lopez27.1
29.06.12, 22:28
Witam może ktoś się orientuje co w takiej sytuacji da się zrobić.Koleżanka sprząta na klatkach schodowych na czarno bez żadnych ubezpieczeń po prostu dorabia sobie na swoim osiedlu.W tamtym tygodniu jedna z Pań zamieszkująca w bloku w którym sprząta miała drobny wypadek na schodach w piwnicy (na dwóch ostatnich schodkach było mokro ) koleżanka została posądzona że wylała wodę do piwnicy na schody i owa pani stwierdziła że to koleżanki wina.Dla jasności sytuacji dodam żę koleżanka wcześniej rozmawiała z jedną Panią z owego bloku i powiedziała iż podejrzewa iż chłopcy z osiedla załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w piwnicach gdyż pozostający zapach o tym świadczy i resztki ich imprez (pozostałości jedzenia picia niejednokrotnie sprzątała )Znajoma podejrzewa iż feralnego dnia upadku właśnie chłopcy mogli być w bloku ponieważ kiedy wychodziła z bloku oni akurat stali pod klatką (nie mieszkają w tym bloku) Kobieta posądza ją o wylanie wody - w miejscu w którym się przewróciła była kałuża co jest mało prawdopodobne bo -koleżanka nie wylała wody gdyż tą samą wodą myła sąsiednią klatkę i trochę to dziwne bo schodki które potem myła były suche a jeśli nawet zle wycisneła by mopa nie było by ąż tyle wody żeby stała a schodach .Kobieta odwiedziła koleżankę i dała jej do zrozumienia iż ma dokumenty od lekarza stwierdzające uszkodzenia ciała (siniak i guz ) i że wie że koleżanka pracuje na czarno i w razie konieczności ma świadka upadku -córkę .Z tego co Nam się wydaje chodzi o kasę .żadne argumenty koleżanki do niej nie przemawiały.Na razie koleżanka ją przeprosiła i czeka na kolejny ruch ze strony owej Pani.
Co w tym wypadku zrobić Jak powinna zachować się koleżanka czy powinna płacić tej Pani kiedy ta tego zarząda ,bo do tego właśnie prawdopodobnie ta kobieta dąży.
.nie ma świadka który widział koleżankę wychodzącą z bloku z widerkiem z wodą ,Koleżanka podejrzewa że mogła się przewrócić w nasikanym miejscu (nie raz tam było wcześniej nasikane)