Kot to wysterylizowana kotka, bialo-czarna, nie mam pojecia ile ma lat, ale wyglada na rok-dwa.
Jest wyjatkowa przylepa, taka co to by tylko na kolanach czlowieka lezala i mruczala

Jest kotem generalnie podworkowo stajennym, ale mieszkala tez w domu i jest nauczona korzystania z kuwety. Odrobaczana, szczepiona, odpchlana regularnie spot-on'em.
Dziewczyna, ktora trzyma u mnie konia w pensjonacie przywiozla ja do mnie z poprzedniej stajni, jednak nie mam warunkow zeby wziasc ja do domu (wlasne dwa koty, w tym jeden niemal identyczny jak ta kotka

, dog niemiecki) a tak na zewnatrz ja trzymac niebardzo mam sumienie, zwlaszcza, ze boi sie samochodow, z jednym juz miala bliskie spotkanie, a mieszkam w sasiedztwie ulicy, malo ruchliwej ale jednak. Dziewczyna jest w stanie dokladac sie do jej utrzymania, byleby tylko znalazl sie dla niej jakis cieply, bezpieczny kąt
Zdjecie przyrzekam zamiescic jutro, w przyblizeniu kotka wyglada tak:
kot