Dodaj do ulubionych

red-truskawa

20.06.12, 22:39
Towarzyszyłam dzisiaj przy porodzie w Raszei i powiem Ci jedno - polecam ten szpital !
Położne fantastyczne, sale porodowe super, są drabinki, lina, piłka, materacyk. Pełna dowolność w poruszaniu się w I okresie, pełna dowolność w pozycji w II. Dziecko po urodzeniu daja na brzuch i leży ile chcesz.
Moja klientka zjawiła się z planem porodu, wszystko co tam spisała było w pełni respektowane a jeśli nie można było, miała to dokładnie wytłumaczone.
Naprawdę fajnie smile
To według mnie najlepszy szpital położniczy w Poznaniu, byłam już we wszystkich.
Obserwuj wątek
    • nini6 Re: red-truskawa 20.06.12, 22:40
      Łe, sorry, miało iść na priv, skutki niespania od 40 h.
    • red-truskawa Re: red-truskawa 20.06.12, 23:06
      Nini dzieki bardzo. Wlasnie zastanawiałam sie gdzie tym razem. Niby w sw rodzinie nie tak zle ale z dowolnoscia pozycji do porodu to standard czyli zadna dowolnosc sad
      A czy ty jestes położną bo piszesz ze twoja klientka...
      rozumiem ze sala do porodu rodzinnego- wiesz moze ile kosztuje?
      • nini6 Re: red-truskawa 21.06.12, 08:56
        Jestem doulą, nie położną.
        W Raszei są wyłącznie sale do porodów rodzinnych, cztery, piata zabiegowa, maja kwiatowe nazwy i są urządzone "tematycznie" - my byłyśmy w Nagietkowej: zółto-pomarańczowe ściany, żółty fotel porodowy, zielone żaluzje w oknach, na ścianie obraz z nagietkami, bukiecik nagietków (sztucznych) w wazoniku, w łazience świeca zapachowa w szkle z namalowanym nagietkami. W porównaniu z Lutycką, wykafelkowaną na biało pod sufit jak rzeźnia to niebo a ziemia.
        Za poród rodzinny płaci się 20 zł za wypożyczenie stroju dla osoby towarzyszącej - niebieską bluzę i portki, plus ochraniacze na buty - przebierasz się w szatni, swoje ciuchy możesz zostawić w szafce, kluczyk masz przy sobie.
        Na sali porodowej może być tylko jedna osoba towarzysząca, natomiast można się wymieniać, wtedy druga osoba czeka na korytarzu.
        Niestety nie można się umówić na oglądanie sal, taka opcja jest tylko dla kursantek szpitalnej szkoły rodzenia, ale możesz obejrzeć sale tutaj: www.raszeja.poznan.pl/.
        Pozycje do porodu dowolne, natomiast położna mówiła, że samo urodzenie dziecka na fotelu - mojej klientce to pasowało, natomiast ja myślę, że jak się uprzesz, to przecież cię nikt na siłę na fotel nie wciągnie wink Jednakowoż trzeba mieć silną psyche, nie każdemu chce się walczyć w czasie porodu.
        Położne w większości młode, bardzo sympatyczne, lekarze w większości nadęci, jak to lekarze wink Na szczęście* lekarz przychodzi na sam finał.

        Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania to pisz, jak będę wiedzieć to odpowiem.


        * wg mnie "na szczęście", aczkolwiek rozumiem, ze niektórym lekarz przy porodzie daje poczucie bezpieczeństwa. Ja uważam, dobra położna jest lepsza od lekarza przy porodzie fizjologicznym.
        • red-truskawa Re: nini 21.06.12, 10:36
          Ja tam oczywiscie bede rodzic z mezem. To ze nie można obejrzec sal to mi zwisa czy sa zołte czy fioletowe wink
          A powiedz mi czy ta twoje klientka "wykupila" położna? Mnie sie nie usmiecha rodzic na lezaco, pierwszy raz mi wmówiono ze inaczej nie dam rady i nawet nie oponowalam, ale teraz juz taka "glupia" nie zamierzam byc, przynajmniej chce spróbowac, bo rodzic, za przeproszeniem, z tylkiem do góry, musi byc trudniej ze wzgledu na grawitacje smile
          Ja tam wole aby lekarza nie bylo w ogole, jakos mam do nich dosc "sztywne" podejscie przez to nadecie wlasnie.
          a noworodki sa przy matkach po porodzie caly czas, tzn juz na salach poporodowych?
          • nini6 Re: nini 21.06.12, 11:58
            Nie, moja klientka wykupiła doulę wink
            Tak serio to nie słyszałam, żeby ktokolwiek płacił położnym w Raszei, ani oficjalnie ani nieoficjalnie. Natomiast tak, jak ci pisałam - jak cię kurde mogą zmusić do czegokolwiek, no jak? Siłą..? Najważniejsza jest asertywność własna oraz wsparcie osoby, która jest z tobą, jak ty zaczynasz wątpić w sens swoich przekonań - a to pod koniec porodu bardzo możliwe (np. z doświadczenia mojego: często stosunkowo kobiety zmieniają zdanie co do nacięcia - znaczy pod koniec same o nie proszą, bo rodzenie bez nacięcia trwa dłużej i jest bardziej bolesne. I wtedy trzeba je zmotywować, niekoniecznie od razu spełniać ich życzenia wink )

            Moim zdaniem to jest tak, że jak opłacona położna coś ci każe zrobić, co nie do końca jest po twojej myśli, to to zrobisz bez gadania, bo będziesz przekonana, że skoro jest opłacona, to wie, co robi. Z drugiej strony nie twierdzę, że wykupienie położnej nie wpłynie na jej większe chęci do dostosowywania się, chociaż akurat te z Raszei tym stwierdzeniem obrażam. Bo dały z siebie maksa bez opłacenia.
            Na łóżku porodowym można rodzić na siedząco, jak najbardziej - kwestia jego ustawienia. Ja siedziałam jak na krześle.
            Tak, dzieci są z mamami cały czas.
            • red-truskawa Re: nini 22.06.12, 07:12
              Dzieki nini. Rozwialas moje watpiwosci co do wyboru szpitala.
              Moge jeszcze pisac jak bede chciala cos wiedziec?
              • nini6 Re: nini 22.06.12, 10:33
                Jasne smile
                • mika.858 Re: nini 12.07.12, 20:59
                  nini mam niebawem termin i zdecydowałam się na raszei. czy tam trzeba dzwonić wczesniej czy sa miejsca czy mozna poprostu jechac. I ile się płaci położnej za poród jak nie ma jej na dyzurze?? co łaska?? 600zł to wystarczy?
                  Pozdrawia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka