Dodaj do ulubionych

kulinarne gafy....

19.11.11, 17:57
dzisiaj mi sie przytrafilo niefortunne zdarzenie wink
Mianowicie gotowalam rosol, kurka z rynku od gospodarza kupiona i wlozona do garnka sie gotowala. Zachcialo mi sie domowego makaronu i tak sie zakrecilam z tym ciastem, ze zapomnialam warzyw obrac i wrzucic do rosolu. Malo tego ja ten rosol 3 godz. gotowalam jeszcze go doprawilam big_grin Zanim sie zorientowalam to makaran zdazylam juz ugotowac sad
Dziecior jeczy, ze glodny, na gorze cora z przyszlym zieciem tez glodni, chlop glodny, a ja w stresie cala suspicious
Przeprosilam towarzystwo za maly poslizg i dogotowalam te cholerne warzywa. W duchu siem zwyzywalam zem sklerotyczka suspicious
Acha... i to chyba przez te rogaliki wedlug karry przepisu, po po obiedzie mialam piec i znowu ciasto gniesc suspicious

Ps. Rogaliki wyszly przepszne wink

Pochwalcie sie kobitki jakie kulinarne wpadki macie na swoim sumieniu tongue_out
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: kulinarne gafy.... 19.11.11, 18:29
      eeetam, bez warzyw też można zjeść.
      ostatnio zapomniałam posolić ziemniaki uncertain
    • ez-aw Re: kulinarne gafy.... 19.11.11, 18:32
      Osobiście mało mam gaf kulinarnych. Ale zawsze podobał mi się ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,49213,71877906,71877906,Bledy_ktore_popelnic_nalezy.html
    • cura_domestica Re: kulinarne gafy.... 19.11.11, 18:43
      To było jakieś 9 lat temu , pierwsze święta BN w nowym domu. Znalazłam w jakiejś gazecie ciasto z makiem , takie wielowarstwowe wyglądało pysznie. Namieszałam się , narobiłam w tej kuchni , piecyk już zagrzany , nakładam te warstwy dokładnie wg przepisu , otwieram piecyk i co... , dupa - blacha za szeroka mniej więcej o 10 cm suspicious weszła by do piekarnika jedynie na skos wink nie powiem czym wtedy rzucałam tongue_out
      • sewa.49 Re: kulinarne gafy.... 19.11.11, 19:09
        he,he dobre.
        Przypomnialo mi sie jak w zeszlym tygodniu chlebek razowy ze slonecznikiem tostowalam w tosterze.
        Dzien pozniej polozylam wafle do odgrzania na tosterze,a ze robie to dwustronnie to jakis czas trwalo.
        Kawalek chleba razowego zostalo w srodku suspicious
        Zagadalam sie z corka i po chwili poczulam straszny smrod, siwy dym rozniosl sie po chacie. Mialam wietrzenie pomieszczen przez pare godzin i zweglony chlebek ze slonecznikiem spalonym big_grin
    • bei Re: kulinarne gafy.... 19.11.11, 18:56

      Trzeba było do szybkowara rosol + warzywa i 10 min gotowac- smile

      1. Tak długo gotowałam rosół, az mogłam zrobic już tylko kurczaka w potrawcesmile
      2. Goście wjeżdżają przez bramę, a ja obiad mam zrobiony, tylko trzeba kompot -2 litrowe słoiki z owocami przełożyc do garnka z zagotowaną wodą- by ej rozcienczyc i przelac do dzbanka.
      Co robi bei?- przekłada je do gara z rosołemsmile!
      3. Rosół.....jak jest już dobry to wyjmuję z niego mieso i warzywa- zazwyczaj łyżką cedzakową, jak wielki pośpiech, to na drugi ranek nakładam cedzak- i siup.
      Wstawiłam cedzak do zlewu- by nie nachlapac i siup, ale garnka pod niego nie podłozyłamsmile!

      4. Gołąbki bez zawijania- nie wiem dlaczego- rozpadły sie na patelni, nic to, zsypałam je do naczynia zaroodpornego, zapiekłam i do tej pory proszę o przepis- co to było?smile

      Czasy PRL, podaje kolezance przepis na ryz zapiekany ze sliwkami" robisz tak jak z jabłkami- warstwa ryżu ( w MOIM domysle ugotowanego-) warstwa śliwek, warstwa ryżu, sos, zapiec ok 30 min.
      Kolezanka piekła 6 godzin i dalej twardy ryz, bo wsypała suchy.


      olaromanska.blox.pl/html
      www.dlaleszka.cba.pl/
      • annajustyna Re: kulinarne gafy.... 19.11.11, 20:45
        A do tego ryzu to jaki sos? smaka mi narobilas tongue_out.
    • dziewczyna_bosmana Re: kulinarne gafy.... 19.11.11, 19:28
      Do beszamelu z serem dałam margarynę zamiast masła, efekt skisły zważony sos i wszystko, razem z brokułem mozolnie gotowanym na parze, poszło do kibla.
      • 3-mamuska Re: kulinarne gafy.... 19.11.11, 20:46
        Jakis czas temu zaprosilam znajomych, na obiad i ciacho .Gdy sernik z rosa wsadzilam do piekarnika I sprzatalam kuchnie, znalazlam na blacie 2 budynie ktore mialy byc dodane do masy serowej , do sera daje sie 0.5 litra mleka, bez budyniu masa sie nie zsiadzie.
        Otwarlam piekarnik wsypalam I wymieszalam widelcem, starajac sie nie rozwalic spodu, potem na gore piane z bialek I jakos dalam rade.
    • prigi Re: kulinarne gafy.... 19.11.11, 20:41
      chciałam się pochwalić mojemu przyszłemu, ba! obecnemu, mężowi, swoim ekstra gulaszem. tak bardzo się przejęłam, że wyszedł mi zielony! o kurka blada-nigdy wcześniej, ani nigdy później gulasz nie nabrał takiej intensywnej trawiastej barwy big_grin

      za dużo cebuli, ot cała prawda-tak mi babcia podpowiedziała, gdy jej swoje kulinarne żale wylewałam

      ps. ogólnie to kulinarna noga jestem.
      • prigi Re: kulinarne gafy.... 19.11.11, 20:54
        bei mi przypomniała;
        mój kumpel na studiach zobaczył, że kupuję kukurydze w kolbach. zapytał so przepis-no to mówię, wkladasz do wrzącej wody, gotujesz ca. 10-15 min, sprawdzasz czy miękka, wyciagasz i jesz. następnego dnia kolega opowiada-gotowałem 3 h aż w końcu spalilem garnek, a kolba w środku i tak nie była miękka big_grin
        • a-ronka Re: kulinarne gafy.... 19.11.11, 21:32
          ciasto zebra
          Przepis przed oczami i czytam- dodac kakao ,więc wsypałam do miski ,odwróciłam kartę a tam jak wół DO JEDNEJ CZĘŚCI.....

          sałatka
          Przepis przed oczami i czytam- wsypac ser zółty,wsypac jajka starte na tarce,wsypac tunczyka,wsypać cebulkę,wsypac zółtka.Heheheh cala miska pełna a na dole kartki dopisek MIEDZY KAZDĄ WARSTWE DAC MAJONEZ....
          • schiraz Re: kulinarne gafy.... 20.11.11, 23:51
            A-ronka śmieję się do rozpuku smile) Ja też tak kilka razy miałam, wszystko dokładniusio wedle przepisu wykonałam a na dole dopisek niweczący moje starania...
          • aniazm Re: kulinarne gafy.... 22.11.11, 14:30
            Test na 100 pytań, minuta do rozwiązania, ostatnie polecenie - nie rozwiązuj testusmile Jakby człowiek przeleciał tekst do końca, to by się nie zdziwiłsmile

            od tego momentu "przelatuję" tekst oczami, do końca i wyłapuję istotne dla mnie rzeczysmile
    • otojestemtu Re: kulinarne gafy.... 20.11.11, 15:30
      Prawie kulinarnie :
      Kupiłam sobie dzisiaj po zakupach hod-doga, na czas władowania zakupów do bagażnika położyłam go na fotelu, w ciągu 3 minut zdążyłam zapomnieć że tam leży i siadłam na niego swoim szanownym zadkiem, zmasakrowałam hod-doga, a takiego miałam smaka na trochę śmieciowego żarcia big_grin
    • paskudek1 Re: kulinarne gafy.... 20.11.11, 18:17
      dosyc dawno temu, mamusia poprosiła odcedzić grzyby ugotowane. Stały sobie w garnku na kuchence. Tylko zapomniała mamuisa dodac ze odcedzić DO GARNKA ten wywar. Wywar wylądował w zlewie, jak ten rosó powyżej smile Zupę grzybową szlag trafił smile Innym razem moja mama obiecała mi na imprezę szkolną upiec ciasto, metrowca Tam jest w rpzepisie półtorej szklanki mąki. Mama zrobiła co trzeba, pomieszała, podzieliła ciasto, do części dodała kakao wlała do foremek, włożyła pierwszą foremkę do prodiża i.... zobaczyła na stole samotnie stojące pół szklanki mąki smile odmierzyła i zapomniała wsypać. Ciasto wyszło, ale troszkę krótsze. niedopieczony środek wywaliłyśmy smile
      Ostatnie co pamiętam to przypalny muszynek bo oglądałyśmy Bergeraka a takie luksusy jak minutnik wtedy u nas nie istniał smile
    • akasya Re: kulinarne gafy.... 20.11.11, 18:59
      Ja jak dziecięciem jeszcze byłam to chciałam zrobić wrażenie na chłopaku i zaszalałam z lasagne. Przepis znalazłam, czytam, robię, ale w pewnym momencie stwierdziłam, że coś nie tak z przepisem i zaczęłam "gotować po swojemu". Lasagne stała się pożywką dla kibla, a my dzwoniliśmy po pizzę... Od tamtej pory wychodzę z założenia, że noga jestem z gotowania i nie popełniam tego występku zbyt często big_grin
    • aniuta75 Re: kulinarne gafy.... 20.11.11, 19:13
      Miałam zrobić farsz do uszek czy do pierogów na BN. Wstawiłam grzyby do gotowania. Tjaaa tylko zapomniałam je namoczyć i opłukać porządnie. Po ugotowaniu próbuję jednego grzybka a tam piasek między zębami wrrr. Ugotowane grzyby płukałam w zimnej wodzie, trochę mniej piachu było czuć big_grin.
      • aniuta75 ps 20.11.11, 19:14

        A co to za rogaliki? suspicious
        • amoreska Re: ps 20.11.11, 19:33
          Zapewne te
      • elske Re: kulinarne gafy.... 20.11.11, 21:27
        Kiedy byłam nastolatką, postanowiłam upiec ciasto z bardzo dużą ilością świeżych truskawek. Ciasto się ugotowało. Z wierzchu było ładnie przyrumienione, ale cały spód to zakalec. Kurom smakowało big_grin.

        Moja siostra, kiedy była jeszcze w podstawówce : miała usmażyć filety z ryby na obiad. Pamiętała że tato obtacza ryby w czymś białym, więc ona obtoczyła je w soli big_grin. Nawet pies nie chciał tego skubnąć.
        Siostra pózniej skończyła technikum gastronomiczne z tytułem technik żywienia zbiorowego, a pózniej Akademie Rolniczą, kontynuowała ten sam kierunek i ma tytuł inżyniera tongue_out.

        Odwiedziłam kiedys mojego chłopaka.Jego mama akurat wróciła z pracy ( nauczycielka), przyniosła ze sobą obiad ze stołówki. Wszyscy siedzimy w kuchni , a mama mówi że zjem z nimi, obiad za chwilke będzie, tylko rosół odcedzi. Położyła durszlak na zlewie, wlała do niego rosół i obserwowała jak wszystko ładnie spływa do odpływu. Zapomniała podstawić garnek big_grin.

        A to jest dla mnie hit nr 1. Koleżanka w pracy opowiadała : wyjechała na kilka dni . Kiedy wróciła do domu, tato powitał ją tymi słowami : Basiu, jak dobrze że juz jesteś. Słuchaj, chciałem sobie zrobić jajko na miękko. Już pół godziny to jajko gotuję, a ono cały czas jest twarde. No i co teraz zrobić ?
        • bei Re: kulinarne gafy.... 20.11.11, 23:25
          Miałam 9 lat.
          Przyszłam ze szkoły, na stole kartka napisana przez mamę "Rafał, ugotuj ziemniaki stojace w garnku, tylko posol, utłuczone podaj do miesa w garnku obok.
          Postaiwłam ziemniaki na płycie, posoliłam, ugotowałam, i potraktowała tłuczkiem.
          Przyszedł tata-(Rafał)- a ja

          _ jakie dziwne ziemniaki na zimę kupiliście, STRASZNIE WODNISTE!
    • mamba30 Re: kulinarne gafy.... 21.11.11, 08:51
      wczorajsze makowce, kruwa muć...

      za słabo zawinęłam, znaczy papieru pożałowałam i napuchły, papier, który był przymały wyciągnęły spod siebie i całe popękały

      wqrwiona taka byłam wczoraj że hej

      na szczęście na pocieche zrobiłam se 55 sztuk ruskich, pyszne wyszły
    • milva_barring Re: kulinarne gafy.... 21.11.11, 09:08
      W wakacje pojechałam do rodziny. Okazało się, że kuzynom wyskoczyła niespodziewanie wycieczka, oni bardzo rzadko gdzieś wyjeżdżają, więc powiedziałam, że zaopiekuję się ich "dziećmi" (20, 14, 11 lat). Zapomniałam, że średni ma urodziny. Zażyczył sobie w prezencie ciasta shrek, takiego jak to.

      OK, przepis mam, składniki kupione. Zaczynamy. Okazało się jednak, że piekarnik jest dość wysłużony i ma pościerane oznaczenia typu grzanie górne, grzanie dolne, termoobieg. Z temperaturą sobie jakoś poradziłam. Kuzynka nie odbierała telefonu, była poza zasięgiem. Pierwszy biszkopt błyskawicznie się spalił na wierzchu i był surowy na dole. Drugi już nastawiłam jak trzeba. Ale też na spodzie był ciągle niedopieczony. Piekłam godzinę i nic. W końcu się wkurzyłam, wyjęłam z formy, odwróciłam na drugą stronę i tego zakalca od góry przypiekłam. Potem już było z góry.
      Ciasto zniknęło w okamgnieniu. Ale co się naklęłam, to moje.

      Innych spektakularnych gaf nie pamiętam.
    • olinka20 Re: kulinarne gafy.... 21.11.11, 13:06
      Wszystkich to nie pamietam, bo bym ksiazke musiała napisac big_grin
      Dziecieciem byłam, mama pojechała z blizniakami na "zielone kolonie" miałam usmazyc na obiad udka z kurczaka.
      Jak krowie na rowie mama zostawiła instrukcje.
      Kupiłam z indyka ( bo kurczakowego nie było) usmazyłam, w miedzyczasie sie zaczytałam, troche sie spaliłym oskrobałam i tata zjadł ( mi jakos mineła ochota)
      Efekt- pies ( bo dostał moja porcje) i ojciec mieli okropną biegunke.
      Ostatnio ( ale to sie chwalilam ) wstawiłam buraki, p mi powiedział, ze gotuja sie ze 3 godziny, ale zapomniał ze mowi to DO MNIE i nie dodał, ze nie na ful pełnym ogniu i zeby sprawdzac.
      Ta sama historia, otworzyłam ksiazke, dopiero jak jakos siwo sie zrobiło od dymu stwierdziłam, ze cos jest nie tak.
      Garnek do koszauncertain
      To takie najbardziej spektakularne.
      • opium74 Re: kulinarne gafy.... 21.11.11, 14:20
        lat kilkanaście.
        Przyszłam do domu. Nastawiłam na gaz zupe. Poszłam z ksiązką do pokoju...od lektury odciągnął mnie dym i smród.
        Nic to zjem II danie, nastawiłam ziemniaki.... ciąg dalszy jak wyżej....
        nic to zjem kotlety mielone z chlebem........ciąg dalszy jak wyżej.....
        Nic to napije się herbaty i zjem kanapke.....ciąg dalszy jak wyżej.....
        Mama jakims cudem mnie nie zabiła a ja nawet nie pamiętam co to za ksiązka była big_grinbig_grin
      • sewa.49 Re: kulinarne gafy.... 21.11.11, 14:29
        Bedac dzieciem za czasow komuny ( zero towaru w sklepach ) wrocilam ze szkoly bardzo glodna. Znalazlam w lodowce stopki swinskie i postanowilam je usmazyc big_grin Podsmazylam z jednej, a pozniej z drugiej strony. Barwe przybraly zlocista, a ja glupia myslalam ze sa juz gotowe big_grin Tylko sprubowalam i nie moglam ani ksztyny zebami odgryzc big_grin Mialam jeszcze do mamy pretensje, ze byly twarde suspicious
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka