takie mało realne, oprócz wygranej w totka ofkors, bo to oczywista oczywistość...
chciałabym być pilotem samolotów, bo one w różne, fajne miejsca latają.
więc jak wygram w totka, to zapiszę się na kurs dla pilotów.
i jeden dzień w tygodniu poświęcę na wolontariat. schronisko dla psów albo hospicjum.
takie mam marzenia.
a wy?
ps. tak, nudzę się dzisiaj jak cholera, pomimo niepotrzebnego spędzenia godziny na prasowanie i krótki wypad do miasta za hgw czym