ratunku.......Od soboty cierpi biedaczek na rozstrojenie zoladka.
Podejrzewam rota, tym bardziej, ze w zeszlym tygodniu mlody mial takie same objawy.
Synek poradzil sobie z choroba w ciagu trzech dni, a u chlopa brak poprawy ( tak mowi )

Od lekarza dostal zwolnienie, ale zadnych lekow mu nie przepisal
W tej sytuacji na mnie spadly jego obowiazki, nie zebym sie skarzyla co to, to nie, ale czy on mnie w ciula nie robi?
Do tego jeszcze laptop sie zje...l
Ps. Jak dlugo moze takie chorobsko trwac ?