ze nie ma, nawet jesli to sa np 2 grosze. jak mi w sklepie braknie to mi niesprzedadza towaru,
      • schiraz Re: dymanie 28.10.11, 19:56
        Ja się wypowiadałam w tamtym wątku i tutaj też mogę. Abstrahując od tego ile te 64 grosze znaczą dla kogoś to większość firm kurierskich ma w swoich regulaminach zapis, że kurier nie wydaje reszty. Przyjmuje pieniądze, ale nie ma obowiązku posiadania drobnych (może, ale nie musi). Kupując coś przez internet i godząc się na daną formę wysyłki akceptujemy regulamin takiej firmy (ja na przykład czytam takie regulaminy, ale jak widać większość nie). Jeżeli nie mam odliczonych pieniędzy to macham ręką na te parę groszy bo to MOJA WINA, że ich nie mam. Kurier nie jest instytucją finansową, która MUSI posiadać drobne. Regulamin mówi jasno: nie musi tak jak klient nie musi korzystać z tej formy wysyłki. Oczywiście czymś innym jest pobranie większej ilości pieniędzy i odwrócenie się na pięcie i odejście. Kurier powinien w takiej sytuacji powiedzieć, że nie ma czym wydać reszty i jeśli klient nie ma odliczonych pieniędzy należy zabrać paczkę z powrotem. Tyle.
        • doral2 Re: dymanie 28.10.11, 20:19
          mnie jeszcze zastanowił fakt robienia zadymy, że paczka jest wcześniej niż pańcia się spodziewała.
          kurier dostaje paczkę do dostarczenia i nie jest jego sprawą ustalanie czy to dzień czy dwa za wcześnie.
          wykonuje swoja pracę i tyle.
          ja pierdzielę, jak za późno to źle, jak za wcześnie, to też nie dobrze.
          ludziom nie dogodzi uncertain
          zamiast się cieszyć, że przesyłka wcześniej dotarła niż było umówione, to się awanturują o gówniane 64 grosze i to u kuriera, co bogu ducha winien.
          żeby to 6,40 zeta albo 64 zeta to rozumiem wrzask, ale o gówniane 64 grosze to mnie by było wstyd.
          już nie mówiąc o użytym ku temu słowu.
          wyjątkowo paskudnym.
          nie to że nie przeklinam czy jakaś świętoszka jestem, ale to słowo wyjątkowo nie należy do moich "ulubionych".
          i nie używam go, a już na pewno nie w kwestii 64 GROSZY. zasranych.
          • jolunia01 Re: dymanie 01.11.11, 13:00
            doral2 napisała:

            > mnie jeszcze zastanowił fakt robienia zadymy, że paczka jest wcześniej niż pańc
            > ia się spodziewała.
            No, chyba przesadzasz. Odebrałam to jako prostą informację: "paczka miała być w listopadzie"
            > kurier dostaje paczkę do dostarczenia i nie jest jego sprawą ustalanie czy to d
            > zień czy dwa za wcześnie.

            Prawda. Niemniej autorce nie chodziło o termin.

            > zamiast się cieszyć, że przesyłka wcześniej dotarła niż było umówione, to się a
            > wanturują o gówniane 64 grosze i to u kuriera, co bogu ducha winien.

            Autorki mogło nie być w domu, mogła nie mieć pieniędzy, mogła w tym czasie seks uprawiać... Nie spodziewała się paczki (a więc i kuriera) w tym terminie. A 64 grosze, może i gówniane, to równowartość mniej więcej 2 bułek, więc warto o nie zadbać.

            > żeby to 6,40 zeta albo 64 zeta to rozumiem wrzask, ale o gówniane 64 grosze to
            > mnie by było wstyd.

            Jw. Autorka nie wrzeszczy tylko chce wiedzieć, dlaczego musi dopłacac do juz opłaconej usługi.


            > już nie mówiąc o użytym ku temu słowu. wyjątkowo paskudnym.
            A chamskie niewydanie reszty to piekne jest?

            > nie to że nie przeklinam czy jakaś świętoszka jestem, ale to słowo wyjątkowo ni
            > e należy do moich "ulubionych".
            > i nie używam go, a już na pewno nie w kwestii 64 GROSZY. zasranych.

            A co, uważasz, że bardziej nowocześnie byłoby napisać "kurier zay.e.bał 64 grosze" Niezależnie od tego, czy myte, czy też nie. I, proszę, przeczytaj co napisała hela6 - "weźmie chętnie o wydaniu reszty nie wspomina. Tak jakoś naturalnie mu to przyszło." Tez bym sie upomniała. Dla zasady. Niechby choc wspomniał, że nie ma wydać, ale jakoś - jak wynika z opisu sytuacji - nie zrobił tego.
            • doral2 Re: dymanie 01.11.11, 17:01
              dzięki za rozłożenie mojej wypowiedzi na czynniki pierwsze.
              kurier ma dostarczyć paczkę, którą mu wydano na magazynie.
              na tym polega jego praca, kropka.
              odbiorca ma mieć odliczoną kwotę. kropka.
              uważam za wieśniactwo awanturowanie się o 64 grosze. kropka.
              a za jeszcze gorsze wieśniactwo używanie tak paskudnego słowa w odniesieniu do gównianej kwoty 64 groszy. kropka.
    • gandzia4 Re: dymanie 29.10.11, 18:11
      Matko jedyna o durne kilka groszy zadymę taką robićuncertain Sporo zakupów robimy przez neta i zazwyczaj kurier wydaje mi resztę bez problemu, jeśli nie mam końcówki drobnymi, ale jeśli nie ma paru groszy to dla mnie akurat nie problem. Dzięki temu kurierzy z firm z których najczęściej korzystamy, potrafią zostawić mi przesyłkę, pomimo, że dopiero miałam wyjść do bankomatu po kasę i podrzucić mnie do owego sprzętu. Zauważyłam, że w większości przypadków traktowanie ludzi jak ludzi i nie robienie afer o pierdoły procentuje. Znam osobę która ma wiecznie problemy ze wszystkimi ekspedientkami i listonoszami, że o banku i spółdzielni nie wspomnę, korzystamy z tych samych sklepów, ten sam listonosz dostarcza nam przesyłki. Różnica jest tylko jedna ja wiem jak to jest być ekspedientką i zbierać joby od upierdliwych klientów i zawsze staram się z uśmiechem podchodzić do osób z których usług korzystam, ona traktuje tych ludzi z góry, bo ona wszak im łaskawie płaci i jest autentycznie często chamska, dlatego często dostaje wczorajsze bułki, albo podeschniętą wędlinę. Mi kasjerka w markecie potrafi z uśmiechem powiedzieć: pani tego to dzisiaj nie kupuje, bo od jutra w promocji będzie za pół ceny, albo: pani zaczeka ja pani z chłodni przyniosę świeżą zieleninę, a dla tej mojej znajomej nie ma litości.
    • olakociak Re: dymanie 29.10.11, 19:24
      Ha, ja miałam inną sytuację - to ja dostałam gratis od kuriera złotówkę. Miałam ostatnią dychę i nie miał wydać , sklepu w pobliżu nie było a ja te 9 zł potrzebowałam - powiedział, że jakoś przeżyje i następnym razem dam 2smile Bardzo mi miło byłosmile
      A mój ojciec na dzielnicy zawsze pierwszy emeryturę dostaje, zawszesmile ale końcówek nie żałuje - ulubiony klient naszych listonoszysmile jeszcze kawą chce częstować albo piwem:p
      Nie robiłabym afery o 64 gr... no chyba żebym potrzebowała pilnie to kto wie....
      • tysia77 Re: dymanie 29.10.11, 20:39
        Ja prawie zawsze płacę za zakupy z góry,więc nie mam problemu z resztą. Nie oczekiwałabym od kuriera czy dostawcy pizzy,że wyda mi tak dokładnie. Gdyby mi zależało na reszcie co do grosz to poprostu miałabym odliczone dokładnie pieniądze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka